FUCKBOOK | MILF |
my blog

story of my life

Ona

October 12th, 2007 by jasmine

Moi rodzice chca, zebym sie nauczyla jezdzic na koniu.
Przez pol roku cwiczylam pod okiem pana Jana.

Pan Jan byl dzokejem zarazem instruktorem. Mial metr piecdziesiat wzrostu. Kiedy na mnie patrzyl, musial zdzierac glowe. Ja mam metr osiemdziesiat. Podobno jestem bardzo wyrosnieta jak na swoj wiek.

Oprocz pana Jana byl jeszcze kon. Czarny ogier. Otello tak go nazywaja stadninie. To kon, na ktorym cwiczylam.
Ten kon wprawial mnie zaklopotanie. Az glupio tym mowic ale ja mysle, ze ja tego konia podniecalam seksualnie.
Kiedy niego zsiadalam po 45 minutach ujezdzania, jego przyrodzenie bylo wielkie jak kij bejsbolowy. do tego czarne jak skorzane rekawiczki mojej mamusi. Strasznie mnie to krepowalo.
No ktoregos dnia, gdy zsiadalam stajni Otella, pan Janek zauwazyl, ze sie rumienie.

-Panienka odezwal sie do mnie to jeszcze pewnie dziewica? Bo on tak tylko reaguje na dziewice.

Bylismy sami stajni. Ja, dzokej Otello ze sterczacym czarnym kijem. To okropne… Wstyd mi sie do tego przyznac. Ale nagle wtedy poczulam, ze jestem podniecona.

Zauwazyl to tez ten wstretny dzokej. wykorzystal mnie seksualnie. jednej chwili sciagnal mi bryczesy. Az za kolana. To musialo strasznie glupio wygladac. Na dole bylam gola, na glowie ciagle mialam toczek. Ale nie nakrycie glowy interesowalo pana Janka. Powiedzial, zebym sie odwrocila oparla dlonie sciane.
-Rozdziewcze panienke rach ciach konik nie bedzie sie juz podniecal oswiadczyl, sciagajac spodnie. Ale nie poszlo mu to tak latwo. To przez ta roznice wzrostu. Okazalo sie, ze jego penis nie siega do mojej pochwy. Dlatego musial pojsc na drugi koniec stajni przyniesc taboret. dopiero stojac na taborecie wszedl we mnie mnie rozdziewiczyl.

Kiedy tato wszystkim sie dowiedzial, strasznie sie zdenerwowal.
Pan Janek juz nie pracuje stadninie.
Zwolnili go.

Mam teraz nowego instruktora.

I nowego konia. Zamiast tamtego zboczenca. Skonczylam juz trzydziesci lat, mam slicznego trzyletniego synka meza ktorym mimo prawie 10 letniego stazu malzenskiego, wciaz jestem zakochana…

Mam wrazenie, ze wcale sie nie zmienil od chwili ktorej sie poznalismy, on wciaz zapewnia mnie tym samym. Jest starszy ode mnie dokladnie lata miesiace, ale aktywny tryb zycia zamilowanie do zeglarstwa, sprawily ze zachowal mlodziencza

sylwetke przygladajac sie czasami jak bierze prysznic zazdroszcze Marcinowi tego plaskiego, twardego brzucha. lozku tez byl niesamowity… chociaz od urodzenia Adasia jakby cos zaczelo sie wypalac, chyba popadalismy rutyne. Dawniej potrafilismy kochac sie kazdej porze kazdym (prawie) miejscu do dzisiaj czerwienie sie na wspomnienie kilku naszych odwazniejszych “razow”.

Dzisiejszej nocy nie bylo zle, synek zostal na noc babci, moglam wiec pokrzyczec tak jak lubie. Mimo jednak, ze niby wszystko bylo ok, to czulam jakis niedosyt. Przypominalo to solidnie wykonany program obowiazkowy. Najpierw pocalunki, potem on piescil mnie jezykiem, potem ja jego, od przodu, od tylu fontanna na plecy. Naprawde bylo mi dobrze tylko ze znowu tak samo… jeszcze do tego nie dane mi bylo nacieszyc sie dlugo mezem, znowu musial wstac nieludzkiej porze. Zdazyl tylko cmoknac mnie policzek juz go nie bylo.

Jak tylko wyszedl do pracy, znowu zaczynalam go pragnac. Przeciagnelam sie leniwie babcia przyprowadzi Adasia dopiero jutro rano, wiec mam caly dzien tylko dla siebie.
Bylam jeszcze rozgrzana cieplem jego ciala, czulam wciaz slodki zapach nasienia jakim przesiaknela posciel. Usiadlam na lozku patrzac duze lustro na drzwiach, sciagnelam powoli koszulke. Mialam jeszcze calkiem zgrabna figure, chociaz brzuszek biust nosil jeszcze slady ciazy. Pomyslalam Marcinie jego zdecydowanych dloniach pieszczacych szyje kark, masujacych delikatnie piersi. Jak on to robil? Polozylam dlonie na karku staralam sie poczatku niesmialo nasladowac jego dotyk. Wodzilam palcami po szyi, zsunelam nizej, dotknelam piersi. Kiedy przesunelam opuszkami palcow po twardniejacych sutkach, poczulam znajome cieplo rozchodzace sie po calym ciele. Nigdy wczesniej nie piescilam sie sama nie liczac kilku nieudanych prob, kiedy kolezanka internatu odkrywalismy wspolnie tajemnice naszych dojrzewajacych cial.

Teraz nabieralam coraz wiekszej ochoty na bardziej zaawansowane pieszczoty powoli przesunelam reke na brzuch. Po chwili zsunelam ja jeszcze nizej, az do linii starannie przycietych wlosow. Marcin lubil mnie taka wygolona waskim paskiem krotko przycietych wloskow, tez sie sobie podobalam. Druga reka tym czasie nadal zajmowala sie moimi sutkami, wyobrazalam sobie, ze to On mnie tak dotyka. Przed soba mialam fascynujacy widok atrakcyjna, dojrzala kobieta siedziala na rozpalona na brzegu lozka najwyrazniej piescila sie bezwstydnie. Rozchylilam jeszcze bardziej nogi patrzylam na siebie jak na kogos obcego, podniecajac sie coraz bardziej. Zawstydzona swoim pozadaniem, przymknelam oczy opuszkiem palca musnelam swoja szparke. Byla juz nieco wilgotna, co pozwolilo mojemu paluszkowi wsunac sie glabiej. Kiedy dotknelam lechtaczki, nie moglam opanowac westchnienia rozkoszy, momentalnie zrobilam sie srodku cala mokra.

Dopiero teraz zdalam sobie sprawe jaka bylam spieta, rozluznialam sie stopniowo, mruczac rytm moich palcow. Uswiadomilam sobie, ze wcale nie musze zachowywac sie cichutko moge sobie pozwolic na wiecej… Przesunelam palcem dolu do gory, sciskajac jednoczesnie swoje piersi wydalam stlumiony okrzyk. Potem znowu znowu kilka razy dolu do gory teraz juz dwoma, mokrymi palcami, za kazdym razem krzyczac coraz glosniej. Robilam sie coraz smielsza, glosniejsza kazdym ruchem bardziej podniecona. Wstalam lozka usiadlam na miekkim dywanie, tuz przed lustrem, rozkraczylam sie przed nim wypielam cipke, tak zeby dokladnie widziec jak zaglebiaja sie niej moje palce. Teraz juz nie wstydzilam sie patrzec, czulam sie jak panienka filmu ktory kiedys przyniosl kiedys przyniosl Marcin. Nigdy na mnie nie dzialaly (przynajmniej tak jak na niego), ale teraz przypinalam sobie obejrzane wtedy sceny rzniecie jaki wtedy mi zafundowal patrzac ekran na onanizujaca sie kobiete. teraz, dokladnie tak samo jak ona robilam sobie dobrze, szybkimi ruchami, krzyczac juz bez zahamowan doprowadzalam sie do orgazmu. Przymknelam oczy wyobrazilam sobie, ze to Marcin piesci mnie brutalnie. Puscilam wodze fantazji, palcami jednej reki rozchylilam cipke, druga dotykalam samej lechtaczki, stopniowo zwiekszajac tempo. Unosilam rytmicznie posladki patrzylam na nia zafascynowana, cala blyszczaca od wilgoci, dotykalam sliskimi palcami czujac wzmagajace sie podniecenie. Juz nie byla cipka byla pizda domagajaca sie kutasa meza.

Wulgarne mysli rozgrzewaly mnie jeszcze bardziej. wlasciwie dlaczego meza? Jak fantazja to dlaczego nie pojsc na calosc nie wyobrazic sobie pieprzenia kims innym? Juz na sama mysl takiej perwersji poczulam nieziemska rozkosz. Ten Tomek ktorego poznalam kiedys na basenie zupelnie inny niz Marcin, ale tez jej sie podobal, pieknie zbudowany opalony na braz. Wtedy zwrocilam uwage na usmiech, ale teraz myslalam tylko jak duzy twardy jest jego penis. Az krzyknelam, wyobrazajac sobie jak wyciaga go ze slipek. Myslalam tym jak ociera sie sterczacym kutasem moje policzki wpycha do ust, przytrzymujac mnie za wlosy. Mialam przed oczami kazdy szczegol obciagajacy sie napletek, jezyk ktorym go piescilam, prawie czulam jaki jest goracy, duzy twardy. Jak obraca mnie, rozchyla platki mokrej rozowej cipki wchodzi do srodka rozpychajac scianki. Nie moglam juz dluzej wytrzymac. Nastepna scena jaka sie pojawila moim myslach pojawila sie rownoczesnie moim orgazmem. Sterczacy pulsujacy czlonek Tomka, lepkie cieple nasienie tryskajace na moja twarz, piersi brzuszek…

Bylam wykonczona, oddychalam ciezko. Czulam sie cudownie, ale bylo mi strasznie wstyd… glowie pojawialy sie wciaz pytania. Czy zdradzilam meza? Czy bylabym zdolna do zrobienia tego co wlasnie sobie wyobrazilam? najgorsze czy Tomkiem byloby tak cudownie jak przed chwila?

Uslyszalam kroki klucz przekrecany zamku. Marcin? Co on tu robi tej porze? Szybko zgarnelam posciel, narzucilam koszulke poprawilam wlosy. Czulam sie przylapana na goracym uczynku, wciaz jeszcze rozkojarzona, zawstydzona wyrzutami sumienia. Marcin wszedl, odlozyl teczke rzucil krotko znikajac lazience:
- Szykuj sie, pojedziemy cos zalatwic.
- Ale co, dokad? jeszcze nie doszla do siebie
- Znajomy prosil zeby zaopiekowac sie jego mieszkaniem, musi wyjechac.

Dopiero teraz, wycierajac rece spojrzal na nia dziwnym wzrokiem.
- Cos sie stalo? Jestes jakas rozpalona, dobrze sie czujesz?
- Tak, wszystko porzadku, daj mi pol godziny.

Gdyby tylko wiedzial…

Godzine pozniej wjezdzalismy na podjazd przed skromnym, ale dobrze utrzymanym domkiem. Rowno przystrzyzony trawnik kwiaty zadbanym ogrodku swiadczyly dobrze wlascicielach. Marcin wszedl pierwszy od razu skierowal sie do przytulnej kuchni.
- Napijesz sie czegos? zapytal tonem gospodarza. Musial juz tu kiedys byc.
- Tak, zrob herbaty. Czyj to dom? zapytala mimochodem.
- Kolegi pracy, juz ci mowilem. Musial pilnie wyjechac, wraca jutro.
- jego zona?
- Lona musiala jechac nim.

Czulam, ze nie do konca jest ze mna szczery, ale nie chcialam drazyc tematu.
Usiedlismy herbata na kanapie obszernym salonie, urzadzonym dosc funkcjonalnie, jak zdazylam zauwazyc. Przed nami stala na puszystym dywanie szklana, prosta lawa ekran telewizora, po bokach dwa fotele.
Marcin podszedl do szafki ogromnym telewizorem grzebal cos przy DVD.
- Moze sobie cos obejrzymy?

Znalam ten wyraz twarzy taki sam jak wtedy kiedy pytal szybki numerek przed wyjsciem do pracy. Czulam co chodzi ale spytalam:
- co znalazles?
- Wiesz przeciez… obejrzymy? Jestesmy sami…

Ciagle jeszcze bylam pod wrazeniem dzisiejszego poranka poczulam jak powraca tamto uczucie. Czyzby sie domyslal?

Tak, mialam ochote obejrzec film porno, chcialam jeszcze raz zobaczyc to, co niespelna dwie godziny temu sobie wyobrazalam. Ale czy na pewno tutaj? jak sie do tego przyznac przed mezem? Na szczescie nie musialam, wystarczylo moje milczenie. Marcin usiadl kolo mnie pilotem wlaczyl film. Polozyl mi lewa reke na kolanie, prawa objal przyciagnal do siebie. Na ekranie wlasnie jakas para zaczynala igraszki. On stal, ona kleczala przed nim, rozpinajac rozporek. Lewa reka Marcina przesunela sie wyzej, zaczal sie do mnie dobierac. Bylam juz podniecona, na pewno to zauwazyl, ale mialam pewne opory dziwnie sie czulam tym obcym miejscu.
- Marcin, ale czy tutaj…
- Nic sie nie boj, bedzie ok.

W tym czasie dziewczyna na filmie uporala sie rozporkiem wlasnie wyciagnela niego sterczacego olbrzyma. Moje opory zniknely mimowolnie jeknelam, rozchylajac usta. Musialo to podzialac na mojego meza, bo wsuwajac mi dlon majtki, drzacym podniecenia glosem spytal
- Masz ochote?

Uwielbialam ten ton, wiedzialam ze jest napalony. Ja zreszta tez juz nie moglam sie opanowac. Jego palce juz wsunely sie do srodka, czulam jak jestem mokra sliska.
Pocalowalam go zaczelam rozpinac mu koszule. On tym czasie zdjal spodnie wyciagnal ze slipek gotowego do akcji kutasa. Uwielbialam kiedy byl taki twardy, nie namyslajac sie wiec dlugo nachylilam sie zaczelam go ssac, lizac piescic. Byl mniejszy niz ten na ekranie, gdzie, jak katem oka zauwazylam, para na filmie robila to samo. Tylko, ze tamten ledwo miescil sie dziewczynie do ust. Maz odgarnal mi wlosy widzac jak patrze na telewizor spytal tym samym, goraczkowym tonem.
- Podoba ci sie?
- Tak, bardzo, jest taki duzy odparlam smialo, chociaz obawialam sie troche reakcji
- Ochhh! jeknal wyprezajac sie.

Chwycil mnie za wlosy, docisnal glowe, teraz to juz nie ja piescilam jego, tylko on po prostu rznal mnie usta.
- Chcialabys takiego?
- Och, tak, chce poczuc wielkiego obcego chuja podkrecalam sie coraz bardziej.

Sama zaczelam sobie wyobrazac… Tylko ze wlasciciel owego olbrzyma mial nie widziec czemu twarz Tomka porannej fantazji. Zmienilismy pozycje teraz kleczalam na kanapie wypieta pupa, Marcin stal za mna, posuwal rytmicznie kontynuowal watek:
- chcialabys to zrobic dwoma facetami?
- Och, marze tym, chce miec sobie dwa kutasy na raz czuc jak mnie rozpychaja.

I prawie tak czulam, bo kiedy maz pieprzyl mnie od tylu, ja wyobrazalam sobie Tomka robiacego to samo od przodu. Bylam tak podniecona, ze mialam autentycznie ochote na orgie. Przez glowe przelatywaly mi luzne obrazy, ja Marcinem Tomkiem roznych konfiguracjach…
Marcin byl juz blisko, wyszedl ze mnie spytal:
- Na co masz ochote?
- Chce zobaczyc jak sam sie spuszczasz na swoj brzuch naprawde chcialam to zobaczyc.
- Ale ty dokonczysz sama?

Patrzylam jak robi sobie dobrze, szybciej mocniej niz zwykle ja mu to robilam. Polozyl sie na kanapie, ja patrzylam zafascynowana jak dochodzi. Moje palce same zawedrowaly do cipki konczyly to co moj maz zaczal. Ulozylam sie tak, zeby dokladnie widzial jak wkladam je do srodka sciskam skapana naszych sokach lechtaczke. On tym czasie, patrzac co robie, zacisnal dlon na pulsujacym czlonku wiedzialam, ze wytrysnie lada chwila. Pochylilam sie nad wyprezonym do granic mozliwosci kutasie otworzylam usta, nie przestajac sie piescic. chwile po tym jak poczulam chlusniecie smak spermy, dostalam megaorgazmu. Zlizujac to czego nie polknelam za pierwszym razem, ssalam sztywnego ciagle jeszcze mezowskiego penisa dochodzilam do siebie.
Lezelismy tak jeszcze przez chwile, nie zmieniajac pozycji. Na ekranie jeszcze trwala akcja, ale to juz nas nie interesowalo.

Nagle Marcin wylaczyl film spytal:
- Naprawde chcialabys to zrobic dwoma?

I znowu nie wiedzialam co powiedziec. Teraz kiedy podniecenie opadlo, nie byla pewna czy naprawde mialam na to ochote. Ale zwyciezyla moja przekora:
- Tak, przy sprzyjajacych okolicznosciach. ty?
- Chyba taz, chociaz bylbym na pewno zazdrosny, wolalbym na przyklad para
- Masz na mysli dwie pary
- Tak odczekal chwile musze ci sie do czegos przyznac

Zamarlam oczekiwaniu. Czyzby on…? Nie raczej nie…
- Mow.
- Lona tego kolegi byla kiedys moja dziewczyna, jeszcze zanim sie poznalismy.

Nie bylam zazdrosna przeszlosc, wyjasnilismy sobie przeciez juz chyba wszystko, zreszta ja tez nie bylam dziewica.
- I…? spodziewalam sie dalszego ciagu
- oni wcale nie wyjechali
- Jak to?
- Byli caly czas tutaj, pokoju obok

Szok! Wlasnie uprawialam wyuzdany seks pod bokiem prawie obcych ludzi
- Ale dlaczego?

Skrzypnely drzwi pojawily sie dwie sylwetki.
- Bo bardzo chcielismy was zobaczyc

Podskoczylam wrazenia, starajac sie jednoczesnie przykryc kocem.
- Ewo, poznaj, to Marta Jacek Marcin ogole sie nie przejmowal.

Odruchowo skinelam glowa dopiero teraz zobaczylam ze sa nadzy. Marta byla drobnej budowy, nieco szczuplejsza ode mnie, ale tez mniejszym biustem. Jacek mial mniej wiecej posture mojego meza, roznil sie niewielkim brzuszkiem. Niechcacy spojrzalam nizej cipka Marty wygolona byla zupelnie na gladko, Jacek tez nie mial tam ani jednego wloska.
Czulam sie dziwnie cieszylam sie ze to Marta przerwala krepujace milczenie.
- Przepraszam za to wszystko Ewo, czy ramach przeprosin mozemy sie wam zrewanzowac?

Odzyskiwalam juz jasnosc myslenia staralam sie trzezwo ocenic sytuacje. Byl srodek dnia, my obcym domu, obcymi (dla mnie) ludzmi, tej krepujacej sytuacji. Nagle wszystko zrozumialam. Marcin od poczatku to ukartowal, musial sie nimi dogadac, co bylo tym latwiejsze, ze wczesniej znal Marte. nic mi nie powiedzial, bo wiedzial ze nie zgodzilabym sie na to. Teraz postawil mnie przed faktem musialam zdecydowac. Przypomnialam sobie swoje fantazje, nasz seks sprzed chwili pytania Marcina…
- Tak, zdaje sie ze winni jestescie nam przedstawienie…

Spojrzalam jeszcze raz, juz odwazniej zauwazylam ze penis Jacka jakby sie powiekszyl.
Wyraznie oboje byli podnieceni, na mnie tez zaczela dzialac niezwyklosc sytuacji…
Gospodarze odsuneli lawe przystapili do dziela. Siedzielismy doslownie metr od nich, na kanapie, jak prawdziwi widzowie na przedstawieniu.

Kutas Jacka byl juz pelni gotowosci, mialam teraz okazje docenic jego rozmiary. Katem oka zauwazylam jak Marcin mi sie przyglada czulam ze jest chyba troche zazdrosny.
A ja patrzylam jak Marta robi Jackowi loda bezwstydnie wypina pupe naszym kierunku. Teraz ja bylam troche zazdrosna patrzac jak Marcin przeniosl wzrok na jej cipke. Poruszala nia rytm obciagania wyraznie nas prowokujac. Jacek patrzyl mi oczy wydawal siebie miarowe jeki.

Nie odrywajac od nich wzroku, polozylam reke na penisie Marcina, ktory juz zdazyl sie zregenerowac. Obciagalam go powoli, maz zrewanzowal mi sie wsunieciem palca do cipki rowniez zaczal piescic. Wiedzialam, ze na nas patrza podniecalo mnie to coraz bardziej. Rozchylilam szeroko uda, pokazujac Jackowi jak Marcin robi mi dobrze. Marta zmienila pozycje teraz dawala sie posuwac od tylu, pozerajac nas wzrokiem. Stracilam oczu kutasa gospodarza, ale za to napawalam sie wrazeniem jakie robi na nim moja cipka nie mogl oderwac od niej oczu.

Marta oparla sie na kanapie lokciami, wyprezajac tylek. Teraz widzielismy dokladnie jak wypelnia ja chuj meza. Albo ona byla taka ciasna albo on taki duzy, mialam wrazenie, ze zaraz ja rozerwie. Jej twarz wyrazala jednak rozkosz, uwielbiala byc tak rozpychana.
My tez zmienilismy pozycje, chcialam tez poczuc to srodku jak ona.

Bylismy teraz obok siebie, rzniete od tylu przez swoich mezow. Patrzylysmy sobie oczy nie wiadomo jak kiedy pocalowalismy sie. Na naszych facetow zadzialalo to momentalnie, od razu przyspieszyli. Nagle poczulam ruch za plecami, Marcin wyszedl ze mnie na jego miejscu pojawil sie Jacek. Spojrzalam do tylu, moj maz zabieral sie do zony gospodarza, ktory kolei szykowal sie do mojej cipki. Marcin popatrzyl na mnie skinal glowa, Marta tez wygladala na zadowolona. Moje watpliwosci rozwial wpychajacy sie do srodka Jacek. Poczulam nagla ochote na jego olbrzyma, niecierpliwoscia oczekiwalam ataku. Wchodzil we mnie powoli, jakby sie draznil, co potegowalo jeszcze doznania. Czulam dokladnie kazdy centymetr jego chuja juz wiedzialam, ze tego wlasnie chce. Obok moj maz posuwal Marte jak przez mgle slyszalam ich jeki, skupiona na wlasnej przyjemnosci, ktorej dostarczal mi Jacek.

Uslyszalam znajomy jek to Marcin zblizal sie do orgazmu. Odwrocilam glowe patrzylam jak przyspiesza, tak dobrze znanym mi rytmie. Zafascynowana widokiem spuszczajacego sie na plecy obcej kobiety meza, nie od razu zorientowalam sie, ze Jacek tez juz konczy. Na plecach rozlalo mi sie przyjemne cieplo. Odwrocilam sie wzielam mokrego kutasa Jacka do buzi wysysajac go dokladnie. To samo zrobilam Marcinem, czulam dokladnie smak Marty pomieszany naszymi. Marta zblizyla sie do mnie usmiechajac sie niesmialo pocalowala mnie szyje…

To jeszcze nie byl koniec tego niesamowitego dnia… Magda czekala cierpliwie lezac na lozku. Wydawalo sie jej, ze Mirek Markiem juz zasneli, choc malo slyszala konca pokoju. Obok niej zasypial jej Wojtek, wtulajac sie lekko poduszke. Lezala na pol odkryta. Jej pulchna piers wysunela sie koszuli. Odwrocila sie na plecy podwinela koc. Rozchylila uda, jej obnazone krocze dotknal podmuch powietrza. Podniecalo ja wszystko, co wydarzylo sie minionym dniu, migajacy barwami swiatel

nocny Berlin nie dawal jej spac. Wynajmuja pokoj od niedawna. Mirek Markiem, znajomi Wojtka, wpadli Wroclawia przenocowac. Jutro maja samolot do Londynu. Popoludnie wieczor minely na rozmowach opowiadaniach przy piwie.

Ukradkiem podciagnela koszule delikatnie zanurzyla palce gaszcz wlosow. Poczula, ze jej krocze zrosilo sie pierwszymi kroplami pozadania. Siegnela do piersi dotknela sztywnych brodawek. Przesuwala wolno palcami wzdluz nabrzmialej lechtaczki. Bruzda byla juz ciepla obficie zwilzona. Wojtek odwrocil sie do niej lezac na boku gladzil jej cialo. Pocalowal ja. Musnal wargami policzki wtopil jezyk jej dyszace usta. Rozchylila wargi wpuscila jego jezyk do srodka. Calowali sie spokojnie. Co jakis czas dotykal wargami jej szyje ramiona, wprawiajac jej usta ciche stekniecia, cialo lekkie zawirowania.

Nagle poczula na nogach dotyk innych palcow ust. Ktos delikatnie wolno zaczal piescic jej stopy, lydki uda. Wzdrygnela sie gwaltownie, lecz Wojtek objal ja mocniej ramionami, przycisnal do siebie, przytulil spojrzal oczy. Usmiechnal sie polozyl palec na jej wargach. Byla spieta zdziwiona, lecz ze stanowczych ramion ciezko bylo sie wyrwac. Poza tym tajemnicze pieszczoty dokladaly sie do pocalunkow Wojtka jej podniecenia. Wiedziala jednak, ze coraz bardziej ciekawila podniecala ja wizja kilku kochajacych tylko ja mezczyzn niz tylko pieszczoty samego Wojtka. Na obu nogach czula dlonie oraz usta. Coraz milsze doznania wedrowaly od stop do ud. Magda reka przyciskala mocniej swoje palce do mokrego zrodla pozadania. Wojtek calowal wysysal jej piersi, pieszczoty nog czyjes usta na udach pobudzaly ja. Skrecala sie wzdychala rozkosza. Powoli przesuwal sie dol podnieconego kobiecego ciala, by po chwili wyreczyc jej spracowana dlon. Wsunal swoj jezyk do kielicha jej rozy wolno zaczal spijac nektar platkow. Zajeczala.

Dlonie Magdy zaczely mocniej przyciskac jego glowe do rozgrzanego krocza. tym czasie poczula nowe usta na swoich brodawkach dlonie na podbrzuszu udach. Katem oka rozpoznala przez mgle nad soba dwie postacie, ktore pamietala wieczornego przyjecia. Chciala ich odepchnac, ale nie wykonala zadnego ruchu. Teraz poddawala sie wszystkiemu ze wzrastajaca rozkosza. Czula jak tworzy sie pod nia kaluza wilgoci saczacej sie jej zrodla. Jezyk Wojtka rozpoczal penetracje. Wsunal sie miedzy wargi piescil rozchylone platy nabrzmialy wzgorek. Wtulil sie jej miekkie wilgotne podbrzusze. Wbijala paznokcie plecy jednego mezczyzn, doznajac zaru, jaki bil penetrujacego jej norke jezyka.

Oddech Magdy byl coraz szybszy. Czula narastajaca rozkosz miedzy udami oraz doznania plynace pieszczot pocalunkow na piersiach, ustach szyi. Poddala sie calkowicie milemu szalenstwu, ktore do niej przyszlo. Palcami obu rak gladzila uda nabrzmiale krocze chlopakow. Jej dlonie penetrowaly teraz ich cialo bez skrepowania. Powoli zaczela wolny taniec udami. Wzdychala rozkoszy. Uda wily sie pod glowa Wojtka, ktorego jezyk rytmicznie ocieral jej nabrzmiale wilgotne wargi lechtaczke. Dyszala piescila jednoczesnie dwa czlonki. Trzymala je silnie dloniach wolnymi ruchami sciskala naciagala na przemian. Nagle jej rozkosz buchnela plomieniem. Drgala wyrzucala uda oraz podbrzusze gore. Jej cialem wstrzasnely silne dreszcze. Wyrzucala biodra rytmicznie gore. Jeczala chciala krzyczec, ale jeden chlopakow namietnie calowal ja usta. Potem szczytowala cicho dlugo, lekko unoszac biodra, jej cialo wygielo sie luk.
Powoli sie uspokajala nie przestajac miarowo piescic nabrzmiale meskie dzidy. Obciagala je dlonmi sciskajac pracie odciagajac napletek. Po chwili cieple krople zaczely splywac po jej piersiach. Nie byla stanie stwierdzic, ktory nich pierwszy wystrzelil kremowa lawa. Wydawalo jej sie, ze wszystko wybuchlo, zaplonelo stopnialo.

Lezala spokojnie. Zamknela oczy rozmyslala przezyciach. Mirek Markiem wtulili glowy jej ramiona. Gladzac dlonmi jej piersi brzuch nacierali ja stygnacym nasieniem, Wojtek delikatnie wtulil sie miedzy jej uda. Trwali tak przez chwile, gdy poczula jak sie podniosl, poglaskal po posladkach rozchylil jej nogi. Powoli wcisnal sie miedzy jej naprezone wilgotne krocze. Glowka jego twardego penisa wcisnela sie miedzy nabrzmiale wargi jej rozy. Wchodzil coraz glebiej glebiej, jakby bez konca. Jeknela glosno, po chwili mruczac zaczela znowu swoj taniec udami. Wojtek westchnal rozkoszy rozpoczal swoje powolne ruchy biodrami. Bylo jej coraz cudowniej. Zdolala tylko zapamietac, ze chlopaki piescili jej cialo, dotykali palcami calowali, zlizujac przy tym efekt swojej pracy.

Wojtek wpychal czlonka coraz glebiej. Nagle objal ja mocno obiema rekami za posladki przyciskajac do siebie zaczal gwaltownie nacierac na jej czolo. Jego podniecenie dobiegalo szczytu. Magda krecila posladkami rozkoszujac sie czlonkiem pracujacym jej wnetrzu. Ich ruchy staly sie coraz gwaltowniejsze. Zaczela przezywac ogromna przyjemnosc. Wbijala paznokcie tapczan zaciskala nabrzmiala meskosc pochwie. Spelnienie przyszlo niespodziewanie. Jej rozogniona szczelina rozkoszy wybuchala, przyjemne doznania wiercily jej dziure mozgu. Nagle Wojtkiem targnely dziwne grymasy poczula jak jego gejzer dobija do dna norki, wyrzuca siebie goraca tresc wypelnia ja swoja lawa. Dyszeli drzeli oboje. Jeszcze przez kilka nastepnych chwil wszyscy pozostali spleceni uscisku, spory zapas nasienia sciekal jej po nogach. Dla niej noc byla tak goraca jak dzien. Gwiazdy rozswietlaly mrok za oknem konkurujac neonami wielkiego miasta.

II

Uspokoila sie, lecz mezczyzni dalej delikatnie muskali jej alabastrowe cialo. Otaczali ja ze wszystkich stron calujac lub glaszczac uda, szyje brzuch posladki. Jeszcze niedawno wydawalo sie jej, ze ochlonela, juz brodawki zaczely nabrzmiewac, szczelina rozkoszy na nowo zaczela saczyc soki wilgotniec.

Przewrocila sie na bok. Obok siebie ujrzala lezacego na wznak Mirka. Krotka broda odrozniala go polmroku od innych. Jedna reka zaczal dotykac jej ud, druga mietosil zwiotczalego czlonka. Usmiechnela sie do niego, jej palce powedrowaly pomoc usztywnieniu jego krocza. Kiedy bawila sie chowanego jego rosnacym sztywniejacym zoledziem, poczula jak czyjes dlonie nacieraja delikatnie jej wzgorek lonowy posladki. Przesuwali dlonmi po jej biodrach udach, ktore koncu rozwarly sie ukazujac chlopakom wilgotne wygolone gniazdko. Drazyli jezykiem wnetrze mokrego lona, ona zaciskala kurczowo dloni meskosc Marka. Glaskala go po jadrach bawila sie skorka, ktora delikatnie naciagala palcami na zoladz. Czula jak jego meskosc rosnie lekko drgajac. Bylo jej bardzo przyjemnie, podniecenie wzrastalo, gdy widziala nabrzmiewajacy meski pal znow gotowy do pracy. Uklekla powoli wziela do ust sztywna goraca meskosc. Zwilzala go jezykiem sciskala wargami, obserwujac jednoczesnie lekka rozkosz meskich oczach. Pozostali bawili sie palcami jej wilgotna cipka wypietymi posladkami, probujac przy okazji wszystkie jej zakamarki zwilzyc jezykiem. Penetrowali ja palcami zlizywali platkow rozy wszystkie soki. Czula coraz silniejszy przyplyw delikatnej rozkoszy. Nie przestawala piescic sterczacego czlonka Mirka, ktory spogladal na nia coraz bardziej blednym wzrokiem. Czula, jak raz po raz trafiali jezykiem lechtaczke ogarniala ja nastepna fala podniecenia.

Nagle zdecydowala sie na zmiane. Wstala na kolana powoli ocierala swoim wilgotnym miejscem nabrzmialy korzen. Po chwili uniosla sie tak, aby roza tylko muskala jego twardego pieszczoszka. Krecila biodrami drazniac sie nim nie pozwalajac mu na glebsza penetracje. Jej posladki krazyly powoli, aby rozsmakowac sie doznawanej rozkoszy. Odwracajac sie przodem do jego twarzy zaczela wbijac sztywny pal swoje gniazdko. Wchodzil jej powoli do wnetrza sprawial dodatkowe przyjemnosci. Usiadla na nim pieszczac piersi Marka zaczela wolno poruszac sie rytmicznie lekko podnoszac sie na kolanach. Pomagal jej wpadajac ten sam rytm. Pulsowali wolno czujac siebie sobie. Grymas zadowolenia pojawial sie na twarzy mruczacego podniecenia mezczyzny. Ona czula coraz wieksza rozkosz plynaca jej od lona do mozgu. Wojtek Mirkiem calowali dlonmi piescili piersi podbrzusze.

Czula narastajace podniecenie oraz podniecone ruchy wszystkich osob, ktore wily sie wokol niej rytm ruchu jej bioder. Nagle coraz gwaltowniejsze wyrzuty drgania czlonka Marka, ktory wbijal sie gleboko jej glebie, zwrocily jej uwage na jego falujace cialo. Jedrne piersi Magdy mocno falowaly, podczas jazdy na jego szpadzie. Przycisnela sie mocno do niego, lecz on napieral na nia coraz mocniej. Ich ciala drgaly zlaczone, Magda poczula srodku gorace nasienie, na plecach krople potu splywajace struzkami dol. Bylo jej cieplo trwalo to pewien czas. Potem powoli uspokajali sie, jego sztywny duzy czlonek malal wiotczal.

Podniecona rozpalona dzika jazda zsunela sie niego polozyla obok cala zdyszana. Marzyla, by dalej masowali od srodka jej cipke. Wtem poczula, jak powoli nowy twardy duzy gosc znajduje sobie goscine jej rozpalonej, szerokiej wilgotnej szparce,. Rozsunela szeroko biodra, aby ulatwic mu dostep do swojego calego skarbu. Pragnela, by wchodzil nia gleboko robil wszystko coraz szybciej. kiedy scianki jej gniazdka stawaly sie luzniejsze, delikatnie rozpychal wilgotne scianki pochwy. Zaczal powoli rytmicznie wsuwac wysuwac organ, pakujac go centymetr po centymetrze coraz glebiej. Nie spostrzegla kto to, bo Marek rozanielonym usmiechem przytulil sie do niej wtopil swoje usta jej jezyk. Zaslonieta przez niego czula coraz glebsza penetracje swojej norki coraz gwaltowniejsze silne ruchy jej wnetrzu. Wyplywajace niej soki sprawialy, ze pieszczoty stawaly sie delikatniejsze, lecz coraz bardziej wyraziste. Blogosc spowila jej cialo, biodra dostosowywaly sie do miarowych uderzen sztywnego goscia bramy jej raju.

Czyjes dlonie rozszerzaly jej uda piescily wzgorek lonowy lechtaczke. Spojone ciala rozpoczely taniec milosnego uniesienia. Nie panujac nad soba wpadala szal niepospolitych doznan. Probowala zlapac drugi oddech opanowac wymykajaca sie spod kontroli sytuacje, lecz calujacy Marek skutecznie piescil jej usta dala za wygrana. Znow poczula jak goracy plyn wstrzykuje sie jej cialo rozgrzewajac jej rozkosze. Wypelnil szczeline cieplym plynem, ktory wytryskiwal ogromna sila. Wyszla mu na spotkanie. Niemalze jednej sekundzie przezyli rozkosz szczytowania, on bezlitosnie wlewal nia mlecz, ktory sciekal po wewnetrznej stronie jej ud. Kiedy wiotczal wysunela go swoja dlonia probowala palcami dokonczyc dziela lecz po chwili poczula jak nastepny miecz wchodzi jej wibrujace cialo chowa sie gleboko do jej pochwy. Wsuwal go powoli. Ona wijac sie rozkoszy skrapiala obficie sokami tunel milosci drazacy ja organ. Jeczala sapala. Rozlozyla nogi tak, aby mogl mocnymi pchnieciami wchodzic nia cala dlugoscia swojej szpady.

Jej cialo drgalo. Trzy pary meskich dloni potegowalo pieszczoty dotykiem masujac wszystkie wrazliwe elementy jej spragnionego nieziemskich przyjemnosci ciala. Piescili jej uda podbrzusze. Dotykali jej silnie nabrzmialej lechtaczki, zwiekszajac jej doznania. Pojekiwala rozkoszy wywolanej nastepna fala krotkich orgazmow. Byli nia niej, ona wedrowala do swojego siodmego nieba wijac sie, drgajac powoli zapadajac slodka otchlan ukojenia.

Spelnienie wplynelo nia gwaltownie niespodziewanie. Krzyczala wyrywala sie meskich usciskow dloni. Wyrzucala gwaltownie uda biodra do gory nie czujac nawet nastepnego meskiego wybuchu nasienia, ktore rozlalo sie niej, nadmiar splywal po sciankach pochwy platkach jej spracowanej rozy.. Wsuwali dlon miedzy jej uda. Piescili jeszcze delikatnie ustami jej lono, zlizujac jej nektar wymieszany ich nasieniem. Ssali jej wargi sromowe. Omijali jezykiem nabrzmiala lechtaczke zlizywali sciekajace po posladkach soki. Jej roza nadal byla otwarta, jakby oczekiwaniu na nastepna przyjemnosc. Calowali jej cialo, kiedy powoli uspokajala sie odplywala blogi sen. Jeszcze raz otworzyla szeroko oczy, by ujrzec pieszczacych ja mezczyzn. Caly czas lekko drzala pod wplywem przenikajacej ja od stop do glowy rozkoszy. Apiaca muskali ustami glaskali dlonmi jeszcze przez dlugi czas, zanim przytuleni do jej alabastrowego ciala sami powoli zapadli sen.

Wysokie slonce obudzilo ja dlugiego snu. Obok ujrzala wpatrzone nia oczy Wojtka. Przytulil ja mocno swoimi ramionami. Chciala sie cos zapytac, lecz polozyl jej czule palec na ustach. Nastepnie wskazal na pusta zaslana lezanke rogu. Usmiechneli sie do siebie. Poczula na twarzy jego pocalunki, ktore zmruzyly jej oczy. Mysli wedrowaly wstecz sama wtulala sie cialo Wojtka szukajac bezpieczenstwa ukojenia. Zamknela oczy znow sen powoli do niej przychodzil, wspomnienie przezytych doznan sprawialo, ze oddychala miarowo gleboko. Zasypiala szerokich meskich ramionach marzac, by marzenia sny stawaly sie jawa. Kilka miesiecy temu na necie poznalam wspanialego chlopaka, jest ode mnie starszy lat.Facet jest bardzo meski,przystojny, czuly romantyczny “cieply”hihi.Klikajac ze soba te pare miesiecy oboje przypadlismy sobie do gustu…rozmawialismy ze soba wszystkim…i kiedys zeszlo na temat sexu.To ze wtedy bylam “jeszcze” dziewica przeszkadzalo mi troche takie klikanie…ale potrafil obejsc mnie takiej strony ze im czesciej pisalismy tym, tym bardziej zaczelo mi sie podobac…Kiedys do tego stopnia, ze wymyslalismy sobie historie jak gdzie chcielisbysmy to ze soba zrobic…co wieczor to historie byly bardziej namietne gorace…ze oboje przed komputerami dostawalismy szalu…Po dwoch miesiacach postanowillismy sie spotkac ze soba poznac sie blizej, bo czulismy ze cos nas do siebie przyciaga…Problem lezal odleglosci powniewaz mieszkamy od siebie jakies 60km…ale chlopak ma samochod prawko wiec …spotkania nam sie udaja:D no dobra…Nasze pierwsze spotkanie wygladalo bardzo ciekawie..ale NIE ZROBILIsMY TEGO WTEDY…Byly Kwiatki, restauracja…pozniej spacer nad jeziorkiem ktore bardzo dobrze znalam…i tam nad tym jeziorkiem zrobilo sie goraco…facet byl niesamowity…czule calowal mnie po twarzy…szyi…ustach…jego jezyczek nawek krazyl po moich uszach…dostawalam takich dreszczy ze nie wiedzialam co mam soba zrobic…czulam sie niesamowicie…stalismy blisko siebie dotykalismy sie tymi miejscami…i wyczulam jak bardzo on sie podniecil…poszlismy do samochodu…tam zaczelismy sie namietnie calowac, dotykac, szeptac czule slowka…ja czulam ze moich majtach zaraz bezie powodz…ale jakos dalam rade…chcial bysmy to zrobili, lecz nie zgodzilam sie…ale za to zrobilam mu dobrze…najpierw moja dlon powedrowala na jego rozporek czulam ten wielki instrument…rozsunelam rozporek masowalam go przez majtki(pierwszy raz zyciu) po czym wlozylam reke majtki czulam jaki jest juz mokry sztywny gruby…zaczelam bawic sie raczka bardzo mnie to podniecilo…nastepnie zucialam sie na niego ustami…ajjj cos niesamowitego…tak mu bylo dobrze ze slyszlam jak glosno jeczy rozkoszy…po czym zapytal czy naprawde nigdy tego nie robilam…odparlam ze nigdy…po czym zrobilo sie pozno wrocilismy do domow…Ale drugim razem nie dalam rady…chcialam TO znim zrobic…siedzielismy samochodzie nad jeziorkiem bylo ciemno godzina gdzies 17 znow zaczelismy sie namietnie calowac…dotykac..rozbierac…ale co chiwlka nam cos przeszkadzalo…a to samochody nam jezdzily to ludzie zaczeli sie krecic kolo samochodu…wiec pojechalismy LAS gdzie wiedzialam ze tam nam juz nikt nie przeszkodzi…(no oprocz telefonow bylo spoko) znowu zaczelismy sie calowac…nasze ciala stawaly sie coraz bardziej gorace spragnione wzajemnych pieszczot…pocalunkow.Wiedzial ze to bedzie moj pierwszy raz wiec poprosilam go bysmy zrobili to ostroznie bo bardzo sie boje…siedzac kazde na swoich siedzeniach na przedzie, zaczelismy sie wzajemnie piescic rekoma…ja znowu zucilam sie na moja jak on to wczesniej powiedzial “zabaweczke” ktorej nie moglam sie juz doczekac…wzielam go do ust…zaczelam go delikatnie lizac…calowac…masowac mu raczka jaderka…zaczal sie poruszac…czulam ze nie moze sie doczekac jak zaczne mu zawziecie ostro robic loda…a ja uwielbialam go draznic…ale wkoncu zrobilam co trzeba tak jak tego pragnal…az wkoncu doszedl….wszystko wlecialo mi do buzi…nie zmarnowalam zadnej kropelki…Teraz jego kolej…wlazyl mi raczke pod bluzke….ze mam duze piersi zaczal je masowac raz jedna raz druga…do akcji wkroczyl jego wielki ale bardzo delikatny czasem brutalny jezyczek…tak mi bylo dobrze ze zaczelam sie wic na tym siedzeniu…zaczelam cicho stekac…bo wiem ze jego to bardzo podnieca…po czym jego raczka zjechala na moje krocze…zaczal je delikatnie masowac przez spodnie…ja zlapalam go za raczke mocniej przycisnelam ja do krocza bo pragnelam tych pieszczot…razem odpielismy moj rozporek…jego raczka zaczela masowac moja zalana juz szparke ktora min na minute coraz bardziej go pragnela…wkoncu jego paluszki zaczely sie delikatnie powoli zanurzac mojej mokrej juz muszelce…ja coraz glosniej stekalam razem ruchem jego reki wilo sie moje cialo…po czym wyjal gumke, zalozyl ja przeszedl do mnie…ja bylam juz mocno rozkraczona czekalam niecierpliwoscia na ta chwilke kiedy wejdzie we mnie…czuje ze nakierowal juz swojego ogromnego grubego ptaszka na moja dziurke probuje wejsc…ale napotkal opor…strasznie mnie bolalo…myslalam ze mnie rozerwie…powiedzialam mu tym…wycofal sie zaczal mnie przyzwyczajac …a nawet rozluzniac spowrotem wkladajac mi swoje paluszki…robil to tak ostro ze slychac bylo jak moje soki chlupia…bylo ich tak duzo ze sama nie moglam uwierzyc…po czym wszedl we mnie juz bez zadnego oporu…teraz to dopiero bylo slychac jak mocno wchodzil we mnie slychac bylo jak wspaniale chlupie to we mnie…tak bardzo nas to podniecilo ze zaczal mnie rznac jeszcze bardziej wszedl we mnie do samego konca…uczucie bylo niesamowie…doszedl we mnie…ja doszlam rowniez…ale na tym sie nie skonczylo…chwilka przerwy zaczely sie nasze orgie od poczatku…teraz nie czulam zadnego bolu…szyby samochodzie to tak zaparowaly ze swiata widac nie bylo…;D zyiu nie pomyslalabym ze moj pierwszy raz bedzie TAK wygladal…ale te EKSTREMALNE WARUNKI byly zajebiste…czuje ze sie nim zakochalam…;D teraz spotkamy sie za niecale dwa tygodnie…oj co to sie bedzie dzialo….powiedziec wam cos….cholera NIE MOGE SIE DOCZEKAc ;D;D;D

Tego lata, jak co roku zostalem zaproszony na wakacje do rodziny na wies. Specjalnie nie cieszylem sie tego wyjazdu, poniewaz tam nigdy sie wiele nie dzialo. Mieszkajac Olsztynie potrzebowalem jednak troszke odpoczynku. Mialem pojechac sam 12 lipca. Tego dnia byl okropny upal, ja sie meczylem autobusie. Po dojechaniu na miejsce domu nikogo nie zastalem. Poszedlem wiec nad jezioro. Droga tam wiodla przez las. Idac uslyszalem nagle czyjes kroki. Schowalem sie krzakach. Nieopodal, na przewroconym drzewie, usiadla dziewczyna. Miala na sobie krotka bluzeczke sciskajaca duze, jedrne piersi. Spodenki byly skape, mocno przylegajace do ciala.

Odkrywaly czesc posladkow. Nie zauwazyla mnie, wlozyla reke pod bluzeczke delikatnie sie piescila. Zrobilo mi sie goraco. Stalem patrzylem jak jej rece biegaja juz po calym opalonym ciele. Bylo jej dobrze, jej dlugie ciemne wlosy bujaly sie. Zaczela lekko jeczec. Nie moglem juz wytrzymac. Zaczalem zblizac sie do niej powoli. Zauwazyla mnie. Szybko przestala sie dotykac. Byla lekko zdziwiona, ze srodku lasu ktos jest oprocz jej. Podszedlem do niej. Ona bez zadnego slowa zblizyla sie do mnie zaczela mnie namietnie calowac. Jej jezyk tak gleboko wchodzil, ze przez chwile nie moglem oddychac. Sutki tak miala nabrzmiale, ze mocno rysowaly sie na bluzce. Zlapalem ja za posladki przygniotlem do siebie. Poczula, ze moj czlonek jest bardzo twardy tylko sie usmiechnela. Zaczalem calowac jej szyje, gory do dolu. Nagle odepchnela mnie troche, aby zdjac bluzke. Zdjela. Nie miala biustonosza. Moim oczom ukazaly sie dwie jedrne polkule.
Delikatnie zaczalem lizac jej sutki. Jeczala jeszcze glosniej. Jednoczesnie wlozylem jej reke spodenki. Delikatnie przesuwalem ja na dol, az doszedlem do jej mokrej szparki. Zaczalem draznic jej cipke moimi palcami. Podobalo jej sie to. Jej cialo przeszyl dreszcz pojawila sie gesia skorka. Powoli zdejmowalem jej spodnie, zsuwajac je po pieknych, dlugich, opalonych nogach. Wyciagnalem plecaka koc polozylem na przewroconym drzewie. Polozyla sie na koc, ja poczynajac od piersi schodzilem calowaniem coraz nizej. Miala bardzo plaski brzuch. Doszedlem wreszcie do jej groty. Zaczalem lizac penetrowac jezykiem szczeline rozkoszy. Wwiercalem sie jej cipke ona az drzala podniecenia. Wtedy zlapala mnie za glowe przyciagala do swego lona, nadawajac mi rytm. Ja tymczasem reka piescilem jej piersi. Nagle jednak po cichu powiedziala
- Wejdz we mnie.
Czekalem na to caly czas. Wyciagnalem go ze spodni skierowalem go do jej szparki. Ona rozchylila mocniej nogi. Gdy nia wszedlem objela mnie nogami zaczela miarowo przyciagac do siebie. Kolysalismy sie tak chwile, az oboje poczulismy szczyt rozkoszy. Przytulilismy sie do siebie stalismy tak jakies dwie minuty, gdy nagle zaczal piszczec jej zegarek. Spojrzala na niego zaczela sie szybko ubierac. Spytalem sie jej gdzie idzie, lecz ona milczala. Zaczela sie oddalac. Glosno jeszcze spytalem jak sie nazywa, lecz ona tylko sie usmiechnela. Po chwili zawolala:
- Dziekuje za wszystko
I zniknela za drzewami. Wszystko to trwalo przeszlo godzine. Zaczelo sie sciemniac, wiec nie poszedlem juz nad jezioro tylko wrocilem do domu. Po powrocie, przed domem siedziala moja ciotka. Od razu jak mnie powitala. Powiedziala mi, ze ma dla mnie niespodzianke. Nie zdazylem sie nawet spytac co chodzi gdy drzwiach stanela ta dziewczyna. Nie zauwazyla mnie. Odwrocila sie schowala sie powrotem do domu. Spytalem sie ciotki kto to jest. Ona powiedziala, ze jest to moja dalsza kuzynka Katowic. Troszeczke sie przestraszylem. Nie widzialem jej od lat. Przypomnialem sobie jak kiedys wygladala .Ostatnim razem jak ja spotkalem miala aparat na zebach nosila okulary. Karolina, bo tak ona miala na imie, byla rok starsza ode mnie, czyli miala 19 lat. Nagle wyszla ponownie domu. Zobaczyla mnie. Lekko sie zmieszala. Nie zdazyla sie odezwac, bo ciocia od razu zaczela nas sobie przedstawiac. Gdy Karolina dowiedziala sie kim jestem, to lekko sie usmiechnela. Zjedlismy wszyscy kolacje polozylismy sie spac.
Rano gdy wstalem to nikogo gospodarstwie nie bylo. Wyszedlem na dwor. Nagle przybiegla Karolina. Byla usmiechnieta mowila ze zostalismy sami. Ciocia pojechala do miasta. Karolina podeszla do mnie powiedziala, ze jest mi cos winna. Po chwili dodala, ze musi mi sie zrewanzowac za wczorajsze lizanie jej szparki. Zlapala mnie za reke zaprowadzila do stodoly. Byl juz tam przygotowany koc na sianie butelka koniaku. Wypilismy po pare lykow zaczelismy sie piescic. Rozpuscila swoje piekne wlosy. Powoli nawzajem sie rozbieralismy. Nie miala nic na sobie oprocz ponetnej bluzeczki krotkiej, swiecacej mini. Piescilem jej piersi jezykiem tak dlugo az mocno nabrzmialy jej sutki. Odsunela sie zaczela sama sie dotykac. Przyblizylem sie do jej cipki, lecz ona warknela ze nie mam nic robic. Wtedy schylila sie wziela do reki moj nabrzmialy juz pal. Zrobila pare ruchow reka wziela go do ust. To bylo wspaniale uczucie. Polykala go az po jadra. Poruszala glowa gore dol. Pozniej kazala mi sie polozyc wcisnela go sobie pomiedzy dorodne piersi. Docisnela je obu stron bujala nimi. Znowu wziela do buzi. Juz nie moglem wytrzymac trysnalem jej do gardla. Zaczela polykac sperme. Uniosla glowe do gory, kacika jej ust splywalo troche bialego plynu. Szybko sie oblizala powiedziala:
- Nie wiedzialam, ze to takie dobre
Usiadla sie obok mnie rzekla:
- Teraz bedziesz mogl dluzej.
Polozyla sie obok mnie szepnela mi do ucha, ze jestem jej pierwszym.

Zaniepokoilem sie powrot cioci, ale ona rzekla, ze mamy jeszcze cztery godziny. Lezelismy tak ze trzydziesci minut przez ten czas oproznilismy butelke. Po chwili zaczelismy sie calowac, byla tym doskonala. Jej wargi byly bardzo slodkie, aksamitne. Zaczalem lizac jej cialo. Ona natomiast zlapala butelke zaczela sobie wciskac szparke. Zabralem jej ja lekko jezykiem muskalem ja po lechtaczce. Jej platki nabrzmialy. Grota zaczela sie robic wilgotna. Jeczala rozkoszy. Zlapala mnie za glowe przyciagnela do swojej. Wsunela mi jezyk gleboko do ust zaczela nim ruszac. Gdy skonczyla to calowalem ja po szyi reka piescilem jej piersi. Ona wsadzala tym czasie sobie palec do dziurki. Zlapalem kawalek slomy zaczalem draznic jej sutki. Nagle wstala, podeszla do sciany, odwrocila sie tylem do mnie rozchylajac uda. Podszedlem do niej, ona chwycila sztywnego chuja wsadzila go do nory. Wtedy zaczela rytmicznie poruszac biodrami. Bylem siodmym niebie, Karolina zreszta tez. Widzialem tylko jak jej wielkie piersi faluja. Po chwili odwrocila sie do mnie oparla sciane. Przyciagnela mnie do siebie, zakladajac swoje nogi na moje biodra. Tak podskakiwala, ze az deski stodole trzeszczaly. Wila sie na mnie jak waz boa, oplatajac swe rece na moim karku. Zlapala moja glowe docisnela do piersi. pewnym momencie stanela na ziemi kazala mi sie polozyc. Zrobilem to, ona usiadla na mnie wprowadzila czlonka. Tak bardzo pracowala, ze az splywaly po jej lsniacej brazowej skorze kropelki potu. Prezyla sie jak kotka, jej piekne piersi podskakiwaly rytm jej ruchow. Zaczela szczytowac. Jej glosne jeki jeszcze bardziej mnie podniecaly. Jej ekstaza sie skonczyla. Ona opadla na mnie, jednak dalej poruszala biodrami. Widzac ze za chwile wybuchne zeszla ze mnie wziela go do ust. Tak nim pracowala, ze jej mlaski bylo bardzo slychac. Nagle eksplodowal, ona spijala te biale soki. Potem ubralismy sie lezac przytuleni zasnelismy.
Obudzil nas samochod ciotki, ktora wlasnie wrocila do domu. Ja wyszedlem na dwor glownym wyjsciem Karolina tylu od strony lasu. Ciotka rzekla :
- Wiem, ze sie dobrze nie znacie, ale moze sprobujecie sie zaprzyjaznic.
To nas wywolalo usmiech na twarzy. Myslalem ze te wakacje beda nudne, ale od samego przyjazdu nie moglem narzekac na nude. tu jeszcze razem dwa tygodnie! Bylam na dworzu Anka. Rozmawialysmy tym co zawsze facetach. Temat oblukany, ale mimo wszystko zawsze mozna cos dodac. Tym razem to Anka nawijala. Zaczela opowiadac swoim spotkaniu Tomkiem. Byla szczera cieszylo mnie to, ze nie krepowala sie przede mna. Opowiadala mi ich wspolnych pieszczotach. Jak to ona zrobila pierwszy krok jego pokoju, na jego lozku. Jak rozpiela jego rozporek zaczela sie bawic jego kutaskiem. Opowiadala ze wszystkimi najdrobniejszymi szczegolami. On robil jej minetke, nawet kilka razy. Co tego, ze pokoju obok byl jego ojciec. Przyznala sie, ze miala ograzmy, “pierwsze” orgazmy jej zycia, tak mowila bo do masturbacji przyznac sie nie chciala. Zapytalam ja co wtedy czula. Ja juz bylam po tym przezyciu, ale tez nigdy jej sie tego nie “spowiadalam”. Pytalam czy byly odglosy. Ona powiedziala, ze tak, krotkie subtelne pojekiwania kolysanie biodrami. Chcialo jej sie krzyczec ale nie mieli warunkow. Opowiadala jak on wytryskal praktycznie razy pod rzad, jak robila mu dobrze reka, jak bawila sie nim. Jak on jej ssal calowal sutki. Jak bylo jej dobrze…
Szczerze mowiac podniecilo mnie to bardzo, ale nie chcialam tego po sobie poznac. Widzialam tez jej oczach ten plysk podniecenia gdy to opowiadala. Pewnie chcialaby to powtorzyc tu teraz…
Opowiesci intymne przerwal nam telefon. To jej ojciec, powiedzial, ze zostaje na noc pracy ze moze zaprosic sobie jakas kolezanke. Nie trzeba bylo sie zastanawiac juz pognalysmy do mojego domu po rzeczy. Polowa wieczoru zleciala nam na opowiesciach intymnych, ktore zwiazek mialy naszymi chlopakami. Lizanie, ssanie, pieszczenie, minetka, mmm bosko. Anka niestety po pewnym czasie stwierdzila, ze jest bardzo zmeczona pojdzie sie umyc… Zgodzilam sie oczywiscie. Gdy ta sie myla, ja weszlam na jej kompa. Otworzylam historie, tam? Az sie zdzowilam. Pelno stronek erotycznych, gole babki, opowiadania erotyczne itd. Anka? zyciu bym nie pomyslala, ze zanim zaczela odkrywac intymne tajemnice Tomkiem, czytala interesowala sie takimi rzeczami. Zachcialo mi sie siku, wiec poszlam do lazienki, ktorej reszta Anka brala prysznic. Tak, nie miala wanny. Woda zagluszala moje wejsci siusianie, tak wiec Anka nie wiedziala, ze jestem tuz “za nia”.
Uslyszalam dziwne odglosy. Takie jakby jeki, sapanie. Teraz spojrzalam strone kabiny prysznicowej. Anka oparta byla jej jedna czesc, widac bylo, ze noge miala zadarta do gory. Prysznic trzymala wlewej dloni lala nim prosto na swoja cipke. Nie mialam juz watpliwosci, ze masturbowala sie. Tak, teraz zaczela wydawac znaczniejsze odglosy, bardzo mnie to podniecilo. Rozebralam sie podeszlam do prysznica. Otworzylam drzwiczki nie interesowalo mnie co ona mnie pomysli. Obydwie jestesmy zboczone. icon smile Ona Anka, ku mojemu zdziwieniu ucieszyla sie na moj widok. Prysznic odlozyla na raczke popatrzala na mnie tymi swoimi pieknymi, zielonymi podnieconymi oczkami. Spojrzalam na jej piersi, sutki sterczaly. Nie moglam juz czekac, bez najmniejszego wstydzu spojrzalam na jej cipke. Miala ja wygolona tylko gory, aod dolu zwisywaly mokre od wody wloski. Poczulam juz moj sluz, wiedzialam, ze robie sie mokra, ze chce piescic przyjeciolke ze wzajemnoscia. Wygladala pieknie, po calym jej ciele splywaly kropelki chlodnej wody, co sprawialo, ze jej skora stawala sie “gesia”.
- Zaras sprawie, ze sie ogrzejesz. Powiedzialam. jednym krokiem znajdowalam sie tuz przy niej. Dotkelam jej piersi zaczelam rytmicznie poruszac dlonmi. Zataczalam kolka na sutkach. Spojrzalam na jej twarz byla bardzo podniecona. Przysunelam swoja twarz do jej twarzy. Zaczelysmy sie namietnie calowac. Macalam ja po tylku, po cyckach. Ale jeszcze nie tam, gdzie pragnela tego najbardziej… JESZCZE nie…
- Kocham Cie, jako przyjaciolke oczywiscie. Wyszeptala.
- Ja Ciebie tez, dlatego sprawmy sobie przyjemnosc. Nic nie mow. Chcesz tego? Zapytalam. Ta tylko skinela glowa na znak, ze sie zgadza.
Na chwile wyszlam kabiny poszlam szukac jej lazience jakis ciekawych zeli pod prysznic. Znalazlam jeden, zapachu miodowo-mlecznym, wiem, zeja ten zapach najbardziej pobudza. Mnie reszta tez. Nasmarowywalam tym jej cialo, cale, az od stop po szyje. Masowalam przy tym kazdy zakatek jej ciala, nadal pomijajac cipke. Widzialam, ze sprawialam jej tym samym niebianska rozkosz, ale wiedzialam, zechce bym popiescila jej szparke, cala wilgotna od sokow.
Teraz to ona macala mnie po piersiach, lizala moje piersi ssalasutki. Role sie odwrocily. Ona przejela kontrole. Teraz to ja oddawalam sie podnieceniu. Pojekiwalam, bo kazdy jej dotyk sprawial mi ogromna rozkosz. Jej zwinne paluszki wedrowaly po moim ciele, strugi wraz miodowym zapachem pobudzaly zmysly. Ani ja, ani ona nie chcialysmy czekac. Wlozyla jeden palec do mojej muszelki. Rozszerzyla ja wlozyla drugiego palca. Zataczala rytmiczne kolka, drazniac jak narazie tylko lechtaczke. Po chwilii wbila sie zupelnie do srodka. Ukucnela, ja polozylam noge na jej ramieniu. Co za wspaniale uczucie. Moja fantazja odwieczna sie spelnia. Piescila mnie jeszcze przez moment reka, ale po chwilii byla gotowa na wsadzenie jezyka do mojej rozpalonej do granic wytrzymalosci szparki. Calowalawargi sromowe, wbijala sie ssala moje wnetrze. Bardzo mnie to poniecalo. Glosno oddychala, pojekiwalam.
- Krzycz. Powiedziala.
Krzyczalam. Juz przestalam sie tego krepowac. Teraz wydawalam siebie przerozne dzwieki rozkoszy, ona nadal piescila moja cipe.
- Teraz ja. Wymruczalam. Zamienilysmy sie rolami, teraz to ona byla pieszczona przeze mnie. Teraz to ona wydawala siebie jeki rozkoszy, teraz to ja “mialam” moglam robic nia co tylko zechce. Lizalam jej szparke, ona piescila swoje cycki. Nie moglam juz wytrzymac prawa reka zaczelam dawac sobie sama rozkosz. Masowalam przy tym moja muszelke. masturbowalam sie, jezykiem podniecalam moja przyjaciolke.
Chcialysmy wyprobowac pozycje 69, ale nie bylo zbytnio miejsca. Jakos poprzerwacalysmy sie udalo sie.Ja piescilam ja jezykiem, ona mnie. To bylo wspaniale uczucie!
Woda caly czas splywala po naszych rozpalonych cialach. Oby dwie wydawalysmy siebie przerozne odglosy sapalysmy.
Czulam, zeorgazm zbliza sie. Ona chyba tez to czula. Piescila mnie jak tylko mogla sama szalala rozkoszy. kazda chwila podniecenie roslo. Czulam, ze powoli zaczynam szczytowac. Sapalam, krzyczalam, cieplno moich ust przenosilo sie na jej cipke odwrotnie. Nadal mnie lizala, nie przestawalysmy. Eksplodowalysmy, poczulam jej cieplo, jej skorcze, wiedzialam, ze szczytujemy rownoczesnie.
To bylo wspaniale uczucie, wrecz nie do opisania. Opadlysmy. Poszlysmy mokre do lozka zasnelysmy pod ciepla koldra.
Rano, gdy sie obudzilam widzialam, ze Anka krzata sie po pokoju. Stanelam za nia, juz ubrana. Ogladala pornosy masturbowala sie jakims wibratorem.
Odwrocila sie usmiechnela sie do mnie. Wzrokiem wskazala swoja cipke.
Widocznie bylo jej za malo… Jest nas takie powiedzenie, ze kazdej sytuacji sa przynajmniej dwa wyjscia, jak nie przez drzwi, to przez okno. Ja tez teraz znalazlam sie takiej sytuacji. Moglam te historie opisac lub nie. Postanowilam opisac, aczkolwiek mam swiadomosc, ze niektorzy, czytajac ja, beda oburzeni. Trudno, niech sie burza. Ja na to nic nie poradze. Opowiadanie dotyczy mojego spotkania synem Markiem. Marek 2002 roku zdal mature pojechal do mojego bylego meza, swojego ojca na studia do Paryza. Oczywiscie, utrzymujemy normalne kontakty miedzy soba, czasami przyjezdza, jak ma wolne na uczelni, czesc wakacji spedzal Polsce. W tym roku tak sie zlozylo, ze nie mogl przyjechac podczas wakacji, ale udalo mu sie wygospodarowac czas na przyjazd na Awieto Wszystkich Awietych. Przylecial piatek, 28 pazdziernika odlecial srode, 02 listopada. Spal mnie, bo ten dom jest dalszym ciagu rowniez jego domem, tutaj przeciez jest zameldowany na stale. Ale nie tylko spal mnie, rowniez spal ze mna. Bedac zarozumiala moge powiedziec, ze wyrosl mi piekny mezczyzna, ktory wie, co po co ma. Piescilismy sie, kiedy sie dalo jak sie dalo, od poniedzialku mocno perwersyjnie. jak do tego doszlo, kilka zdan wprowadzenia. Jak to sie mowi, od momentu, kiedy pouczylam, ze jestem kobieta “swedziala mnie Cipka”, zawsze bylam mocno pobudzona erotycznie. Kiedys akademiku przespalam sie jednym chlopakiem. Ten glupol, pochwalil sie swojemu kumplowi, ze poderwal niesamowita dziewczyne lozku. Nastepnym razem zaczal przystawiac sie do mnie ten drugi, ale nie poszlo mu tak gladko, musial sie dosyc dlugo starac, dopiero po roku dostal, co chcial. Spodobalo mu sie tak 25 kwietnia 1980r zostal moim mezem. tego zwiazku 02.04.1984r urodzil sie nam syn Marek. Jesienia 1984r moj maz wyjechal na staz naukowy do Francji, mial wrocic po roku, ale nie wracal. Byla taka mozliwosc, abym ja tam pojechala, ale ja juz nie chcialam. Mialam dobra prace, wychowaniu syna pomogli mi rodzice, zreszta jego tez, bo przeciez to tez ich wnuczek. Duza tym zasluga mojej Mamy Taty, ktorzy pilnowali jego nauki, pozostawiajac mu jednak duzo swobody. Na pewnym etapie Dziadek turysta wloczyl sie gdzie mogl tym malolatem, pokazujac mu rozne zakatki Polski. Ale przyszla szkola srednia, okres dojrzewania zaczely go interesowac nie tylko wycieczki Dziadkiem, ale rowniez dziewczynki. Zblizal sie koniec klasy liceum syn powiedzial mi, ze lipcu chcieliby jakas tam paczka spedzic dwa tygodnie pod namiotami. Jego kolegi Tata ma gdzies dzialke nad rzeka, chcieliby tam pojechac. Spytalam, czy dziewczyny tez, no odpowiedzial, oczywiscie tez. Poprosilam telefon do rodzicow tego kolegi zapytalam, czy rzeczywiscie jest taka mozliwosc wyjazdu. Otrzymalam potwierdzenie, wiec kiedy sen wrocil do tego pytania odpowiedzialam mu, ze sie zgadzam, pod warunkiem, ze odrobi ze mna lekcje. Zrobil duze oczy, bo praktycznie przez cale lata nie odrabialam nim lekcji, ale powiedzialam, ze ma sie nie denerwowac, po prostu sobie porozmawiamy. Po dwoch dniach poprosilam go wieczorem do swojej sypialni, lezalam na lozku nago, tylko pod pledem, poprosilam, aby sie polozyl obok mnie zaczelam go dotykac. Wczesniej podlozylam mu kilka ksiazek, sprawdzilam, byly czytane, bo pozostawialam nich pewnych miejscach wlosy, ktore powypadaly, kiedy byly przekladane kartki. pierwszej chwili byl zdezorientowany, co chodzi. Kiedy chcialam wsunac mu reke majtki chwycil mnie za reke. Wowczas ja dolozylam druga reke jego reke zaczelam przekladac na swoje cialo. Popatrzyl, ja powiedzialam zamknij oczy, jestem Twoja dziewczyna. bardzo wolno zaczal sie proces zwiedzania mojego ciala. Kiedy doszlismy do Cipki, kierujac jego palcami, pokazalam mu, gdzie Sechtaczka, gdzie Gniazdko. dziwo, sama bylam mocno podniecona. Na tym skonczylismy, powiedzialam mu, jutro ciag dalszy. Wieczorem juz nie musialam go prosic, przyszedl sam, “powtorzyl lekcje”, ja sprawdzilam, ze jest mocno podniecony, wiec pokazalam mu, jak ma we mnie wejsc. Zrobil to nawet zgrabnie, ale byl na tyle spiety, ze nie mogl sie rozladowac. Znowu przerwalam do nastepnego dnia, znowu “powtorka lekcji”, ale tym razem udana. Bardzo byl zdziwiony, ze to taki efekt. Nastepnego dnia nastane lekcja, chyba najtrudniejsza, bo majac go mocno podnieconego, wyjelam prezerwatywy poprosilam, aby zalozyl. Nie szlo mu to dobrze, wiec mu pomoglam, ale gdy zalozyl, zdjelam wpuscilam go do Gniazdka. Byl juz dobry. Dalam mu, tak, jak moja Mama kiedys mnie, kilka paczek prezerwatyw, poprosilam, aby pocwiczyl sam, jesli mu braknie, ma mi powiedziec, to mu kupie. Wyjasnilam mu, ze jak pojedzie na te wakacje, to ma stosowac prezerwatywy, bo inaczej moga byc powazne klopoty. na tym skonczylismy te “Lekcje”. Przyszly wakacje pojechal pod te namioty, wrocil, nic nie pytalam, mial jechac za dwa dni gory, wsadzil glowe do sypialni, pytajac, czy moze. Powiedzialam, ze tak. Wsunal sie do lozka, przytulil sie na ucho powiedzial mi dziekuje za lekcje, przydaly sie. Usmiechnelam sie, ale powiedzialam tylko, ze to dobrze poszedl. Byl gorach, ponownie byl gdzies pod namiotem tak skonczyly sie wakacje. Po wakacjach, zaczela sie szkola, ktoregos razu, przy kolacji, mimo chodem stwierdzilam, ze kontynuujac nauke szkole, powinien rowniez doskonalic inne swoje umiejetnosci. Spojrzal chyba zrozumial, bo ktorys sobotni wieczor znowu przyszedl do mnie, ja go uczylam nastepnych pozycji. tak bylo przez caly rok szkolny. Co jakis czas, chyba jak go zaczynala “swedziec palka” przychodzil do mnie na pieszczoty. Ostatnia noc, przed jego odlotem do ojca przekotlowalismy cala. Pojechal, minely dwa lata, byl na wakacjach przez troche mnie, ale do mojej sypialni juz nie przyszedl. Nastepne nasze spotkanie mialo miejsce maju tego roku, kiedy spotkalismy sie Paryzu. (Spotkanie po latach). Podeszlam do jego lozka, aby sprawdzic, czy spi. tym momencie on chwycil mnie za reke, pociagajac do lozka. Wsunelam sie, on mocno przytulil sie do mnie, mowiac, ze sie nic nie zmienilam, ze ladnie wygladam takie inne dyrdymaly. Kiedy on to mowil, ja spuscilam reke kierunku jego krocza, tam pod spodenkami naprezona do skoku jego Paleczka. Odchylil glowe, ja spytalam, jak chcesz, powiedzial, normalnie. Oboje unieslismy sie, ja zdjelam koszulke, on spodenki polozylam sie, pozwalajac mu wejsc we mnie. Witajac sie nim, mialam wrazenie, ze zmeznial, teraz wiedzialam juz, ze zmeznial na pewno. Jego Paleczka byl wielkosci doroslego mezczyzny kiedy we mnie wszedl, czulam go niesamowicie mocno. Ta swiadomosc, ze to “moj mezczyzna” powodowala tak ogromne podniecenie, ze pewnym momencie wsunelam sobie pol zacisnietej dloni usta, aby nie krzyczec ze szczescia. Az przyszedl moment pelnego spelnienia, tez mocno jeczac, strzelil we mnie ogromna iloscia spermy. Opadl, przygniatajac mnie calkiem, ale objelam go ramionami, mowiac, ze jestem szczesliwa powodu tak wspanialego mezczyzny. Poprosilam, aby poszedl sie umyc, ja dluzsza chwile lezalam bez ruchu. Kiedy przyszedl, pomoglam mu sie polozyc, okrylam koldra dajac mu mocnego buziaka policzek, powiedzialam spij spokojnie. On spojrzal na mnie mowiac dziekuje, stwierdzil jak zawsze jestes wspaniala. Teraz przyszedl czas na nasze nastepne spotkanie. Odebralam go lotniska po przyjezdzie do domu dlugo siedzielismy, rozmawiajac roznych sprawach. Az przyszedl czas na spanie. Pokoj Marka jest na pietrze, ja poszlam do swojej sypialni, zrobilam wieczorna toalete jak to bylo zawsze, poszlam na gore, zobaczyc, jak spi. Kiedy probowalam poprawic koldre wysunela sie jego reka, ktora mocno chwycila moja, wciagajac mnie na lozko. Uslyszalam tylko poloz sie ulozylam sie wygodnie na wznak, rozsunelam unioslam troche do gory nogi on juz byl we mnie. Majac nim kontakt maju, poczulam, ze jest juz dojrzalym mezczyzna, teraz czulam to jeszcze mocniej. Wsuwal sie wysuwal, ciala nasze obijaly sie siebie, narastalo podniecenie, zakonczone bardzo mocnym strzalem. Ja jeknelam, on krzyknal, po czym zwalil sie na moment na mnie. Ale po chwili wstal poszedl do lazienki, ja prawie zaraz za nim, ale zeszlam na dol, do swojej lazienki, umylam sie poszlam spac. Poszlam spac, to duzo powiedziane. Dlugo nocy nie moglam zasnac, przezywajac to zblizenie. Mialo to swoje konsekwencje rano. Spalam, ale pewnym momencie poczulam, jak zaczyna mnie cos dotykac. Unioslam glowe, to Marek wslizgnal sie do mojego lozka Gladzil mnie po plecach, przesuwajac swoja reke kierunku posladkow. Kiedy unioslam glowe uslyszalam unies sie na nogach wypnij Pupe. Tylko sie usmiechnelam, po czym zajelam odpowiednia pozycje, on po chwili juz byl za mna wciskajac mocno naprezona palke miedzy moje nogi. Mocno je rozsunelam, znalazl wejscie do Cipki zaraz ja wypelnil. Czulam go bardzo mocno, zaczelam pojekiwac, kiedy narastalo podniecenie, slyszalam jego przyspieszony oddech. Az przyszedl moment spelnienia, strzelil we mnie, przez chwile na mnie lezal, ale zaraz wstal poszedl do siebie na gore. Ja jeszcze przez chwile lezalam, ale tez wstalam, zrobilam juz poranna toalete jeszcze na troche polozylam sie do lozka. Oczywiscie, juz nie spalam, bo jeszcze przez dluzsza chwile czulam jego sobie. Ale po pewnym czasie wstalam, ubralam sie obcisla bluzeczke getry, poszlam do kuchni naszykowac sniadanie. Marek zszedl, usmiechnal sie tylko do mnie zaczelismy swobodnie rozmawiac na czekajace nas dzisiaj spraw. tak bylo przez cala sobote niedziele. Zalatwialismy wszystkie sprawy, ale nie odbylo sie rowniez bez kilku zblizen. Tak bylo do poniedzialkowego ranka. Natomiast pobudka poniedzialek rano wygladala juz zupelnie inaczej. pewnym momencie poczulam, ze jest ze mnie zdejmowana koldra, spalam na brzuchu, wiec dostalam klapsa posladek uslyszalam glos syna: “Podnies sie na kolana wypnij Pupe”. Bylam jeszcze spiaca, wiec nie bardzo wiedzialam, co chodzi, dlatego unioslam pytajaco glowe. tym momencie ujrzalam jego oczach jakis dziwny blysk, pierwszy raz to zobaczylam, on, kleczac obok mnie, jeszcze raz juz bardzo zdecydowanym glosem powtorzyl swoje polecenie. Pomyslalam, ze chce mnie od rana wziac od tylu, wiec wolno unioslam sie na kolanach, mocno wypinajac Pupe. Uslyszalam, podeprzyj sie na glowie rozciagnij posladki. Podparlam sie na glowie rekoma rozciagnelam posladki, sadzac, ze jest rano bardzo podniecony chce wejsc Pupe. Ale po chwili Brazowej Dziurce najpierw poczulam cos zimnego, po chwili cos zaczelo sie nia wpychac. Odwrocilam glowe az jeknelam. Marek wciskal mi Pupe przywiezionego Hanoweru analny sredni koreczek typu Balwanek, czarnej, elastycznej gumy, trojstopniowy, 13cm dlugosci, 4,5cm szerokosci. Uslyszalam “Nie wiedzialem, ze masz takich pomocnikow, nie masz co jeczec, ja Ci go tak wsadze”. Nie mialam wyjscia, zaparlam sie, on wciskal. Zaparlam sie, on wciskal, kiedy juz czulam, ze prawie caly we mnie wchodzi, opadlam na lozko. Kiedy juz tak lezalam, ponownie poprosil mnie, abym uniosla sie na kolana, rozsunal mi szeroko nogi calej sily wszedl swoja palka Cipke. Jeknelam znowu bolu, bo rozpychal sie niesamowicie, ale juz po chwili wypelnial mnie cala bardo mocno. Kazde jego pchniecie powodowalo narastajace podniecenie, az poczulam moment, kiedy zaczal dojrzewac za chwile mocno we mnie strzelil. Lekko osunal sie na mnie, ale po chwili wysunal nic nie mowiac, poszedl na gore. Ja przez chwile tez lezalam bez ruchu. Dopiero tym momencie dotarlo do mnie, ze lazience na pietrze, szafke pod oknem schowalam kuferek zabawkami. Czego on tam szukal, nie wiem, wiem na pewno, ze znalazl moje zabawki. Zastanawialam sie, co bedzie dalej. Na to zastanawianie nie mialam zbyt duzo czasu, bo musialam isc do swojej lazienki, wyjac Balwanka umyc sie. dziwo, wyjecie go nie bylo az takie trudne, umylam sie jeszcze na troche polozylam sie do lozka, odpoczac. Ten odpoczynek nie byl zbyt dlugi, ubralam sie poszlam do kuchni robic sniadanie. Marek, tak samo, jak poprzednich dniach, zszedl na sniadanie, jakby nic sie nie stalo jedzac omawialismy wyjazd do miasta. Wrocilismy na obiad, po obiedzie zrobilam kawe usiedlismy salonie przy kominku odpoczac. Zaczelam byc troche senna, wiec poszlam do sypialni, rozebralam sie sukienki, zalozylam dosyc obcisly sweterek, getry skarpetki. tym czasie Marek poszedl na gore do swojego pokoju. Czas do wieczora uplynal mi na roznych domowych pracach. Sprzatnelam po kolacji, poszlam do swojej sypialni, umylam sie ubralam dwuczesciowa pizame. Ale doszlam do wniosku, ze tak wczesnie to ja jeszcze nie pojde spac, wiec narzucilam szlafroczek poszlam na gore, tam jest pomieszczenie garderoby, mialam tam troche prasowania. Jest to male pomieszczenie, zrobilo sie cieplo, wiec zdjelam szlafrok, drzwi tez byly otwarte. Prasujac sobie bluzke zauwazylam, ze Marek wszedl do lazienki, ale specjalnie na to nie zareagowalam. Dopiero zareagowalam, kiedy sie niej wychylil, proszac gestem reki, abym do niego przyszla. Weszlam do lazienki, jego rekach blyszczala “Srebrna szyszka”, mozna to potraktowac, jako korek analny, dlugosci 15cmi srednicy 3,5cm nasadzie. Otrzymalam ja kiedys od Andrzeja. Zblizyl sie do mnie pokazujac ja, powiedzial teraz wyprobujemy ta. Probowalam protestowac, ale stwierdzil, skoro masz, to znaczy uzywasz. dalej zsun majtki, oprzyj sie szafke wypnij Pupe. Jeszcze przez moment probowalam oponowac, ale wowczas zobaczylam jego oczach ten sam dziwny blysk, jak rano. Wiec poslusznie zsunelam majtki od pizamy wypinajac Pupe powiedzialam tylko nasmaruj kremem. Stwierdzil wiem po chwili poczulam, jak wciska mi ja Brazowa Dziurke. Bedac nasmarowana, miare bez oporow zaczela sie wsuwac, dobrego po pewnym czasie Pupa pochlonela ja calosci. Wowczas poczulam, jak rozsuwa mi nogi, sama je szerzej rozsunelam, Cipke wjechala wcale juz nie mala jego palka. Czulam ja niesamowicie mocno, stres ustapil podnieceniu po chwili juz dobrze podniecona pojekiwalam. Za soba slyszalam przyspieszony jego oddech, az scisnal mnie mocno biodrach, mocno wbijajac sie, wypelnil mnie calkowicie. Jeknelam uczuciem zadowolenia ulgi, wysunal sie, mowiac, mozesz isc sie umyc. Wsunelam krocze spodnie od pizamy, poszlam do garderoby, wylaczylam zelazko zeszlam na dol, do swojej lazienki. Szyszke wyciagnelam bez problemow, umylam sie kladac nowa koszule polozylam sie do lozka. Tak samo, jak rano, nie moglam dlugo usnac, przezywajac jeszcze to zblizenie. Jednoczesnie zaczelam zastanawiac sie, co moze wymyslac na rano. Ale rano to ja obudzilam sie pierwsza, umylam sie poszlam do kuchni szykowac sniadanie. Po sniadaniu jezdzilismy na cmentarze, miedzyczasie wpadlismy na obiad pojechalismy ponownie. Wrocilismy, byla godzina 18-ta. Zanim zaczelismy cokolwiek robic, ja stwierdzilam, ze po calym dniu musze sie odswiezyc. Przy swojej sypialni mam lazienke duza wanna, ale na pietrze jest lazienka natryskiem. Wiec rozebralam sie siebie na pietro poszlam juz szlafroku. Weszlam do kabiny puscilam wode. Kiedy juz wyszlam wycieralam sie, ze swojego pokoju wyszedl Marek, wyjal mi recznik rak, wysunal na srodek lazienki stoleczek, ktory tam stal pod sciana polozyl na nim ten recznik, kieszeni swojego szlafroka wyjal “Grubaska”, ktorego przywiozlam takze Berlina. Grubasek to niezbyt dlugi sztuczny silikonowy penis koloru czarnego, ale bardzo ladnie uksztaltowana glowka juz od polowy mocno pekaty, 14 cm dlugi, cm szeroki przy nasadzie. Popatrzyl na mnie powiedzial siadaj wsadz go sobie. Probowalam cos powiedziec, ale tym momencie ujrzalam jego oczach ten sam blysk, co poniedzialek rano, wiec poslusznie rozsunelam nogi, nakierowalam Cipke na sterczacego penisa zaczelam na nim siadac. Nie bylo to takie proste, ale Cipka puscila soki po pewnym czasie juz byl we mnie. Marek tym czasie zrzucil siebie szlafrok zaczal ostrzyc swoja palke. Kiedy juz usiadlam, podal mi reke, pokazal, ze mam wstac oprzec sie szafke, samemu siegnal po pojemnik kremem, posmarowal palke kremem, mowiac do mnie teraz chce Twojej Pupy. Wypielam ja mocno, on przystawil sie, musze przyznac duza wprawa po chwili juz siedzial we mnie. Zaczal sie rozchodzic charakterystyczny odglos odbijanych od siebie bioder, przyszedl moment przyspieszenia poczulam, jak sie we mnie wlewa. Wysunal sie, mowiac, mozesz isc sie umyc. Wzielam szlafrok, recznik ze stolka ostroznie zeszlam na dol. swojej lazience wyjelam tego penisa Cipki, umylam, ubralam sie bluzeczke getry, poszlam do kuchni naszykowac dla nas kolacje. Kiedy byla gotowa, poprosilam Marka, zszedl nie dajac nic po sobie poznac, jadl ze mna kolacje. Po kolacji posprzatalam, naszykowalam pewne rzeczy na rano, bo musialam go wczesnie rano odwiezc na lotnisko, on poszedl do swojego pokoju pakowac sie. Ja skoczylam, usiadlam salonie przed kominkiem, ogladajac telewizje, po pewnym czasie przyszedl tez on. Naszykowalam po drinku, wiec saczac je, spokojnie rozmawialismy jego studiach zupelnie roznych sprawach, jak by nic miedzy nami nie bylo. Trudno mi powiedziec, ktora byla dokladnie godzina, ale marek wstal poszedl na gore, mowiac, ze musi jeszcze cos zrobic. Po pewnym czasie poprosil rowniez mnie na gore. Myslac, ze chodzi cos zwiazane wyjazdem poszlam na gore, on ponownie ubrany szlafrok, pod ktorym nie mial nic, prosi mnie, abym sie rozebrala. Mowie, Marku, na dzisiaj juz dosc. on na to, ze jeszcze nie, ze jeszcze sie pobawimy, pomagajac mi zdjac getry majtki. Popatrzyl mnie, mowiac idziemy do lazienki. Tam na srodku stal stoleczek, jak go zostawilam, ale byl przykryty recznikiem. Kiedy weszlismy do lazienki Marek siegnal po stojacego na umywalce “Duzego Balwanka”. Duzy Balwanek to pieciostopniowy korek analny dlugosci 20cm szerokosci 5cm nasadzie, ktorego przywiozlam sobie Berlina. Popatrzylam na Marka, mowiac, nie, ja go jeszcze nie uzywalam. Na co on ze stoickim spokojem no to go teraz uzyjesz. Siadaj na nim. Przesunelam sie nad stolek zaczelam sie na niego opuszczac. Do trzeciego poziomu nie bylo problemu, przy czwartym juz Pupa stawiala opor, ale jakos wszedl, zaparlam sie na ostatnim poziomie. Marek to widzac, oparl sie na moich ramionach mi go wsadzil do konca. Ja po drodze mocno pojekiwalam, teraz gryzlam wargi wykrzywialam twarz, bo mnie srodku rozsadzal. Marek zarzadzil, teraz chodz, przeslijmy do jego pokoju, on ulozyl sie na lozku mowiac siadaj Cipka na mnie. Jego palka stala rowno do gory, wiec nie mialam problemow, aby sie nad nia znalezc, gorzej bylo nasunieciem sie. Ale po woli, rozciagajac Cipke, mocno przy tym jeczac bolu koncu na nim usiadlam. On jakby na to czekal, chwycil za biodra zaczal podrzucac do gory, opadajac jeszcze mocniej sie na niego wbijalam. Wyrzucilam rece tyl, wyginajac sie, przez to wbijajac sie do niego do konca, on coraz szybciej mnie podrzucajac doprowadzil sie do wytrysku. Ja na koncu juz bardzo mocno jeczalam czujac bol rozciagnietej do granic Cipki obled maksymalnego podniecenia. Opadlam na niego, ale po chwili, zsunelam sie, poszlam do lazienki, wzielam recznik ze stolka, wsunelam go sobie krocze bardzo ostroznie zeszlam do swojej lazienki. Weszlam do wanny, puscilam ciepla wode roztasowujac brzuch spielam sie, aby wypchnac siebie tego balwana. Nie bylo to takie proste, musialam bardzo mocno sie nadac wrecz wyszarpujac za stopke, zaczelam go wyjmowac. Wyszedl, mnie ulzylo, umylam siebie jego, jago odlozylam na polke, sama wytarlam sie polozylam do lozka. spaniu nie bylo na razie mowy, ale wyciszajac sie wolniutko, ktoryms momencie usnelam. Obudzil mnie budzik 5-tej, chcialam szybko usiasc, ale jeknelam, cale podbrzusze mnie mocno bolalo, wiec wolniutko poszlam do lazienki, zrobilam niezbedna toalete, ubralam sie poszlam do kuchni naszykowac kawe. Wiedzialam, ze ani ja ani marek nie bedziemy rano jedli, ale juz wieczorem przygotowalam po kanapce na droge. Teraz to spakowalam, poszlam budzic Marka. Tym razem wstal bez problemow, szybko zrobil toalete, wypil kawe kiedy ja wyprowadzalam samochod garazu, juz schodzil ze swoja torba. Wsiedlismy samochod, pojechalismy na lotnisko, tam zegnajac sie powiedzial jestes wspaniala, nie dorownujesz zadnej dziewczynie Paryzu. Dostal matczynego calusa policzek pojechal. Ja wrocilam do domu, jak dobrze, ze wzielam sobie dzien urlopu, moglam odreagowac po wczorajszych zblizeniach moim synem. to brzmi najdziwniej. Koncze, standardowym stwierdzeniem. Opowiadanie to jest relacja moich osobistych doznan przezyc. Jakakolwiek zbieznosc faktow lub sytuacji jest absolutnie przypadkowa niezamierzona. Nazywam sie Marcin jestem wysokim ciemnoskurym brunetem, niedawno do mojego bloku wprowadzila sie fajna blondi duzym biustem zgrabnym tyleczkiem. Okazalo sie ze to Paulina mojamilosc mlodszych lat. Zaprosilem ja na impreze do mojego kumpla, bawilismy sie cudownie mialem przeczucie ze zdobede ja te noc. Gdy wyszli goscie Paulinka zaproponowala pomoc mi mojemu koledze napoczatku niewiedzielismy jaka pomoc chodzi. Podczas sprzatania wylalo sie wino na jej sukienke. Moj przyjaciel dal dla niej koszule poszla sie przebrac do lazienki. Gdy sie przebierala moj kolego wyszedl domu wtedy zostalismy sami domu. Po chwili zajrzalem do lazienki pod pretekstem pomocy. wtedy zobaczylem Pauline prawie naga jej dlugie seksowne nogi czerwona bielizna zwalila mnie nog. Wypchnela mnie lazienki. Myslalem ze to juz koniec wieczoru. wyszedlem na balkon zapalis szluga. Byla piekna noc na niebie bylo widac wszystkie gwiazdy. Uslyszalem ze ktos idze odwrucilem sie blasku ksiezyca ujrzalem ja stringach rozpietej koszuli. Zaczela podchodzic sciagajac ubrania. Bylem zaskoczony podniecony, zaczela rozpinac moj rozporek. Wlozyla reke do srodka wyciagnela mojego zapytalem sie jej “co robisz” ona odparla “przeciez tego chciales wiec zrobie co zechcesz wzielem ja ramiona zanioslem ja do sypialnie polozylem ja na luzku. Wlaczylem romantyczna muzyke jej rytmie zaczelem zrzucac swoje ciuszki. Moja ksiezniczka cala naga bawila sie lechtaczka ociekajaca blyszczacym plynem. Zblizylem sie spojrzalem prosto jej niebieskie oczki ujzalem ich na co ma ochote. Zaczolem calowac usta pieszczac tym czasie jej wspanialy tyleczek piers Powoli schodzilem nizej ona tym czasie zlapala monie za moj zgrabny tyleczek puzniej za naprezonego penisa. Zaczela sie nim bawic czuc bylo ze miala wprawe, az przechodzily po mnie przyjemne dreszczyki, ja tym czasie zaczolem masowac jej myszke ssac ustami twarde suteczki. Cipeczka Pauliny byla juz tak mokra ze chcialem wsadzic do niej mojego mokrego penisa. Ona to chyba przewidziala powiedzial “wejdz we mnie poznaj mnie od srodka bo ja chce byc juz niebie”. Powoli nasze ciala zaczely tanczyc rytm jekow odglosow podniecenia. Bylo to tak przyjemne ze nie do opisania, jej dlugie paznokcie od podniecenia wbijaly sie moje plecy, bol ten jeszcze bardziej mnie podkrecal. Poczulem ze zaraz sie spuszcze ona to zobaczyla gdy chcialem wyjsc odparla “zostan chce poczuc twoja ciepla smietanke srodku”. Spelnilem jej zyczenie byla zachwycona. Polezelismy chwile jeszcze razem lozku udalismy sie pod prysznic ale to juz inna historoia… ciag dalszy nastapi TOAKA:
Padalo. dobrze. Roniac krople deszczu niebo plakalo razem ze mna. Saczylo sie bolu rozgoryczenia doznanego ponizenia. Siedzac na mokrej, bujanej hustawce ogrodzie mojego najlepszego przyjaciela, saczac polslodkie, wino wprost butelki, wyplakiwalam oczy gorzkimi lzami porzucenia.
- Zostawil mnie. Rzucil jak pierwsza lepsza. Mnie… dziewczyne, ktora nosi pod sercem jego dziecko. Co ludzie powiedza? lkalam rozpaczliwie ramionach Sukasza.


Ten szeptal tylko:
- placz malenka, szkoda lez… zycie jest takie, jakie jest czule mnie obejmowal.
Ladne slowa, zadne gesty nie przynosily ukojenia. Nie pozwalaly choc na chwile przestac myslec najwiekszej porazce swojego osiemnastoletniego zycia. Milosc mojego zycia okazala sie egoistycznym dupkiem… szkoda tylko, ze tak pozno to do mnie dotarlo…

Przez osiem cudownych, pelnych uniesien, niezapomnianych miesiecy zauroczenie unosilo mnie nad ziemia. Pomimo tego, ze ludzi przytlaczala jesienna depresja, dla mnie wciaz trwala wiosna. potem chwila nieuwagi… i…i skonczyla sie wiosna, zauroczenie szlak trafil, lomotem spadlam na ziemie niszczac sobie przy tym zycie… Podobno nie ja pierwsza nie ostatnia…!
Dobrze, ze przynajmniej mam sie komu wyplakac. Na Sukaszu nigdy sie nie zawiodlam. Co tego, ze jest druga nad ranem, co tego, ze pada (?) on siedzi tu ze mna cierpliwie slucha, czule obejmuje ociera lzy, moknie mimo to glaszcze po plecach. Teraz tez mi pomoze zawsze mi pomagal…

Zaczelo switac. Ulewny, cieply czerwcowy deszcz wciaz padal. Wypite wino przynioslo sztuczne uczucie ulgi. Co tego, ze nie powinnam pic? Lezac glowa na kolanach Sukasza spojrzalam mu oczy. Wyczytalam nich pozadanie. No tak… przemoczona bluzka scisle przylegala do moich piersi. Poczulam sie naga. Przemoczony material uwydatnil stojace sutki. Jeansy jeszcze ciasniej obejmowaly moje nogi. Byly niczym druga skora. Na mokrych wlosach poczulam prawa dlon Sukasza. Cieple palce lewej dloni piescily przez koszulke moj plaski jeszcze brzuch, delikatnie zataczajac na nim kolka. Usta poczely sie pochylac nad moimi ustami. Owialy je cieplym oddechem. Delikatnie niczym skrzydla motyla, platki rozkwitajacego kwiatu musnely moje usta. Plan zaczynal dzialac. Misternie uknuta intryga przybierala wymiary realnosci.

Moje wargi odpowiedzialy na te czula pieszczote. Poglebilam pocalunek. Zdecydowanie wkroczylam swoim jezykiem do ust Sukasza zaczynajac namietny cudowny taniec naszych polaczonych jezykow juz wiedzialam, ze mi sie udalo. Sukasz byl moj. Piersi przylgnely do jego torsu. umysle toczyla sie wojna… wojna uczuc. Rodzace sie pozadanie walczylo glosem rozsadku rezultacie spychajac go otchlan swiadomosci, odnoszac tym samym gorzki sukces… Rece objely szyje Sukasza. Palce wczepily sie jego mokre wlosy. Sukasz przejal inicjatywe. Teraz moje usta zarliwoscia godnego przeciwnika poczely odpowiadac na naglaca pieszczote jego ust. Jezyk czule masowal jego jezyk, wyczuwajac posmak wypitego alkoholu. Usiadlam na kolanach Sukasza, udami obejmujac jego uda. Poczulam jego cieple dlonie, ktore obejmowaly moje plecy. Palce, ktore umiejetnie rozwiazywaly tasiemki mojej mokrej bluzki, zsuwajac ja muskaly moje nagie plecy. Rece Sukasza znieruchomialy tuz pod moimi piersiami. Jego usta dotykaly mojego ucha. moich ust wydobyl sie cichy jek, gdy uswiadomilam sobie ze moja piers uwieziona zostala jego dloni. Otoczyl palcami kragla kule gescie niepohamowanego pozadania. Moja brodawka zniknela miekkim zaglebieniu wnetrza jego dloni. Jego oddech parzyl moja szyje. Palce zacisnely sie mocniej na piersi. Poczulam jak sutek twardnieje pod tym usciskiem.

Nastepnie poczulam rece dotykajac moje uda, delikatnie je przyszczypujac powoli dawkowaly obiecana rozkosz. Wolniutko poczely rozpinac guziki moich spodni. Po chwili przeniosly sie na posladki. Czule je obejmujac, glaskajac je uczuciem, wzmagaly tym samym pozadanie. Dostarczajac zmyslom erotycznej pieszczoty. Moje dlonie pozbawily Sukasza koszulki. Wyladowala ona kolo pustej butelki, naszych stop. Rece wczepily sie gestwine ciemnych, kreconych wloskow. Opuszki moich palcow muskaly jego sutki. Paznokcie delikatnie je drapaly przyszczypywaly.

Zsuwajac sie kolan mojego kochanka sciagnelam swoje spodnie, wraz bielizna do konca. On pozbyl sie swoich. Zobaczylam stojaca meskosc. Chcialam ukleknac pomiedzy jego nogami, aby moc objac ja ustami, jednak Sukasz mi na to nie pozwolil. Posadzil mnie powrotem na swoich kolanach powoli wbijajac sie we mnie. Zaczelam wykonywac powolne ruchy, gore dol. gore dol. Za kazdym razem czujac go glebiej sobie. Moje wnetrze ciasno obejmowalo jego prezaca sie meskosc. Jego dlonie obejmowaly moje plecy. Usta piescily moje usta. Delikatnie muskaly szyje. Ujmujac moje ramiona Sukasz odchylil mnie tyl, aby jego usta mogly piescic moje piersi. Jego zwinny jezyczek czule muskal stojace sutki. Wargi wsysaly je swoje czelusci. oczach znow pojawily sie lzy. Na swej twarzy poczulam krople padajacego deszczu.

Sukasz ponownie trzymajac dlonmi moje biodra nadawal tempo mym ruchom. Poruszalam sie coraz szybciej, coraz mocniej wbijajac go siebie. Po chwili jego cialem wstrzasnal dreszcz. Stezalo na pare sekund by potem sie rozluznic. Poczulam sobie cieplo jego nasienia. Swoj orgazm udalam. Nie bylo fajerwerkow, nie bylo motyli brzuchu. Zostala swiadomosc, ze przespalam sie czlowiekiem ktory jest mi bliski jak brat…
Wyszeptalam wtedy:
- Sukaszku prosze ozen sie ze mna. Wiesz, ze jak ludzi sie zorientuja, ze jestem ciazy to bedzie mnostwo gadania. tak…
Wypowiadajac te slowa mialam swiadomosc, ze postawilam go przed trudnym wyborem…. Sama tez przed takowym stanelam: albo dziecko bedzie mialo czulego, kochajacego ojca, ja meza, ktory bardziej jest mi bratem niz kochankiem… albo zostane matka samotnie wychowujaca malenstwo, bedace owocem najwiekszej milosci mojego zycia. dwojga zlego wolalam to pierwsze…

* *

SUKASZ:
Toska byla moja najlepsza przyjaciolka. Poznalismy sie jeszcze przedszkolu. Podeszla wtedy do mnie wyrywajac garsc wlosow mojej glowy zmusila, abym zwolnil hustawke. Wtedy plakalem ja. Dzis placze ona. Siedzi moim ogrodzie, na mokrej hustawce wylewala gorzkie lzy. Ten lajdak, ktorym byla od pewnego czasu, zrobil jej dziecko, teraz bezczelnie rozesmial sie twarz powiedzial, ze to juz jej problem. Popijajac polslodkie wino wprost butelki lkala: ze porzucil ja jak pierwsza lepsza.
Obejmujac ja glaskajac po plecach cicho szeptalem jej slowa pocieszenia:
- placz malenka, szkoda lez… zycie jest takie, jakie jest wstawal swit. Deszcz wciaz padal. Wino juz dawno sie skonczylo. Toska chyba zasnela lezac glowa na moich kolanach. Mysli nieustannie pedzily mej glowie. jednej strony mialem ochote rozwalic temu skurwysynowi te jego podobno przystojna twarz, drugiej strony zal mi bylo Toski. Dlugo myslalem jak mam sie zachowac tej sytuacji. Jestem tylko, albo az jej przyjacielem… Kiedys chcialem byc kims wiecej. Ale to bylo tak dawno temu… Razem dorastalismy, to niemal na moich oczach tego rozpieszczonego, okropnego dzieciaka, ktory wszedzie za mna lazil, Tosia wyrosla na sliczna, inteligentna dziewczyne. Czasem, lezac samotnie nocy zastanawialem sie jak smakuja jej usta, czy dzis sie kochala? Innym razem Tosia nieswiadomie mnie podniecala. Kuszaco znizala glos spogladala mi usta. Dzis mimo wszystko wolalem byc jej przyjacielem. Nie chcialem zmieniac niczego miedzy nami…

Popatrzylem na tego spiacego aniola. Przemoczona bluzeczka przykleila sie do ciala. Pod tym mokrym materialem kuszaco rysowaly sie ponetne piersi. Podniecilo mnie to. Znow nie miala stanika przemknelo mi przez glowe, gdy spostrzeglem stojace odznaczajace sie mokrym materiale sutki. Tosia czesto nie nosila stanika. Nie dlatego, ze nie musiala. Ot tak, po prostu, nie chciala. Czasem mialem wrazenie, ze kusi tym facetow. Oczekuje ich reakcji tego blysku pozadania oczach, lubieznego spojrzenia, oblizywania sie ukradkiem. Amiala sie wtedy zachowanie samcow jak lubila to okreslac.

Tosienka popatrzyla na mnie tymi swoimi smutnymi, szarymi oczami. Niemal przylapala mnie na tym, jak wpatruje sie jej piersi. Moja dlon juz od pewnego czasu, zupelnie nieswiadomie, glaskala ja po wlosach. Druga zataczala na brzuchu Toski kolka. Pochylilem sie nad lezaca Tosia czuloscia musnalem jej wargi. Mial to byc zwykly przyjacielski pocalunek. Przeciez juz nie raz dawalem jej buziaka. Odpowiedziala na niego wsuwajac mi jezyk gleboko usta. Unoszac sie troszke przytulila sie do mnie cala soba. Rece zarzucila mi na szyje. Palcami bladzila po mych wlosach. Pod wplywem impulsu nastroju tej zalosnej jednej strony, podniecajacej drugiej chwili zaczelismy sie namietnie calowac. Jej slodkie usta odpowiadaly na moje pocalunki niepohamowana namietnoscia. Jej cieply jezyk zapraszal do tanca moj. Wargi sycily sie wzajemna slodycza ust.

Usiadla mi na kolanach, udami objela moje uda. Moje dlonie obejmowaly jej plecy. Palce powoli zaczely rozplatywac tasiemki jej bluzeczki. Zsunely ja jej zgrabnych ramion. Dlonie niesmialo poczely piescic jej piersi. Kladlem na nich cala dlon najpierw jakby chcac zbadac, ile tej cudownej kraglosci zmiesci mi sie dloni. Nastepnie otaczalem stojacy sutek zlaczonymi palcami. Uslyszalem cichy jek Tosi. To stanowilo dla mnie zaproszenie do dalszych pieszczot.

Przenioslem swe rece na zgrabne uda mojej kochanki. Przyszczypywalem je delikatnie. Po chwili takich pieszczot powoli zaczalem rozpinac jej spodnie. Rece wsunalem pod ich material poczalem piescic cudowna pupe Tosi. Juz dawno mialem ochote zbadac jej kraglosc, miekkosc sprezystosc. Tak cudownie choc zapewne nieswiadomie nia krecila przy kazdym ruchu. Toska zmagala sie moja koszula. Jej palce czule zaczely muskac moje sutki. Szczypaly je wyczuciem. Zatapialy sie kreconych wloskach.

Tosia zeszla moich kolan, tylko po to, aby zsunac swoje spodnie. Zrobilem to samo. Nie pozwolilem jej kucnac pomiedzy moimi nogami posiasc mnie ustami. Bylem za bardzo podniecony, by moc wytrzymac te pieszczote. Ponownie posadzilem ja sobie na kolanach, wchodzac nia delikatnie. Tosienka zaczela sie poruszac ze mna srodku. Czulem jej cieple, aksamitne wnetrze zaciskajace sie na mej meskosci. Odchylilem ja tyl, niemal kladac ja sobie na dloniach kolanach. Na jej mokrej skorze odbijaly sie kuszace refleksy ogrodowego swiatla. Tworzyly ciekawe wzory. Moj jezyk poczal muskac jej sutki. Pachniala tak podniecajaco. Wanilia. Wchlonalem usta tyle jej aksamitnej piersi ile zdolalem, pieszczac jednoczesnie jezykiem jej twardy sutek…

Bylem tak bardzo podniecony, ze nie moglem przedluzac tych pieszczot. Trzymajac Toske za biodra wbijalem sie nia niepohamowana wrecz sila. Czujac zblizajace sie spelnienie wytrysnalem do srodka. Sekunde pozniej swoja rozkosz przezyla Tosia.
Po chwili uslyszalem:
- prosze ozen sie ze mna. Wiesz, ze jak ludzi sie zorientuja, ze jestem ciazy to bedzie mnostwo gadania. tak… bezruchu. Mysli poczely zmieniac sie jak kalejdoskopie. wiec to po to, byl ten moment uniesienia przed chwila? Toska wbila mi tym jednym zdaniem przyslowiowy gwozdz do trumny. Zaoferowalem jej kiedys swoja przyjazn, poczucie bezpieczenstwa. teraz mialbym jej dac jeszcze swoj dom, nazwisko? Byc ojcem jej dziecka? Wspolne nia przejsc przez zycie? Tylko po to sie mam poswiecic by ludzie nie gadali? Ona glupia beczy przejmuje tym ludzie powiedza? Teraz… To juz chyba troche za pozno na myslenie tym. Mleko zostalo wylane. Musztarda po obiedzie… Zreszta po co sie przejmowac ludzmi. Oni zawsze komus latke potrafia przypiac. Zwlaszcza jesli sie mieszka tak malej miejscowosci jak nasza. Zgoda jestesmy dobrymi przyjaciolmi. Moglibysmy byc zgodnym malzenstwem, dobrymi rodzicami? Ale gdzie jest milosc? Nie kocham jej, tak jak powinno sie kochac kobiete swojego zycia. O.K. podnieca mnie, jako dziewczyna, jest cholernie atrakcyjna… ale dla mnie to za malo, aby wspolnie spedzic reszte zycia. Podniecenie czasem minie. Uroda zblednie. co? Bede sie budzil co rano patrzyl na kogos, kogo nie kocham? Na dziecko, ktore nawet nie bedzie do mnie podobne? Dziecko, ktorego rodzicem byc nie chce?

Tosiu. Przepraszam. Przykro mi. Nie. Nie jestem az tak szlachetny. Nie jestem gotow na takie poswiecenie! Nawet imie naszej przyjazni. Nawet dla ciebie… Poszlismy wiec do atelier. Za drzwiami na koncu korytarza znajdowala sie spora hala tak mi sie na pierwszy rzut oka wydawalo. poblizu przeciwleglej sciany znajdowala sie dekoracja niczym planu filmowego na metalowych stelazach rozwieszone byly poziome rolki ze splywajacymi nich warstwami materialow. Na jednym takich tel, kolorze ciemnego bordo, siegajacych dobre pare metrow naszym kierunku, stal wiekowy skorzany fotel. Wokol tej sceny rozstawiono rozmaite reflektory, niektore z

przymocowanymi parasolkami, nad nia na wysiegnikach rowniez wisialy lampy.

Pan Roman zapytal mnie, czy chce sie do zdjec przebrac. Potrzasnelam glowa. Przyjrzal sie mojej sukience tak, jakby zobaczyl ja po raz pierwszy. Skinal wreszcie namyslem zaczela sie ciezka praca. Fotograf wlaczyl muzyke. niewidocznych glosnikow poplynely niezwykle, powolne tony ktoregos nowoczesnych kompozytorow, cos elektronicznego.

Poczatkowo pozowanie nie bylo dla mnie przyjemnoscia. Potrzebowalam wskazowek, jak stanac, jak usiasc, dokad spojrzec, co zrobic rekoma. Caly czas zastanawialam sie, jak bede wygladac na zdjeciach, chociaz pan Roman powtarzal, zebym tym nie myslala. Kilka zdan wyjasnienia, nieudolne proby ustawienia sie wedlug wskazowek, pare blyskow fleszy, korekty, flesze znowu od poczatku.

Wreszcie zaczynalam rozumiec, czego oczekuje ode mnie fotograf. Zaczynalo mi to sprawiac przyjemnosc. Chwytalam juz znacznie latwiej sens jego polecen, az wreszcie pozwolil mi na swobode wyboru pozy. Pan Roman nadal sugerowal mi, co mam zrobic, ale teraz to ja nadawalam ksztalt jego sugestiom. Kiedy poprosil mnie, zebym sie rozebrala, myslalam juz nie wstydzie, lecz najkorzystniejszym ukladzie ciala. Nadal myslalam swoim zbyt malym biuscie zbyt grubych udach, lecz nie przeszkadzalo mi to juz takim stopniu, jak jeszcze przed godzina. Czulam sie jak na lekkim rauszu. Rozpielam guziki przodu sukienki, zsunelam ja siebie, zdjelam stanik majteczki stanelam naga przed mezczyzna, ktorego wlasciwie nie znalam.

Dopiero po chwili nadeszla fala wstydu. Pomyslalam przez chwile, ze to mojej strony straszliwa glupota ze to sie na pewno zle skonczy. Bylo mi zimno, sutki zaczynaly twardniec, podbrzuszu czulam narastajace mrowienie. Chcialam sie zaslonic, ubrac lub schowac przed jego wzrokiem, ale powiedzialam sobie, ze musze przezwyciezyc ten wstyd, ze powinnam traktowac tego czlowieka jak moja lekarke przeciez rowniez chce tylko mojego dobra. Opanowalam drzenie poslusznie usiadlam na fotelu, tak jak mi polecil.

Zrobilismy kilka zdjec. Zmieniajac poze odwazylam sie rozsunac uda na tyle, ze mogl zajrzec miedzy nie az do samego podbrzusza. Sama nie rozumialam, skad pojawil sie ten impuls. Kiedy tak usiadlam, spostrzeglam, ze akurat zmienia film aparacie. Powstrzymalam sie jednak od zacisniecia ud, po chwili nawet rozchylilam je szerzej. Wstydzilam sie bardzo, ale wlasnie dlatego poczulam sie podniecona podniecona tym, ze ktos moze widziec moje najbardziej intymne czesci ciala, ktorych nie widzial jeszcze zaden mezczyzna. Przymknelam powieki czekalam na kolejne polecenie zmiany pozycji, ale zamiast tego poczulam blysk.

Fotograf przyklakl niedaleko mnie fotografowal moje cialo zimna precyzja.
- Jestes piekna powiedzial pewnej chwili.

Czulam narastajaca wilgoc mojej szparce, po raz pierwszy zrobilam sie taka mokra, zdziwilam sie. Wilgoc splywala po kroczu posladkach zasychala na skorze fotela. Zaczynalo mnie to krepowac, siegnelam dlonia, zeby jakos zatamowac te powodz, ale on przytrzymal moja dlon polozyl na niej swoja. Patrzac prosto moje oczy zaczal piescic moje podbrzusze.

Przez chwile zesztywnialam, lecz zaraz moje palce poddaly sie rytmowi jego dloni przylaczyly sie do pieszczot. Nie oddalabym tej chwili za skarby swiata. Atelier, swiatla, muzyka, fotel, tla przestawaly istniec bylam tylko ja, moja goraca kobiecosc on, obserwator nauczyciel. Pulsowanie narastalo, ogarnialo brzuch, piersi, glowe, cale cialo, rozkosz przeslaniala wszystkie doznania, rozchodzila sie tego jednego punktu sprawiala bol. Chcialam, zeby przestal, ale rownoczesnie balam sie, ze przestanie naprawde. Przekroczyl juz bariere, ktorej sama nigdy nie potrafilam przekroczyc, rozkosz stawala sie zbyt intensywna, bym mogla niej swiadomie uczestniczyc, roztopil sie niej nawet on, nawet moje cialo…” Na poczatek powiem, ze nazywam sie Monika, mam 18 lat, dlugie krecone wlosy tego co zauwazylam jestem bardzo atrakcyjna icon smile Ona . Stalo sie to kilka dni temu, byl goracy majowy wieczor, postanowilam zadzwonic do mojej najlepszej kumpeli Agaty propozycja wypadu na jakies balety. Agata powiedziala, ze wybiera sie dzisiaj do jej kolegi na impreze miala wlasnie pisac mi esa. Nie zastanawiajac sie dlugo powiedzialam rodzicom, ze zaraz wychodze, ubralam sie jasnorozowa bluzke dekoldem, obcisle biale spodenki zawinelam sie domu. Dotarlysmy do domu Artura, kolo 21:30. domu bylo mnostwo osob, ktorych nie znalam. Po dwoch,moze trzech godzinach zabawy, rozkrecilam sie,a bylam juz po kilku piwach to zaczelam sie robic otwarta na swiat wszelkie propozycje. Gdy sie zmeczylam tancem, wyglupami rozmowa usiadlam na kanapie zaczelam saczyc 4, moze piwko. usiadl obok mnie jakis koles. Prawde mowiac bardzo mi sie spodobal. Rozmawialismy przez ok 15 minut nawet nie dowiedzialam sie jak ma na imie, bo tez byl rowno wciety. Zaczelismy rozmawiac jakis glupotach, sexie miedzy czasie. Po chwili mialam pelne majtki wyplywajacych ze mnie sokow. Nie bzykalam sie od kilku miesiecy, odkad zerwalam moim chlopakiem, ktoiry mnie zdradzal. Nie wiem jak kiedy znalazlam sie jakims pomieszczeniu tym wlasnie chlopakiem. bylo tam pusto, jedna sofa kilka krzesel. Koles zaczal sciagac ze mnie spodnie namietnie calowal moje uda. Po chwili dobral mi sie do mojej ociekajacej sokami cipki chlastal mi taka minete, ze nogi mi sie same podkurczaly. pewnym momencie weszla tam Agata drugim kolesiem, troche sie zdziwila, zreszta ja tez, ale chlopak ktorym byla powiedzial, ze moze podzielimy sie miejscami. No sie zaczelo. Nie wiem nawetkiedy, ruchalismy sie czworke jak dzikie stworzenia. Po chwili moj koles obrocil mnie na brzuch, wsadzil mi kutasa cipe, koles Agaty usta, zaczelam obciagac jednemu po czym drugi walil mnie bez opamietania. Agata nie byla samotna, bo natychmiast przylaczylas sie do lizania kutasa swojego goscia. Bzykalismy sie tak na zmiane przez kilkadziesiat minut, po czym faceci spuscili sie nam na brzuchy, twarz nogi. Wytarlysmy sie kolesie nie wiadomo czemu zaawineli sie bez slowa. Siedzialam rozmawialam Agata nagle… weszlo dwoch chlopakow, nieco mniej przystojnych niz poprzedni. Powiedzieli, ze doszly im sluchy, ze maja tu fajne dziwki, czym smiali sie bezczelnie. Agata odparlla, ze sam moze jest dziwka, bo ona tu nikogo takiego nie wiedzi. tym momencie padl plaski strzal na twarz Agaty. Bylysmy obie rozrtzesione. Przestraszylam sie, kolesie powiedzieli, ze teraz sie zabawimy. Zerwali nas ubrania zaczeli ruchac. Wyzszy dobrtal mi sie do dupy. Poftfornie bolalo, bo nigdy tak nie robilam. Ruchal mnie nie zwazajac na moj placz prosby. Katem oka widzialam jak ten drugi bzyka Agate na pieska. Po chwili gdy skonczyl, podszedl do mnie oboje ladow\ali mnie obie dziury. To bylo straszne, ale po chwili stalo sie przyjemnie powiedzialam, zeby nie przestawali. Raz kozie smierc pomyslalam. puscilam sie chlopakiem, ktorego nie znam nawet imienia, to co mi szkodzi ruchac sie tymi pomyslalam. Walili mnie przez jakies 15 minut. Ten wyzszy wyciagnal fiuta powiedzial: Ssij kurwo lykaj kazda krople. Polknelam wszystko co wyplynela jego kutasa, drugi vhlopak spuscil mi sie na plecy. Agata wciaz lezala zaplakana na podlodze bez slowa. Gdy skonczyli, powiedzieli, ze jak pojdziemy na skarge to bedziemy zalowac. Ja nawet tym nie pomyslalam, bo gruncie rzeczy bylo mi przyjemnie.
Kilka godzin pozniej opuscilysmy ta impreze wrocilymsy do domu.

Stala tak zziebnieta przemoczona na tym zapomnianym przez Boga przystanku autobusowym rozgladala sie niepewnie dookola.
Jeszcze raz dala sie namowic tej rudej suce swojej szefowej na prace do pozna nocy. ta oczywiscie zamiast jakiejs premii pozwolila jej tylko na pozniejsze przyjscie jutro do pracy.
Do pracy ktorej wlasciwie nie lubila. Baba na babie ciagle te “niewinne” przycinki “A masz juz jakiegos chlopaka Martusiu moze chciala bys poznac mojego sasiada ?”
O nie Raz juz poszla na taka “swatana” randke.


Za dwa dni cale biuro wiedzialo co jadla co pila czemu on jej nie chcial. Przezyla koszmar.
Chyba umie sama sobie ulozyc zycie Przeciez polowa ludzkosci to faceci pewno jest kilku wspanialych opiekunczych odpowiedzialnych….rozmarzyla sie pomimo chlodu.
Awiatla autobusu wyrwaly ja nagle zamyslenia.
Przebiegla deszczu do drzwi wskoczyla do srodka.
W autobusie bylo calkiem pusto. Przy wejsciu siedzial jednak jakis mezczyzna ktory na widok Marty wstal zupelnie naturalnym ruchem wskazal jej swoje miejsce.
Odruchowo usiadla. Autobus ruszyl nieznajomy przypatrywal sie jej trzymajac sie uchwytu kiwal sie takt drogi. Zauwazyla, ze byl raczej przystojny.
- “Ma Pani mokre wlosy” odezwal sie nagle. Mial niski, aksamitny glos.
Odruchowo spojrzala gore. Usmiechnal sie Wydal jej sie sympatyczny.
-”Slucham ?” odpowiedziala.
-”Mowilem ze ma Pani calkiem mokre wlosy szkoda by bylo sie przeziebic”.
-”A co to pana obchodzi!” odezwala sie opryskliwie bo dobrze wiedziala jak dzisiaj wyglada.
Byla wprawdzie dosc zgrabna ladna dziewczyna, ale ten deszcz skleil jej blond wlosy co tylko uwydatnilo jej smukly, ale orli nos. Od dawna podejrzewala, ze wlasnie ten nos nadawal jej twarzy “zasadniczy” wyglad co odstraszalo niestety wielu facetow.

Wtedy pochylil sie podal jej duza [czysta!] chustke.
Wtarla nia grzywke czolo bo woda sciekala jej do oczu. Niestety pobrudzila ja troche tuszem. Nie wiedziala co ma teraz zrobic. Przeciez nie odda mu takiej upapranej chustki.
Ale nieznajomy szybko rozwiazal ten problem. Po prostu odebral chustke jej rak wrzucil do kosza.
Spojrzala na niego wdziecznoscia.
-”Moze jednak ogrzeje sie pani goraca kawa przed powrotem do domu?” zaproponowal.
-”No….dobrze zgodzila sie majac perspektywie kolejny samotny wieczor Ale takim stanie, nie widze siebie jakims extra lokalu”.
-”OK. jak tu wysiadziemy to niedaleko bedzie taki klub studencki. Na pewno sa jeszcze otwarci”.
-”Dobrze powiedziala Ale ja nic panu nie wiem”.
-”Och, tak mi przykro nieznajomy zaczal gwaltownie przepraszac nazywam sie Piotr Kolicki”.
-”Marta” odpowiedziala usmiechem.

Autobus zatrzymal sie wlasnie na przystanku wiec wysiedli szybko pobiegli pod wiate. Marta nigdy tu nie byla.
Lalo coraz mocniej.
Musieli przebiec okolo 50-ciu metrow przez jakies zapuszczone podworze do tego klubu. Nieznajomy zdjal plaszcz oslonil ja od deszczu.
-”Biegniemy?” zapytal.
Kiwnela glowa pobiegli. Biegli tak przez bloto wysoka nigdy chyba nie koszona trawe.
W polowie drogi dziewczyna nagle potknela sie upadla.
TO NIE BYS PRZYPADEK!
To nieznajomy nagle podstawil jej noge potem kiedy upadla wepchnal jej usta knebel widocznie mial go wczesniej przy sobie.
Przerazenie sparalizowalo ja zupelnie. Ale on dokladnie wiedzial czego chce.
Przydusil kolanami jej ramiona do ziemi powolnym ruchem zaczal rozpinac swoje spodnie.
Widziala tylko na tle jasniejacego juz nieba gorujaca nad soba ciemna sylwetke.
-”Juz nie pada” pomyslala glupio. Byla calkiem zrezygnowana.
Napastnik juz to zauwazyl. Spokojnie rozpial jej bluzke wygarnal ze stanika obie bielejace teraz ciemnosciach piersi popatrzyl na nie przez chwile wsunal powoli pomiedzy nie swoj nabrzmialy czlonek.
Marta zamknela oczy bezsilnie zacisnela piesci.
Nie chciala niczego slyszec ani widziec. Nie mogla jednak przestac go czuc obcego, goracego napierajacego coraz szybciej szybciej.

Nagle jej cialo powrotem odzyskalo swobode. Otworzyla oczy zobaczyla tylko jasne niebo nad soba.
Po chwili czyjes rece uniosly ja postawily na ziemi.
Upadla jednak na kolana gwaltownie wymiotujac.
Po chwili wstala rozejrzala sie wokolo, zapinajac nerwowo bluzke.
Zobaczyla przed soba przystojnego chlopaka granatowo-bialym dresie. Kolo jego nog krecil sie wesolo, zablocony spaniel.
-”Kim Pan jest? spytala cicho.
- “Nazywam sie Wiktor Zworski uslyszala odpowiedzi jak sie Pani czuje?”
-” jak pan mysli Ale skad sie Pan tu wzial tej porze?”
-”Zwykle biegam tu kazdego ranka moim psem to on zauwazyl ze cos dzieje sie trawie. Ona tu jest tak wysoka ze ja pobiegl bym dalej. Ale kiedy ten facet zobaczyl mojego Amika, od razu rzucil sie do ucieczki. Nie moglem mu sie przyjrzec, bo zaslonil sie plaszczem.
- wtedy znalazlem Pania.”
- “Ja za to az za dobrze go pamietam szepnela Marta nawet mi sie przedstawil”
-”To dobrze powiedzial Wiktor ujmujac ja pod reke to sie przyda Policji. Jak Pani pojdzie teraz ze mna to podwioze Pania na najblizszy komisariat.”
-”O nie wyrwala mu sie dziewczyna zadnych dochodzen zadnych procesow. Nie chce zeby mnie wytykali palcami pracy na ulicy. Bo tak wlasciwie przeciez do niczego nie doszlo.”
-”Ale przeciez jezeli go teraz nie zlapia to jakas inna dziewczyna bedzie musiala przejsc przez to samo co Pani moze nie miec juz tyle szczescia.”
-”To mnie teraz nic nie obchodzi odpowiedziala Marta probujac oczyscic spodnie blota prosze mnie tylko odprowadzic do autobusu.”
-”Jak Pani sobie zyczy” zakonczyl te dyskusje Wiktor.

Poczekali jeszcze wspolnie na autobus. tym czasie chlopak dal Marcie numer swojej komorki bo jak mowil obawia sie czy ten facet nie bedzie chcial jej “uciszyc.”
Autobus odjechal Wiktor jego Amik pobiegli strone domu.
Marta wbiegla na schody wpadla jak burza do domu zrzuciwszy wszystko na podloge weszla pod prysznic.
Obmywajac nagie cialo wciaz czula pomiedzy swoimi piersiami tamtego twardego goracego …
Co dziwne teraz gdy minal juz szok zaczelo niej narastac podniecenie.
Zamknela prysznic wziela duzy recznik kapielowy podbiegla do lozka. Rzucila na nie recznik polozyla sie na brzuchu wsunela pospiesznie swoja dlon pomiedzy szeroko rozwarte uda. Jej dlugi srodkowy palec powoli zaczal masowac “szparke”. miare jak narastalo podniecenie coraz wyrazniej naplywaly pod jej powieki obrazy minionej nocy. Pamietala dokladnie czlonek napastnika ktory na tle nieba wydawal sie taki ogromny… podswiadomie zaczela zapamietaniem ssac kciuk wprawiajac jednoczesnie swoje biodra coraz to szybszy rytm, jej zapelnionych ustach powoli narastal jek rozkoszy…

-”MARTA! CO TY WYPRAWIASZ !! uslyszala za soba meski glos.

Zamarla Jak ja teraz wygladam pomyslala jeszcze polprzytomnie. Odwrocila sie probujac przykryc kawalkiem recznika.
Przed nia stal Artur maz sasiadki. Po prostu zobaczyl niedomkniete drzwi jej mieszkania zagladna co sie stalo. NIGDY nie spodziewal sie TAKIEGO widoku.
Przez chwile patrzyli na siebie. Marta zauwazyla jak jego spodnie okolicy rozporka wyraznie sie napinaja. Tak, to bylo to na co tej chwili czekala.
Odrzucila recznik wstala lozka podeszla do Artura.
Lewa reka objela jego szyje stajac na palcach pocalowala. tym czasie jej druga reka wsunela sie jego spodnie mocno uchwycila te twarda goraca galaz ktora gwaltem wyrywala sie na swiatlo. Nic nie mowiac Artur podniosl ja do gory polozyl na lozku.
Dziewczyna ciezko dyszac patrzyla jak poza rozpietych wlasnie spodni wyskakuje jego goracy wielki Zeppelin.
Nie wytrzymala musiala GO scisnac wlozyc sobie do ust.

Nie mogla jednak zmiescic nich tego wielkiego kawalu miecha. Ujela wiec go obie dlonie zaczela gwaltownie masowac. kiedy juz stal sie twardy jak kawal rozgrzanej stali Artur pchnal ja na lozko zarzucil sobie jej nogi na ramiona wbil sie nia gwaltownoscia Tsunami.
Marta chwycila jego rece przycisnela do swoich goracych tak dlugo czekajacych na to piersi. Jeszcze przez mysl przebiegla jej pamiec “tamtych” dloni pograzyla sie nigdy wczesniej nie osiagnietej taka intensywnoscia ROZKOOOSZY!!!

Obydwoje zwalil nog ten nieoczekiwany ale tak fantastyczny seks.
Marta jeszcze zarozowiona po TAKIM orgazmie lezala nago na plecach Artur kleczal przed lozkiem dyszal polozywszy glowe na jej goracym plaskim brzuchu. Dziewczyna uniosla reke odruchowo zatopila swoje palce jego czarne geste lekko skrecone wlosy.
Na ten ruch Artur podniosl glowe popatrzyl dziewczynie oczy po czym zaczal sie cicho smiac. Marta tez zachichotala ,przypomniawszy sobie pozycje jakiej zaskoczyl ja sasiad.
On takze dobrze pamietal widok jej zgrabnego tyleczka rzucanego przod tyl spazmatycznymi ruchami bioder jej stlumione jeki ktorych nikt nie mial uslyszec.
Popatrzyl na te slicznie rozczochrana teraz sasiadeczke nagle zapytal :
- co bys powiedziala gdybym wszystkim opowiedzial swojej zonie”
- “No chyba tego nie zrobisz zaniepokoila sie dziewczyna przeciez Anka to moja przyjaciolka. to co sie dzisiaj wydarzylo to …taka jednorazowa przygoda. PROSZm CIm!!!”
- “Ale Ty nic nie rozumiesz My Anna juz od dawna myslimy takim seksie no wiesz szerszym gronie. wlasnie tak patrzac po naszej kamienicy to mozna by zmontowac tutaj niezla grupe.”
-”A co znudziliscie sie juz soba? zapytala zdziwiona Marta Bo tego co widzialam to Anka nie powinna sie dzielic innymi kobietami takimi klejnotami jakie dzisiaj wyciagnelam twoich bokserek”.
“Tak ale ona jeszcze liceum nalezala do grupy dziewczyn ktore … no wiesz rozpoczynaly swoja edukacje seksualna od poznawania wzajemnie swoich cial teraz jej tego brakuje. poza tym jej Twoja rowiesniczka Angelina Jolie takze kiedys wlasnym mezem innymi zabawiali sie podobnie. Czy seks kilkoma partnerami na raz ktorzy pieszcza CASE Twoje cialo Tobie brakuje rak ust na poradzenie sobie tyloma napierajacymi zewszad …… facetami czy to nie fascynujace? Przeciez wiekszosc dojrzalych kobiet marzy takim totalnym spelnieniu seksualnym. Ja juz na studiach probowalem grupowego seksu nie bylo to wcale takie zle. No ale wtedy nie grozil nam jeszcze AIDS. Dlatego teraz chcielibysmy zmontowac taka grupe ale tylko wsrod znajomych.”

Marta polozyla glowe powrotem na poduszce zastanowila sie chwile. Nie miala przeciez juz od dawna chlopaka dzisiejsza przygoda potwierdzila tylko jej niezaspokojone potrzeby. Moze przestaly by ja nareszcie gnebic te dziwaczne erotyczne sny po ktorych budzila sie tak zalosnie samotna. Przeciez zawsze moze sie wycofac Anka jest tak sliczna dziewczyna ze …no moze TO nia bylo by takze calkiem przyjemne. na dodatek ten niesamowity Artur.
Tu spojrzala na swojego sasiada ktory wlasnie poprawial ubranie.
- “Wiesz co odezwala sie po chwili jezeli bym sie zgodzila to kogo jeszcze widzielibyscie tej sex-grupie ?”
Artur przysiadl kolo niej na lozku wodzac palcami po jej stwardnialych jeszcze sutkach zapytal:
- To juz moja sasiadeczka znudzila sie swoim sasiadem? moze na razie jeszcze sama chcialabys przegladnac moje klejnoty ?”
Po czym wzial jej reke zblizyl do zamka swoich spodni.
Marta znowu poczula fale podniecenia podnioslszy sie na lokciu szarpnela gwaltownie zamek az zakolysaly sie jej jeszcze zarozowione piersi. Artur zatrzymal reka ten rozkolysany biust zblizyl swoje usta do jednej nich. Poczul jednoczesnie jak Marta kladzie sobie wlasnie na otwartej dloni jego wyszarpniety na swiatlo goracy korzen jezyk dziewczyny zaczyna draznic delikatnie jego czubek.

NAGLE ROZLEGSO SIm GWASTOWNE PUKANIE DO DRZWI!

Obydwoje zastygli bez ruchu.
Marta spojrzala zalem trzymana wlasnie reku pulsujaca zywym cieplem gruba zyle po czym westchnieniem wstala okryla sie recznikiem cicho podeszla do drzwi. Przez “judasza” zobaczyla twarz Anny zony Artura !
PRZECIEL NIE MOGSA JEJ TERAZ OTWORZYX !
Cichutko wrocila do pokoju powiedziala wszystkim Arturowi. Ten wsciekly wstal zaczal nerwowo chodzic kata kat zwisajacy ze spodni nabrzmialy jeszcze lekko czlonek kolysal sie gwaltownie takt jego krokow.
Na ten komiczny widok Marta nie mogla powstrzymac stlumionego smiechu.
Artur popatrzyl na nia znaczaco popukal sie czolo. To rozbawilo ja jeszcze bardziej. Rozchichotana dziewczyna kleknela przy lozku wtulila glowe poduszke zeby jej smiechu nie uslyszala stojaca wciaz za drzwiami sasiadka.
Stukanie drzwi ucichlo oboje uslyszeli jak Anna zbiega po schodach.
Wtedy skruszony malzonek doprowadzil sie do porzadku cicho wyszedl mieszkania Marty.
Ona zas wstala przeciagnela sie poszla pod prysznic zaraz potem do kuchni cos zjesc bo dopiero teraz poczula ze od dawna jest po prostu glodna. Co dziwne nie byla wcale spiaca miala wyjatkowo jasny umysl jak na nieprzespana noc. Powaznie rozwazala teraz przy sniadaniu propozycje Artura.
Nastepnie ubrala sie wziela parasol poszla do pracy.
“Jaka szkoda pomyslala idac do autobusu ze nie mam komu zwierzyc sie moich seksualnych przygod. Przeciez te babole pracy tak by mnie nie zrozumialy. Chyba rzeczywiscie pierwszych przyjaciol znajde dopiero poprzez ta sex-grupe”

Minelo kilka dni. Czas zrobil swoje Marcie zaczely zacierac sie pamieci te dziwne przygody tamtego tygodnia. Zwlaszcza ze Artur Anna gdzies wyjechali ani razu ich nie spotkala. Ten tydzien zaczal sie lepiej od podwyzki ktora wreszczie otrzymala pracy po tych miesiacach ciezkiej harowy. Wracala wiec do domu lepszym nastroju zwlaszcza ze zdobyla sie nareszcie na kupno tej fantastycznej torebki kolo ktorej chodzila juz od trzech tygodni.
“Takie samotne zycie ma jednak swoje dobre strony myslala idac do domu kupilam sobie taka droga rzecz nie mam wyrzutow sumienia ze odejmuje dzieciom jedzenie od ust. Tylko ze nie ma sie wieczorem do kogo przytulic” westchnela sobie na koniec.
Wchodzac do bramy zderzyla sie nagle Anna. Ucalowaly sie na powitanie Anna zaproponowala za godzine dobra kawe siebie. Marta zgodzila sie ochota. Juz od kilku dni nie rozmawiala nikim zyczliwym nie liczac telefonu od mamy.
Za jakies 1,5 godziny po kapieli maseczce ubrala tylko czarny podkoszulek kraciasta spodnice zapukala do sasiadki.
Kiedy zobaczyla Anne zdziwila sie bo byla ona ubrana tylko czerwony frotowy recznik ale miala przy tym pelen makijaz sliczne nowe kolczyki.
-” gdzie Artur ?” zapytala wchodzac.
-” Artur wroci dopiero piatek ma nadzieje ze wtedy sie spotkacie.”
-” My ?! zdziwila sie Marta po co?”
-” Oj nie udawaj usmiechnela sie Anna prowadzac ja kierunku wersalki mowil mi ze zaproponowal Ci wspolny nami sex ze Ty sie zgodzilas. Teraz jak wracalam przez Niemcy to kupilam pare amatorskich nagran video roznych sex-party. Zaraz jedna puszcze bo sama jestem ich ciekawa. Poczekal tylko naleje kawy.”
Widocznie miala wszystko juz przyszykowane bo zaraz pojawily sie dymiace filizanki dwie duze lampki koniaku.
-” No to za nasze spotkanie !.” wzniosla toast gospodyni.
Stuknely sie kieliszkami wypily. Anna siadla przy Marcie wlaczyla nagranie.
Kamere obslugiwal chyba gospodarz przyjecia bo glebi mieszkania filmowal najpierw wszystkich wchodzacych. Kazdy nich wszyscy byli sylwestrowych maseczkach] po wejsciu musial podejsc do kamery ,poklonic sie wypic kieliszek wodki. Panie pily duza lampke szampana. Nastepnie wszyscy szli jakimis torbami do sasiedniego pokoju. Szybko sie wyjasnilo co tam robili. Goscie wychodzili poprzebierani fantazyjne stroje zrobione tylko kolorowej bibulki Nadal mieli na sobie maski.
W duzym salonie nie bylo prawie zadnych mebli tylko gruby dywan na nim mnostwo poduszek. Na srodku stal niziutki stol na ktorym blyszczaly butelki szklaneczki. Pod stolem lezalo mnostwo prezerwatyw jakies tuby masciami wiele roznych seksualnych akcesoriow. Lezalo tam tez kilka par kajdanek. Okna zaslanialy ciezkie zielone kotary ze zlotymi fredzlami.
Na srodku stolu stala okragla przycmiona lampa dajaca cieple zlote swiatlo. Na razie palily sie jeszcze kinkiety na scianach ale jak goscie sie rozbawia to zostana pewno zgaszone. niewidocznych glosnikow plynela zmyslowa wschodnia muzyka.
Kazda wchodzaca para byla rozdzielana kazde siadalo po przeciwnych koncach salonu. Chodzilo pewnie to zeby nie uprawiac seksu malzenskiego bo przeciez nie po to tu sie przychodzi. seks powoli zaczal dojrzewac ich podochoconych wodka skretami glowach.

To samo dzialo sie od dawna umysle Anki. Wypily juz po trzy lampki koniaku Anna powolnym ruchem rozwiazala okrywajacy ja recznik. Nastepnie ujela dlonie twarz Marty pocalowala ja dlugim zapierajacym dech pocalunkiem.
Zsunely sie na podloge Anna jednym ruchem zdjela Marty podkoszulek.
Ich piersi zetknely sie ze soba. Przez obie przyjaciolki przeszedl dziwny dreszcz.
Jakby wiedzione jednym instynktem znowu zaczely sie calowac. Ich rece najpierw niepewnie, ale potem juz celowo piescily nawzajem swoje piersi. Aniady biust Anny wyraznie odcinal sie na tle jasnego ciala przyjaciolki. Marta zawsze zazdroscila sasiadce jej typowo hiszpanskiej urody. teraz mogla do woli piescic jej duze ciezkie opalone piersi. Nagle poczula ze Anna podnosi ja kolan prowadzi do sypialni. Tam razem sciagnely pospiechu jej spodnice razem majteczkami objete pol podeszly do lustra. Popatrzyly na swoje odbicie.
Obie byly zarumienione podniecenia chociaz tego samego wzrostu to jednak zalkiem rozne. Marta szczuplejsza wezsza biodrach typowej urodzie naturalnej blondynki troche zbyt szczuplymi nogami za to Anna wygladala jak uosobienie snu kazdego mezczyzny. Pelne sterczace piersi dlugie krecone czarne wlosy blyszczace czarne oczy nogi tak kragle zgrabne jak nogi Brazylijek ogladanych podczas karnawalu Rio.
-” Twoj ojciec wiedzial co robi przywozac sobie zone Meksyku. wyszeptala Marta Jestes taka piekna ze…….musze Cie znowu pocalowac.”
Tym razem ona przejela inicjatywe po dlugim pocalunku lekko popchnela Anne na lozko.
Nastepnie polozyla sie przy niej zaczela powoli piescic ustami jej piersi rozchylajac jednoczesnie reka uda. Anna westchnieniem opadla na poduszki przymknela oczy. Czula jak przyjaciolka zaglebia swoja dlon skrecone wlosy ponizej pepka. Jezyk Marty znowu zaglebil sie ustach lezacej bez ruchu Anny co bylo jakby zapowiedzia jego pozniejszych szalenstw przy jej lechtaczce. tam juz wprawne palce Marty ostatnio duzo cwiczyla samotnosci przygotowywaly odpowiedni grunt.
Kiedy wyczula narastajaca wilgoc oddech Anny stal sie ciezki dyszacy Marta zsunela sie pomiedzy uda przyjaciolki posrod gestwiny czarnych wlosow dojrzala cel dla swoich warg jezyka. Przykucnela przy lozku najpierw powoli potem coraz to szybciej zaczela na przemian ssac lizac “slodki guziczek” Anny. Jej palce przy tym penetrowaly tym samym rytmie czekajaca juz wilgotna pulsujaca rozowa muszelke kiedy jej przyjaciolka zaczela jeczec Marta zwolnila ruchy jezyka ale jednoczesnie zaczela pospiesznie draznic swoja lechtaczke. wprawa przyspieszala lub spowolniala rytm az obie jednoczesnie poczuly ze TO nadchodzi.
Polozyla sie wtedy przy Annie ktora szybko wsunela swoja reke pomiedzy jej nogi. Pobudzaly sie teraz wzajemnie rownym rytmie patrzac sobie coraz bardziej zamglone oczy. Splotly sie kolanami ich biodra wykonywaly coraz bardziej spazmatyczne ruchy.
W koncu sciany sypialni uderzyl jeden dlugi wspolny krzyk ROZKOSZY !

Przez chwile slychac bylo jeszcze dwa zdyszane oddechy potem juz tylko cisze.
Po chwili Anna pogladzila Marte po twarzy powiedziala:
-”Witaj klubie Zaczelas wlasnie uprawiac seks druga polowa ludzkosci masz teraz duzo do nadrobienia. Ale widze ze Artur dokonal dobrego wyboru. Masz dziewczyno prawdziwy talent wiesz po co natura dala kobiecie tak gietki jezyk. naszej sex-grupie bedziesz po prostu rozrywana.”

Anna wstala poszla do lazienki. Wychodzac stamtad powiedziala ze zaparzy swieza kawe skierowala sie wciaz naga do kuchni.
Marta obserwowala ja lezac jeszcze na lozku wciaz bezwiednie podziwiajac jej urode taneczny ruch bioder.
-” Jestem nia niebezpiecznie zafascynowana pomyslala chyba nie rzuce facetow dla kobitek nie! jeszcze bardziej fascynuja mnie jednak kutasy.”
Przymknela oczy zaczela rozgrywac myslach dalszy ciag niedokonczonej erotycznej sceny Arturem to ze obok wlasnie podspiewywala sobie jego zona dodawalo tylko “smaczku” tym marzeniom. -” Pospiesz sie uslyszala nagle glos Juz jest kawa “
Szybko wiec wstala po krotkim prysznicu siadla szlafroku Anna przy stole.
Zaczely ponownie ogladac puszczona wczesniej tasme. tam towarzystwo wchodzilo juz na orbite. Stroje bibulek dawno sie podarly wszyscy swiecili polmroku golizna. Kamera miala jednak wlasna lampe wiec wszystkie zblizenia ktorych nie szczedzil widzom kamerzysta byly calkiem ostre. Wlasnie pokazywal zblizenie jednego nielicznych stojacych jeszcze czlonkow przy ktorym uwijaly sie trzy nie zaspokojone do konca panie. dziwo nie byly to mlodki ale za to wiedzialy jak sie do tego zabrac. Mikrofon kamery wychwycil ich glosne siorbania mlaskania. Nagle kobiety zmienily taktyke jedna nich wgramolila sie na sterczacy korzen druga siadla facetowi na twarzy przytulila sie do tej pierwszej. Potem obie powoli wprawily swoje biodra we wspolny rytm calujac sie przy tym chichoczac.
Trzecia niestety nie znalazla juz dla siebie miejsca poraczkowala do stolu walnac sobie “lufe”. przy stole popijalo juz sobie kilka osob. Panowie smarowali bita smietana piersi szparki partnerek one smarowaly miodem ich czlonki po czym wszyscy wszystkim zlizywali te slodkosci mlaskajac przy tym spiewajac jakas niemiecka swinska piosenke. Niektore panie staraly sie wlasna “bita smietane” probujac “wydoic jej troche siedzacych na stole trzech facetow prosto na podstawione ciasteczka. Kazda taka udana proba wywolywala oklaski uroczysta konsumpcje tego “specjalu”.
Nie przepuszczono takze operatorowi kamery ktora na chwile gwaltownie zakolysala sie jego rekach aby nastepnie skierowac sie dol.
Anna Marta ujrzaly nagle uszy Myszki Miki kolyszace sie przod tyl kiedy ich wlascicielka zapalem wpychala sobie do ust jak mogla najglebiej naprezony czlonek gospodarza.
Ogladajace to obie dziewczyny doszly wreszcie do wniosku ze film reprezentuje typowy niemiecki humor wylaczyly telewizor.
Po chwili jednak Anna filuternym usmiechem siegnela po stojaca na stole tube bitej smietany powiedziala:
-” Teraz chyba moja kolej co powiesz tym rekwizycie ?”
-” Taaak Marta usmiechnela sie szeroko sadze ze to bedzie bardzo mile urozmaicenie.” Dziewczyny objely sie pol poszly prosto do sypialni.

Tak zyli bawili sie wspolnie czasami zabawie bralo udzial 20 30 osob] przez dlugie miesiace wciagajac do zabawy pol kamienicy wielu ludzi poznanych np. INTERNECIE.
Do czasu.
Pewnego wieczoru do figlujacego wlasnie mieszkaniu Marty towarzystwa wszedl podpity Artur gromkim glosem oswiadczyl ze ma dwie wiadomosci DOBR? ZS?.
DOBRA to ze sklepie na rogu pojawilo sie juz piwo.
ZSA to ze wlasnie dowiedzial sie ze ma AIDS.

I tym samym WSZYSCY jestesmy zarazeni. Tak wiec nie wciagamy juz nikogo innego do naszego grona tylko pieprzymy sie az do ostatniego orgazmu !!!

Marek

W pokoju panowal polmrok. Przysloniete zaslony nastrojowo przycmione swiatla tworzyly specyficzna atmosfere. magnetofonu saczyla sie spokojna muzyka. Na stole staly dwa kieliszki niedokonczonym, czerwonym winem. Siedzialysmy wlasnie nad ksiazkami angielskiego. Jutro zaliczenie, wiec postanowilysmy wraz Anna wszystko dokladnie powtorzyc.

- Musze na chwile wyjsc powiedziala moja najlepsza przyjaciolka bezszelestnie wymknela sie pokoju.
Ania, podobnie jak ja, miala dwadziescia trzy lata studiowala prawo na Uniwersytecie Jagiellonskim. Byla bardzo piekna blondynka. Gdybym byla facetem, stwierdzila bym, ze ma piekne dlugie nogi, zgrabna pupcie jedrne pelne piersi. Przerwalam rozmyslania wrocilam do lektury nudnej ksiazki. pewnym momencie raczej wyczulam niz uslyszalam, ze wrocila do pokoju. Instynktownie spojrzalam jej kierunku doznalam szoku. Ania stala przede mna zupelnie naga.
Nigdy jeszcze nie znalazlam sie takiej sytuacji, ale na jej widok poczulam cieplo okolicach krocza, ktore powoli emanowalo gore.

- Od dawna mi sie podobalas Kasiu powiedziala Ania, podchodzac do mnie. Pochylila sie nade mna delikatnie pocalowala mnie usta. Jej pocalunek podzialal zniewalajaco. Byl taki inny stosunku do tych, ktore do tej pory zaznalam. Wino atmosfera pokoju, spowodowaly, ze zaczelam sie rozluzniac.

Ania wziela moja reke polozyla na swojej piersi. Delikatnie ja przesunelam poczulam jak twardnieja je sutki. Moje tez. Nasze usta spotkaly sie ponownie. Lecz tym razem nie rozstaly sie tak szybko, gdyz jezyk Ani wtargna do srodka zaczal piescic moj. Poczulam sie tak cudownie. Nawet nie zauwazylam kiedy zaczelam calowac sie Ania, jakby to bylo najzwyczajniejsza rzecza zyciu. Nasze podniecenie roslo.

- Czy kiedykolwiek robilas to kobieta zapytala Ania. Rownoczesnie jej dlon przesunela sie na moje, jeszcze ukryte pod bluzka, piersi zaczela rozpinac guzik po guziku. Chwile pozniej bluzka wyladowala na podlodze. Rece Ani powedrowaly na plecy pare sekund uporaly sie moim stanikiem.

- Nie. odpowiedzialam poddajac piersi namietnym pocalunkom Ani.

Po chwili obie wyladowalysmy na miekkiej kanapie sypialni
Teraz ja postanowilam przejac inicjatywe. Moje rece spelzly kierunku tajemniczej jaskini mojej przyjaciolki. Po chwili zastanowienia wsunelam palec jej rozgrzane lono.

- Ohhh. jeknela, ja zaczelam energicznie wsuwac wysuwac palec. Ania jeczala coraz glosniej, jej oddech stawal sie coraz bardziej nieregularny. Jej podniecenie wyraznie roslo. Kiedy sobie to uswiadomilam, sama bardzo sie podniecilam. pewnym momencie glowa mojej przyjaciolki znalazla sie poblizu mojej rozgrzanej szparki. Poczulam cieply, wilgotny jezyk na moich udach, ktory przesuwal sie do ich wewnetrznej strony kierunku mojej muszelki. Nastapila chwila przerwy, nastepnie Ania wsunela swoj sliski jezyczek do srodka. Zalala mnie fala rozkoszy.
Ania namietnie mnie lizala. Jej delikatne palce co chwile rozchylaly platki mej rozyczki jej natretny jezyk swidrowal mnie nieustannie. Awiat wokol mnie wirowal tysiacem barw. Mialam wrazenie, ze za chwile eksploduje. Nawet nie mialam sil zastanawiac sie nad faktem, ze kobieta potrafi dac tyle rozkoszy innej kobiecie. To bylo cos wspanialego.

Moja przyjaciolka zmienila pozycje. Jej jezyk nadal wwiercal sie moja szparke, ale jednoczesnie tuz kolo moich ust znalazla sie jej nabrzmiala cipka. “Nareszcie bede mogla sie Ci odwdzieczyc.” pomyslalam bez namyslu niemalze polknelam jej muszelke. Przez cialo Ani przebiegl dreszcz, co podzialalo rowniez na mnie. Zaczelam energicznie ssac lizac jej wargi sromowe. Ania nie przestawala swoich pieszczotach. Napiecie roslo gwaltownie. Czulam, ze za chwile eksploduje. Tak tez sie stalo. pewnym momencie poczulam, ze moje serce wali jak oszalale, przez cale cialo przetacza sie fala goraca. Krzyknelam, nie potrafiac stlumic sobie uczucia doskonalego szczescia.
Ania przezyla orgazm tym samym momencie. Opadla na poduszki obok mnie wtulila sie moje cialo. Nastapila dluga chwila blogosci bezsilnosci.

Lezalysmy przytulone do siebie, patrzylysmy sobie gleboko oczy usmiechalysmy sie do siebie. Bawilam sie sutkiem Ani, delikatnie przesuwajac po nim palcem, naciskajac lub okrazajac go. Na powrot stal sie twardy. Teraz bylo to dla mnie najnormalniejsza rzecza. Przedtem bralo mnie obrzydzenie na sama mysl dwoch kobietach uprawiajacych razem seks.

- Wow Pierwszy raz szczytowalysmy razem powiedziala Ania, ze szczegolnym naciskiem na “pierwszy” Mam nadzieje, ze to nie ostatni raz.

- Bylo mi toba cudownie !!! Jeszcze zaden facet nie dal mi tyle radosci lozku.

Poczulam palec Ani zblizajacy sie do mojej szparki. Nasze usta znow sie spotkaly. Witam! Chcialbym wam opowiedziec mojej niecodziennej przygodzie. Powiem tyle ze na stale mieszkam Londynie. Wiec tak poszedlem moja kuzynka ktora do mnie przyjechala dosc niedawno do sklepu ciuchami. Ja na poczatku mowilem ze nie chce ze nie lubie chodzic po ciuchach, ale ona na mnie sie popatrzyla tej jej ciemnymi oczami powiedziala ze nie zna dobrze Londynu pleple… mnie zbajerowala. Wiec jak bylismy w tym sklepie to ona poszla do stoiska bielizna, spytala sie mnie jak sie mi podobaja sie te rozowe stringi ja powiedzialem ze fajne wyobrazni zaczalem sobie wyobrazac rozne rzeczy… nie bzykalem zadnej dziewzyny od miesiecy wiec takie cos na mojego “przyjaciela” zadzialalo bardzo “podnoszacy sposob”:) Zanim sdie kapnelem to mialem juz sporej wielkosci “namiocik” na moje nieszczescie Asia to zobaczyla… ja od razu puscilem buraka ona jak by nigdy nic sie nie stalo… kazdym razie wyszlismy ze sklepu poszlismy do mnie do mieszkania. Asia mi powiedziala ze idzie wziasc prysznica wiec ja podjarany cala sytuacja sklepie zaczelem sie masturbowac mam 20 lat wstyd sie przyznac ale zdarza mi sie robic… Asia jest lata ode mnie starsza zawsze mi sie podobala nie raz se “raczka” robilem przez nia. Wtedy niespodziewanie prysznica wyszla Asia ja wtedy… mozecie sie domyslic… Ona do mnie ze czy mogla bym mi pomoc. Ja czerwony ze wstydu ale jednoczesnie podniecony walnelem odpowiedz ze :tak ona podeszla do mnie bez ceregieli wziela go do buzi ja przez chwile nie moglem to uwierzyc ona tylko zaczela mi go ssac ja ostatniej chwili jej powiedzialrem ze zaraz dojde wtedy przerwala mi mowi ze jej sie od zawsze podobam czy mogl bym sie jej odwdzieczyc wiec ja zdjelem jej recznik (bo byla po prysznicu) zaczelem lizac jej cipke byla ladna wygolona ona zaczela jeczec nagle poczulem jak jej cialem wstrzasa orgazm CDN Pieprz mnie! Taaaak! Mocniej! kurwa.. taaak!!! krzyczala Aska podczas gdy ja ladowalem jej cipke swojego 20 centymetrowego kutasa. -No dawaj… nieprzestawaj… pieprz mnie! pomyslec ze dziewczyna ktora poznalem ledwo godzine temu moze teraz ten sposob mi sie oddawac. Znajdowalismy sie zamykanej toalecie jednym warszawskich pubow. Na szczecie muzyka grala tak glosno, ze Asia mogla krzyczec

dowolnie. tego korzystala: tak.. jeszcze.. mocniej.. Pierdol mnie tym swoim wielkim kutasem!… Nie wiem skad, ale chyba doskonale wiedziala ze cos takiego mnie strasznie kreci.

Moja ‘zabawka do jebanka’, jak sama sie nazwala jakies 10 minut temu rznieta przeze mnie laska, to 19 letnia uczennica liceum. Nie wiem czego ich tam ucza, ale musi tez pobierac jakies nauki co do seksu, bo pieprzeniu jest po prostu swietna! Nie dosc ze wciaz wykrzykuje to slodkie swinstwa to jeszcze wygina sie jak prawdziwa lisica. Dopiero teraz uswiadomilem sobie, ze nie zdjelismy nawet siebie zadnych ubran. pospiechu unioslem tylko jej krotka spodniczke kratke, przesunalem czerwone stringi rozsuwajac tylko suwak od spodni, wladowalem jej kutasa ogolona cipeczke. Cale szczescie, pamietalem zalozeniu kondoma.

Dobrze, ze kierownikiem lokalu jest moj znajomy, ktory jak tylko weszlismy wywiesil na drzwiach od wc tabliczke ‘zepsuta’. Mielismy wiec caly czas na swiecie zamierzalismy niego skorzystac! Przerwalem na chwile to szybkie ruchanie. Asia zdziwiona spojrzala sie na mnie, ale ja nie dawalem jej czasu na zastanowienie od razu lapczywie pocalowalem. Nie, to nie byl pocalunek, to bylo doslownie lizanie. Wpychalismy sobie jezyki jak gleboko tylko moglismy, lizalismy sie po twarzy, szarpalismy za wlosy- doslownie szalelismy! Jednoczesnie zaczalem bawic sie reka jej lechtaczka. Po chwili pociagnela mnie mocno do dolu, dajac jasno do zrozumienia ze mam zastapic swoja reke jezykiem. Oczywiscie nie protestowalem. Lizanie lechtaczki jednoczesne ruchanie jej palcami doprowadzilo moja zabawke do szalu. Krzyczala wila sie na wszystkie strony. Gdy palcem wskazujacym ostro atakowalem jej cipke, moj srodkowy palec powoli przesuwal sie strone jej dupci, aby juz po chwili bawic sie obiema jej dziurkami. Musze tym momencie dodac, ze jej ogolona cipka miala wspanialy smak zapach. Zatracilem sie tym lizaniu calkowicie, ale po kilku minutach szarpnela mnie do siebie znowu przywarlismy do siebie glebokim pocalunku.

Spojrzala sie na mnie, potem na moja fujarke powiedziala:
- Zanim Pana wylizemy, musimy pozbyc sie tego kondomu! Nienawidze smaku latexu. Ale czy damy musie zmarnowac? Kiwnalem tylko glowa na ‘nie’, po czym od razu dodala:
-No wiec laduj go we mnie, harcerzyku. Nie mam pojecia skad sie jej wzielo ‘harcerzyku’, ale zupelnosci mi to nie przeszkadzalo. Oparla sie umywalke prowokacyjnie wypiela zgrabny tyleczek. Gdy tylko spojrzalem na jej dziurki mialem ochote sprobowac tym razem jej kakaowego oczka. Ukleknalem za nia zaczalem lizac obydwa otworki, starajac sie wpakowac jak najwiecej sliny ten drugi. przerwie pomiedzy stekami, zorientowala sie do czego zmierzam jeszcze bardziej sie wypiela dajac mi jeszcze wiekszy dostep do ciasnego otworku. Gdy juz byl wystarczajaco naoliwiony moja slina wstalem nakierowalem kutasa. Jej dupka byla strasznie ciasna, ale po pierwszym pchnieciu nastepne poszly juz dosyc gladko. Widac bylo, ze Aska juz nie raz byla rznieta tylek, kazdym moim pchnieciem wychodzila mi naprzeciw. Widzialem resztki mojej sliny, ktore za kazdym razem wyciekaly otworku. Podniecilo mnie to jeszcze bardziej zaczalem pchac jeszcze glebiej.
- Ala! Boli… Nie.. nie przestawaj.. wal.. taaaa… kurwa.. jeb mocniej…aaaa.. tak.. pierdol mnie moja dupe, taaaaak! Mocniej! Jeszcze glebiej! Uwielbiam kiedy kobieta tak krzyczy, dodatku troche bluzni, na kazde jej slowo reagowalem jak posluszny piesek, jebiac ja coraz mocniej az poczulem, ze powoli dochodze.

Szybko wyciagnalem fiuta jej dziurki dalem znac ze juz blisko koniec. Zrozumiala mnie od razu, zdjela prezerwatywe nakierowala mojego kutasa nad swoja twarz. Masturbujac mnie reka, od czasu do czasu tylko lizac moje jajka, powiedziala -A teraz oblejesz mnie cala swoja cieplutka sperma. Rozumiesz harcerzyku? Rozumialem bardzo dobrze, po kilku jej ruchach dostalem orgazmu. Pierwsza fala poleciala troche za moja zabaweczke trafila na umywalke. Druga kolejne trafily juz sam cel, zalewajac cala twarz Aski, poczawszy od kilku kropel na jej wlosy, kilku na policzkach wokol ust, nawet paru ktore trafily jej na powieki. Ku mojemu zdziwieniu nie chciala sie nawet umyc, zebrala tylko sperme powieki po czym oblizala palce. Wygladala urocza tak cala oblana sperma.
- Kaz mi zlizac to ze zlewu, zlap mnie za wlosy kaz mi to zlizac! Jestem twoja dziwka No juz! znow bylem posluszny. Chwycilem ja mocno za wlosy sila popchnalem do umywalki.
- Zlizuj dziwko! Jestes dziwka slyszysz! Zlizuj ta sperme, juz! Tak, tego wlasnie chciala, szybko wprawila ruch swoj zwinny jezyczek zlizala resztki spermy. Gdy odszedlem od niej krok, sam jej widok wystarczyl zeby mnie znow podniecic. Kleczala tak toalecie, ubrana czarne podkolanowki krotka spodniczke kratke. Okazalo sie ze troche spermy zdazylo juz scieknac na jej przeswitujaca, czarna koronkowa bluzeczke. Ale naprawde
podniecajacy byl widok jej obspermionej twarzy sklejonych od spermy twarzy.

- Jestes zajebisty. Ale to jeszcze nie koniec! Spojrzalem na nia ze zdziwieniem.
- Popracuje teraz troche nad twoim kutasem Ty mnie zaraz ostro wyjebiesz. bedziesz rznal moja cipe tak mocno jak jeszcze nikt! Rozumiesz?.
Nawet nie musiala wstawac, na kolanach podczolgala sie do mojej padnietej fujarki od razu wziela ja do ust. tym momencie odlecialem. Zmiescila go calego czekala bez ruchu az sam urosnie.

Wystarczylo tylko kilka sekund poczulem jak moj maly stwardnial uderzal glowka jej gardlo. Powoli, nie uzywajac rak, wyjela go ust. Zrobila to tak delikatnie, ze moja glowka nie otarla sie nawet jej wargi. Zlapala go mocno reka zaczela nim poruszac, coraz szybciej. Zrobila krotka przerwe, lecz tylko po to by dwa razy opluc go slina, po czym znow zaczela ujezdzajac go reka. Objela glowke ustami jezykiem draznila wedzidelko. tym samym czasie pracowala raczka ze zdwojonym tempem. Nie moglem dluzej wytrzymac. Zlapalem ja za wlosy zaczalem sila wpychac kutasa jej gardlo. Za kazdym pchnieciem zdawala sie krztusic, ale nie protestowala. Pieprzylem ja tak usta, ale poczulem ze zblizam sie do konca. Usiadlem na toalecie nie musialem robic mowic nic wiecej.

Asia szybko podniosla sie kolan usiadla na mnie nadziewajac sie na poja pale. Jeknela tylko cichutko zaczela mnie ujezdzac. Robilem wszystko, zeby jak najdluzej wytrzymac, czujac, ze ona zbliza sie do konca. Jezdzila na mnie jak urodzona dzokejka, nabijala sie na mnie coraz szybciej coraz glosniej jeczala.
-Pierdol mnie, ruchaj! tylko tyle bylem stanie uslyszec. Po kilku minutach dopadl ja orgazm. Przytulila sie do mnie, wbijajac paznokcie plecy calujac. Poczulem smak wlasnej spermy, ale odwzajemnilem pocalunek. Ten zapach podniecil mnie nawet bardziej. Gdy juz moja zabaweczka odzyskala sily, przypomniala sobie ze czeka na nia kolejny ladunek spermy do przelkniecia. Usmiechnela sie tylko lapczywie znow uklekla przede mna, zdjela prezerwatywe wziela mojego malego do buzi. Wystarczyly tylko sekundy zebym przezyl drugi orgazm dzisiejszego dnia. Wladowalem caly ladunek wprost do jej gardla. Gdy przestalem koncu wylewac swoje soki, wyjalem kutasa jej ust. Usmiechnela sie, zobaczylem ze nie polykala mojego nasienia. koniuszkow ust, wrecz strumieniami wylewala sie moja sperma. Ale Asia zachowala sie jak grzeczna uczennica nie pozwolila sie zmarnowac zadnej kropli. Zebrala wszystko na palec ponownie zlizala.

Moglem tylko patrzec sie na moja zabawke do jebania zalowac, ze nie poznalem jej wczesniej. Siedziala wykonczona na podlodze, podpierajac sie delikatna raczka. Cala twarz miala spermie, ktora wlepiala sie tez jej sliczne wlosy. Cala koszula byla moich sokach oraz jej slinie, ktora gesto wyciekala gdy jebalem ja usta. Zadarta do gory sukienka ukazywala jej idealnie wygolona cipke, teraz zaczerwieniona jeszcze po ostrym pieprzeniu.

Po chwili odpoczynku postanowilismy wyjsc toalety… jak bardzo sie zdziwilismy gdy zobaczylismy ze wszyscy…

( to juz czesci drugiej icon smile Ona )

Piszcie prosze bardzo:
KrystalFan@wp.pl Od razu przepraszam za ortografie, skladnie interpunkcje. Jestem 100% dyslektykiem, wiec to nie moja wina tylko tej choroby.

———————
Uwaga od leonizer (de supervisor)
Stary nie pieprz tylko odpal WORD’a poswiec stylistyce troche czasu!
———————

Ta historia zaczela sie ostatnia sobote kwietnia tego roku. Tego wieczoru razem kumplem wynajelismy sale swietowalismy nasze osiemnascie lat. Na oko bawilo sie jakies 150 ludzi, wsrod nich byla Sylwia, siostra jednego moich najlepszych kolegow zarazem sasiadka (no nie stu procentowa razem rodzinka mieszka pare ladnych domow ode mnie).

Zanim opowiem, co sie wydarzylo wyjasnie, co nieco naszej okolicy, aby wiadomo bylo, jakich miejscach pisze. Mieszkamy, 4tys. miescie. Nasza ulica to tak naprawde droga wytyczona przez dzialki tak, ze na jej lewej stronie zaczyna sie las. nim dokladnie rok temu na dzialce kolegi zbilismy sobie kanciape, potem rozbudowalismy powstala mala chatka jak maja dzialkowicze duzych miast. domow przynieslismy, co najwazniejsze dwie stare nieuzywane kanapy, fotele oraz cegly, ktorych zrobilismy kominek. co najwazniejsze stale przed naszymi domami aby do niej dojsc wystarczylo skrecic lewo przejsc przez krzaki, ktore zaslanialy wszystko od strony drogi. Teraz wroce do swojej historii.

Jestem czlowiekiem niesmialym nie mam zbyt wiele pewnosci siebie, czesto sie stresuje, kiedy idzie moje kontakty plcia przeciwna. Mam 181cm, nigdy sie nie opalam wiec jestem,,bialy wlosy tedy juz krotkie, oczy niebieskie tylko 65kg miare silnym ciele, szczerze mowiac nie jestem zbyt przystojny.
Sylwie znam od urodzenia jest ode mnie rok mlodsza, to mila dziewczyna na dodatek piekna. Ma dlugie brazowe wlosy dlugie umiesnione nogi, ktorym nie raz sie przygladalem. Jej biodra tworza piekny luk, ale piersi ma male nosi aparat ortodontyczny. Co czesto jest powodem wielu docinek, ktore sa do niej kierowane np. deska drutami. Mnie to nie przeszkadza zeby moze ma lekko krzywe, ale jej usmiech jest wspanialy, jej sniezno bialych zebow niejedna osoba by pozazdroscila. piersi dla mnie sam raz, poza tym nie chodzilo mi jej wyglad tylko, nia, jej smiech spojrzenie. Tyle tylko ze nie umialem zagadac, znam ja tyle lat, ale nie moge wymyslic przy niej zadnego ciekawego tematu do rozmowy. Czasem jak popilem gadka mi sie poprawiala nabieralem pewnosci, ale po wytrzezwieniu wszystko wracalo do normy.
Na imprezie postanowilem ze musze cos zrobic, ale obowiazki gospodarza czesto przeszkadzaly, ale jak tylko moglem staralem sie nia porozmawiac, potanczyc, napic.

No wlasnie napic sie, okolo postanowilem odprowadzic ja do domu, byla ta pijana, ze ledwo kontaktowala. Powiedzialem jej bratu ze ide ja odprowadzic ze postaram sie, aby mi wyszlo (od dawna wie, ze sie niej podkochuje).Szlismy pod reke kilka ladnych minut po okolicznych ulicach, aby ona, choc troche otrzezwiala. Po okolo 20 minutach postanowilem zaprowadzic ja do domu. Poprosila mnie abysmy zaszli do kanciapy zapalic. Jak weszlismy zapalila swieczke wziela papierosa, ja juz podpalilem, kiedy powiedziala:
-Nie zostawisz go sobie na po tym?- To pytanie mnie zaskoczylo, nie wiedzialem, co dalej powiedziec, zrobila to za mnie.- Myslisz ze nie wiem, na co liczyles, liczylam na to tez, potraktuj to jako drugi prezent.
Nie ruszylem sie nawet milimetr, kiedy to mowila zaczela sie rozbierac. Awieca podkreslala jej talie, idealnie oswietlala jej male, ale wspaniale piersi przepiekna twarzyczke. Moj penis moment zaczal rozsadzac spodnie, ona podeszla mnie pocalowala oraz przytulila. Nie odwzajemnilem jej ruchow, byla tym troche zdziwiona zaniepokojona oraz co najwazniejsze zawiedziona.
-Co jest, nie boj sie bedziesz moim pierwszym facetem. Dziewica jednak nie jestem blonke stracilam kiedys, kiedy bawilam sie wibratorem matki.- znow zaczela mnie calowac tulic nagim cialem, tym razem odwzajemnilem pocalunki, robilem to pierwszy raz, ale skads wiedzialem jak to robic moj wojak prawie rozerwal spodnie, kiedy te chwile penetrowalismy jezykami swoje usta. Po chwili przerwalem je zdziwienie bylo prawie tak wielkie jak moje na poczatku.

Teraz za to ja mowilem:
-Wiesz nie rob tak, bo dojdzie do czg nie podobam ci sie?- jej slowa mnie troche, zdenerwowaly mialem na wyciagniecie reki seks piekna dziewczyna, ja nie moglem tego zrobic, jej tego zrobic,
-Bardzo mi sie podobasz!- moje slowa wyrazanie ja ucieszyly.
-To zrobmy to.- jej krocze az swiecilo ciemnosci od sokow.
-Nie moge.
-Dlaczego? jej glosie mnie zabolal
-Bo ja cie chyba kocham.-jej odpowiedz byla krotka.
-To kochaj. wierzylem, co chcialem powiedziec, ale musialem
-Kocham nie, pozadam ty jestes pijana, poza tym moglas miec kontakt pewna mucha, co na zabawie wlewali panna do napojow. -jej oczy przedstawialy wiele uczuc, ale nie zdazylem ich odczytac, bo padla na kanape usnela gola piekna.

Chwile sie jej przygladalem, lezala na boku plecami do mnie plecami. Byly wspaniale opalone, rownomiernie wszedzie bylo widac brazowa, opalona skorke. Posladki tez byly rowno opalone widac ze nie raz musiala sie nago opalac, do dzis nie wiem gdzie sie mogla rozlozyc nago spokojnie polezec, tedy nie mialem glowy, aby tym myslec. Zastanawialem sie, co zrobic. Pociagnalem lyka bimbru piersiowki, ktora byla jednym moich prezentow razem papierosnica. Postanowilem zostac jej popilnowac, rozpalilem kominku, przykrylem ja bluza siadlem fotelu, palac szlugi popijajac, co jakis czas. Patrzylem na jej cialo nie moglem uwierzyc, ze chciala sie oddac tego nie wykorzystalem. Zadum wyrwal mnie telefon, dzwonili imprezy za ile bede powiedzialem ze nie wiem czy przyjde, bo wynikla sprawa, ktorej powie jutro. Rozlaczylem sie jeszcze chwile popatrzylem na nia. Pomyslalem, ze ktos moze ja zobaczyc wiec postanowilem ja ubrac. Najpierw staralem sie ja ocucic, nie poskutkowalo. Posadzilem ja zaczalem zakladac jej ubranie moja pala pulsowala za kazdym razem, kiedy ja dotykalem stanik, koszulka buza byly juz na swoim miejscu. Zostal dol, polozylem ja na plecy zapatrzylem sie na jej skarb, byla cala sokach. Stringi zaciagnelem je najpierw do kostek zaciagnalem ponczochy czy jak to sie tam nazywa. Zalozylem dzinsy, zaciagnolem je tez do kolan jak majtki.. Mialem ochote sciagnac teraz spodnie sprawdzic czy to przyjemne uczucie, prawie sie skusilem. Pocalowalem ja tylko usiadlem fotelu.

Obudzila sie po godzinie do tego czasu doszedl do nas jej brat, ktory mial mnie znalezc wyslac na impreze. Kazalem mu ja zabrac do domu ze jutro dowie sie wszystkim, co sie dzialo tutaj.

Nazajutrz zwierzylem sie osoba jej bratu, mojemu bratu ciotecznemu kumplowi jego pannie klasy.

Wszyscy byli zdziwieni tym, co zrobilem, tylko Marta zrozumiala mnie od razu tamte glaby dopiero po chwili zadumy. Marcin (brat Sylwii) powiedzial, ze, nic nie pamieta lezy domu gigantycznym kacem (czyms, co mieli wszyscy po wczorajszej imprezie). Nie widzialem jej przez trzy dni. Jej kolezanki mowily, ze nic nie pamieta, ostatnia rzecza, co kojarzy jest jak podalem im dziadkowa (tak nazywamy bimber, ktory pedzi dziadek kumpla). Mialem wrazenie, ze mnie unika, albo raczej unikamy siebie nawzajem. Nie miala telefonu, wiec nie moglem napisac sms lub zadzwonic pojsc sie balem. czwartek dopiero Karola Iza jej kolezanki powiedzialy, ze wiedza wszystko. Zatkalo mnie:
- Ona wszystko pamieta!? zaskoczyla mnie bardziej.
- Urywki, szczegoly zna od nas. sie lekko zarumienila, ale mowila dalej.- Szlysmy was poszukac przy furtce zobaczylysmy jak sie calujecie. Slyszalysmy wszystko, co mowiles, ukryte pilnowalysmy ciebie jej az do czasu, kiedy ja ubrales.

- Czy to, co mowiles to prawda? Iza. Zaczepem sie czerwienic, lekko cos macic, ale koncu rzeklem: -Kocham ja naprawde. mowila Iza.
-W niedziele okolo poludnia przyszlysmy do niej zaczelysmy wypytywac, co pamieta, najpierw mowila ze nic, po czasie przyznala, ze pamieta jak sie rozebrala ze sie calowaliscie poza tym nic. No to jeszcze, ze cos jej powiedziales, co sprawilo, ze ja zaszokowalo ucieszylo. Bala sie, ze zrobila jakies glupstwo, ze moze stracic twoich oczach.
Slowa te mnie szokowaly: -Stracic moich oczach!- Tylko to zdolalem powiedziec Iza ciagnela.

- Ona tez chyba cos do ciebie czuje. po tym, co opowiedzialysmy raczej na pewno. Jej reakcja byla taka, ze wstydzila sie toba zobaczyc. Mysli ze masz ja teraz za kurwe. co najwazniejsze zabronila mowic ci tym. wiedzialem, co powiedziec, co zrobic, za to Karolina wiedziala: Idz szybko do niej, bedziecie mogli sobie samemu pogadac waszych uczuciach. Marcin juz tu idzie ich starzy sa na noc robocie.

-Wszystko, ukartowaliscie?
-Tak, cala szostke. teraz cicho do niej.
Jak stalem przed jej drzwiami serce walilo mi jak mlotem. Dzwonek otwiera. Stanela jak wryta. Ja zreszta tez. Miala na sobie zolty szlafrok, jej wlosy byly mokre. Widac bylo, ze sie Kompala.
-Czesc. Moge wejsc, chcialbym porozmawiac.
-Jasne, idz do mnie.
-Wiesz, czym chce mowic.
-Tak daj mi jednak zaczac. Przytaknelem, wiec mowila dalej.- Pamietalam urywki tego, co sie zdarzylo. Dziewczyny mi wszystko opowiedzialy sobie przypomnialam prawie wszystko.
Mowila szybko bezwladnie, jej glosie bylo slychac strach wstyd. Mimo to nie dala mi dojsc do glosu.

-Jestem ci wdzieczna za to, co zdobiles.. Teraz padlo pytanie, ktorego sie spodziewalem.- Ale powiedz, dlaczego to zrobiles jeszcze raz dziekuje, ze nie dales mi zrobic glupstwa.

Wiedzialem, ze pamieta nasza rozmowe. Zrozumialem tez, ze od tego, co powiem zalezy wiele. Podszedlem do jej fotela chwycilem za reke, spojrzalem oczy;
- Od zawsze mi sie podobasz juz od dawna chcialem ci to powiedziec, ale myslalem, ze nie mam ciebie szans. tedy pragnalem cie jak niczego na swiecie, ale nie moglem tego ci zrobi. Poza tym kocham cie -dopiero pozniej zrozumialem, co powiedzialem.- Nie za wyglad, ale za to, kim jestes. Nie moglem cie tak wykorzystac po pijaku.

W jej oczach zablysly lzy, pocalowala mnie mocno przycisnela do swego ciala. Przez lzy powiedziala,,ja tez cie kocham objalem ja mocno usadowilem na kolanach, co czas calujac dalem sie jej wyplakac. Nie wiem, po jakim czasie sie uspokoila, wiem ze po kilku minutach poczulem bijace od niej cieplo. Dokladnie miedzy nog. Wstala zdjela szlafrok, pod nim miala sliczne czarne majteczki czarny stanik.
- Teraz jestem trzezwia, wiem, co robie. na te slowa, ale wiedzialem, ze ona tez czeka na jakies. Olsnilo mnie szybko: Na pewno? Nie chce cie skrzywdzic.
-Zrobisz to odmawiajac.

Moje marzenia sie spelnialy, nie raz walilem gruche marzac niej. Nie balem sie ze ja skrzywdze, teraz byla trzezwa myslala racjonalnie. Chwile podziwialem jej cialo. Przez majtki bylo widac jak mokre jest jej krolestwo. Posadzilem ja na kolanach zaczelem calowac usta, szyje. Moja jedna reka jezdzila po jej udzie posladku, druga przyciskala ja do mnie. Ona starala sie rozpinac mi spodnie tedy, co zaswitalo nie mam kondonow! Nie zdazylem powiedziec tego, ona wstala rzucila,,Zaraz wracam, masz byc gotowy Wrocila po chwili ja jednak zdazylem zdjac wszystko procz majtek, reku miala pudelko tabletek.

- Anka je zostawila, nie obrazi sie za dwie.-teraz zrozumialem ze to szeroko reklamowany Poman, Anka to jej siostra, ktora siedzi teraz na studiach Krakowie. masz, czego sie martwic, po tym nie zajde ciaze.
Znow sie calowalismy, jej reka, co chwile gladzila moje krocze. Moja robila to samo. Nasze jezyki stykaly sie, co chwile. koncu zdjalem jej stanik zaczem calowac jej piersi. Dla mnie mialy idealny ksztalt wielkosc. Jedna piescilem reka, druga calowalem potem zmiana. Nastepnie to ona zaczela calowac lizac moja klate, brzuch az zblizyla sie do mojej palki. Kiedy ja wyjela stala na maksa. Wziela ja do buzi zaczela ssac, calowac. Miarowo ruszala glowa, jezykiem, co jakis czas przerywala na chwile, aby mnie pocalowac albo piescic moje jajeczka. Czulem ze zaraz nie wytrzymam, przerwalem jej posadzilem na fotelu rozlozyla nogi ukazal mi sie jej skarbek. Pizde miala wygolona, jedrna cala mokra, zaczalem ja wylizywac, wkladalem jezyk jak najdalej moglem, wkladalem jej palce. Co jakis czas mi przerywala kazala calowac ja tak, aby poczula swoje soki. Palce drugiej reki wchodzily druga dziurke. Postanowilem zaczac przenioslem ja na lozko, wlozylem kutasa jej szparke ona oplotla mnie nogami. Poruszalem sie powoli, oboje tracilismy zmysly.

Poczulem zblizajacy sie wytrysk ona tez. Kiedy wyjalem fiuta, od razu zaczela go ssac. Wystrzelilo bez ostrzezenia, cala jej twarz oberwala. Wszystko zlizywala polykala lub mnie calowala tak, ze poczulem wlasna sperme. Znowu zaczalem jej lizac, teraz robilem to szybciej mocniej tak ze po minucie dostala orgazmu. Po nim sprawiala wrazenie nieprzytomnej ja za to przytomny zaczalem ja znow posuwac. Moja pala stala non stop mimo obfitego wytrysku. Jak tylko odzyskala swiadomosc zazyczyla sobie na konika, wiec tak bylo. Sidlem ona na mnie. Przytulilem mocno calowalem to, co moglem on miarowo podnosila opuszczala biodra. Ja zaproponowalem, aby sie polozyla na plecy, wzialem huja wlozylem go miedzy jej cycki. Ona dociskala je do niego ja robilem wszystko, aby jej bylo dobrze. byl, po chwili szczytowala po raz drugi.

Znowu zaczalem ja posuwac klasycznie, co mi sie najbardziej podobalo. Pipka byla bardzo ciasna, ale mokra tak, ze nie bylo zadnego problemu. Na koniec kazala mi zapchac druga dziurke. Oparla sie lozko wypiela sie tak, ze omal nie wystrzelilo. Zabralem sie do lizania jej otworku, ale byl malutki, nie wiedzialem jak go zalatwic. Sylwia powiedziala abym wzial krem regalu. Posluchalem natarlem jej dziurke duza iloscia kremu, huja nasmarowala mi Sylwia. Zaczalem go wkladac powoli, na poczatku sie opierala, wchodzilem troche wychodzilem, ona krzyczala bolu przyjemnosci. Po czasie wszedl caly zaczalem poruszac szybko coraz szybciej az koncu oboje szczytowalismy ona mocno scisnela posladki wydala glosny krzyk, do ktorego dolaczylem wydajac samemu sie dziwiac jeszcze wieksza kanonade spermy niz wczesniej. Chwile jeszcze patrzylismy na siebie, az koncu poszlismy pod prysznic. Tam dalej sie calowalismy znow zrobila mi laske dzieki temu moj wojak byl wystarczajacym stanie, aby moc znow pladrowac krolestwo Sylwii. Posuwalem ja oparta sciane kabiny.

Nie bylo jednak mozliwosci na wystrzal bylem zbyt zmeczony Sylwia tez (w koncu bylem jej pierwszym facetem nie, ale dziewica nie byla, wiec tym wibratorze matki mowila prawde). Po jakis 10 minutach igraszek lazience zaczelismy sie tylko myc nawzajem. tym sam momencie, co wyszlismy lazienki ja tyko majtkach ona kapciach, do domu wszedl Marcin razem Karola Iza. Chcieli sie dowiedziec jak nam poszla rozmowa, sie dowiedzieli. Cala nasz piatka stala jak wryta momentalnie stalem sie czerwony, Sylwia zakryla sie szybko recznikiem tez oblala sie rumiencem, ale dzieki opaleniznie nic nie bylo widac. We czworo nie wiedzielismy, co zrobic tylko Karola wziela te dwojke za rece powiedziala, aby posiedzieli ogrodzie. Ubralismy sie postanowilismy isc do nich wyjasnic opowiedzielismy wszystko tylko bez szczegolow. zobowiazalismy do tajemnicy.

To wydarzenie zdarzylo sie naprawde Sylwia jestem do dzis nie zapowiada zmiany. Do opisania tej historii naklonila mnie sama Sylwia.

PS prosze komentarz Mialem 16 lat. Pewnego razu wybralem sie do starszego brata, ktory ma 23 lata jest zonaty. Byla tam rowniez oczywiscie jego zona jej mlodasza siostra (16-sto letnia Karolina), ktora przyjechala do niej odwiedziny. Postanowilem przenocowac nich na noc. Po pewnym czasie okazalo sie ze Karolina tez zostanie na noc. Lezac na luzku na poddaszu ogladalem telewizje. Mialem zamiar isc spac, lecz przyszla Kara zapytala czy zechcialbym posiedziec nia. Oczywiscie zgodzilem sie checia. Karolina byla mila sexowna brunetka, miala cudowne piersi piekna pupcie. Siedzielismy razem gdzies do 12.00, rozmawiajac ogladajac film. Nagle telewizji zacza sie Playboy. Zapytalem czy przelaczyc, ona odparla zebym zostawil ten program. Zaczelismy rozmawiac sexie. pewnym momecie powiedizala ze jest jeszcze dziewica. Zdziwilem sie, bo zachowaniem wygladem prowokuje mezczyzn nie wygladalam mi na cnotke. Bylem juz lekko podniecony rozstawilem namiot. Nagle ona przysunela sie do mnie zaczela masowac mnie okolicy penisa. Podniecilem sie jeszcze bardziej zaczelismy sie namietnie calowac. Zaczolem ja rozbierac. Zdjelem jej koszule zobaczylem jej piersi. Byla bez stanika, jej sutki byly nabrzmiale. Bala sie zrobic kolejny krok. Zostala samych koronkowych majteczkach. Zaczolem ja calowac po szyji schodzilem coraz nizej. Doszlem do majteczek spuscilem je zembami do kolan. Zaczolem lizac jej muszelke. Dosyc glosno pojekiwac… Wlaczylem wiec miare glosno radio poglosilem telewizor aby wymieszac stlumic odglosy. Po kilku minutach przeszla ja fala orgazmu. Lezala na luzku cala naga bezbronna. Poszedlem szybko do lazienki. Wzielem prezerwatywe paczki ktora lezala wysoko na szawce. Wrucilem, Kara powiedizala ze chce mi sie odwdzieczyc. Ukleknela na dywanie, zdjela mi slipki zaczela robic mi loda. Bylo mi cudownie. Robila to bardzo szybko ostro. Przy tym bardzo byla podniecona. Strzelilem ja moim penisem kilka razy po policzkach powiedzialem: Obciagaj… Mocno… Obciagaj jak szmata… Podniecilo ja to jeszcze bardziej. Poczulem, ze zaraz dojde. Nagle wystrzelilem moj ladunek spermy jej usta! Polknela wszystko powiedziala: Zerznij mnie jak swoja suke… Polozylem ja na luzku. Dalem jej napuj do popicia. Po chwili bylem znow gotowy. Przyjelismy pozycje na “misionarza”. Weszlem nia ostroznie powoli. Nagle polecialo troche krwi jej cipki. Zaczolem posuwac ja szybciej… Walilem ja przez ok. minuty. Powiedzialem, zeby sie odwrucila wypiela tyleczek. Zrobila to poslusznie weszlem nia od tylu. Krzyczala: Zjeb mnie… Ostro, jak dziwke… Walilem ja calych sil. Pojekiwala zaczely leciec jej lzy oczy. Nie miala juz na nic sily. Nagle przeszyl ja kolejny dreszcz orgazmu. Ja walilem ja dalej. Krzyczala: Spusc mi sie na twarz… Gdy poczulem, ze za chwile wybuchne kazalem jej ukleknac na ziemie otworzyc usta. Zrobila to ja spuscilem sie jej na twarz… Zlizala to co mogla polozyla sie bezsilnie na podlodze. Chwile potem wstala poszla korytarzem do pokoju gdzie miala spac. Ja skorzystalem prysznica szybko zasnolem luzku. Wstalem ok. 9.30. Jej juz nie bylo. Po tym kochalismy sie jeszcze kilka razy. Karolina jest cudowna Kobieta. Historia ta mogla sie zdarzyc tysiacach domow Polsce. Tak juz jest, ze swieta dzieja sie cuda. To wlasnie mialo miejsce takze mnie. Mialem wtedy osiemnascie lat jak kazdy chlopak tym wieku interesowalem sie tym, co dziewczyny maja pod spodnica… ale wracajac do mojej historii…

Jak nakazuje tradycja swieta cala moja rodzina zbiera sie przy stole. Jednak podczas tych, swoja obecnoscia zaszczycila nas jeszcze kuzynka Agata, ktorej wlasciwie nigdy dobrze nie poznalem, poniewaz byla to bardzo odlegla rodzina. Pyzatym wiecznie gdzies sie przeprowadzala rodzicami. Dopiero podczas tych swiat poznalem… jaka jest osoba… Coz, na pierwszy rzut oka calkiem, calkiem. Nie zaden wieszak zdrowa, wysoka dziewucha rudych wlosach zielonych oczach. Moze jeszcze wspomne, ze miala nocowac mnie pokoju racji posiadania przeze mnie dwoch oddzielnych lozek.

To, co chce Wam opisac zaczelo sie juz przy stole. Oczywiscie posadzono mnie obok niej, co mialo pozniej przyniesc nieobliczalne skutki. Kiedy tak sobie wcinalismy swiateczne jedzonko mlaszczac siorbiac ze szklanek Agacie ze stolu spadl widelec. jednej chwili oboje pochylilismy sie na krzeslach aby go podjac ziemi. Stalo sie to tyle szczesliwie dla mnie, ze przypadkiem spojrzalem za dekolt Agacie, ktora nadal niczego nieswiadoma szukala tego nieszczesnego widelca. Gapilem sie na jej pelne piersi przez pewna chwile udajac ze tez szukam widelca. Trwalo to na tyle dlugo, ze zdazylem poczuc twardniejacego spodniach ptaka. Od tej pory niecierpliwie czekalem na koniec kolacji.

Kiedy wszyscy goscie rozeszli sie do swoich domow poszedlem do swojego pokoju nieco odpoczac. tego, co zauwazylem rodzice takze powoli kladli sie spac. Agata udala sie do lazienki brala prysznic. Cala ta sytuacja, jaka zaistniala przy stole niezle mnie nakrecila. Na wspomnienie tego, co widzialem czulem jak zaczyna mi brakowac miejsca spodniach. Korzystajac okazji, ze wszyscy sa zajeci swoimi sprawami przymknalem drzwi swego pokoju usiadlem wygodnie fotelu. Rozpialem spodnie wciagnalem fiuta. Myslac piersiach Agaty zaczalem rozladowywac swoje “napiecie seksualne” we wiadomy sposob. Juz mialem konczyc, gdy nagle do pokoju weszla Agata. jednej chwili zaczerwienila sie na widok mojej zabawy.
- …Oj… Przepraszam… powiedziala speszonym glosem szybko wychodzac zamknela drzwi.

W jednej chwili schowalem miekkiego przerazenia fiuta zupelnie nie wiedzac co zrobic dalej siedzialem fotelu. Nie moglem uwierzyc, ze przylapano mnie na waleniu konia. Na dodatek zrobila to moja kuzynka, ktora ma nocowac moim pokoju. Zastanawialem sie jak przetrwam te noc. Przeciez nie bede stanie wydusic siebie slowa. Taki wstyd.

Minelo kilkanascie minut. tym czasie zdazylem poslac lozka, zarowno Agacie jak swoje. Nie czekajac na nia polozylem sie spac. Ukrywajac twarz pod koldra zaczalem wpatrywac sie sciane.
- Puk, puk
- hmm… tym razem puka… pomyslalem
- Prosze odparlem nie odwracajac glowy

Po krokach poznalem ze weszla Agata. Chwile pochodzila po pokoju zaczela szykowac sie do snu. Szelest swiezej poscieli oznajmij, ze juz polozyla sie spac. Po chwili zgasila lampke przy lozku. pokoju zapanowala wrecz grobowa cisza.

Nie moglem zasnac. Na dodatek balem sie poruszyc. Mysl przylapaniu mnie takiej sytuacji wrecz paralizowala mnie. Lezalem tak okolo godziny.
- Apisz? nieoczekiwanie spytala Agata przelamujac trwajaca cisze.

Nie mialem odwagi odpowiedziec ze nie. Ladne slowo nie potrafilo sie przecisnac przez sciskane strachem gardlo.
- Jesli nie… ciagnela dalej …to chcialam Cie przeprosic. Nie powinnam wchodzic bez pukania. Nie wiedzialam… ze jestes pokoju…

Udawalem ze spie nie slysze tego co do mnie mowi. Przeciez jutro rano jedzie do domu, udam ze spie nie bede musial patrzec jej twarz. Znow zapanowala cisza. Bedac pewien powodzenia swego planu niemal zasypialem jednak Agata na nowo rozpoczela swoj monolog.
- Wiesz…ja czasem tez to robie wyszeptala na tyle glosno, ze uslyszalem jej slowa.
- Lubie czasem tak sie pobawic opowiadala dalej To nic zlego. Jak chcesz mozemy tym pogadac. Na pewno bedzie Ci tym lepiej.

Co ona wygaduje? pomyslalem. Mimo tego nadal balem sie powiedziec cokolwiek. Kolejny raz zapanowala cisza.
- Ostatnio robilam to twojej lazience, jak bralam prysznic ponownie wyszeptala Agata.

Niedowiary, moja kuzyneczka opowiada mi takie rzeczy. jednej chwili uspokoilo to moje mysli. Postanowilem podjac temat.
- mnie.? Pod prysznicem? spytalem niedowierzaniem
- Jednak nie spisz. Tez nie potrafilabym gdyby mnie ktos przylapal. Tak pod prysznicem. potwierdzila stanowczo
- Myslalem, ze robia to tylko faceci.
- Jak widzisz… nie tylko…

Nagle przez malutka szpare pod drzwiami wdarlo sie swiatlo przedpokoju. Najwyrazniej nie wszyscy jeszcze spali. Aby nikt nie uslyszal tematu naszej rozmowy Agata zaproponowala abym polozyl sie obok niej. Faktycznie, odleglosc miedzy naszymi lozkami nie pozwalala na swobodna rozmowe.
- Chodz do mnie. Nie bedziemy krzyczec do siebie na takie tematy. Jeszcze ktos nas podslucha dopiero bedzie jazda. zaprosila Agata jednoczesnie podsuwajac sie pod sciane podnoszac koldre. Mimo panujacych ciemnosci mialem wrazenie, ze zobaczylem jej uda. Kolejny raz zaczelo uderzac mi do glowy. Zgodzilem sie juz po chwili lezelismy razem jednym lozku.
- Pierwszy raz mowie takich sprawach kimkolwiek tlumaczyla dodatku strasznie mnie nakrecaja takie zabawy. Robilam to juz wielu smiesznych sytuacjach miejscach. To prawie jak hobby zartowala

Z niedowierzaniem sluchalem tego co mowila. Potem ja opowiedzialem jej nieco swoich wyczynach tej dziedzinie. Jak sie okazalo zadne nas jeszcze tego nie robilo. Gdy skonczyl sie temat zapanowala cisza. Lezelismy tak dluzsza chwile. Niespodziewanie Agata spytala szeptem:
- Moge go dotknac?

Tym pytaniem zupelnie mnie zaskoczyla. Nikt jeszcze mnie to nie poprosil, wiec nie wiedzialem jak zareagowac. Jednak zgodzilem sie. Juz po chwili poczulem jej reke, ktora delikatnie wsuwa sie pod moje slipy.
- Czekaj pomoge Ci powiedzialem po cichu sciagnalem siebie bielizne.

W jednej chwili Agata przystawila dlon do mojego fiuta. Zaczela go delikatnie macac na calej dlugosci.
- Podoba Ci sie?

Jedyne dzwieki, jakie moglem tej chwili wypowiedziec to mrukniecie zadowolenia.
- Przynies latarke chce go zobaczyc zaproponowala, ja czym predzej podbieglem po nia do szuflady. Agata wziela ja do reki zaczela swiecic nia pod koldra. Teraz oboje moglismy patrzec na to co robimy.

Agata lezac na boku ponownie zaczela mnie piescic. Chwile delikatnie podrapala mnie po jadrach potem wziela do reki fiuta. Poczulem jak jej dloni staje sie coraz twardszy. Kiedy juz na dobre stanal jej dloni, zaczela robic reka szybkie ruchy tak jakby to ona mi walila. Niesamowite jak szybko poruszala sie jej reka. Nie trzeba bylo dlugo czekac na…
- Czekaj odchyle koldre, bo zaplamimy posciel powiedzialem ostatkiem sil powstrzymujac wytrysk.
- Tyle sie staralam ty chcesz to wywalic na siebie powiedziala Agata podsun sie spusc mi sie na brzuch. Mowiac to podciagnela nocna koszulke skierowala mojego fiuta na siebie. Kilka szybkich ruchow cale nasienie wytrysnelo na jej cialo. Sperma zaczela splywac po jej brzuchu. Czesc nawet zalala jej pepek utworzyla smieszne biale jeziorko. Agata puscila mojego ptaka zaczela rozcierac na sobie sperme.
- No wiesz… tak sie spuscic na dziewczyne… zaczela grymasic ze smiechem
- Teraz ty mi zrob dodala…

A juz myslalem, ze mi tego nie zaproponuje. Polozylem drzaca reke na jej biodrze stamtad powoli wsuwalem ja pod majtki. Nie jakies tam wymyslne stringi tylko zwykle bawelniane majteczki. Zaczalem przesuwac ja kierunku cipki. pewnej chwili poczulem ze dotykam czegos miekkiego.
- Widze ze nie golisz…
- Tak jak ty odparla

Przez chwile bawilem sie jej wloskami, zakrecalem je wokol palca glaskalem. Potem zaczalem dalej wsuwac reke kierunku krocza. Poczulem pod palcami cieplo waziutki rowek. Delikatnie wsunalem niego jeden palcow. Agata drgnela cichutko zamruczala rozkoszy, po czym uniosla lekko noge. Teraz moglem cala dlonia masowac piescic jej cipke. Moja reka zaczynala robic sie coraz bardziej wilgotna od soczkow Agaty. Znow wsunalem palec ten rowek az poczulem malutkie zgrubienie. Zaczalem draznic je palcem, co bardzo spodobalo sie Agacie, bo zaczela poruszac sie rytm moich pieszczot.
- Wsadz palec… zaproponowala

Zaczalem szukac jej dziurki. Po chwili pod palcami poczulem wglebienie, ktore delikatnie wsunalem jeden palcow. srodku byla ciepla wilgotna. dodatku jej cipka szczelnie przylegala do palca. Zaczalem robic ruchy jakbym chcial ja tym palcem przeleciec.

- Szybciej, szybciej poganiala, ja coraz szybciej wsadzalem wyciagalem palec cipki. Nagle Agata scisnela nogi zamykajac cipce moj palec. Poczulem jej skurcz ust Agaty wydal sie cichy okrzyk.
- Juz? spytalem
- Juz. Byles swietny. Naprawde robiles to pierwszy raz dziewczynie? dopytywala sie przekornie Agata.

Po tej zabawie lezelismy przez chwile ciszy. Nawet nie docieraly juz do nas zadne odglosy przedpokoju, co oznaczalo, ze wszyscy poza nami juz spali. Kiedy nieco uspokoily sie nasze oddechy Agata ponownie rozpoczela rozmowe.
- Mam ochote na jeszcze. Mam nadzieje, ze ty tez?
- No pewnie ze tak. Co teraz bedziemy robic? spytalem
- Polizesz mnie po cipce?
- niczym innym nie mysle…
- Stane na czworaka wypne zadek ty zaczniesz mnie lizac od tylu tak jak robia to zwierzatka.

Powoli stawalismy sie coraz bardziej rozluznieni tracilismy wszelkie opory wgledem tego co robilismy. Juz nawet nie musielismy obawiac sie tego, ze ktos wejdzie do pokoju, dlatego zapalilem nocna lampke. Postanowilismy zabawic sie przy swietle.

Agata wyszla spod koldry stanela na niej na czworaka. Zgiela rece lokciach wysoko wypiela tylek. Taki widok ponownie spowodowal, ze moj fiut stal na bacznosc. Usiadlem za nia tak, by miec przed soba jej cipe. Najpierw sciagnalem niej majtki, ktore we wiadomym miejscu byly mokre. Zaczalem przygladac sie dziurkom Agaty.
- Liz! popedzila mnie

Nie zwlekajac oparlem dlonie na posladkach delikatnie je rozsuwajac. Zblizylem twarz zaczalem lizac. Dokladnie od gory do dolu, cala powierzchnia jezyka az poczulem laskotanie jej ciemnych wloskow. Jej cipa zrobila sie tak wilgotna, ze moj jezyk zaczal sie na niej slizgac. Poczulem lekko slonawy smak. Nie przypuszczalem, ze tak to moze smakowac.
- Blagam wsadz jezyk cipke prosila

Tak tez zrobilem. Mocno wtulilem sie miedzy posladki jak najglebiej wcisnalem jezyk. Zrobilem nim kilka szybkich ruchow az Agata wstrzasnal kolejny tego wieczoru orgazm. miedzyczasie sam chwycilem za swojego fiuta zaczalem sie onanizowac. Niemal rownoczesnie orgazmem Agaty wystrzelilem biala salwa, ktora spadla na jej stopy.
- Nie mow ze spusciles sie mi na stopy… powiedziala Agata spogladajac na sciekajace po jej kostkach nasienie Jak tak dalej pojdzie bede cala twojej spermie. zartowala

Jeszcze raz liznalem ja po cipce podziece za ten wytrysk. tym czasie mojej glowie zaswitala pewna mysl.
- Siedzialas dzis na sedesie?
- Czyzbys myslal tym samym co ja? niedowierzaniem spytala Agata Tak… siedzialam. Ale czekaj wezme jakis krem torby.
- Daj, nasmaruje Ci troszke dziurke. zaproponowalem

Wycisnalem troszke kremu na palec zaczalem smarowac nim “kakaowe oczko” Agaty, ktora kolejny raz wypiela sie moja strone. Delikatnie zaczalem wsuwac palec jej tylek. Poczatkowo trudem dalo sie go wcisnac jednak odrobina kremu zrobila swoje. Poczulem, ze Agata rowniez nieco sie rozluznila moj palec swobodnie poruszal sie jej dziurce. Nie sadzilem, ze wsadzanie dziewczynie palca tylek moze byc az tak podniecajace. Kolejny raz dostalem erekcji. Nawet Agata zaczela mruczec…
- Juz? Poloz sie na pleckach ja sprobuje na nim usiasc wbic go dupe. rzekla niekryta radoscia.

Kiedy sie polozylem Agata stanela nade mna rozkroku majac mnie miedzy swoimi nogami. Przykucnela, wziela do reki fiuta zaczela nakierowywac go na swoja dziurke. Chwile poocierala nim swoja cipke jednak poczulem, ze zaczyna na nim siadac. Bardzo powoli wdzieralem sie jej tylek. Agata co jakis czas podnosila sie ponownie siadala na nim aby rozgrzac otworek. pomoca kremu po pewnym czasie niemal caly fiut schowal sie jej tylku. Agata doslownie siedziala na mnie calym swoim ciezarem. Nigdy nie zapomne tego widoku, jej cipka ocierala sie mnie fiut znikal drugiej dziurce.
- Jestes moj zasmiala sie Teraz mi powiedz, czym myslales walac konia. Wiem ze mnie, ale czym dokladnie?
- Jak schylalas sie po widelec zajrzalem Ci dekolt…
- Tak Cie napalily moje cycki? To masz obejrzyj je sobie…

Mowiac to Agata zdjela siebie koszulke. Zajety wczesniej obrabianiem jej cipki zapomnialem, ze dziewczyny maja jeszcze biust. Czas to nadrobic pomyslalem. Kiedy Agata siedziala na moim fiucie ja bawilem sie jej piersiami.

Powoli zaczelo nas brac zmeczenie. Czulem tez, ze za chwile bede mial kolejny tej nocy wytrysk.
- Teraz nie dam Ci sie na mnie spuscic. ostrzegla Agata zaczynajac coraz szybciej mnie ujezdzac. Zaczela wrecz na mnie podskakiwac takim wyczuciem, ze ani na chwile nie wypuszczala mnie tylka.
- Powiedz kiedy… poprosila

Myslalem, ze na chwile przed wytryskiem zejdzie ze mnie, jednak stalo sie inaczej. Kiedy powiedzialem ze strzelam Agata calej sily usiadla na mnie nie majac innego wyjscia spuscilem sie jej tylek. Agata odchylila sie nieco do tylu. Podniosla sie zeslizgnela mojego fiuta.

Chwile porozmawialismy naszych doznaniach, po czym kazde nas wrocilo do swego lozka. Od tej pory Agata czesto mnie gosci. Takze ja czesto ja odwiedzam. Zawsze konczy sie to kompletnym wyczerpaniem organizmu. To bylo lata temu gdy pracowalem Madrycie mialem wtedy 28 lat moja zonka26.Ona tez pracowala Madrycie lecz mieszkala rodziny ktorej opiekowala sie dziecmi wiec widywalismy sie tylko soboty od popoludnia do24.Jak zwykle o17,30 czekalem parku na lawce na moja Gabrysie patrzylem na sexowne tyleczki mlodych Hiszpanek,ktore krutkich spodniczkach graly tenisa,w pewnym momencie zobaczylem alejce moja zonke szla cienkiej przezroczystej bluzeczce”ala”panterka dekoltem ozdobionym sznureczkami,ktory sie konczyl miedzy jej cudownymi piersiami Gabi nigdy nielubila nosic biustonoszy wiec tym razem byla bez jej sutki laskotane sliskim materialem sterczaly dumnie(pomimo urodzenia dwojki dzieci piersi miala piekne sterczace wielkosci duzych pomarnczy,ktore ledwo moglem obstac reka)bluzeczka gory byla wyknczona falbanka pod ktora byla gumka tak ze odslaniala cale ramiona udolu konczyla sie powyzej pepka na biodrach zaczynala sie spodniczka tego samego mateialu,ktora byla uszyta na skos jednej strony byla do pol uda drugiej do kolana wykonczona falbana spodniczka byla obciagnieta dosc nisko tylu spierala sie na pieknych jedrnych posladkach(ktore zona mowila ze sa za duze ale Ja bylem nimi zachwycony)w taki sposob az bylo widac rowek,z przodu byla duzo ponizej pepka gdy szla widac bylo wciecia gdzie nogi lacza sie kroczem pomyslalem ze gdyby niemiala wydepilowanej pizdeczki to pewnie by bylo widac wloski lonowe pod spodniczka stringi tez panterke na nozkach klapki wygladala cudnie.Podeszla przywitalismy sie delikatnym calosem policzek rozlozylem koc wyciagnolem lodowki wino napoj Gabi koszyka jedzenie po zjedzeniu wypiciu wina wyciagnalem jeszcze dwa piwa bylo juz po 20stej gdy zmeczony calym dniem przytulony do Gabrysi usnalem obudzilem sie gdy bylo juz prawie ciemno mojej ukochanej niebylo lecz zobaczylem jak idzie reklamowka w,ktorej ma wino dwa piwa usiadla na kocu park opustoszal bylismy zdala od alejek lampami pod murem bylo tu dosc ciemno po wypiciu wina rozpoczeciu piwa przysunolem sie do zonki zaczolem ja delikatnie piescic icalowac po szyji wlozylem jej reke pod spodniczke odsunolem strngi lezac na boku przodem do mnie zaczolem wkladac palce jej mokra cipeczke najpierw dwa potem trzy czwartego wlozylem jej pupe kciukiem masowalem posladek wiedzialem jak to uwielbia Gabrysia cicho jeczac wtym czasie rozpiela moje spodnie zsunela je do kolan ostro masowala moja sterczaca pale bylem tak napalony ze po kilku minutach trysnalem calym ladunkiem spermy,ktora przeleciala przez rece Gabi spadla na moje uda Gabrysia smiejac sie roztarla wszystko po mojej nodze przekrecilem Gabi na plecy podciagnalem bluzeczke zaczalem calowac piersi przygryzac sutki zjechalem nizej do ozdobionego kolczykiem pepka powiercilem nim chwilke jezykiem zsunolem sie nizej Gabi uniosla pupe jedna reka sciagnolem niej stringi wlozylem obie rece pod posladki przyssalem sie twarza do jej piczki uwielbiam ssac jej soczki lizac jej cipka zaczolem wsowac palce jej dupcie wyciagnolem druga reke zpod jej tylka zaczole ugniatac jej piersi tego Gabi juz nie wytrzymala potezny orgazm przeszyl jej cialo Gabi zacisnela mocnonogi na mojej szyi czulem jak jej cipka pulsuje zlizalem soczki do konca polzylem sie obok lezelismy tak5minut Gabi przytulila sie do Mnie polozyla glowe na klacie lewa raczka zaczela masowac moja palke zapytalem”juz chcesz drugi raz”odpowiedziala tylko”mhm”i przesunela glowe do mojego powoli rosnacego penisa wziela napoczete piwo zaczela go polewac od samego czubka plyn powoli splywal po penisie az do wygolnych jajeczek(tez sie depiluje zeby miala lepszy dostep)zaczela go dokladnie myc gdy skoniczyla moj dragal byl na nowo gotow wziela go pare razy do buzi oblizala koncowke ja wtym czasie masowalem jej cipunie byla juz tak mokra ze nie moglem dluzej czekac klepnalem ja lekko pupe Gabi pdniosla sie stanela nademna okrakiem podciagnela do gory spodniczke przykucnela jedna reka wprowadzila sobie kutasa cipke gdy nabila sie juz na niego do konca puscila spodniczke oparla rece moje ramiona izaczela ujezdzac Moj kutas wniknol gleboko gdy przycignalem ja za posladki mocniej do siebie jeknela przymruzyla oczy jej cipki goracej falujacej splywaly soczki az na moje jadra Gabrysia zaczela miec orgazm ale maly dalem jej znak ze zaraz wytrysne podnisla sie uklekla wypinajac na mnie swoj tyleczek stanolem za nia poglaskalem ja kutaskiem po pupie wpakowalem sie do srodka przytrzymujac za bioderka zaczolem ja mocno posowac uwielbiam te pozycje jedna reka piescilem sutki naciagajac je zblizajac do siebie wpewnym momencie Gabi powiediala ze ktos nas obserwuje nie przejalem sie tym zbyt lecz postanowilismy przejsc pod mur bo tam jest wiecej krzakow zonka pochylila sie mocno do przodu oparla sie mur uginajac lekko nogi wszedlem nia ponownie ale tylko na chwile wyciagnalem lepkiego kutasa przystawilem do jej pupy poczatkowo wszedl ale sie wysunol Gabi wziela go do reki wprawnie wsunela go sobie dupke to byl nasz staly rytulal wlozylem trzy palce cipke druga za cycunie,moja zonka zaczely targac spazmy rozkosz gdy uslyszalem ze ktos nadchodzi Gabi powiedziala zebym nie przestawal bo ona bedzie miala potrojny orgazm wtym momencie nadeszla pierwsza fala Gabi zaczela glosno jeczec sapac och.. achh.aachh.jeszcze gdy skonczyla glosy ktore slyszalem staly juz kolo nas ja jeszcze nie skonczylem tkwilem kutsem pupie mjej zony ja adidasach rozpietej koszuli Gabi bluzeczce moja reka masujaca piers,spudniczka podciagnieta do pasa na bosaka widok musial zaimponowac przybyszom byl to mlody chlopak troche wyzszy odemnie okolo20lat dziewczyna wzrostem Gabi lecz miala duzo wieksze piersi ogulnie bardziej zaokroglona ale nie gruba ubrana obcisly podkoszulek obcisle dzinsowe spodenik chlopak luznym podkoszulku takich spodenkach ktorych tak bylo widac wybrzuszenie.Marco(tak ma na imie)zapytal czy niemamy prezerwatywy bo Lorena(dziewczyna)sie niezabezpiecza bo wtym miesiacu skonczyla dopiero18 odpowiedialem przeczaco nadal delikatnie posowajac Gabi pupe Marco zapytal czy moga zostac pokochac sie obok skinolem glowa zaczolem mocniej posowac Gabi naco odrazu westchnela.Marco zsunol spodenki istanol pod murem tuz obok Gabi Lorena wtym czasie zdjela bluzke konczyla zdejmowac spodenki zostala tylko stringach chlopak wyprostowal sie zalozyl rece zaglowe wtym momencie jego spory interes byl przy twarzy Gabi ktora sie mu uwznie przygladala Lorena pochylila sie tak jak Gabi zaczela robic loda Marcowi jej duze piersi teraz zwisaly rytmicznie falowaly pupa od czasu do czasu dotykala moich bioder Gabi wystarzcylo zebym sie przesunol juz bym byl cipie tej mlodej suczki Lorena pochwalila piekne piersi Gabi naco ta powiedziala ze skoro niemaja prezerwatywy to moga pokochac sie pupe tak jak my dziewczyna lekko obrucila glowe do tylu przejechala reka po plcach dupci Gabi az dotknela mojego kutasa ktory byl polowie dziorki zaplatajac nanim kciuk dwa palce ja tym samy pogladzilem szparke Loreny soczkami niej potarlem kakaowe oczko Gabi sie wyprostowala moj ptak zniej wyskoczyl,wziela obydwoje za rece poprowadzila na koc Lorena uklekla dotykajac glowa koca obok uklekla moja zona za Lorena ustawil sie jej chlopak podszedlem drugiej strony na wprost mojej zony,ktora wlasnie reka wkladala kutasa Marca cipke Loreny aby go zwilzyc juz wprowadzala go do jej dupci wsunol czubek dziewczyna krzyknela iscisnela posladki Gabi cofnela reka palke nabrala na palce sokow piczki Loreny nasmarowala kutasa Marca wszedl do polwy rozluznij ja wskazala zona na mnie zaczolem pacami piescic pizdeczke Loreny prawie dotykajc kutasa Marka ktory byl juz caly dziewczynie gdy ja wkladalem palce cipke Loreny druga ugniatalem wielkie jedrne piersi zauwzyle ze Gabi jest przytulona twarza do pupy dziewczyny przy otworku gdzie wsowal sie dragal chlopaka jedna reka ugniata jego jadra druga przyciska posladki.Spojzelismy na siebie,ja wstalem pierwszy stanolem obok glowy Loreny teraz bylem juz tylko adidasach Gabi podeszla do mnie bluzeczce spodniczce bez majtek butow zlapala mnie za kutasa zdjalem jej bluzke polozylem sie na plecach kutasem przy glowie Loreny Gabi owrucila sie tylem wbila cipke moja palke poczulem jak niej wychodze Gabi uniosla sie lekko siadla pupa na moim brzuchu poczulem usta Loreny jak ssa mego kutasa dziewczyna wziela go pare razy az do samych jader iuwolnila Gabi dala jej buziaka usta wsunela sie pod nia pozycji69 Marco posowal pupe Lorene moja zona lizala jej cipke ona mojej zonie podsunolem kutasa Lorenie ta oblizala go wsadzila pizdeczke Gabi lecz ta go wyciagnela wetknela pupe ruchalem teraz moja zonke dupcie co jakis czas Lorena wyciagala go oblizywala chyba Gabi to samo robila Marco pewnej chwili Marco zdretwial wlal calo sperme pupe Loreny ona tez zaczela dochodzic zaczolem mocno piescic jej sutki Gabi pocierac lechtaczke dziewczyna krzyknela opadla dyszac obok mojej zony wsunolem do konca kutasa dupcie mojej zonki zaczolem coraz szybciej ruszac Lorena lizala jej cipke Marco jedna reka ugniatal piersi Gabi druga pupe Loreny,Gabi zaczela wic sie jak spazmach glosno krzyczac TaaaakJeeszszczee dostala potrojny orgazm nie wytrzymalem trysnolem pupcie zonki wyciagnolem go niej podstawilem Lorenie ta zaczela ssac lizac nabrzmiala glowke ze trysnolem jeszcze raz prosto usta dziewczyna odsunela sie wyplula resztki nasienia polzylem sie obok zonki gladzac ja po piersiach cipeczce po kilku minutach ubralismy sie pozegnalismy Marca Lorene dlugimi pocalunkami.odprowadzilem zonke pod jej prace ucalowalem pobieglem na ostatnie metro jadac metrze siegnolem do kieszeni znalazlem stringi mojej zonki. POZDRAWIAM Piotr;CDN… Kolejna moja przygoda pania Renata:) Pani Reantka jako ze jest wspaniala uczynna sasiadka niekiedy po drodze do pracy podrzucala mnie do szkoly, czesciej zima ale latem tez bywalo. Po naszej przygodzie przy stole jakos tydzien po, moja mama powiedziala ze bedze jechac do szkoly pania Renata, mialem mieszane uczucia bo od ekscesu przy stole minal juz tydzien ona sie nie odezwala do mnie ani ja ,bo chyba troszke sie wstdzilem.Rano poszedlem do sasiadki razem jechalismy na poczatku milczelismy ale ona przerwala to
-pamietasz co byl tydzien temu?- zapytala
- tak to bardzo dobrze -odparlem
-wiesz byla troszek podpita jakos to tak wyszlo prosze cie dyskrecje.
- jasne ,nie ma sprway bede cicho co do tamtego wydarzenia to bylo to c9os fantastycznego- powiedzialem
Pani Renata spojrzala na mnie, usmiech pojawil sie na jej twarzy
- podobalo ci sie ??- zapytala
-bardzo odpowedzialem
-fakt, bylo milo- zz usmiechem odpara
Jecalismy troszke milczeniu pomyslalem ze to jest moja szansa
-ma pani ekstra nozki ,stopki fajne cialko- strzelilem
-a dziekuje- usmiechnela sie-tez masz fajny sprzet gaciach- spojrzala na mnie na moje krocze
-moze chcialaby pani go zobaczyc- zaptalem
-bylo by milo-odparla polozyla dlon na moim juz twardym fiucie, ja swoja dlon na jej udo, przez sodnie to nie bylo zbyt fajne ale chociaz mialem satysfakcje ze nie sprzeciwia sie.
Dojechalismy do szkoly- koncze prace jak chcesz to po ciebie podskocze mi go pokazesz, co ty na tio? zapytala
-ok- zgodzilem sie- 15 bede czekal.
Ucieklem dwoch ostatnich lekcji,czekalem przyjechala. Wsiadlem do jej auta zobaczylem ja ,miala na soie mini kozaczki.
-widze ze pani sie przebrala zagadnalem
-specjalnie dla ciebie odpowiedziala polozyla moja dlon na swojim udzie Glaskalem jej udo,kolanko,dotykalem coraz wyzej zauwazylem ze skonczyly sie ponczoszki poczulem pod palcami majteczki,gladzilem ja po nich. Pani Renata zajechala po drodze do lasu,zatrzymala sie,wysiedlismy. Byla juz wczesna wiosna wiec bylo cieplo, oparlem sie maske samochodu ona oparla sie plecami na mnie.Jej blonnd wlosy pachnialy cudownie calowalem jej szyje rekami pescilem przez bluzke piersi.Moj fit juz stal ona to chyba wyczula bo dupa naciskala na niego coraz bardziej. Odwrocilem ja, zlapalem za posladki zaczalem sie nia lizac, cudownie calowala,a jdna reke wlozyla mi do spodni.Obciagnela skorke paly paluszkami zlapala mojego grzybka. Obrocilismy sie posadzilem ja na maszce, polozyla sie na niej ja rozpielem jej bulzke lizale jej suteczki potem ponizej podwinalem mini zdjalem mmajteczki caly czs calujac jej nozki, kozaczki. Moj stojacy fiut byl gotowy do akcji,wzielem kondony gdy mialem otwierac pani Renata rzekla-ruchaj mnie bez tego zabespieczam sie. Wlozylem pale jej cipke ,najpierw powoli posowalem alle poni Renata kazala mocniej wiec przyspieszylem ytempo wsadzalem go najglebiej jak moglem.Po pewnym czasie bylem gotowy, spuscilem sie jej cipce,pocalowalem ja usta ,a ona alem powedziala to juz?
Speszylo mnie to wtedy ona zlapala mnie za ramiona zalozyla nogi mi na szyje powiedziala- posprzataj teraz.
Zaczalem chlapac jej minetke, lizale jej cipke, miala troszke zarosnieta wiec nie moglem sie oprzec jej wloskom to mnie podniecalo,nagle wstalem jeszcze raz wlozylem jej foiuta cipke, teraz tak brutalnie ja walilem,. Terazaz zaczela jeczyc czuulem jaj jej cipka pulsuje na mym fiucie,spuscilem sie jeszcze raz wyjaem go.
-bylo cudownie-powiedziala
Chcialem zalozyc jej majteczki lecz ona wziela je wlozyla mi do kieszonaki- na poamiatke- powiedziala.
I tak jestem posiadani fajnych koronek. Po drodze powrotnej jeszcze kilka razy calowalem jej cipke nozki Gdy dojechalismy do domu wysiadlem pozegnalem si ei powiedziala do mnie cicho przyjdz piatek poludnie ,bede sama domu.
Jaa kazala tak uczynilema le to jeszcze napisze Sobotni wieczor. Ala Justa bawia sie na imprezie znajomych. Mnostwo ludzi, duzo alkoholu wiele wolnych lozek. Nagle uslyszaly dzwonek do drzwi. nieco zdziwione podeszly do nich, gdyz byla to juz pozna godzina, impreza zaczela sie dobre godziny temu. Otworzyly drzwi ich oczom ukazali sie dwaj bracia. Ci slynni bracia Bill Tom. Nie mogly wydobyc siebie ani slowa. Byly bardzo zaskoczone. Chlopcy powiedzieli ze

wprowadzili sie tu niedawno nikogo nie znaja. Slyszeli muzyke postanowili wpasc tutaj. Oczywicie dziewczyny ich wpuscily oprowadzily po mieszkaniu, ze szczegolnym uwzglednieniem wszystkich sypialni. Chlopcy nie byli zainteresowani tyle impreza, co Ala Justyna. Skoczyli po piwa do pokoju obok nam kazali zostac sypialni. Kiedy wrocili, podali im alko, zamkneli drzwi na klucz zaproponowali, ze blizej sie poznaja. Oczywiscie nie mialy nic przeciwko. Gdy skonczyli pic swoj alkohol zrobilo sie bardzo goraco dziewczyny postanowily ze zdejmia bluzki. Chlopcy napaleni tym widokiem rozsuneli swoje rozporki. Widac bylo, ze juz im staly. Wszyscy lekko pijani zaczeli sie przytulac calowac. Ala usiadla kolo Toma, ktory zaczal calowac ja po szyji. Zaczela mruczec zdejmowac mu spodnie. Justyna zas zajela sie Billem: sciagnela mu czarne majtki cekinkowa czaszka. Ogolnie bylo milo, ale sie szybko skonczylo icon razz Ona Od tego pamietnego popoludnia na tarasie minely dwa tygodnie. tym czasie Anetka nie dzwonila. Ja nie mialam odwagi odezwac sie pierwsza. Dopiero przed dwoma dniami ona zadzwonila pytaniem, czy mam ochote wybrac sie na kilkudniowy wypad nad jezioro. naszej przygodzie ani slowa. Oczywiscie zgodzilam sie- tak prawie cale wakacje siedzialam domu. Poza tym mialam cicha nadzieje, ze czasie tego wyjazdu bedzie okazja porozmawiac na osobnosci tym, co sie wtedy stalo…w ciagu ostatnich dni stalo sie dla

mnie jasne, ze chcialam wiecej. Nie zmienilam dnia na dzien orientacji seksualnej, ale mialam wielka ochote na dalsze eksperymenty.

Dwa dni po telefonie, sloneczne piatkowe popoludnie, siedzialam na tylnym siedzeniu samochodu obserwowalam droge. przodu siedziala Anetka ze swoim chlopakiem Michalem. Drugim samochodem jechala reszta ich paczki- obcy mi ludzie, niestety, na pierwszy rzut oka zupelnie nie moim stylu. Najlepszy przyjaciel Michala- dwudziestoletni Artur, wygladajacy jak jego brat blizniak- wysoki opalony blondyn, typ sportowca. Jego dziewczyna- Iwonka, szesnastolatka minispodniczce, balejazu makijazu czterdziestolatki. Szczupla, drobny biust wyeksponowany za pomoca push-upa. Nie wygladali na kochajaca sie pare; wygladalo raczej, ze robia sobie nawzajem przysluge- chodza razem na imprezy, jedno dla drugiego pelni tzw. funkcje reprezentatywna. Taka poczekalnia na cos powaznego.

Druga para- Sukasz Majka. Majka Iwonka to przyjaciolki. Sukasz nie pasuje raczej do grupy, jest cichy spokojny, ale bardzo sympatyczny. Od razu go polubilam. Zastanawialam sie, co taka jak Majka nim widzi, ale potem dowiedzialam sie, jak nadziani sa jego rodzice wszystko stalo sie jasne. Sukasz nie jest brzydalem- szczuply brunet, piwne oczy…ale troche za powazny jak na to towarzystwo. Majka to lustrzane odbicie Iwonki, tylko platynowymi blond-lokami bardziej kobieca figura. Poza tym stroj krotki, makijaz zauwazalny.

Jechalismy jakies trzy kwadranse. Domek lesie, jakies sto metrow od jeziora, nalezal do rodzicow Michala. Byly tam dwa male pokoje- sypialnia pokoj ktorego przechodzilo sie do mikrokuchni. Sazienki nie bylo, po wode trzeba bylo chodzic do kranu przed domkiem, siusiu- do lasu. Kapiel jeziorze. Prowizorka. satysfakcja myslalam mekach, jakie tych warunkach beda przezywac te dwie rozpieszczone cizie.

Na dzialce stala jeszcze przyczepa- kontener, ktory byl uzywany jako sypialnia, kiedy jeszcze domek byl budowie. Przyczepa nie zostala jeszcze usunieta. niej mieli spac Artur Iwonka, Sukasz Majka wzieli ze soba namiot, Michal Anetka ja mielismy zajac domek- oni sypialnie, ja pokoj przechodni.

Kolo dwudziestej bylismy juz rozpakowani, zdazylismy przejsc sie nad jezioro zjesc kolacje. Postanowilismy wybrac sie do pobliskiej wsi na Zabawa odbywala sie chyba jakims wiejskim klubie mlodziezowym. Juz zanim weszlismy do srodka, dziewczyny zaczely przerzucac sie zartami na temat tej Mimo wszystko bawilismy sie niezle- tak na pol zartem- pol serio- rytm hitow muzyki dance na przemian disko polo, bylo wiecej smiechu niz prawdziwej zabawy. Szybko pochlanialismy kolejne kufle piwa. Szczegolnie dziewczyny sie rozochocily zaczely trojke krecic tylkami na srodku parkietu. Wokol nich zgromadzil sie juz tlumek miejscowych chlopakow. Siedzialam przy barze Sukaszem Michalem- Artur gdzies zniknal- obserwowalam razem nimi, jak ich dziewczyny wyginaja sie przed nieznajomymi. Obejmowaly sie, lapaly sie za biodra, schodzily nisko do podlogi. Co niektorzy odwazniejsi probowali klasc dlonie na ich posladki, ale one za kazdym razem wywijaly sie zrecznie napastnikom. Widzialam, ze rzucaja im kokietujace spojrzenia dziwilo mnie, ze ich chlopakom to nie przeszkadza. Mowiac szczerze podniecaly mnie te ich gierki, ale sama nie mialam ochoty (a moze odwagi…) na taneczne macanki.

Wyszlam na chwile do ubikacji. Gdy wrocilam, moim oczom ukazal sie nieoczekiwany widok- Sukasz Arturem stali na srodku wydzierali sie na jakiegos chlopaka. Widocznie ten posunal sie za daleko Majeczka, albo, co bardziej prawdopodobne, ona na wiecej mu pozwolila. Sytuacja mogla kazdej chwili eskalowac- za przeciwnikiem Sukasza zbierala sie juz grupka miejscowych. Podbieglam do Sukasza chwycilam go za rekaw. Za nim staly Majka Anetka.

- Koniec imprezy!- krzyknelam pociagnelam go ze soba. Spojrzalam blagalnie na rywala Sukasza. Jego spojrzenie zmieklo, bylam pewna, ze jesli nasi ucichna, mozliwa bojka bedzie zazegnana. Wychodzimy!
Kazalam im zebrac sie przy drzwiach. Na szczescie Lukasz zrozumial, ze nie ma co rzucac sie przy tylu obcych narazac dziewczyny. Staneli przed drzwiami. Musialam znalezc jeszcze Michala Iwonke. Wydawalo mi sie wczesniej, ze widzialam, jak dziewczyna Artura wychodzi- pewnie chciala zaczerpnac swiezego powietrza. Wyszlam budynku skierowalam sie strone nieopodal stojacych lawek. Mignela tam rozowa spodniczka Iwony…I wtedy ich zobaczylam. Ona na kolanach przed nim, na wysokosci jego krocza…te ruchy glowy…i jego reka na jej wlosach…mial zamkniete oczy rozchylone usta. Wypinal sie do przodu, jakby chcial sie glebiej wbic. Ten widok sprawil, ze poczulam wilgoc majtkach. Zatrzymalam sie wpol kroku…nie chcialam, zeby mnie zauwazyli. Jak jakis zboczeniec ukrylam sie krzakach obserwowalam ich. Chlopak mojej najlepszej przyjaciolki pucuje zeby dziewczynie swojego najlepszego przyjaciela! Nie mialam niestety dosyc czasu, zeby napawac sie tym widokiem. Reszta czekala. Wrocilam sie wiec kawalek oddali zaczelam ich wolac. Za chwile wyszli zza drzew jak gdyby nigdy nic dolaczyli do reszty. Gdy widzialam, jak Michal caluje Anete, zrobilo mi sie przykro- koncu wlasnie ja zdradzil! Ale czy moje przezycie Anetka nie bylo tez jakims stopniu zdrada?

Wszyscy byli juz porzadnie zmeczeni, gdy na piechote wrocilismy do domku. Szybko polozylismy sie spac, zamroczeni alkoholem.

Nastepnego dnia wstalismy kolo dwunastej. Zjedlismy wspolnie sniadanie, potem chlopacy pojechali na zakupy (chcielismy tego dnia zrobic ognisko kielbaskami). My pozmywalysmy po sniadaniu poszlysmy sie opalac. Majka Iwona nie mialy moich zahamowan bez wahania zrzucily staniki. Opalalysmy sie tylko majtkach. Bylam ciekawa, czy Anetka tak jak ja mysli wlasnie chwilach namietnosci na moim tarasie…od opalania topless sie przeciez zaczelo. Przewrocilam sie na brzuch probujac nie gapic sie na ich prezne jedrne biusty, ktorych ten Anetki wyroznial sie rozmiarem. Dziewczyny od razu zaglebily sie dyskusje tym, ktora manikiurzystka jest najlepsza naszym miescie. Ciekawe, ze gdy spotykalam sie Anetka sam na sam, nigdy nie poruszalysmy takich durnych tematow.

Chlopacy wrocili po jakiejs godzinie. Szybko dolaczyli do nas na plazy. Bylo mi strasznie glupio, bo jednej strony wstydzilam sie swojej nagosci, drugiej wstydzilam sie nagle zakladac stanik…wiec reszte dnia przelezalam na brzuchu. koncu chlopacy zaczeli zartowac, ze plecy mi sie spalily potrzebuje ochlody. Michal zlapal mnie pasie podniosl. pomoca Artura wrzucil mnie do wody…Przez ulamek sekundy jego dlonie rozplaszczyly sie na moich piersiach…To nie mogl byc przypadek, prawie wladczym ruchem zlapal moje drobne kule scisnal sutki miedzy palcami. Chwile pozniej siedzialam zimnej wodzie.

Wieczorem siedzielismy wszyscy przy ognisku, pieklismy kielbaski, pilismy piwo, spiewalismy…Atmosfera byla swietna, nawet Iwona Majka nie wydawaly mi sie juz takie zarozumiale. Cos kolo pierwszej ogarnelo mnie uczucie melancholii pozostali siedzieli teraz parach, przytuleni pod kocami…poczulam sie jak piate kolo wozu. No coz, wiedzialam, ze wybieram sie na urlop parkami…Powiedzialam, ze jestem zmeczona poszlam do domku. Polozylam sie do lozka. Nie moglam jednak zasnac, slyszalam ich smiechy. Przypomnialam sobie wczorajsza scene przed dyskoteka. Iwonke obciagajaca fiuta Michalowi. Potem te nagie biusty na plazy…Zaczelam mimowolnie gladzic swoj brzuszek, potem cycuszki…przyjemny ucisk moim kroczu rosl. Wlozylam reke spodenki od pizamy…miedzy wargami sromowymi zebrala sie juz rozkoszna wilgoc. Wsunelam od razu trzy palce do mojej cipki, pocierajac przy tym nabrzmiala lechtaczke. Zaczelam posuwac sie wlasna reka. Zamknelam oczy cichutko mruczalam, czujac sciekajace mi po udach soki.

Nagle drzwi otworzyly sie. Michal Anetka weszli do srodka, zeby wejsc do sypialni musieli oczywiscie przejsc przez pokoj, ktorym lezalam. Widzieli, ze nie spie. Zapalili swiatlo. Nie wiem, czy cos zauwazyli, chyba zrobilam sie czerwona, usmiechali sie jakos dziwnie, ale moze byl to wplyw alkoholu. Zdjeli kurtki, odwiesili je na wieszaki skierowali sie do sypialni. Zgasili swiatlo. Rzucili mi tylko szybkie przez ramie juz ich nie bylo.

Po kilkunastu minutach uslyszalam skrzypienie lozka. regularnych odstepach. Zastanawiam sie, jak to robia. Czy on bierze ja, kleczaca na lozku, od tylu? Czy to ona go ujezdza? moze zadaje jej rozkoszne pchniecia pozycji misjonarskiej? Moja wyobraznia poniosla mnie, reka powedrowala znowu do centrum rozkoszy miedzy nogami. Oni juz skonczyli, kiedy ja odrzucilam koldre, zeby miec lepszy dostep do moich piersi, pokrytych teraz kropelkami potu. Bylam juz prawie na szczycie, kiedy drzwi sypialni nagle sie otworzyly…

Stala nich Anetka, delikatnej przeswitujacej koszulce na ramionkach. ciemnosci widzialam zarysy jej idealnego wciecia talii, smukle nogi wypuklosci przodu…Zastyglam bez ruchu, podwinieta koszulka odkrywajaca nagie piersi…
Anetka podeszla powoli do mojego lozka, usiadla przy mnie zaczela glaskac moj policzek. Unioslam sie oparlam na przedramionach.

- Kochanie, pamietasz, jak dobrze sie ostatnio bawilysmy?- zapytala.
Czy pamietam? Mysle tym codziennie!
Nie odpowiedzialam jednak, odchylilam sie tylko delikatnie do tylu pozwolilam, zeby jej reka splynela lagodnie na moje piersi. Zaczela masowac je kolistymi ruchami. Aciagnelam jej ramiaczka, dekoltu jej koszulki wychylily sie dwie ogromne kule. Wtulilam nie glowe, nastepnie przywarlam ustami do jej sutka. Anetka nie pozwolila mi sie tak dlugo zabawiac, popchnela mnie lekko, zebym powrotem sie polozyla. Usiadla na mnie okrakiem zaczela calowac. Jej usta byly pelne miekkie; jezyczkiem muskala wnetrze moich warg, nastepnie powedrowala jezykiem po mojej szyi, az do sutkow. Zaczela jeden ssac, na drugim zaciskajac dlon. Bylam juz rozgrzana, zanim mnie zaskoczyla, teraz moja cipka pulsowala jak szalona, domagajac sie uwagi…

Nagle drzwi ponownie sie otworzyly…i stanal nich Michal. Nagi, umiesniony, wyrzezbionym brzuchem stojacym na bacznosc dragiem. Podszedl szybko do lozka, odsunal stanowczo Anetke, rozchylil mi nogi jednym pchnieciem wdarl sie moje mokre wnetrze. Byl ogromny, wypelnial kazda szczeline mojej szparki. Zacisnelam na nim miesnie calej sily. Nie zwracalam uwagi na Anetke, nie myslalam tym, ze wlasnie pieprzy mnie jej chlopak. Moja cipa domagala sie grubego draga wlasnie spelnialam jej zyczenie. Szybkim ruchem zarzucilam mu nogi na ramiona, zeby mogl wtargnac jak najglebiej. Zlapalam go za posladki wpilam nie paznokcie, narzucajac jego pchnieciom zabojcze tempo. Posuwalam sie sama jego fiutem. Bylam jak transie, gdy nagle uslyszalam glos Anetki:

- Poczekaj, nie mozesz jeszcze konczyc!
Michal wysunal sie ze mnie gwaltownie, podnioslam glowe zobaczylam, jak kleczaca Anetka naklada mu gumke na lsniacego od moich sokow penisa. Zapraszajaco rozsunelam nogi. Znowu wtargnal sie brutalnie szybko; szeptal cos zduszonym glosem, ze mam swietna, ciasna cipe, ale nie wytrzymal dlugo- po kilku chwilach poczulam jego konwulsje, po ktorych zamarl bezwladnie ze sflaczalym penisem we mnie. Probowalam ruszac jeszcze biodrami, ale przyjemnosc juz nie byla taka sama. Bylam zawiedziona. Przed chwila jeszcze taka podniecona, teraz mialo sie okazac, ze orgazm osiagnal tylko on.

Powoli zsunal sie ze mnie polozyl obok na lozku. Anetka usiadla teraz na brzegu obok mnie:
- Monisiu, nie doszlas? Tak mi przykro skarbie…ale Michal juz byl strasznie napalony na ciebie, nie badz na niego zla…Zreszta zaraz przyjdzie Artur…

CDN To byla goraca noc zaczela sie tak niewinnie….

Siedzielismy na tarasie popijajac kolorowe drinki, sluchajac szumu fal patrzac na gwiezdziste niebo. kazda minuta wzbierala nas ochota na sex. Widzialam twoich oczach rosnace pragnienie. Wiem, ze ty widziales to moich. Kuszaco oddalalismy ten moment delektujac sie swoimi spojzeniami. Wtedy zadzwonil telefon.


Odebrales rozmawiales przez moment ten swoj figlarny sposob. Usmiechales sie dal, miales iskierki oczach. Wiedzialam ze rozmawiasz nia. Nie lubie tej malpy dobrze tym wiesz. Tak, jestem zazdrosna wiem ze wkurza cie moje do niej nastawienie.
Patrzylam tak na ciebie, wygladales naprawde sexy nagle uswiadomilam sobie ze bardzo cie pragne jednoczesnie bylam na ciebie coraz bardziej wscielka, bo cala ta gra glosem gestami przeznaczona byla przeciez dla niej. Podeszlam wiec do ciebie przerwalam polaczenie gwaltownie spuszczajac dlon na widelki telefonu patrzac ci przy tym wyzywajaco oczy. Wiedzialam ze cie tym zdenerwuje. Bez slowa dalam ci twarz potem rzucilam sie lapczywie na twoje usta. Byles zaskoczony tym co sie dzieje ale juz po chwili zaczales rownie lapczywie kasac moje usta. Znow dalam ci twarz nie mowiac kompletnie nic lecz gleboko patrzac ci oczy. widzialam nich zlosc porzadanie jednoczesnie lekkie zaskoczenie. Widzialam ze nie byles pewien, czy chce sie toba kochac, czy cie nienawidze.
Te wszystkie moje mysli przerwal bol. Poczulam jak sciskasz mnie za ramiona, niemal wbijasz we mnie swoje palce nagle znow lapczywie calujesz, tak jakbys probowal mi udowodnic kto tu rzadzi. Nie czekales na odpowiedz moich ust lecz wykorzystujac moje zaskoczenie rozerwales sukienke ktorej bylam. Stalam teraz przed toba tylko czarnej koronkowej bieliznie ponczoszkach. Rzuciles mnie na lozko, tak jakbys rzucal stare ubranie. Wystraszyles mnie tym wszystkim, ale przyznam ze to bylo nawet podniecajace. chcialam cie coraz bardziej ale wzmagala sie we mnie rowniez zlosc. Jak ty mozesz mnie tak traktowac?!
I znow okazalo sie ze mysle za duzo za pozno reaguje, bo nim sie obejzalam siedziales na mnie okrakiem patrzac mi wladczo oczy. tej samej minucie zlapales mnie za nadgarstki mocno przyciskajac je do materaca. Znow poczulam lekki bol, zlosc ale podniecenie. Patrzyles na mnie wsciekle, twoje oczy plonely. Widzialam nich zlosc, wladcze zadowolenie rzadze. Trudno powiedziec, czy bardziej mnie to wystraszylo czy podniecilo. Troche sie szamotalam niepewna co tak naprawde ze mna zrobisz. Wtedy dales mi klapsa pupe. Zrozumialam przekaz, mam sie uspokoic. Na chwilke spokornialam co skrzetnie wykorzystales laczac szybciutko oba moje nadgarstki pod jedna twoja dlonia. uscisk sie zwiekszyl, tak jakbys chcial mnie ostrzec ze nadal masz nade mna wladze. tym czasie szybciutko zdjales swoj krawat zwiazales nim moje nadgarstki przywiazujac je do zaglowka. Zrobiles to tak szybko sprawnie ze nawet nie zdazylam zareagowac.
Lezalam teraz przed toba ze zwiazanymi nad glowa dlonmi, ze zszokowanym nie byles pewnien ale chyba podnieconym spojzeniem nadal bieliznie. Ty ciagle siedziales na mnie. Byles zadowolony takiego ukladu. Widzialam to twoich oczach. Patrzac na mnie rozerwales swoja koszule syczac tym czasie przez zeby: “Teraz suczko zobaczysz co znaczy zadzierac ze mna” Nie bylo tym ani jednej nuty zartu. Zaczelam sie bac. Nagle poczulam jak rozrywasz moj stanik, uwalniajac przy tym moje piersi. Patrzyles chwilke na nie. Brodawki byly lekko pomarszczone ale sutki nie staly tak jak lubiles. Bylam troszke przestraszona to bylo widac. Mialam wrazenie ze jeszcze bardziej cie to zdenerwowalo chyba sie nie mylilam, bo postanowiles mnie ukarac. Poczulam ugryzienie jeden sutek, potem drugi. Wszystko na granicy bolu. Nagle wlozyles oba swoje wskazujace palce do moich ust uslyszalam krotkie: “ssij!” Poslusznie wykonalam rozkaz kiedy zaczelo mi sie to podobac zabrales palce moich ust wytarles je ze sliny moje sutki. Potem zaczales je szczypac stawiajac mi tym samym sutki do pionu. Kiedy staly juz tak jak lubiles rozkraczyles sie nade mna rozpiales spodnie zdjemujac je szybko wraz bielizna. Nim sie obejzalam siedziales znow na mnie twoj olbrzymi kutas wciskal sie bez pytania moje usta. Znow uslyszalam krotkie: “ssij!” poczulam ustach twojego kutasa. Byl tak olbrzymi, ze zaczelam sie dlawic. Wyjales go wiec na chwilke, zadarles moja noge znow dostalam klapsa na pupe. Bylam na ciebie wsciekla ale wiedzialam ze nie mam wyjscia. Znow wepchnales mi go do buzi. Byl taki goracy, wielki i…smaczny. Tak smaczny, smakowal mi jak nigdy przedtem.Pragnelam go niemal tak mocno ze moglabym go zjesc. Ssalam wiec mocno wylizujac cie sprawnie jezyczkiem. Po chwili poczulam jak narzucasz tempo. Mocniej zacisnelam usta na tobie symulujac dla ciebie sytuacje wciskania sie ciasniutka cipke. Chcialam zeby bylo ci naprawde bosko uslyszalam: “Dobra suczka”. Jeczales podniecalo mnie to tak bardzo ze przyspieszylam ciut mocniej. Brakowalo mi tchu, slina ciekla mi kacikami ust ty pchales bez opamietania. Nagle zabrales mi go ust. Zsunales sie miedzy moje nogi, zdarles stringi, oslinionym kutasem obiles mnie kilka razy po cipce spojzales na jej rumieniace sie wargi. Widziales ze jestem podniecona. Zobaczylam leciutki usmiech zadowolenia na twojej twarzy nagle zadarles mi nogi. Po chwili poczulam bol, bo mimo ze cipka byla wilgotna to nie bylam przygotowana na takie natarcie twojego olbrzyma. Nie czekales na mnie, nie szukales rytmu ty juz go miales. Narzuciels takie tempo ze brakowalo mi tchu. Pchales tak mocno jakbys chcial mnie soba udlawic ja jeczalam pod toba. Na poczatku bolu, potem coraz bardziej zadowolenia. Czules jak zalewam sie srodku soczkami namietnosci. Podobalo ci sie to ze mnie podniecasz ale nie chciales tego dac po sobie poznac. Dostalam wiec klapsa pupe jakby za kare ze smie sie podniecac twoja gra. nagle zabrales go mojej jaskini rozkoszy. Jeknelam tesknie co wywolalo tylko twoj szyderczy usmiech.
Szybko rozwiazales moje nadgarstki uslyszalam: “Teraz chce cie od tylu, jak prawdziwa suczke” Poslusznie wiec ukleklam przed toba wypinajac pupe twoja strone. Mocniej rozkraczyles moje nogi przez chwile delektowales sie widokiem ocikajacej podnieceniem cipki. Pozwoliles sobie nawet na przeciagle lizniecie co nie ukrywam bardzo mi sie podobalo. Wygielam sie jak kotka. Zamruczales zadowolenia znow dlugie lizniecie od samego dolu do gory. Marzylam bys zrobil to subtelniej lecz znow sie wygielam, bo tesknilam za dotykiem twoich ust tego sprawnego jezyczka. Chyba podobalo ci sie to jak sie wyginam bo znow lizniecie. Zrobilam sie jeszcze bardziej wilgotna. zauwazyles to bez watpienia chyba troche przez to oprzytomniales. Znow dales mi klapsa potem chwyciles mnie mocno za biodra doslownie nadziales moja cipke na swoja sterczaca pale. Narzuciles takie tempo ze jeczalam jak rasowa suczka. Ty tez zaczales jeczes niczym zwierz. Chwyciles mnie za wlosy kontynuowales jazde. Wiedziales ze nie dojde takiej pozycji, choc bylo slychac ze sprawiasz mi duzo przyjemnosci. Chciales zebym cie blagala, chciales uleglej suczki.
Zaczales wiec: “Wiesz ze moge ci dac spelnienie jakim marzysz moja niepokorna suczko” Jeknelam tesknie jeszcze glosniej na potwierdzenie ze rozumiem marze tym. odpowiedzi uslyszalam krotkie: “Popros!” Zwolniles troszke aby dac mi pole do popisu.
I wtedy troszke sie zdziwiles bo szybciutko zmienilam pozycje powalajac cie na plecy. Usiadlam ci na torsie swoja wilgotna szpareczka, przeciagnelam sie jak kotka mruknelam zmyslowe “prosze” patrzac twoje zaskoczone jednoczesnie smiejace sie oczy. Poczulam ze mam nad toba przewage. Teraz ja trzymalam twoje nadgarstki przyciskajac je do materaca. choc oboje wiemy ze moglbys to zmienic jednej sekundzie, lezales spokojnie chyba tylko dlatego ze moje piersi bujaly sie tuz nad twoimi ustami. Zaczales je lapac swoimi wargami. Pozwolilam ci chwilke na taka zabawe. Potem zabralam ci je znad ust ich miejsce pojawily sie moje usta. Patrzylam ci oczy widzialam ze nie jestes juz zly ale za to strasznie napalony. Zblizylam swoje usta do twoich zlozylam na nich lekki pocalunek. Zabralam je szybciutko spojzalam twoje oczy. Zobaczyles figlarny usmieszek juz wiedziales co mi chodzi. tej samej chwili chwycilam leciutko zebami twoja gorna warge gdy juz miales mnie pocalowac, ubieglam cie predziutko zabralam usta. znow zblizylam swoje usta do twoich ale tym razem nie zdazylam cie nawet pocalowac, bo zreflektowas sie probowales zlapac moje usta swoje. Zabralam je predziutko ty podazyles za nimi. Taka niewinna gierka. Nagle stwierdziles ze masz tego dosc, ze chcesz mnie poprostu rznac. Przewrociles mnie na plecy, zadarles noge poprostu zerznales od boku, cudownie mocno udowadniajac mi ostatecznie kto tu jest panem ja lezalam jeczac pod toba blagalam abys rznal najmocniej jak potrafisz bo chce jeczec pod toba jak rasowa suczka…. Od dluzszego czasu wraz moim mezem przegladamy anonse erotyczne. Probowalismy nawiazac kontakt osobami potrafiacymi delektowac sie nagoscia. Co prawda pogoda nie pozwala na wyjazdy na plaze naturystyczne, ale sa przeciez inne miejsca, ktorych takie osoby jak my moga sie spotykac… Nawiazalismy, wiec kontakt panem, ktory zaprosil nas na wieczorek naturystyczny saunie. To moglo byc dosc ciekawe przezycie, wiec postanowilismy, mimo dreczacych nas obaw, skorzystac tego zaproszenia. Mial byc tam ten pan jeszcze jedna para.

O umowionej godzinie stawilismy sie na miejscu. Jacek, bo tak mial ten pan na imie, zaprowadzil nas do szatni, gdzie czekal na nas jego dobry kolega. Gdy wyszlismy kabiny, obaj byli nadzy cos do siebie szeptali. My wyszlismy owinieci recznikami, ale widzac brak skrepowania naszych swiezo poznanych panow, zostawilismy je szatni. Wszyscy razem weszlismy do sauny. tu wielkie zaskoczenie otoczylo nas szesciu rozebranych do naga, podnieconych mezczyzn. pierwszej chwili nie wiedzialam, jak zareagowac, ale wkrotce zaskoczenie minelo zaczelam sie im przygladac. Podchodzili do nas kolejno, przedstawiajac sie dwom pierwszym podalam reke, nastepny jednak nakierowal moja dlon na swoja naprezona meskosc. Acisnelam, wiec ja, tak, jak sciska sie reke na przywitanie. Nastepni przywitali sie ze mna ten sam sposob. Bardzo mi sie to podobalo nawet zalowalam, ze tak szybko sie to skonczylo…

Ale to byl dopiero poczatek czekajacych mnie atrakcji… Usiadlam na laweczce przygladalam sie mezczyznie, ktorego meskosc wywarla na mnie najwieksze wrazenie ladnie zadarta ku gorze, odslaniala dyskretnie czerwony czubek. No ten rozmiar … Tak sobie pomyslalam taki to by mnie chyba rozerwal… Nawet nie zauwazylam, co dzieje sie moim mezem on jednak dyskretnie usiadl sobie samym kaciku obserwowal mnie uwaznie. tym czasie mezczyzni posiadali wokolo mnie, jeden za mna … to wlasnie ten siedzacy tylu zaczal mnie delikatnie gladzic po plecach szyi. Juz mialam zareagowac odtracajac glaszczaca mnie reke, ale tym samym czasie poczulam rece na swoich piersiach, udach stopach. Mam bardzo wrazliwe piersi, wiec szybko zaczelo ogarniac mnie blogie uczucie… Zamknelam, wiec oczy poddalam sie ich delikatnym pieszczotom. wkrotce dwaj siedzacy obok mnie mezczyzni zaczeli ssac moje brodawki, siedzacy tylu oparl mi na szyi swojego wielkiego, goracego penisa, pozostali glaskali calowali dostepne im czesci mojego ciala. To bylo niesamowite przezycie!

Odchylilam sie do tylu wzielam do ust pocierajacego moja szyje penisa. Na ten widok reszta mezczyzn zaczela przysuwac sie ze swoimi prezacymi sie penisami do moich ust piersi. Stracilam poczucie rzeczywistosci poczulam czyjes palce wciskajace sie moja zwilgotniala dziurke, mnie bylo juz wszystko jedno, czyje to palce, czyjego penisa wlasnie mam ustach … Wreszcie bylam juz tak podniecona, ze pragnelam, aby szybko mnie posiedli… Poczulam, jak mezczyzni unoszac mnie za uda, sadzaja mnie na tym wielkim, goracym penisie. Przestraszylam sie, jednak bylo juz za pozno, aby sie wycofac. Zreszta sprobujcie protestowac wciskajacym sie gleboko do gardla penisem. pierwszej chwili nie chcial wejsc, ale rozszerzylam szerzej nogi i… wszedl najpierw pomalutku, ale gdy tylko znikla cala jego glowka, zaglebil sie we mnie caly. Jednoczesnie pozostali mezczyzni piescili swoimi meskosciami moje piersi, uda, wciskali sie kolejno do moich ust. dloniach rowniez mialam ich klejnoty.

Zaczelam szalenczo nabijac sie na ten gruby pal, jednoczesnie dbajac dostarczenie przyjemnosci pozostalym panom. Gdy olbrzym skonczyl, przeskoczylam sprawnie na nastepnego. Jednak prawie go nie poczulam. Zaraz jednak drugi mezczyzn zaczal wciskac mi sie te sama dziurke! Po chwili mialam dwa ruszajace sie mojej cipce penisy, jednego ustach, dwa dloniach. Zaraz, zaraz, gdzie podzial sie moj pierwszy kochanek? Nie mialam jednak czasu, ani mozliwosci, aby rozejrzec sie za nim. Mezczyzni zmieniali sie ze soba, co chwila inny wsuwal mi do buzi swojego czlonka, obracali mnie to na bok, to na plecy, raz nawet zrobilam prawie mostek, ani na moment nie majac wytchnienia. To bylo wspaniale…. Chcialam, aby to trwalo jak najdluzej, jednak moja cipka zaczela sie buntowac po ktoryms kolejnych orgazmow nie chciala przyjac nastepnego czlonka. Co za duzo to niezdrowo, pomyslalam przystapilam do robotek recznych ustnych, wysysajac ich do ostatniej kropelki…

Nie bede musiala jesc juz kolacji przemknelo mi przez mysl tak rozsmieszylo, ze opryskalam nieprzelknieta jeszcze sperma ostatniego mezczyzn. Moglam wreszcie rozejrzec sie za moim mezem siedzial bloga mina zamknietymi oczami, moj olbrzymi kochanek kleczal przed nim majac ustach penisa mojego meza! tak sie zarzekal, ze nigdy nie pozwoli nawet zblizyc sie do siebie jakiemus innemu mezczyznie… Nie trwalo to dlugo wytrysnal otwierajac oczy spojrzal na mnie, czerwieniac sie, gdy spostrzegl, ze widzialam jego orgazm ustach innego mezczyzny. Podeszlam, wiec do niego pocalowalam go usta:

- Jak Ci sie podobalo?
- Musimy tu przychodzic czesciej odpowiedzial….

I tym momencie zadzwonil telefon sen prysnal pozostalo jedynie silne podniecenie, ktore musialam szybko rozladowac… Jaka jednak szkoda, ze to tylko sen…. Mam na imie Ania postanowilam od dzisiaj pisac pamietnik. Moze to troche dziwne, zeby dziewczyna moim wieku zaczynala pisac pamietnik, ale jak sie przekonacie mam czym pisac.
Jestem wzorowa uczennica maturalnej liceum ogolnoksztalcacego bardzo grzeczna coreczka.

Cale szczescie, ze moja rodzinka to straszne spiochy, zwlaszcza niedziele udalo mi sie wrocic do domu zanim sie zbudzili. Szybko pizamke do lozeczka. Nie chcialo mi sie juz spac, wiec pisze. Strach pomyslec, co by bylo gdyby zobaczyli, ktorej wrocilam. koncu mam dopiero siedemnascie lat, bo poszlam do szkoly rok wczesniej, zasadzie siedemnascie pol ale ze wzgledu na calkiem pokazny biust wygladam na troche wiecej, zwlaszcza jak sie umaluje. Matka wie, ze nie jestem juz dziewica, ale gdyby sie dowiedziala, ze od pol roku regularnie piatkowe sobotnie wieczory sie puszczam, to chyba by mnie zabila.
Zanim opowiem wiecej sobie, zanotuje co wydarzylo sie poprzedniego wieczora nocy, by nic mi nie umknelo.

Wieczor jak kazdy inny. Usiadlysmy przy tym samym stoliku, co zwykle, troche poskakalysmy na parkiecie saczylysmy browara. Bylo pustawo, jak zwykle przed wyplatami, telewizji lecial jakis wazny mecz. Lokal jest znany tego, ze przychodza tu takie jak ja, stali bywalcy obsluga juz mnie dobrze znaja. Podeszlo do nas dwoch menow wyciagnelo nas na parkiet. Moj szybko zaczal mnie tulic oblapiac, ale jak sie dowiedzial, ze darmo nic nie zwojuje, to nawet nie odprowadzil mnie do stolika. Ladna strata, bo juz po kwadransie podpity gosciu zaciagnal mnie do toalety wygrzmocil. Na bezrybiu rak ryba, ale piec dych to troche malo zwlaszcza, ze potargal mi majteczki.

Dochodzila juz polnoc, Jolka gdzies sie zapodziala, pomyslalam wiec, ze pora spadac do domu, kiedy to do stolika, przy ktorym siedzialam samotnie, przysiadl sie facet wieku mojego ojca. Tacy do tej dyskoteki nie przychodza tanczyc, lecz wyrwac jakas mloda dupe. Gdy jego lapa wyladowala na moim kolanie, wiedzialam, ze nie mylilam sie co do jego zamiarow.

- Chcialbys zanurkowac mojej juz na sama mysl twoim kutasie wilgotnej szparce? powiedzialam mu na ucho przekrzykujac glosna muzyke.
- Musze wpierw sprawdzic, czy mnie nie oszukujesz odpowiedzial przesuwajac powoli po moim udzie reke.
- Jak mi nie wierzysz, to sprawdz kochanie usmiechnelam sie do niego.
- O! Nie nosisz majtek! wykrzyknal zdziwiony, gdy jego palec wszedl we mnie jak maslo. Nie moglo byc inaczej, bo bylam jeszcze rozgrzana po numerku ubikacji.
- Zalezy od okazji odpowiedzialam kladac glowe na jego ramieniu usmiechajac sie do niego.
- Moze przenieslibysmy sie bardziej kameralne miejsce zaproponowal nie przestajac mietolic mojej cipy pod stolikiem.
- na przyklad gdzie?
- Moze do mnie?
- No, nie wiem. Wlasciwie prawie wcale cie nie znam…- wahalam sie.
- Nie udawaj niewiniatka. Dobrze wiem, ze jestes kurwa. Wiele razy juz tu cie widzialem, ale zawsze ktos sprzatnal mi cie sprzed nosa.
- Dziewica to rzeczywiscie juz nie jestem.
- Mow ile jedziemy.
- Piec stow.
- Chyba ocipialas! Spojrz lustro! Dla mnie jestes warta nie wiecej niz stowe.
- Wypraszam sobie takie uwagi! Moze nie mam urody gwiazdy, ale to mnie zabolalo.
- Sorry. To ile?
- Dajesz trzy stowy, albo mozesz sobie konia za darmo zwalic.
- Za trzy stowy to musialabys mi jeszcze pozmywac gary wyprac mi skarpetki.
- Juz za samo macanie jestes winien mi stowe powiedzialam zdejmujac jego reke lona zakladajac noge na noge. Strasznie rajcowalo mnie takie targowanie sie, zwlaszcza jak widzialam, ze gosc podniecenia az przelyka sline.
- Dwie stowy zostajesz do rana.
- Dwie pol. Obiecuje, ze nie pozalujesz usmiechnelam sie wiedzac, ze juz jest moj.
- No to chodzmy.
- Platne gory.

W taksowce zachowywal sie miare przyzwoicie, ale jak tylko weszlismy do windy to zaraz zaczal mnie obmacywac po golej pupie, ja nie pozostawalam mu dluzna. Mieszkal na piatym pietrze, wiec pieszczoty nie trwaly zbyt dlugo.
- Nie widziales jeszcze moich cycuszkow powiedzialam, gdy ledwo zamknawszy za nami drzwi mieszkania rzucil mnie na kanape pospiesznie zaczal rozpinac spodnie. Dobrze, ze tym pospiechu znalazl czas na zalozenie gumy.
- Jeszcze bede mial do rana dosc czasu zeby cie dokladnie poogladac powiedzial rozwierajac moje uda pakujac we mnie swoja pale.
- Ach, ach, ach… postekiwalam rytm jego coraz szybszych glebokich pchniec.

Pierwszy stosunek nie trwal dluzej niz kilka minut, dokladnie cos kolo trzech. Musial byc juz mocno napalony. Potem dopiero kazal mi sie rozebrac do naga przygotowac go do nastepnego.
Musze przyznac, ze nie przepadam specjalnie za pieszczotami oralnymi, zwlaszcza po tym jak sie bezposrednio przed nimi facet spusci musze babrac sie tym swinstwem, ale tym razem bylo calkiem znosnie, bo gdy bylam zajeta jego fujara, zaczal mi lizac cipe, co spowodowalo, ze nie czulam sie jak dziwka lecz jak kochanka. potem cala rozanielona kochalam sie nim prawie godzine.
Nad ranem chcialam wyjsc po cichutku, ale mial czujny sen, dzieki czemu bylam jego po raz trzeci ostatni. Niezle sobie uzyl jak za to, co zaplacil.

A teraz jak do tego doszlo, ze zostalam dupodajka, bo na pewno jestescie strasznie ciekawi. Wole takie okreslenie, bo drazni mnie jak ktos nazywa mnie kurwa czy dziwka. Prostytutka to zbyt naukowe okreslenie, nierzadnica traci archaizmem. Musze stwierdzic, ze lubie seks. Masturbowac zaczelam sie jak mialam ze dwanascie lat. Cnote stracilam na koloniach wieku lat czternastu. Jak mialam szesnascie to podczas wakacji na wsi babci przerobilam moim dwa lata starszym przyrodnim kuzynem cala kamasutre. Zreszta wiekszosc moich kolezanek tez sie pierdoli, tylko gowno tego maja chyba, ze brzuch tak jak Goska. Ja chce sie tylko dobrze bawic, ze mam tego cos poza przyjemnoscia, to dodatkowo podnosi atrakcyjnosc tego co robie. Przedtem chlopaki specjalnie na mnie uwagi nie zwracali, teraz mam ich na peczki. Zreszta nie przepierdalam kasy na jakies pierdoly, tylko inwestuje swoja przyszlosc. Oplacilam sobie kurs angielskiego, od czasu do czasu kupie jakis fajny ciuch odkladam na studia.

Jak matka pyta sie skad mam kase mowie, ze od ojca. Nie sprawdzi tego, bo od rozwodu nim nie rozmawia, gdyby nawet, to tak by mu nie uwierzyla. Jak sie ma dwojke mlodszego rodzenstwa matke na panstwowej posadzie, to trzeba umiec sobie samej radzic.
Na poczatku nie bylo mi lekko, ale teraz juz jest zupelnie inaczej. Podnieca mnie ten dreszczyk emocji. Nie wiem kogo dzis spotkam co bedzie ze mna robil. Nie wstydze sie juz ani troche zdejmujac majtki rozkladajac nogi przed obcym facetem wkladajacym ktoras moich dziurek kutasa wpompowujacym we mnie swoje nasienie Oczywiscie staram sie ich obsluzyc najlepiej jak potrafie, ale gruncie rzeczy najbardziej lubie ten moment jak sie spuszczaja, bo oznacza to, ze zaraz ze mnie zejda. Jezeli myslicie, ze to latwy przyjemny kawalek chleba, tak jak pojscie do lozka ze swoim ukochanym, to jestescie wielkim bledzie. Wyobrazcie sobie, ze lezy na was podstarzaly stukilowy odyniec zepsutymi dawno nie mytymi zebami, caly spocony, zalatujacy potem papierosami. tu trzeba mu dac buzi jezyczkiem. jak zechce do buzi?

Czy wstydze sie tego co robie? Chyba nie. klubie wszyscy wiedza co ze mnie za jedna wcale mi to nie przeszkadza zwlaszcza, ze nie ja jedna tam tym celu przychodze. Jezdze do sasiedniego miasta bo nie chce by ktos ze znajomych mnie rozpoznal. Zreszta mialby tym problem, bo zakladam peruke maluje sie tak, ze wygladam zupelnie inaczej. Ale lepiej dmuchac na zimne. Matka juz przyzwyczaila sie, ze piatki soboty chodze na dyskoteki nie pilnuje mnie ktorej wracam. zreszta co jej do tego. Moja dupa, moja sprawa.

Namowila mnie do tego kolezanka bloku, dwa lata starsza ode mnie Agnieszka. Potem balam sie isc sama wiec namowilam moja najlepsiejsza przyjaciolke zarazem kolezanke lawki Jolke.
Z Aga to bylo tak. Wybralam sie nia na dyskoteke, gdzie poznalysmy dwoch chlopakow. Dobrze sie bawilam, oni postawili nam kilka piw, potem zaproponowali, zebysmy przeniesli sie do nich.

Obudzilam sie rano nagusienka lozku jednym nich. Po Adze drugim nie bylo sladu. Wystraszona zawstydzona jak cholera chcialam natychmiast stamtad uciekac, lecz sie obudzil tym razem wzial mnie swiadoma, chociaz mu sie wyrywalam krzyczalam. Kiedy powiedzial zebym sie uspokoila to dorzuci mi jeszcze stowe zrozumialam, ze wzial mnie za kurwe przestalam stawiac opor, bo chcialam by jak najszybciej skonczyl. Gdy sie ubralam wreczyl mi dwie stowy wyrzucil za drzwi. Mialam strasznego kaca, wiec bardzo wolno dochodzilo do mnie co tu zaszlo. Teraz juz wiedzialam skad Agnieszka ma kase na drogie ciuchy kosmetyki pomimo, ze od ukonczenia szkoly jeszcze nie znalazla sobie pracy. Najzwyczajniej swiecie byla kurwa na dodatek zrobila ja ze mnie. Myslalam, ze ja zabije, ale spotkalam ja dopiero za dwa dni zlosc troche mi przeszla, na dodatek dostalam miesiaczki tylko nakrzyczalam na nia, ze mnie nie uprzedzila. ona sie rozesmiala powiedziala, ze po to baba ma dziure, zeby niej korzystac, jak mi sie nie podoba to mam spierdalac. Nie spierdolilam poszlam nia znowu znowu, ale ona obracala sie zbyt bliskiej okolicy, ja jeszcze chodzilam do szkoly nie bylo mi na reke, by mnie ktos rozpoznal.
Najbardziej to chyba wstydzilam sie za drugim razem, kiedy do mnie Agi podszedl chlopak zapytal:

- Co to za aniolka przyprowadzilas soba kochanie?
- Sam sie przekonaj ogierze. Ale badz dla niej mily. To jej debiut.
- Lubie takie niedoswiadczone puszczalskie.- powiedzial usiadl obok mnie obejmujac mnie ramieniem chwycil mnie za cycek.
- Za piec dych jest twoja.
- To chyba sie skusze.- powiedzial pakujac mi lape do majtek- jaka zarosnieta pitka! No nie czerwien sie tak dziewczyno. Teraz juz wierze, ze jestes nowicjuszka, ale nie przejmuj sie, tatus sie toba zaopiekuje.
Wzial mnie za reke zaprowadzil do samochodu zaparkowanego przed lokalem. Na dworze bylo juz ciemno, ze stojacych po drugiej stronie ulicy latarni na parking docieralo niewiele swiatla. samochodzie panowal polmrok, dzieki ktoremu zdjecie majtek okazalo sie latwiejsze niz przypuszczalam. Poczatkowo mial problem wejsciem moja ciasna sucha szparke wiec rozruszal ja troche poslinionym palcem. Nie dosc, ze bylo strasznie niewygodnie, to po chwili do samochodu podeszlo kilku podpitych wyrostkow zaciekawieniem obserwowalo jak facet mnie pierdoli. Zamknelam oczy, by nie widziec ich glupich min probowalam naciagnac bluzke na gole cycki. Ale chwile pozniej zostalam jeszcze bardziej upokorzona.

- Chlopaki wyskakujcie kasy, to wam da dupy!- powiedzial moj partner bijacym mu brawo gapiom, gdy wyszlismy samochodu.
- Wynajmujesz swoja laske?
- Jaka tam niej moja laska. Zwyczajny kurwiszon. Przyszla mi chec zaliczyc nowa dupe, to dalem piec dych zadupczylem. Ja spadam kochanie, powodzenia na nowej drodze zycia!- powiedzial calujac mnie usta na odchodne.

Trzech piatki mialo na mnie chrapke, ale mieli tylko stowe. Widzac, ze tak im sie nie wymkne przystalam na ich propozycje po przyjeciu zaplaty weszlam nimi brame kamienicy. Zdjelam majtki, podciagnelam spodniczke, oparlam sie rekoma sciane stanawszy rozkroku wypielam pupe. Podszedl pierwszy, obmacal mi cipe rozwierajac ja palcami wszedl we mnie. Staralam sie zachowywac najciszej jak moglam, ale przychodzilo mi to trudem, bo jak juz wczesniej pisalam seks jest dla mnie zrodlem przyjemnosci gdyby nie strach, ze kazdej chwili moze ktos tu wejsc, to ja cos bym tego miala. Potem byl drugi trzeci. Pozostali kibicowali. Jeszcze zyciu mnie tak dupa nie bolala jak po tym maratonie. do tego nogi od tego stania przez prawie godzine. Gdybym nie chcialo mi sie sikac, to pewno nie wrocilabym juz do lokalu. Troche dziwne, ze pierdolilam sie miejscu publicznym, ale wstydzilam sie tu zrobic siusiu. Gdy doprowadzilam sie do jako takiego wygladu podeszlam do baru, by kupic sobie cos do picia. Nie zdazylam jeszcze nic zamowic, gdy barman przyniosl mi piwo.

- Ale ja nic nie zamawialam.- powiedzialam zdziwiona.
- To ten gosc ci stawia. odparl wskazujac palcem na siedzacego po drugiej stronie lysego grubasa zdrowo po czterdziestce.
Gdy spojrzalam jego strone pomachal do mnie reka. Usmiechnelam sie do niego, co spowodowalo, ze niemal natychmiast przysiadl sie do mnie.
- Co taka sliczna dziewczyna robi tu tej porze sama? zapytal obejmujac mnie.
- Czeka na takich jak pan spragnionych milosci chlopakow. odparlam spogladajac mu prosto oczy.
- To chyba dobrze trafilem.
- Lepiej pan nie mogl.
- Mam ochote na loda. Co ty na to?
- Nie przepadam, ale da sie zrobic. odparlam wzdrygajac sie na sama mysl tym, bo jeszcze nigdy nie mialam buzi kutasa, juz sam zapach spermy powodowal we mnie odruchy wymiotne.
- Ile?
- Piec dych. odparlam bez zastanawiania.
- Niech strace. Chodzmy kochanie.

Zamknal sie ze mna toalecie dla niepelnosprawnych. Zdjelam bluzke jak prosil przykucnawszy zaczelam rozpinac mu spodnie. Opuscilam je wraz ze slipami do polowy ud chwycilam wargami jego obwisly narzad. Bez trudu pochlonelam go calosci, chociaz nie pachnial zbyt zachecajaco. Piescilam go jezykiem wargami czujac jak kazda chwila staje sie twardszy wiekszy, jego wlasciciel tym czasie niezbyt delikatnie macal moje cycki, bolesnie skubiac nabrzmiale sutki.

Po kilku minutach jego kutas osiagnal juz taki rozmiar, ze ledwo jego polowa miescila sie mojej buzi facet chwycil mnie za tyl glowy probowal wepchnac we mnie calego, przez co malo mnie nie udusil. Widzac, ze juz dochodzi chcialam sie wyswobodzic, ale trzymal mnie zbyt mocno poczulam, jak moja buzia napelnia sie ciepla mazia.
- Polykaj! rozkazal nie wyjmujac go mojej buzi.
- O,o.- pokrecilam glowa.
- No dalej malenka. Dorzuce ci dyche.
Na te slowa wyciagnelam reke jego kierunku, bo czulam, ze tak nie zrezygnuje, mialam pelne usta predzej czy pozniej musialam przelknac, wiec czemu nie skorzystac propozycji.

Nie chce tym opowiadac, ale mimo wyplukania ust wypicia coli dlugo czulam to ustach, jak mi sie odbilo, to malo nie zwymiotowalam. Jak na jeden dzien mialam wystarczajaco atrakcji, ale dwie stowy kieszeni. Jak na pierwszy, no moze drugi raz, calkiem sporo.
Po przyjsciu do domu padlam na lozko zasnelam niemal natychmiast.
Rano obudzilam sie metalicznym smakiem ustach obolala dupa. Dopiero wtedy zrozumialam, co sie stalo: zostalam kurwa to wlasnej nieprzymuszonej woli! Ja kurwa! Kto by pomyslal! Wpuscilam do cipy obcych facetow, pierdolilam sie na oczach innych! Co ja zrobilam! Jestem kurwa zdejmuje majtki przed kazdym, ktory tylko skinie na mnie palcem. zaden nich nie dal za mnie wiecej niz piec dych. Ale drugiej strony moja matka nie zarobi tyle przez caly dzien, mi wystarczy zdjac majtki mam to gora pol godziny.

By nie zadreczac sie rozterkami moralnymi poszlam wieczorem znowu na poszukiwanie przygod. Tym razem po raz pierwszy sama. Tanczylam swojej kusej sukience. Pozbawione stanika cycki podskakiwaly rytm muzyki, kiedy podszedl do mnie chlopak ocierajac sie torsem moj biust tanczyl ze mna. Potem byl wolniejszy kawalek wiec przycisnal mnie do siebie nim sie skonczyl zdazyl dokladnie obmacac moja dupe. Potem reka wskazal bar.

- Slodka jestes. Napijesz sie czegos?- zagail.
- Dziekuje. Moze malego browara sokiem. odpowiedzialam usmiechajac sie do niego.
- Jestes tu sama?
- Tak, ale jesli przyszedles tu poderwac jakas laske, to trafiles pod zly adres.
- co? Nie lubisz chlopakow?
- Lubie to bardzo.
- Wiec czym problem?
- To kosztuje. odparlam pocalowalam go namietnie.
- Ach, rozumiem. Jestes kurwa. Ile?
- Po co zaraz uzywac takich mocnych okreslen. Po prostu cenie sobie moja pupcie. ile to zalezy od tego na jak dlugo czego oczekujesz. powiedzialam wkladajac mu reke pod koszule.
- gdybym chcial cie do rana?
- piec stow musialbys wybulic.
- Co bym za to dostal?
- co bys chcial.
- Oral bez gumki finalem buzce klasyka bez ograniczen.
- Moze byc, ale analu zapomnij.
- No to koncz to piwo jedziemy do mnie.
Mieszkal akademiku. Przemycil mnie przez recepcje do swojego pokoju na dziesiatym pietrze. Powiedzial cos na ucho wspollokatorowi, ktory zmierzyl mnie wzrokiem glupim usmieszkiem na twarzy opuscil pokoj. ja rozebralam sie polozylam na lozku.
- Moze bys sie wreszcie mna zajela.- powiedzial wyrzutem glosie chlopak.

Pomoglam mu pozbyc sie ubran ujawszy dlon jego narzad zaczelam lizac jego jaja przechodzac pozniej do penisa. Po kilku minutach pieszczot kazal bym zalozyla mu gume dosiadla go na jezdzca. Poslusznie przytrzymujac jedna reka jego narzad, palcami drugiej rozwierajac cipke powolutku nadzialam sie na niego zaczelam go miarowo ujezdzac. kazdym ruchem bylam wilgotniejsza po chwili mialam go juz calego sobie. Potem zazyczyl sobie na pieska. Oparlam sie dlonmi lozko, wypielam pupe przez nastepnych kilka minut stekalam rytm jego glebokich pchniec. Kazal polozyc mi sie na plecach gdy tylko wszedl we mnie oplotlam go nogami. Kochal sie ze mna prawie pol godziny gdy juz prawie szczytowalam wyszedl ze mnie zdjawszy prezerwatywe usiadl mi na brzuchu wystrzelil obficie prosto na moja twarz. Oblizalam wargi, on potraktowal to jako zaproszenie wpakowal mi pale do buzi.

- Ogarnij sie troche, bo za chwile przyjdzie tu moj wspollokator. powiedzial ubierajac sie.
- Co to ma znaczyc? zapytalam lekko przerazona.
- Przeciez zaplacilem ci kurwo za cala noc to siedz cicho badz mila dla moich kolegow. Mam nadzieje, ze wzielas ze soba wiecej gum, ale jakby mialo braknac to masz jeszcze kilka.- powiedzial rzucajac we mnie napoczeta paczke.

Nie moglam zwiac, bo zamknal drzwi na klucz. Poszlam wiec do lazienki zmyc siebie paskudztwo podmyc sie. Czesalam sie gdy przyszedl nastepny koles. Wszedl do lazienki objal mnie od tylu chwytajac za cycki. Odwrocilam sie zaczelam rozpinac mu spodnie. Po kilku minutach pieszczot oralnych lazience przenieslismy sie na lozko, gdzie robil sobie dobrze orajac moja cipe. Skonczyl strzalem mojej buzce. Wyplukalam po nim usta polozylam sie na lozku czekajac na nastepnego. Juz teraz bolala mnie dupa, byla dopiero jedenasta. Pierdolili mnie tak az do piatej rano. Naliczylam ich dziesieciu, chociaz moglam sie mylic, bo nad ranem bylam jak amoku niewiele do mnie docieralo. Wychodzil jeden, przychodzil nastepny, ja nawet nie wstawalam lozka. Przekrecali moje bezwladne cialo biorac mnie roznych stron spuszczali sie na moja oblepiona buzie cycki.

- Spadaj mala, bo chcemy juz isc spac.- powiedzial chlopak.
- Nie mam sily wstac.- odpowiedzialam polprzytomna.
- Moge zadzwonic ci po taksowke, ale radze ci najpierw wziac prysznic, bo takim stanie moga cie nie wpuscic do taryfy.
Ostatkiem sil zwleklam sie do lazienki. Prysznic to byl dobry pomysl, pod strumieniem goracej wody troche doszlam do siebie.
- Musiala byc ostra zabawa.- powiedzial kierowca taksowki widzac jak wierce sie nie mogac usiedziec na obolalym tylku.
- Leby pan wiedzial.- odpowiedzialam dziwnie nie wstydzac sie przed nim tego, co robie.
- Mozesz mi zostawic numer komorki, bo mam czasami zlecenie na przywiezienie do klienta panienki, ty jestes mlodziutka, takie maja duze powodzenie.
- Niestety nie mam telefonu.
- Blad.- skwitowal.
Tak. Musze sobie kupic komorke to jak najszybciej. Nie on pierwszy juz mi zwrocil na to uwage.

Dlugo sie wahalam, ale koncu opowiedzialam wszystko Jolce. Patrzyla na mnie niedowierzania krecac glowa wypiekami na twarzy, ale mimo to nastepnego piatku ruszylysmy na lowy razem. Obserwowalam, jak oblana rumiencem wychodzila na zaplecze facetem obmacujacym ja po dupie.
- Mialas racje, jak sie zamknie oczy to nawet nie jest to takie trudne.- powiedziala po powrocie do stolika na wpol speszona wpol zadowolona machnela mi przed nosem niebieskim banknotem.

Ale wystarczy tych wspomnien. Teraz juz tego tak nie przezywam, spowszednialo mi. Zdeprawowalam Jolke teraz poluje razem nia, ale bedziemy musialy przystopowac, bo matura za pasem trzeba brac sie za nauke. Ale za to wakacje sie odkujemy.

Dlugo nie pisalam bo musialam zakuwac, ale warto bylo. Uff! Juz po wszystkim. Teraz pora odpoczac od nauki. Na studia bede zdawala przyszlym roku, bo matka powiedziala, ze najpierw musze na nie zarobic. Wlasciwie moglabym isc juz teraz, bo przeciez jestem stanie sama sie utrzymac, ale nie chcialam wyprowadzac jej bledu. Jest piatek wiec idziemy Jolka zaszalec. Troche mi tego brakowalo. Az trudno uwierzyc prawie miesiac nie mialam nic cipce. Jolka jeszcze dluzej. Koncze, bo juz czeka na mnie przed blokiem.

Jola opowiedziala mi po drodze, ze ma pomysl na wakacje dla nas. Pokazala mi gazete ogloszeniami miejscowosci nadmorskich poszukiwanych paniach do towarzystwa.
- Pomysl tylko. Starym powie sie, ze dostalysmy prace jako kelnerki sie nie beda czepiac. Przeciez jestesmy juz dorosle. Zarobimy troche kasy po wakacjach moglybysmy wynajac jakies mieszkanko profesjonalnie zajac sie tym biznesem. powiedziala.
- Masz racje. Wkurwia mnie juz te pieprzenie sie ubikacjach samochodach.
- Jutro podzwonie do wieczora moze cos juz bede wiedziala.
- OK. Wieki nie bylam nad morzem.

Dzisiaj mialam farta, bo ledwo weszlysmy do srodka, wyhaczyl mnie gosc, ktorego mialam juz okazje kilka razy obslugiwac. Jolka chyba tez dlugo nie czekala na branie. Facet zaproponowal przejazdzke samochodem do nieopodal polozonego lasku, ale zastrzegal sie, ze jest kolega. Bylam tak wyposzczona, ze za 150 zlotych zgodzilam sie na godzine seksu oboma naraz.
Bluzke zdjelam juz samochodzie rozpoczelam pieszczoty oralne lizac kutasa siedzacego obok mnie na tylnym siedzeniu goscia. bylo co lizac, az balam sie czy moja zaniedbana ostatnimi czasy dziurka da mu rade. Po zaparkowaniu na polance wysiadlam samochodu, pozwolilam kierowcy zdjac ze mnie reszte ciuszkow stajac otwartych drzwiczkach wsunelam glowe do srodka by dokonczyc to, co zaczelam wczesniej, on powolutku probowal wepchnac chuja moja suchutka jeszcze wypieta pupe. Potem brali mnie nagusienka na masce samochodu.
Po powrocie lasu jeszcze jeden numerek toalecie do domu.

Jolka jak mowila, tak zrobila. Znalazla dla nas robote agencji Gdansku. Mialysmy zaczynac juz poniedzialek. Jeszcze tylko czekala mnie rozmowa matka dobrze, ze byla domu, bo ze spokojem szlam do pracy wiedzac, ze sie zgodzila. Postanowilysmy jeszcze pojechac na dworzec kupic bilety na nocny pociag niedziele. Jak juz bylysmy centrum, to szkoda bylo tracic czas na dojazd do klubu poszlysmy poszukac klienta okolice uniwersytetu. Pierwszy ostatni raz. Czulam na sobie przeszywajacy wzrok mijajacych nas przechodniow, ktorych wiekszosc najchetniej widzialaby mnie na stosie. Stalysmy tak godzine, ale podjechal samochod dwoma kolesiami wzieli nas obie na dwie godziny ostrego seksu na zmiane kazda nas. Odrobilysmy bilety na pociag.

W mialysmy zglosic sie popoludniu, ze pociag przyjechal rano, to poszlysmy troche powloczyc sie po miescie. Potem wzielysmy taryfe, ktora wywiozla nas za miasto do lasku nad samym morzem.
- O, swiezy towar jedzie do powiedzial taryfiarz po podaniu adresu.
- Nie wiem, czym pan mowi. Jedziemy tam pracowac jako kelnerki. odpowiedziala mu Jolka.
- Niech wam bedzie. Ja tam swoje wiem.

Po przyjezdzie zglosilysmy sie do szefa. Byl poteznie zbudowanym ogolonym na lyso obwieszonym zlotem gosciem.
- No laski na co czekacie? Rozbierac sie!- rozkazal mierzac nas wzrokiem.
- teraz pokazcie, co potraficie.- powiedzial, jak juz stalysmy przed nim nagusienkie.

Nie chce mi sie opisywac tego, ale powiem tylko, ze zaliczylysmy rozmowe kwalifikacyjna dostalysmy te robote. Mialysmy zaczynac jeszcze dzis, jak tylko sie rozpakujemy. Zasady byly proste. Dostawalo sie polowe tego, co zaplacil klient. Siedzialysmy topless jak to nazywalysmy jak sie ktoras spodobala, to szla gosciem do swojego pokoju. Czasem dziewczyny wozono do klienta, ale my bylysmy nowe wiec musialysmy pracowac na miejscu. Bylo nas tu dwadziescia sztuk wieku od osiemnastu do czterdziestu lat. Agencja byla znana okolicy, wiec na brak klientow nie mozna bylo narzekac. Nasze mlode cialka cieszyly sie duzym wzieciem mialysmy Jolka ich pieciu do dziesieciu dziennie. Jak nie pomylilam sie notatkach, to przez moja cipe przewinelo sie ciagu miesiaca prawie dwiescie kutasow. Byloby wiecej, ale podczas miesiaczki musialam sobie zrobic kilka dni wolnego, choc nie proznowalam calkowicie oddajac sie milosci francuskiej.

Udalo mi sie wtedy tez opanowac nowa umiejetnosc seks analny. Nic trudnego, wystarczy posmarowac dziurke idzie jak po masle. Nie ma co byla ze mnie juz stara kurwa.
Osrodek mial nawet swoj kawalek ogrodzonej plazy, gdzie moglysmy sie opalac na golasa.

Tak wiec sentymentem wyjezdzalysmy stamtad po miesiacu bogatsze prawie dziesiec tysiecy kazda. Ale trzeba bylo wracac zorganizowac miejsce pracy na po wakacjach. Mialam juz na dyskietce po kilka zdjec kazdej nas. Zdjec ukazujacych uroki naszych cial, ktore zrobil nam Krzysiek pracujacy agencji jeszcze przed wyjazdem jego pomoca zamiescilam kilku portalach internetowych moje Jolki anoanse tresci:
zaprasza panow na intymne spotkania sponsorowane. Oferuje seks klasyczny, oralny analny. cenie godziny pieszczoty oralne bez zabezpieczenia finalem buzce. Obsluga wieczorow kawalerskich spotkan grupowych. Moge byc kolezanka. Godzina 150zl, pol 100zl, noc 1000zl. Zapraszam do mojego przytulnego mieszkanka lub przyjade do ciebie. Moja wilgotna szparka czeka. Zdjecia autentyczne.”
Podalam nasze numery komorek Katowice jako miasto. Trzeba bylo szybko wracac szukac lokum, bo ogloszenia mialy sie za kilka dni ukazac. Bardzo podobal mi sie dopisek jednym portali, ze koszt ogloszenia zwraca sie juz po jednej wizycie.

Obeszlysmy chyba ze dwadziescia mieszkan ogloszen ubrane tak jakbysmy szukaly klienta, bo wolalysmy by wynajmujacy domyslal sie co bedziemy jego mieszkaniu robic. Ale jak juz odpowiadala nam lokalizacja, to my nie odpowiadalysmy wlascicielom.
Bylysmy gotowe juz zrezygnowac poszlysmy na lowy nasze stare miejsce.
- Dawno was tu nie bylo dziewczyny.- powital nas stojacy za barem Jarek.
- Bylysmy na wakacjach.- odparlam.
- Bo juz myslalem, ze wstapilyscie do zakonu.- zazartowal.
- Mamy problem. Szukamy jakiegos mieszkania do wynajecia. Moze ty cos wiesz?
- Chodzi wam mieszkanie do mieszkania czy dupczenia?
- Glownie do tego drugiego.- bezwstydnie odparla Jolka.
- Mysle, ze moglbym wam pomoc. Znacie Agate?
- Slyszalysmy, ze zostala twoja zona.
- Zgadza sie.
- Czy ona przestala…?- zapytalam niesmialo.
- Nie, dalej robi to co robila.- odparl lekko speszony.
- nie przeszkadza ci, ze pierdola ja inni faceci?
- Nie, bo wiem, ze kocha tylko mnie. Maja jej cialo, ale nie uczucia. Ale nie rozmawiajmy mojej zonie tylko mieszkaniu. Kupilismy duze mieszkanie kamienicy centrum Katowic. Piec minut od dworca. Mamy cztery pokoje. najwiekszym mieszkamy, drugim Agata pracuje, dwa stoja puste. Trzeba je tylko odmalowac wycyklinowac parkiet. Wzielismy na jego zakup kredyt teraz Agata pracuje na okraglo, by zarobic na jego splate nie ma czasu dla mnie. wam byloby dobrze, bo faceci znaja juz to miejsce. Podam wam adres, wpadnijcie jutro kolo poludnia, to pogadamy.
- Dzieki Jarek, na pewno przyjdziemy, teraz pora brac sie do roboty. Idziemy Jolka!

Umowilysmy sie Jolka, ze spotkamy sie niej dwunastej pojedziemy zobaczyc mieszkanie. ubikacji leczylam jakiegos prawiczka tradziku, bo koledzy powiedzieli mu, ze nie zejdzie dopoki porzadnie nie zadupczy, potem wrocilam do domu, bo wkurzala mnie praca takich warunkach.

- to wy dziewczyny. Jarek mowil mi, ze przyjdziecie. Wybaczcie mi moj stroj, ale rozumiecie, czekam na kogos. powiedziala Agata otwierajac im drzwi zupelnie nagusienka- wchodzcie. Agata miala juz dwadziescia piec lat troche stazu za soba, bo zaczynala mniej wiecej moim wieku.
Pokoje byly calkiem duze, Jarek zadeklarowal sie, ze jak bedzie kasa, to beda gotowe kilka dni. Ugadalismy sie po piec stow od kazdej uzywalnoscia lazienki kuchni.
Potem pojechalysmy na miasto kupowac meble, zaslony, lampy posciel. Zalezalo nam na czasie, bo anonse sie ukazaly juz zaczeli dzwonic do nas faceci, my moglysmy brac tylko tych, ktorzy zapraszali nas do siebie.

Dzisiaj wielki dzien. Zaczynamy przyjmowac gosci nowym lokum. Mam umowionego juz pierwszego klienta. Ma przyjsc za godzine. Powitam go szampanem.
Wszystko dopiete na ostatni guzik. Aciany pieknym rozowym kolorze, podloga pokryta czerwona wykladzina dywanowa, nastrojowe boczne oswietlenie, boczna sciana zabudowana szafa wnekowa. Wielkie loze, na ktorym swobodnie mogloby baraszkowac piec osob, nad nim sufit wylozony lustrem, kaciku stoliczek wizytowkami szklana miseczka zawierajaca roznokolorowe prezerwatywy. Do tego nastrojowa muzyka filmu slowem bajka. kolezanki podobnie. Teraz czulam sie jak luksusowa kurtyzana, stworzona tylko po to by byc zrodlem rozkoszy ukojenia dla mezczyzn.
Ale nie tylko pokoj byl przygotowany. Ja tez bylam odmieniona. Nowa fryzura, tipsy, kolczyk pepku, jezyku cipce, dokladnie wydepilowane cialko. Zalozylam biale ponczochy paskiem zwiewna jedwabna koszulke.

Juz poszedl. Bylo calkiem milo. Spenetrowal wszystkie moje otworki wyszedl zadowolony mowiac, ze jeszcze tu przyjdzie. Nie bede sie rozpisywac, bo za kwadrans przyjdzie nastepny, ja jeszcze musze sie podmyc.

- Zaskocz mnie czyms malenka. powiedzial moj drugi juz tego dnia gosc zrob cos, co dlugo bede pamietal.
- Moze zaczne od ssania pana woreczka kuleczkami.
- Pomysl dobry, zobaczymy jak bedzie wykonaniem.
- Nie boisz sie, ze Jarek moze na ktoras nas poleciec? zapytalam ktoregos dnia Agate.
- Tylko by sprobowal! odparla przeciez slubowal mi wiernosc.
- Ty mu tez slubowalas, pierdolisz sie na okraglo facetami Jarek musi sie ustawic kolejce, by spelnic malzenska powinnosc.
- Wiedzial kogo bierze za zone. Ostatnio rzeczywiscie jestem mocno zapracowana nie mam dla niego zbyt duzo czasu, po kilku stosunkach seks jest ostatnia rzecza na ktora mam ochote.
- Zdradz mi, czy jak sie nim kochasz, to czujesz sie inaczej niz tymi wszystkimi innymi facetami.
- Wiesz, jak sie uprawia seks kilkoma facetami wczesniej, to musze sie bardzo starac, by tym jedynym wypadlo to bardziej naturalnie. Zrozumiesz to, jak sie kims zakochasz. Zreszta znalazl na to sposob kocha sie ze mna samego rana. Mowi, ze woli mnie taka jeszcze zaspana nie umalowana.
- No chyba, ze masz kogos do rana.
- Wtedy ma pecha. Ale trzymaj sie od niego daleka! Mieszkalem duzym bloku na jednym Warszawskich osiedli. Bylem wowczas mlodym, napalonym chlopcem, ktory mial ochote zaznac prawdziwej szkoly seksu. jak wszyscy wiecie, takie przezycia gwarantuja tylko partnerki majace doswiadczenie niezaspokojone libido.
Od zawsze pociagaly mnie samotne, dojrzale kobiety czesto wyobrazalem sobie, ze jestem malym “gigolo” na uslugach wyuzdanej mamuski. Co wieczor walilem konia wyobrazajac sobie jak cieple wargi napalonej samicy oplataja rozpalony lepek mojego kutasa, jak jej jezyk przesuwa sie gore dol pieszczac nabrzmialy instrument, jak jej usta wchlaniaja ssa moja pyte ja na koniec poteznie spuszczam sie jej do srodka zachwytem patrzac jak strozki mojej spermy wyplywaja kacikow jej ust.
I zapewne pozostalo by to moim marzeniem, gdyby moim bloku nie pojawila sie ona, czarujaca zmyslowa sasiadka parteru, na korej widok czlonek prezyl sie jak ulanska lanca wyobraznia tworzyla galerie zmyslowych obrazow.
Od pierwszego dnia gdy ja ujrzalem nie moglem sie powstrzymac oprzec erotycznym fantazjom sasiadka roli glownej. Lezac ze sciagnietymi slipkami mietoszac biednego chujka widzialem jej cudne piersi marzylem, ze to moje wargi muskaja jej brodawki jezyk piesci naprezone podniecenia sutki, podczas gdy ona pomrukuje jak mala kotka przyciskajac dlonmi me wargi bym mocniej piescil jej jedrne cycuchy. Wyobrazalem sobie jak bierze mnie siebie blaga bym pieprzyl ja szybko mocno, na koniec spuszczam sie jej na twarz.
Z radoscia odkrylem na liscie lokatorow, ze moja sasiadka ma na imie Bozenka obserwacji stwierdzilem, ze mieszka sama corka, ktora jednak czesto przebwala poza domem. Przeczuwalem, ze obiekt mego pozadania musi czuc sie samotny …glodny seksu, skoro nie skladali jej wizyt zadni faceci.
A skoro tak, to postanowilem dzialac !!! cdn. Zdarzaja nam sie tak zwane ciche dni. Powod jest zwykle blahy zapomnialem zalatwic jakiejs domowej sprawy, powiem cos glosniej Ola zaczyna sie dasac. Jesli nie unicestwie sprzeczki zarodku zartem, cieplym slowem lub gestem, powiem jedno ostrzejsze slowo, milknie na caly dzien. Obnosi obrazony wyraz twarzy, nie reaguje na slowa pojednania. Wykonujemy wiele, co dziennych czynnosci, ale bez slow. Te scysje poczatek maja zwykle rankiem. trwaja do wieczora albo dluzej. Chyba, ze zjawi sie domu ktos obcy. Wtedy dasy odkladamy na pozniej.

Godzi nas wspolny tapczan. Bo ciagle spimy razem. nie wynika to ciasnoty mieszkania moglibysmy spac oddzielnych pokojach. Jednak Ola nie godzi sie na to, nawet, gdy sie poklocimy, nie wyrzuca mnie na wersalke do sasiedniego pokoju. Zawsze pierwszy klade sie spac. Nawet, jesli zdarzy mi sie wrocic do domu poznym wieczorem. Czeka na mnie kladzie sie do snu dopiero wtedy, gdy sie juz zadomowie na tapczanie. Lubi wchodzic pod koldre wygrzana moim cialem. Lezy na prawym boku odwrocona do mnie tylkiem. Uwielbiam te jej pozycje przytulam sie do jej posladkow zasypiam ich kolyszacym cieple. Oczywiscie najczesciej, gdy wejdzie pod koldre, przytula sie do mnie piersiami, brzuchem, wabi rozchyleniem ud, piescimy sie dlugo goraco. Potem wsuwam sie miedzy jej nogi kochamy sie zapamietale, oddaniem. Czasem ona mnie dosiada. Uwielbia to, ja mniej. Te dwie pozycje nas zadawalaja, nie wymyslamy jakichs wykwintnych figur. robocie bywa tez prysznic gdy pod strugami cieplej wody doznaje gwaltownego wzwodu, wolam:

- Olu, umyj mi plecy.
- Czy tylko plecy? mowi ze smiechem, widzac penisa nastroszonego bojowo. Zrzuca szlafrok, wchodzi pod prysznic. Namydla mi plecy, potem moszne, penisa. Rewanzuje sie jej myciem przestrzeni ponizej zarosnietego wzgorka. By mi to ulatwic, wypina do przodu biodra. Zdejmuje wieszaka sitko natrysku strumieniem cieplej wody masuje jej platki rozchylone pozadliwie. Potem podnosze jej noge wsuwam penisa to upragnione, kochamy sie strugach wody.

Oczywiscie na te ekstrawagancje stac nas rzadko. soboty niedziele, gdy czasu mamy troche wiecej nadejdzie nas apetyt na zabawy, wymyslne figielki.
Jak powiedzialem, godzi nas wspolny tapczan. Nie tak od razu. Czasem to kosztuje mnie sporo wysilku cierpliwosci. Samym przytulaniem sie do posladkow nie potrafie poprawic jej humoru. Musze glaskac plecy, drapac lopatki, penisa bez ustanku wpychac miedzy jej zacisniete uda, by dosiegnac upragnionej niszy. Gdy tam wniknie, jej zlosc topnieje, unicestwia ja ten posuwisty ruch. Jeszcze jednak na to nie pora, jeszcze trzyma posladki uda stulone, nie potrafie sforsowac ich penisem, rekami nie wypada. Nadal, wiec na jej ciele poszukuje tych miejsc, ktorych dotykanie wywoluje zrazu ledwo dostrzegalne dreszcze, potem coraz ostrzejsze. Gdy uslysze cichy pomruk, wiem, ze moje zabiegi nie ida na marne. Wtedy jej posladki nie sa juz tak bardzo napiete, lagodnieja. Moj penis jeszcze nie moze dobrnac do kresu, ale juz wyczuwa miekkosc rozchylajaca sie radosnym westchnieniem. Ola nadal sie broni, udaje obojetnosc, ale penis juz jest tuz przy wejsciu do jej wadolka, prezy sie mocniej, juz wie, ze zaraz tam sie rozgosci. Jesli tylko dotre do jej piersi, by igrac sutkami. Przedtem jednak trzeba uniesc koszule. Najtrudniej wyciagnac ja spod jej biodra. Na szczescie pomaga mi udajac, ze sie poprawia na poslaniu, unosi lekko tylek. To jest ten moment, zeby obnazyc jej cialo az pod szyje. Gdy pieszcze nabrzmiale sutki, jej uda nie wytrzymuja napiecia rozluznia je, podsuwajac mi lekko swoj wspanialy tylek. Na to tylko czekam -jeden umiejetny ruch juz ja mam moj penis wnika wilgotne, czule. Po zdecydowanym pchnieciu odwrot wykonuje powoli, namyslem, niesmialo. znowu pcham ostro, gleboko. Cialo jej lagodnieje, staje sie lakome pieszczot. Obejmuje jej biodra, przyciagam do siebie, przekrzywiam sie, by penis agresywniej ocieral sie scianki jej niszy. Ola wykonuje gwaltowny obrot, lapie mnie miedzy uda, wciska sobie mego flaka gdy on juz szuka dna rozkoszy, szepce:

- Ty zawsze musisz mnie zdenerwowac.
- Wybacz, tak mi sie powiedzialo zwykle juz nie pamietam, co poszlo.

Kochamy sie wtedy wiekszym oddaniem, wiekszym zarem niz dniach, kiedy nic nie zakloca harmonii rodzinnej. rankiem bywa zwyczajnie-ani sladu dasow, pretensji. Zwracamy sie do siebie wieksza serdecznoscia, czulej.
Tego dnia jednak stalo sie inaczej niz podczas poprzednich niesnasek. Wrocilem pozno, juz zmroku. Uczestniczylem pewnym spotkaniu towarzyskim nie zdazylem poskromic oznak rozradowania oczach. To ja chyba mocno dotknelo. Jej twarz byla lodowata, nie reagowala na moje usmiechy, cieple slowka, proby usprawiedliwienia poznego powrotu. Nie bylo mowy wspolnej kolacji. Polo zylem sie czekajac na jej nadejscie, zasnalem. Przebudziwszy sie po krotkim snie, zdziwilem sie, ze nie lezy obok. Pomyslalem, ze siedzi jeszcze kuchni. Bylo tam jednak ciemno. Zajrzalem do sasiedniego pokoju lezala na zascielonej wersalce. Bez namyslu unioslem koldre, przytulilem sie do jej ciala. Drgnela przebudzona.

- Wyjdz stad powiedziala ostro.
- Ani mi sie sni rzeklem rozpoczalem zwyczajowo gre jej cialem. Odepchnela mnie zdecydowanie, brutalnie. Nie ustapilem. Rozblyslo swiatlo. To tez nowosc, nigdy takiej chwili nie zapalala lampy. blasku dojrzalem jej ironiczne spojrzenie. Nie zniechecilo mnie, znowu sprobowalem. znowu odtracila moje dlonie laszace sie do jej ciala.
- Zgas powiedzialem. Bo ciemnosc za kazdym razem nam sprzyjala, gdy pieszczota naklanialem ja do zgody.
- Nie rzekla. Wynos sie. Chce mi sie spac. nie probuj, nic nie wskorasz.
I te slowa nie zniechecily mnie. Usilowalem reka rozszerzyc jej uda. Odepchnela mnie, wstala, przeniosla sie na tapczan sypialni. Oczywiscie poszedlem za nia.
- Daj mi spokoj krzyknela, gdy znowu znalazlem sie obok niej. Ani mi glowie ustapic. Ten jej opor byl podniecajacy, zbrutalizowal moje ruchy. Udalo mi sie wcisnac kolano miedzy jej uda, chwycic dlonie, rozkrzyzowac, penisem przycisnac sie do jej krocza. Krecila tylkiem, nie ma mowy, zebym zdolal wetknac jej bez pomocy reki. Puscilem jedna jej dlon, by naprowadzic penisa, ale uderzyla mnie piescia oczy. Niezbyt mocno, ale zaskoczyl mnie ten cios, zdziwil. Puscilem jej druga reke, wyrwala sie, uciekla, zamknela sie lazience. Szarpnalem klamke. Zatrzask sluzacy do zamykania drzwi od wewnatrz, zlamal sie, puscil. Zobaczylem jej przerazone oczy. To mnie powstrzymalo. Wycofalem sie do kuchni, przysiadlem na stolku. Chyba zwariowalem, zeby odstawiac takie szopki. Zapalilem papierosa, wyciagnalem lodowki piwo, uspokajalem sie powoli. Zagladnalem do srodka, gdy skonczylem palenie. Zbaranialem stala pod natryskiem strumieniu wody.

- Chodz, woda jest sam raz rzekla jakby nic sie nie stalo. Przeciez ty sie dzisiaj nawet nie wykapales.
To dziwne, nigdy nie zaniedbywalem higieny. Co sie takiego wydarzylo, ze nawet nie poszedlem pod prysznic? To popoludniowe spotkanie pewna dziewczyna spogladajaca na mnie obiecujaco? potem lodowate oczy Oli? chyba najbardziej to, ze nie przygotowala mi kolacji.

Zrzucilem pizame, stanalem pod prysznicem. Musnela zalotnie posladkami me genitalia. Raptowny wzwod przejal mnie dreszczem. Ola zachichotala wypiety tylek przytknela do mego krocza. Zlapalem ja za biodra, przyciagnalem. Ola pochylila sie bardziej, by ulatwic mi wejscie do jej nasiakl ego wilgocia wnetrza. Po kilku ruchach uciekla mi, odwrocila przodem, polozyla mi noge na biodro chwyciwszy mego figlarza, wsunela do swego wadolka. Unioslem ja, zacisnela nogi na mych biodrach.

- Zanies mnie na tapczan.
- Co ty, zmoczymy posciel. Musimy sie wytrzec.
- Nie, chce mokra, Posciel zamierzalam zmienic.
Mokrzy wciaz zlaczeni leglismy na koldrze. Nie zwlekalem od razu wzialem ostry kurs. Wiedzialem, ze Ola jest bliska orgazmu zawsze to wyczuwalem szybkimi, wiec ruchami doprowadzilem do finalu. opadlem bez sil. Dawno nie bylem tak wymeczony tak szczesliwy, usatysfakcjonowany. Lezelismy milczeniu. Ola podniosla sie, poszla do lazienki obmyc sie. Potem zawolala mnie sasiedniego pokoju:

- Chodz na wersalke. Nie bedziemy spac mokrej poscieli.
Rzeczywiscie, bylo mokro, chociaz przedtem tego nie czulem. Obmylem sie zasnelismy przytuleni.

Nazajutrz, gdy wychodzilem do pracy, Ola odslonila udo pokazowa mi siniaka.
- Patrz, cos mi zrobil wczoraj. To byl gwalt. Zgodzilam sie na stosunek, bo sie obawialam, ze sie rzucisz na mnie narobisz mi wiecej siniakow. No ide juz. wroc punktualnie. Nieszczegolnie lubie zakupy. Tlum ludzi przewalajacy sie kazdej strony sprawia, ze czuje sie nieswojo. Schody ruchome. Gora, dol, gora, dol. Dotykaja mnie obce ciala, zapach perfum miesza sie zapachem potu tworzac mdla mieszanke. Oczy bola od kolorowych napisow, blyskajacych reklam. Muzyka atakuje banalnym rytmem sztuczna emfaza wokalistek. Mam wrazenie, ze jestem mala olowiana kulka, ktora sprzedawcy chca przyciagnac do siebie swoim magnetycznym spojrzeniem. No ta odwieczna kup, okazja, tylko dla ciebie, ostatni krzyk mody. Nikogo nie obchodza twoje uczucia, osobowosc, charakter. sklepie usmiechaja sie do ciebie, ale jak tylko przekroczysz prog zapominaja tym, ze istniales. Jesli wejdziesz za pol godziny przywitaja cie takim samym usmiechem. Marzy mi sie takie miejsce, gdzie wszystko byloby moim rozmiarze, gdzie moglbym po prostu wejsc, wziac wyjsc.

Niestety tym razem wyprawa do centrum byla nieunikniona. Szykowal mi sie dluzszy wyjazd do Niemiec, moja szafa nie grzeszyla imponujaca zawartoscia. Przeciez nie moge wyjechac przetartych dzinsach wyciagnietym swetrze, tym bardziej, ze lato zaczelo juz dosc mocno pukac do drzwi. cie widza tak cie pisza Nie lubie zbytnich pozorow, ale to niestety prawda. My Polacy nie mamy ostatnio za granica dobrej marki, ja nie chcialem dokladac do tego swoich trzech groszy. Awietnie znam niemiecki, chcialem tez swietnie wygladac.

Zaczal sie weekend. Dziecko zostawilismy tesciow, wiec moglismy razem zona wyruszyc do jednego centrow handlowych. Mielismy przed soba caly dzien gonitwy cenowej. Edyta pomogla mi sporzadzic dokladna liste wyruszylismy. Na zewnatrz byl taki upal, ze kierownica az parzyla rece. Moja zona byla tego dnia wyjatkowo zlym humorze, nawet nie wiem co jej poszlo. Nie chcac bardziej jej draznic milczalem. Juz poprzedniego wieczora czepiala mnie sie wszystko. obiecanego dzikiego seksu wyszedl jedynie dziki onanizm pod prysznicem. Coz, dobre to, przynajmniej szybko sie zasypia. Mialem jednak nadzieje, ze jej niebawem przejdzie. Perspektywa calego goraczkowego dnia atmosferze klotni byla czyms trudnym do zniesienia.

Weszlismy do centrum jak do ula. Bylo dokladnie tak, jak sobie wyobrazalem. Tlum, tlum jeszcze raz tlum. Rozwinalem kartke przygotowana przez Edyte. Pozycja pierwsza- spodnie. Zapytalem moja zone, czy nie moglibysmy sie rozdzielic. Ja interesuja zwykle inne rzeczy niz mnie. Moze innym razem bylbym sklonny przegladac razem nia damskie bluzki, dzis nie mialem na to zupelnej ochoty. przekasem odparla ze tak. Umowilismy sie wiec za godzine pod Empikiem.

Wbrew pozorom nielatwo bylo znalezc cos dobrego. Nie naleze niestety do facetow, ktorzy nie musza liczyc sie groszem. drugiej strony nie chcialem kupowac byle czego powodow wspomnianych na wstepie. Szwendalem sie wiec od sklepu do sklepu przegladajac ciuchy, od czasu do czasu przymierzajac cos co wydawalo mi sie porzadku, jednak nie bylo. Stawalem sie coraz bardziej zmeczony poirytowany.

- Znalazles juz cos? glos Edyty wyrwal mnie letargu. Wyszla wlasnie ze sklepu kosmetykami, trzymajac dloni mala czarna paczuszke. Widac bylo ze jest juz duzo lepszym humorze. Nie ma jak zakupy- niezawodny sposob na kobieca chandre.

- Nie, jeszcze nic burknalem. Widocznie bylismy para Gdy ja bylem na gorze, Edyta byla na dole, odwrotnie. Nasze nastroje potrzeby nigdy nie potrafily sie zgrac. Niestety lozku bylo podobnie.

- Zajrzyj tutaj, zwykle maja fajne przeceny skinela wzrokiem strone sklepu po lewej stronie. Ja poszperam butiku obok. Potrzebuje jakiejs nowej sukienki na lato. Przymierz cos, zaraz do ciebie wpadne pomachala mi reka zniknela sklepie.

Niechetnie wszedlem do srodka. To miejsce chyba faktycznie cieszylo sie duzym uznaniem klientow, bo ludzi bylo tam jak dobrym muzycznym klubie. Troche zdezorientowany tym tlumem zaczalem przegladac jakies ubrania, gdy ktos delikatnie postukal mnie ramie.

- Czesc Kuba! mily dziewczecy glosik brzmial calkiem przyjemnie. Odwrocilem sie. To byla Kinga, moja byla kolezanka ze studiow. Fajna dziewczyna. Nie byla moze szczegolna pieknoscia, ale za to miala sobie to Byla dosc wysoka brunetka, scieta na krotko, co dawalo jej twarzy zdecydowany wyraz. Miala ladne, duze piersi wydatne wargi. Lubila duze dekolty, pamietalem to jeszcze czasow zajec. Nie powiem, umiala robic wokol siebie show, co na uczelni pelnej kobiet nie bylo wcale takie proste. Takze dzis jej odwazny ubior zrobil na mnie niemale wrazenie. Ciasne dzinsy oplatajace jej dlugie nogi ksztaltna pupe. Czerwona bluzka krotkim rekawem, rozpieta tak daleko, ze widac bylo dokladnie rowek miedzy piersiami. Poczulem mrowienie podbrzuszu. Kinga zawsze mi sie podobala, jednak gdy ja poznalem, bylem swiezo po slubie Edyta. Przyznaje, przyspieszonym slubie. Wpadlismy. Zwykla studencka historia. Gdy sie pobralismy Edyta byla juz czwartym miesiacu ciazy. blizszej znajomosci Kinga nie moglo wiec byc mowy. Wiele razy pozniej wyobrazalem sobie seks nia. Bylem pewien, ze bylby dziki namietny. Warczalbym jej do ucha takie swinstwa jakich nigdy nie wypowiedzialbym przy Edycie. Moja zona byla dziewczyna tak zwanego domu gdzie liczyl sie umiar, rozsadek dobre zachowanie. Trzy rzeczy, ktorych nalezy bezwzglednie unikac lozku.

Zapomnialem tym, ze od dobrych kilku sekund stalem przed Kinga gapiac sie jej biust. Wygladala na lekko zazenowana, ale chyba jednak zadowolona wrazenia, jakie na mnie wywarla. Powiedzialem jej, ze planuje wyjazd kompletuje garderobe.

- Czego szukasz dokladnie? zapytala mruzac lobuzersko oczy.

- Jakichs seksownych dzinsow. Takich jak twoje odparlem szczerzac zeby usmiechu podrywacza. Kinga odwzajemnila moj usmiech przygryzajac wargi. okamgnieniu prysl mi zly nastroj. Dlaczego nie poznalem Kingi wczesniej niz Edyty? Roznieslibysmy sypialnie na strzepy.

- moze te? skinela glowa strone jednego wieszakow. Podazylem za jej spojrzeniem. Nie bedac ekspertem sprawach kobiet nie przypuszczalem, ze oto wlasnie Kinga zarzucila na mnie haczyk, ja jak potulna rybka plynalem otwartymi zachwytu ustami prosto jego strone. spodnie? Coz, wybrala pierwsze lepsze brzegu.

- Hmm, niezle odparlem, choc prawde mowiac podobaly mi sie srednio. Kinga jednak miala wyrazny pretekst, by otaksowac dokladnie wzrokiem moj tylek. Zatrzymala sie na kroczu, ktore bylo juz dosyc wybrzuszone. Nie wiem dlaczego, ale zupelnie nie bylo mi wstyd. Chcialem zeby patrzyla tam caly czas, niekoniecznie przez dzinsy Przymierz, zobaczymy jak na tobie leza rozkazala zdecydowanym tonem prawie wepchnela mnie do przymierzalni. jednej chwili zrozumialem niezrecznosc tej sytuacji. Mam sciagnac spodnie przed, badz co badz, obca dziewczyna? Przeciez kazdej chwili moze wejsc moja zona, przeciez wie, ze tutaj jestem.
Kinga zauwazyla moje zawahanie zmarszczyla brwi dezaprobata.
- No co toba? Nie wiesz jak rozpiac spodnie? Moze ci pomoc? mrugnela do mnie zanim zdazylem cokolwiek powiedziec lub zrobic kleczala juz przy moim rozporku. Wybrzuszenie moich spodni osiagnelo juz apogeum. Moj czlonek blagal mnie uwolnienie niewoli. Rozejrzalem sie dookola. sklepie bylo pelno ludzi, przed przymierzalnia zebral sie juz spory tlumek ludzi sciskajacych dloniach rozne czesci garderoby, czekajac na swoja kolej.

- Kinga, nie, prosze cie, nie wyszeptalem, kladac dlon na jej dloni spoczywajacej na rozporku. Bronilem sie ostatkiem sil przed zdradzeniem Edyty. Ale tak naprawde chcialem przegrac, od samego poczatku, gdy tylko poznalem Kinge. Spojrzala na moja reke zaczela lizac mi kciuka. To byla juz prawdziwa tortura. Poczulem, ze stoje na krawedzi przepasci, ziemia powoli usuwa mi sie spod nog. Uleglem. Oparlem sie sciane, zamknalem oczy pozwolilem Kindze na wszystko.

Szybko rozpiela mi rozporek obsunela spodnie az po kostki. Mojego penisa chronily teraz jedynie cienkie czarne bokserki. Kinga delikatnie ugryzla mnie przez tkanine, az jeknalem rozkoszy poczulem miekkosc kolanach. Wsunela swoje dlonie pod material zaczela masowac mnie po posladkach, podszczypujac drapac od czasu do czasu. Jednoczesnie lizala mnie gore dol po czlonku, na razie jeszcze przez bokserki. Niedlugo byly cale mokre od jej sliny. Bylem podniecony do granic mozliwosci. Tarcie cieplego materialu dodatkowo wzmagalo rozkoszne doznania.

W koncu jednak nadszedl czas na odsloniecie kurtyny. Kinga chwycila zabkami za gumke bokserek jednym gwaltownym ruchem wyszarpnela mi drgajacego penisa. Bokserki polecialy dol. Otworzylem oczy zauwazylem zakoczone spojrzenie ludzi ktorzy patrzyli okolice moich butow. Widzieli, ze wchodzilem do przymierzalni dziewczyna teraz zapewne domyslali sie tego co sie dzieje. Wiedzialem, ze nie mamy duzo czasu ze klamka zapadla. Ktos przeciez moze zawiadomic kierownika sklepu. Gdzies otchlani wyobrazni majaczyla takze twarz mojej zony, coraz bledsza bledsza.

Kinga spojrzala na mojego penisa uznaniem popatrzyla mi oczy. Byla nich dzikosc pozadanie. Wysunela jezyk polizala mnie po czubku. Zdazylem juz wypuscic pierwsze soki, dlatego gdy odsunela usta jej jezyk zlaczyl sie penisem cieniutka nitka podniecenia. Acisnela lekko moje jadra wziela czlonka do ust. Poczulem jej cieplo. Wiedzialem, ze dlugo nie wytrzymam. Bylem zanadto podniecony ta przedziwna sytuacja, Kinga robiaca mi loda, tlumem ludzi gapiacych sie na moje opadle bokserki. Czulem sie jak aktor porno, czulem totalna wolnosc. Chcialem, by trwalo to jak najdluzej.

Kinga poczula, ze pulsuje zaczynam napinac miesnie. Spojrzala do gory moje oczy usmiechnela sie. To bylo przyzwolenie na spuszczenie sie do ust, Edyta nigdy mi na to nie pozwolila. Zamknalem ponownie oczy pozwolilem cialu na wszelkie reakcje. Drzaly mi nogi, zaczalem stekac, charczec blagalnie patrzec na Kinge, zeby nie przestawala mnie lizac. Nie miala zamiaru. finalnej fazie mojego podniecenia zwolnila ruchy, zeby jeszcze bardziej zwiekszyc moja rozkosz.

Przywarlem rekami do sciany, znieruchomialem doszedlem. Kazda fala wytrysku spinala mi posladki ladowala ustach Kingi. Czulem jak polyka moja sperme bez sladu obrzydzenia, jakby spijala ze mnie slodki jogurt. Poczulem niewyobrazalna ulge szczescie. Chcialem zerwac zaslonke przymierzalni pokazac calemu swiatu swoja rozkosz. Otworzylem oczy. Spotkalem wzrok Edyty. Stala tu juz od chwili widziala wszystko.

Nigdy nie zapomne jej spojrzenia. Miala oczach lzy. Do dzis nie wiem, czy byly to zly zlosci czy zazdrosci. Wiedzialem, ze wszelkie tlumaczenie nie ma sensu. Syknela tylko mi kluczyki Do domu wrocilismy osobno. Ja bylem tam dopiero drugiej nocy. Musialem odreagowac. Zalalem sie trupa.

********************************************************************

Nie, nie rozstalismy sie Edyta. To byloby zbytnim szokiem dla jej ustatkowanych, powazanych powaznych rodzicow. Nie zniesliby szeptanych komentarzy sasiadow zlamanym zyciu ich corki. Ona zreszta zapowiedziala, ze nigdy nie da mi rozwodu. Lyjemy wiec pozornym szczesciu, pozornym szacunku pozornej wiernosci (przynajmniej mojej strony). Tak, spotykam sie Kinga. Nie jest to mozliwe zbyt czesto, ale te spotkania laduja mnie energia na wiele dni. Wiem jednak, ze taka sytuacja nie moze trwac wiecznie. Kinga jest zbyt niezalezna kobieta, by byc stale trzecia Za kazdym razem pieprze sie nia jak oszalaly, bojac sie, ze nastepnego razu nie bedzie.

Nasz syn ma juz trzy lata wiele rzeczy rozumie. Obawiam sie, ze jak dorosnie to zauwazy nasz fikcyjny zwiazek. Moge mu zyczyc jedynie tego, zeby dobrze wybral partnerke na cale zycie. Mnie sie nie udalo. Mam na imie Wojtek. Moja historia zaczela sie lat temu gdy mialem 25 lat. Poznalem wtedy moja obecna zone Anie. Anka jest niska, przysadzista blondynka duzym biustem (rozmiar DD) uwielbia sie kochac. tamtych czasach robilismy to czesto kazdym zakatku naszego mieszkania. Szczegolnie lubilismy pozycje na jezdzca, kiedy obejmowalem ja za posladki, ona galopujac na moim kutasie wkladala mi do buzi swoje duze brazowe sutki.


Na poczatku naszej znajomosci Anka zaprosila mnie do swoich rodzicow, ktorzy mieszkali innym miescie. Pojechalismy tam lecie moja przyszla zona przedstawila mi swoja mame Wande, tate Stefana starsza siostre Gosie. Od razu spostrzeglem, ze kobiety tej rodzinie sa urodziwe. Mama byla troche wyzsza od Anki, dosc korpulentna wielkim biustem (chyba EE) Gosia najwyzsza nich miala niezly tyleczek biust troszke mniejszy. Tesc byl postawnym dobrze zbudowanym mezczyzna.

Po obiedzie usiedlismy do podwieczorku przy lampce wina rozmawialismy wszystkim. Dowiedzialem sie, ze mama ma 55 lat, tata 60 Gosia 30 niedawno sie rozwiodla. Rodzice chwalili swoja 25 letnia corke Anie gratulowali jej wyboru, poniewaz bardzo im sie spodobalem. Wieczorem moj przyszly tesc wyszedl do lazienki, zeby napalic piecu, poniewaz mieszkali starym budownictwie kapac mozna bylo sie po nagrzaniu wody starym bojlerze. Po pol godzinie uslyszelismy plusk wody lejacej sie do wanny wtedy Wanda powiedziala cos, co mnie bardzo zdziwilo podniecilo.
- Tata bedzie sie dzisiaj kapal pierwszy. Ktora was dziewczynki mu pomoze?
- Ja pojde zdecydowala Gosia wyszla.

Popatrzylem niedowierzaniem na Anke.
- Musisz wiedziec wyjasnila mi moja przyszla tesciowa ze naszej rodzinie jest zwyczaj pomagania sobie przy kapieli nie mamy tej kwestii zadnym zahamowan. Przeciez cialo ludzkie jest takie piekne. Chyba to wiesz, jesli widziales moja corke nago, moze wy juz robiliscie te rzeczy?
- Oczywiscie mamo, nie badz dzieckiem, naszym wieku seks jest czyms normalnym powiedzial Anka.

Z lazienki zaczely tym czasie dobiegac odglosy stekania pojekiwania oraz slowa Gosi:
- Glebiej tato, taaaak dooobrze.
- Slysze, ze ci dwoje maja niezla zabawe stwierdzila Wanda. Widzisz Wojtku, czasie mycia, szczegolnie latem, lazience jest tak goraco, ze osoba pomagajaca musi sie rozebrac, jezeli uczestnicy sa podnieceni sie na to zgadzaja, moga takze uzywac swoich cial do zaspokojenia sie. Nikt naszej rodzinie nie jest to zazdrosny, prawda Aniu.
- Naturalnie, mamo.

Po chwili lazienki samych szortach wyszedl moj przyszly tesc.
- Ta Goska mnie tak wymeczyla, ze nie wiem, czy bede stanie jeszcze dzisiaj kogos zaspokoic powiedzial.
- Bedziesz, bedziesz, tylko sobie troszke odpocznij powiedziala Wanda pocalowala go usta Teraz ja ide pomoc Gosi.

Tesciowa wyszla, my znow zaczelismy rozmawiac. Tesc wspominal swoje mlodziencze lata, jak poznal Wande jakich miejscach sytuacjach kiedys sie kochali. Najzabawniejsze nich bylo, kiedy zona odwiedzila go jego ciasnym biurze, bo nie mogla juz wytrzymac domu bez kutasa. Wtedy on polozyl ja plecami na biurku nadzial na swego czlonka. Za nim byly drzwi, ktore Wanda oparla nogi przytrzymywala je, zeby sie nie otworzyly.
W czasie rozmowy znow lazienki uslyszelismy stekanie odglosy:
- Liz szybciej mamo, wloz cala dlon, taaak swietnie, aaaaaaaaaa aaach.

Po paru minutach przyszla do nas Gosia owinieta recznik powiedziala:
- Mama prosila zeby Wojtek przyszedl jej pomoc.

Spojrzalem na Anke:
- No idz powiedziala.

Wstalem poszedlem do lazienki. Wanda siedziala wannie. Woda zakrywala jej brzuch. Wielkie piersi zanurzaly sie niej sutkami. Przez wode zauwazylem, ze kroczu nie ma wcale wlosow, chyba musiala je wygolic.
- Chodz blizej rozbierz sie. Tutaj naprawde jest goraco powiedziala.

Zrobilem co kazala. Przy zdejmowaniu slipek moj czlonek wyskoczyl jak na sprezynie.
- Oooo, jaki piekny okaz zauwazyla chyba ma ze 25 cm.
- 28 poprawilem grubosci dodalem duma.
- Pozwol mi go dotknac poprosila.
- Oczywiscie poczulem jej dlon na moim narzedziu, byla ciepla delikatna. Zdjela mi skorke chwyciwszy przyciagnela do swoich ust. Nie chcialo mi sie wierzyc, mama mojej dziewczyny zaczela lizac mojego kutasa. Robiac to usmiechala sie patrzac mi oczy. Chwile pozniej wsadzila go do ust przyciagnela mnie za posladki. Wjechalem do jej buzi czujac na koncu gardlo. Wanda pracowal rytmicznie pieszczac mego czlonka zwinnym jezykiem. Jeszcze kilka pchniec wstrzasnal mna konwulsyjny organ. Myslalem, ze wyjmie go buzi ale ona pracowala dalej polykajac moja sperme. Dopiero, gdy skonczylem, uwolnila me narzedzie oblizujac sie powiedziala:
- Dziwisz sie pewnie, ale od kiedy Anka opowiedziala mi tobie, mialam ochote to zrobic. Starannie zaplanowalam wasz przyjazd kolejnosc osob lazience.
- No wlasnie, podobno mialem pani pomoc myciu.
- Oczywiscie, ale mow mi Wanda, tu jest mydlo powiedziala podala je.

Zaczalem od plecow, potem namydlilem jej wielkie balony. Pod moimi palcami sutki jej stwardnialy, skora wokol nich pomarszczyla sie zrobila czerwona. Wanda zaczela gleboko oddychac, widac bylo, ze to ja podnieca.
- teraz wstan, Wandziu powiedzialem.

Gdy sie uniosla, zobaczylem wreszcie jej cipke. Rzeczywiscie byla wygolona. Na zewnatrz wystawaly jej ciemnobrazowe wargi sromowe, na szczycie ktorych sterczala sporych rozmiarow lechtaczka. Zblizylem namydlona reke zaczalem piescic jej klejnocik. jej ust zaczely wydobywac sie jeki westchnienia. Po chwili poprosilem, zeby stanela wannie na czworakach wypiela tyleczek.
- Slyszalem, jak bawilyscie sie Gosia powiedzialem Zobaczymy, czy twojej grocie tez sie zmiesci dlon.
- Sprobuj zachecila mnie.

Namydlilem palce powoli rozchylajac jej wargi wsadzilem trzy palce potem, dolaczylem czwarty piaty. Najpierw delikatnie wwiercalem sie dlonia rozciagalem jej cipke. Wande zaczelo to bardzo rajcowac, bo sama wiercila tylkiem wciskala sie na moja reke. pewnej chwili dlon zniknela jej czelusci. Koncami palcow poczulem szyjke jej macicy. Poruszajac dlonia pochwie opuszkami piescilem szyjke. To doprowadzilo ja do poteznego orgazmu. Poczulem wtedy, ze jakas lepka substancja oblewa mi dlon. Wanda puscila soki zmeczona opadla do wanny. Wyswobodzilem palce dokonczylem jej kapiel. Potem pomoglem jej sie wytrzec. trakcie ona znow nabrala ochoty zaczelismy sie calowac. Nastepnie odwrocila sie wypiela swoj tyleczek.
- Chce go poczuc sobie szepnela.

Nakierowalem swoja armate rozszerzajac palcami szpare jednym mocnym pchnieciem wjechalem do jej rozgrzanej cipki. Znow poczulem szyjke macicy. Rytmicznie wsadzajac wyciagajac instrument pochwy ugniatalem jej posladki jedna reka, druga masowalem jej wielkie bufory.
- Mocniej, synku mocniej stekala.

Po kilku minutach takiej jazdy wytrysnalem caly swoj ladunek do jej wnetrza. Ona tez miala orgazm nasze soki zmieszaly sie jej pochwie.
- Byles wspanialy pochwalila mnie teraz wejdz do wanny czekaj na Anie.

Siedzac wannie obserwowalem, jak Wanda zaklada swoja pizamke, ktora byla calkowicie przejrzysta calej okazalosci pokazywala jej wielkie piersi ze sterczacymi sutkami oraz calkowicie wygolona szparke duzymi wargami wystajacymi na zewnatrz.
- Na razie powiedziala jej wielka pupa zniknela za drzwiami.

Po chwili do lazienki weszla Anka.
- Ooo, widze ze moja mama dobrze sie toba zajela, wlasciwie to ty ja dobrze obsluzyles stwierdzila zaczela sie rozbierac.
- Staralem sie jak moglem odparlem teraz ty mozesz sie zajac mna.
- Chetnie Wojtku, mama mowila, ze taki ogier jak ty bardzo nam sie przyda domu, zeby tatus mogl sobie czasami odpoczac.
- Bardzo mi to schlebia, postaram sie nie zawiesc damskiej czesci twojej rodziny.

Anka zaczela namydlac mi plecy, klatke piersiowa, potem nogi krocze.
- Stan na czworakach zakomenderowala.

Gdy to zrobilem, ona namydlila mi posladki jedna reka chwyciwszy od tylu za moj czlonek, druga masujac mi odbyt zaczela mnie piescic. Ja tym czasie chwycilem ja za cipke wsuwalem jej palce do sliskiego wnetrza.
- Ooo, taaak doooobrze, gllllebiej stekala.

Nogi zaczely mi drzec, to znaczylo, ze jezeli nie przerwiemy to wkrotce, znowu wystrzele.
- Starczy powiedzialem wejdz do wanny nabij sie na mojego kutasa.
- Dobrze odparla ale mam dla ciebie niespodzianke.
- Juz sie nie moge doczekac powiedzialem polozylem sie wannie na plecach.

Anka kucnela nade mna nakierowala reka moje narzedzie do wejscia jej szpary. Przez chwile ocierala glowka swoje wargi, potem pokierowala czubek do swojego odbytu. To mnie calkowicie zaskoczylo, nigdy jeszcze nie uprawialismy seksu analnego.
- Ooo, robisz postepy powiedzialem.
- Kiedys musi byc ten pierwszy raz, stwierdzilam ze to znakomita okazja zaczela powoli opuszczac sie, najpierw do jej dupci wsliznela sie glowka, nastepnie caly moj instrument zaglebil sie niej az po same jaja. Anka przymknela oczy, odchylila sie do tylu opierajac rekami powoli zaczela poruszac sie na moim kutasie. Ja natomiast zajalem sie jej cipka. Namydlilem dlon zlaczywszy palce poczalem wwiercac sie do jej wnetrza. Po paru ruchach moja dlon zniknela jej pochwie. Anka zaczela stekac jeczec.
- Ooo taak, wspaniale, poruszaj mi palcami tam srodku, swietnie zaraz bede miala orgazm.

Ja tez czulem, ze niedlugo wytrysne. Anka poruszala swym tyleczkiem coraz szybciej chwile pozniej wstrzasnely nia konwulsje. Poczulem, ze mojego kutasa wystrzela sperma zalewa wnetrze jej odbytu, jednoczesnie pochwa zaciskajac sie na mojej rece oblala ja swoimi sokami.
- Aaaaaaaach, oooooooo, eeeeeeeeeeech nasze krzyki slychac bylo calym mieszkaniu.

Anka wstala po chwili uwolnila sie od mojej reki kutasa.
- Byles wspanialy powiedziala chodz, wytre cie.

Wstalem powiedzialem:
- Juz drugi raz slysze taki komplement.

Po wytarciu ubralem bokserki zostawiajac Anke wannie wyszedlem. korytarzu minalem tescia.
- Jak tam Anka zapytal?
- Cala rozgrzana czeka na twoja maczuge stwierdzilem.
- Postaram sie jej nie zawiesc, ty idz do moich pan wykorzystaj kazda ich dziurke odparl.
- Mam prosbe powiedzialem gdybys mogl przyjsc do pokoju Anka zanim bedziecie sie pieprzyc. Bardzo chcialbym zobaczyc jak ona robi to toba.
- Nie ma sprawy, tylko ja umyje zaraz tam bedziemy.

Wchodzac do pokoju zauwazylem, ze panie czyms rozmawiaja, ale gdy mnie zobaczyly przestaly.
- Kogo obmawiacie? zapytalem.
- Opowiadalam wyjasnila Wanda jakiego wspanialego masz kutasa.
- Milo mi, ale tym moze przekonac sie sama. Poza tym ja tez chcialbym zapoznac sie jej cipka.
- Bardzo prosze powiedziala Gosia. Wstala odrzucila recznik opasajacy jej cialo podeszla do mnie. To co zobaczylem zaskoczylo mnie jeszcze bardziej niz niespodzianka Anki. Gosia miala wielkie cycki duzymi sutkami, ktorych tkwily kolczyki podobne do kawalka drutu kuleczkami na koncach. Podobnie jak Wanda jej cipka byla zupelnie wygolona, wystajacych wargach sromowych tez tkwily okragle kolczyki, po dwa kazdej strony.
- Zaskoczony spytala.
- Bardzo odparlem.
- Ja tez mam takie ozdobki pochwalila sie Wanda zrzuciwszy swoja przejrzysta pizamke pokazala swoje okolczykowane cycki cipke.
- Skad to sie ciebie wzielo spytalem nie zauwazylem zadnych nakluc.
- Zalozylam sobie po wyjsciu lazienki, ty jestes malo spostrzegawczy.
- Usiadz fotelu powiedziala Gosia chce cie dosiasc.

Usiadlem, ona odwrociwszy sie tylem nakierowala swa szpare na mojego kutasa. Ustawiwszy uda na oparciach fotela powoli opuscila sie zaglebiajac moj czlonek swojej pochwie. Myslalem, ze bedzie luzna szeroka, bo wiedzialem, ze Wanda wkladala jej cala dlon do srodka, ale ku mojemu zaskoczeniu opasywala ciasno moje narzedzie. tym czasie Wanda ustawila sie na czworakach przed nami wypiela swoj tlusty tyleczek ukazujac czekoladowe oczko dlugie wargi sromowe zakonczone dwoma kolczykami. Gosia przesunela sie do przodu tak, ze teraz lezala brzuchem na moich udach wypinajac kolei swoje kakaowe oczko moim kierunku. Chwycilem ja za posladki zaczalem ja posuwac. Ona wsadzila wtedy jedna dlon szpare Wandy, druga powoli zaczela wwiercac sie jej odbyt. Po chwili rytmicznie pracowala na przemian wsuwajac dlon do cipki wyciagajac pupci odwrotnie. Widzac to postanowilem wyprobowac pojemnosc jej odbytu laczac palce zaczalem wsadzac jej pupe. Po chwili zniknela cala poczulem przez scianki mojego kutasa pochwie. Obie panie jeczaly przy tym stekaly rozkoszy. lazienki przyszli wlasnie wtedy Stefan Ania. Pierwsze co spostrzeglem to, ze Anka byla podobnie jak inne wygolona.
- Ooo, widze ze nie traciliscie czasu powiedzialem.
- Chcialam cie znowu zaskoczyc powiedziala Anka tata mi tym pomogl.
- Ciekawy uklad wskazal Stefan moze my tez sprobujemy.
- Oczywiscie tato powiedziala Ania.

Tesc usiadl fotelu naprzeciwko Wandy ustawil swoja maczuge Anka nakierowala na nia swoja dziurke. Potem wprowadzila jego czlonek do srodka polozyla sie podobnie jak Gosia na udach swojego taty. ten sposob miala przed soba Wande. Obie zaczely sie piescic calowac. Stefan zauwazyl moja dlon pupie Gosi tez zaczal wsadzac swoja odbyt Anki. Na poczatku byla troche zaskoczona, ale potem bardzo ja to podniecilo. Pieprzylismy sie tak kilka minut, az wreszcie poczulem zblizajacy sie orgazm. Wstrzasnal mna dreszcz wystrzelilem caly swoj ladunek pochwe Gosi. Ona tez szczytowala bo zaczela krzyczec Ooo, taaak jeeeeeszcze jej cipka rytmicznie kurczyla sie na moim narzedziu oblala je swoimi sokami. Uslyszalem tez krzyki Wandy Anki zobaczylem jak wstrzasaja nimi konwulsje orgazmu. Przez chwile lezelismy wykonczeni, potem wyswobodzilismy nasze narzady plciowe usiedlismy fotelach.
- Byliscie wspaniali pochwalila nas Wanda mysle ze powtorzymy to jeszcze, bo nastepne spotkanie zaplanowalam jutro na dzialce. Mam tez dla panow mila niespodzianke. Beda jeszcze dwie panie.
- To wspaniale powiedzialem nigdy jeszcze nie robilem tego na swiezym powietrzu.

Poczatek, owego pamietnego “Sylwestra” nie zapowiadal sie ciekawie. Dretwa atmosfera, nawet tanczylo niewiele par. Stwierdzilismy zona, ze do polnocy wytrzymamy, pozniej wrocimy do domu. Czym jednak blizej bylo polnocy, robilo sie ciekawiej. Wypijany alkohol robil swoje. Powoli wszyscy odzyskiwali utracona, niejasnego powodu, smialosc. Tuz przed polnoca, juz cale towarzystwo, aktywnie uczestniczylo zabawie. Tanczylismy, z

przerwami na toasty, czasie ktorych opowiadane byly najrozniejsze sprosne dowcipy. Wszystkim nam, zaczal udzielac sie erotyczny nastroj. Szczegolnie dalo sie to odczuc czasie tancow, podczas ktorych ciala partnerow ocieraly sie siebie szczegolny sposob.

Tak zastala nas polnoc. Strzelily szampany, pozniej nastapila wymiana zyczen okraszona, wiecej niz przyjacielskimi, pocalunkami. to nie mialo znaczenie, czy bylo to malzenstwo, czy po prostu znajomi wszyscy nawzajem obdarowywali sie namietnymi pocalunkami. Co ciekawe zauwazylem, ze nawet pomiedzy paniami nie bylo powsciagliwosci. Tak jak mezczyznom, tak sobie wsuwaly jezyki do ust. Tak sie spodobalo wszystkim skladanie zyczen, ze co po niektorzy skladali je tym samym osobom po pare razy. Ja sam zyczylem Ani, bynajmniej nie byla to moja zona, trzy razy “Szczesliwego Nowego Roku”. Chcac, nie chcac trzeba bylo te zabawe skonczyc.

Po tych zyczeniach impreza nabrala pelnych rumiencow. Wszyscy zgodnie postanowilismy, ze od tamtej pory, nie bawimy sie ze wspolmalzonkami. Ledwie padlo takie postanowienie, podeszla do mnie Mariola poprosila do tanca. Jak gdyby nigdy nic, oparla glowe na moim ramieniu przyssala sie do mojej szyi. Odchylilem glowe… tym momencie dojrzalem, ze Karol bezceremonialnie oblapuje moja zone za tylek. takich okolicznosciach nie moglem pozostac gorszym. Polozylem dlonie na posladkach Marioli. Cudownie bylo moc poczuc te jedrne kraglosci. Ugniatalem je, niczym ciasto. Mariola mocniej do mnie przywarla. Przez cieniutka sukienke wyraznie czulem szpiczaste czubki jej piersi. Niestety nie trwalo to zbyt dlugo, gdyz ogloszono przerwe na “poczestunek”.

Zaraz po toascie probowalem odnalezc Mariole, niestety zobaczylem ja objeciach Karola. Juz mialem siadac do stolu, gdy zobaczylem Samotnie tanczaca Anie. Podszedlem do niej od tylu objalem ja pasie. Nawet sie nie obejrzala. Polozyla swoje rece na moich dloniach wodzila nimi po swoim brzuchu biodrach. Caly czas zmyslowo kolysala biodrami. Jej posladki ocieraly sie mojego penisa. On nie pozostal obojetny na ten rodzaj pieszczoty. szybkim tempie zesztywnial urosl do poteznych rozmiarow. Oczywiscie mojej, spostrzegawczej partnerce nie uszlo to uwadze. Jeszcze intensywniej zaczela ocierac sie moje przyrodzenie. tym samym momencie pokierowala moje rece na swoje lono. Przez delikatny material sukienki skape stringi, czulem pod palcami plotace sie wloski, gesto obrastajace jej wzgorek lonowy.

Ponownie, brutalnie przerwano mi najciekawszym momencie. Tym razem zapalilo sie swiatlo. trudem udalo mi sie oderwac rece od magicznego miejsca na ciele kobiety, zwlaszcza ze Anka mocno przytrzymywala moje rece. Podano goracy posilek, na ktory, musze szczerze powiedziec, nie mialem ochoty. Szybko jednak zmienilem zdanie, gdy siadlem do stolu. Tuz przy mnie usiadla Anka. Pod stolem poruszala noga taki sposob, ze ocierala nia moje kolano. Niby najzwyklejszy dotyk, przyspieszal bicie serca. Niemal wypadla mi lyzka reki, gdy poczulem reke sasiadki na swoim kroczu. Mocno zacisnela palce na znowu twardniejacym palu. Spojrzala na mnie niewinnym usmiechem mrugnela okiem. Chwile pozniej rozsunela rozporek. Niemal sie zachlysnalem, co nie uszlo uwadze pozostalym biesiadnikom.

Sprytnie obsunela slipki, uwalniajac moja dotychczas skrepowana bron. Ta wystrzelila niczym armaty, dumnie prezac sie pod stolem. Pochwycila ja swoja dlon powoli gladzila wzdluz jej calej dlugosci. Jej delikatna dlon sunela sie po sterczacej meskosci jak po masle, zaczynajac od nasady, az po sama zoladz na powrot. Przestalem zalowac, ze zostalem. Nagle Anka wstala, przeprosila wyszla do lazienki. Pierwsze co pomyslalem, to ze bedzie tam na mnie czekala. Zasunalem wiec dyskretnie rozporek, nie nasuwajac nawet slipow. Stwierdzilem, ze kilka minut odczekam pojde za nia. Gdy juz mialem wstac, Anka ukazala sie drzwiach. usmiechem powrocila do stolu. Poczatkowo nic tego nie zrozumialem.

Ania tym czasem odsunela torebke pod stolem, wyjela nich swoje stringi rzucila mi je na kolana. Popatrzyla na mnie olbrzymim zarem oczach, zupelnie jakby chciala powiedziec, “zerznij mnie tu teraz”. Tego jednak nie moglem zrobic, zwlaszcza, ze naprzeciw siedziala moja zona, pare krzesel dalej, maz Anki. Wsunalem tylko majteczki do kieszeni garnituru zajalem sie jedzeniem. Caly czas snulem plany moich dalszych krokow, co zreszta okazalo sie pozniej, byc zbyteczne. Anka rowniez zabrala sie za jedzenie. Co jakis czas muskala moje udo, swoim kolanem.

Ku mojemu zadowoleniu znowu rozpoczely sie tance. Teraz juz bez ogrodek, mocno przycisnalem do siebie Anke. Bylo mi juz wszystko jedno, zwlaszcza ze widzialem jak moja zona pozwala oblapiac sie Karolowi. Rece polozylem na jej posladkach, ktore tancu, kolysaly sie ponetnie. Przez cienki material sukienki, ktory byl jedyna oslona jej ciala, czulem jak napinaja sie jej posladki. Marzylem, aby juz nikt nie robil przerw, co na marginesie, duzej mierze sie spelnilo. Nagle, Anka powiedziala “Popatrz.” Wskazujac jednoczesnie skinieniem glowy, ktora strone mam zwrocic wzrok. Lekko obrocilismy sie tancu, ja spojrzalem we wskazanym kierunku. kacie salonu, za stolem siedziala Ewa Agnieszka nie byloby tym nic dziwnego, gdyby nie to, ze trwaly namietnym pocalunku, Ewa wsadzila reke pod krotka spodnice kolezanki. Schowane za wysokim stolem, niezle sobie poczynaly, jednak miejsca ktorym tanczylismy, widac bylo wszystko, az nazbyt dobrze.

Od tamtej chwili ja przyspieszylem tempa. Przez sukienke, wdzieralem sie pomiedzy posladki Anki, co przyjela radoscia. tancu kolysala biodrami, taki sposob, ze ocierala sie sterczaca lance. Ja, co jakis czas rzucalem spojrzeniem kierunku zabawiajacych sie ze soba dziewczat. Ten widok przysparzal mi, nie lada przyjemnosci. Szczerze mowiac, jeszcze nigdy, az do tamtej pory nie widzialem na wlasne oczy pieszczacych sie kobiet. Pobudzalo to mnie, budzilo drzemiace we mnie zwierze. Gdy przez moment, tanczylem plecami do wszystkich wsadzilem Ance reke za dekolt. Nie miala biustonosza, czego wczesniej nie zauwazylem. Ugniatalem twarde, sterczace sutki co sprawilo, ze Anka zaczela wyrzucac siebie poszarpane jeki.

Tym razem mialem wiecej szczescia, nagle zgasly wszystkie lampki. Bez zastanowienia uwolnilem jedna dorodnych piersi mojej partnerki nachyliwszy sie wsadzilem ja sobie do ust. Nie wiem, czy to wplyw podekscytowania, ale smakowala zupelnie inaczej niz piersi mojej zony. Nie wiele sie zastanawiajac unioslem sukienke do gory. Wepchalem reke pomiedzy jej nogi. Jej cipka byla goraca mokra, jakby juz od dawna na mnie czekala. Chwile piescilem ja zewnatrz, po czym wdarlem sie do jej wnetrza. Mocno wbilem nia palce, tak ze nogi chyba oderwaly sie od parkietu. ekstazie Anka odszukala rozporek rozpiela go, juz drugi raz tamtej nocy. Gdy uchwycila nogami podloze, ukleknela obsuwajac mi spodnie dol. jednej chwili pochlonela calego kutasa. Ssala go calych sil, jakby miala zamiar calosci go polknac. Pulsujaca zoladz dotarla do samego gardla. Tego nie bylem stanie juz wytrzymac.

Podnioslem ja kleczek. Anka, jakby czytajac moich myslach odwrocila sie wsparla pobliskie krzeslo wypinajac moja strone jedrny tylek. Nie czekalem na zaproszenie. Chwyciwszy ja za biodra wbilem sie jej mokra jame calych sil. Cialo Anki naprezylo sie, ust wydobyl sie cichy krzyk. Chwile pozostalem bez ruchu, wczuwajac sie cudowne doznanie jakie, przynosily zaciskajace sie na penisie miesnie jej pochwy. Nie potrafilem jednak, dlugo pozostawac bezczynnie. Mocno scisnalem ja za biodra, jakby bojac sie, ze moze mi uciec. Powoli wysuwalem sie niej, aby mocnym pchnieciem wbic sie po sama nasade. Powtarzalem te same ruchy nabierajac tempa. jednakowym rytmie Anka wyrzucala siebie coraz glosniejsze jeki. Moje pchniecia przypominaly juz galop. Kutas wdzieral sie jej szpare niemilosierna sila. Bez pamieci razem zdobywalismy wspolny szczyt, ktory osiagnelismy niemal jednoczesnie. To bylo niczym wybuch wulkanu. Wylozylem sie na niej, mietoszac zwisajacego cycuszka wczuwalem sie skurcze jej goracego wnetrza. Powoli odzyskiwalismy swiadomosc.

To bylo cos cudownego, jeszcze dzisiaj gdy tym mysle moj penis budzi sie do zycia. Ale nie byly to wszystkie wydarzenia tamtej nocy, otoz pozniej … Eweline znalem od kilku lat. Razem wspolpracowalismy ta sama redakcja spotykalismy sie glownie na cotygodniowych redakcyjnych spotkaniach. Nie znalismy sie dobrze, kolegowalismy sie jedynie zawodowo, ale kiedy zdarzalo nam sie wspolnie pracowac, wowczas wszystko udawalo sie dobrze. Bardzo cenilem Eweline. Widzialem niej dziennikarke kompetentna, wrecz mistrzynie swoim fachu.

Poniewaz ja mialem nieco powyzej 20 lat, ona okolo 10 lat wiecej, traktowalem ja rowniez troche jak mistrza kogos, kto wiele moze mnie nauczyc, kogo moge sie poradzic kto jest dla mnie autorytetem. Pod wzgledem urody Ewelina na pewno nie byla miss, tak jak ja nie jestem misterem. Twarz miala ladna, biust stosunkowo duzy (choc nie olbrzymi), ale nieco pulchna figura nie czynila niej modelki. Jednak tak, jak wzrastala moja sympatia wobec niej, tak rowniez fizycznie, Ewelina czasem zyskiwala moich oczach. Coraz czesciej zerkalem na jej posladki opiete spodnica lub spodniami, czasem zasmialismy sie wspolnie jakiegos pikantnego zartu, pewnie tez oboje czulismy, jak dobrze sie ze soba dogadujemy. Wszystko to dzialo sie jednak wylacznie na plaszczyznie zawodowej. Nigdy nie bylem Ewelina chocby na piwie, naszych rozmowach nie pojawialy sie osobiste tematy. Po redakcyjnym spotkaniu ona wracala do meza dzieci, ja do domu, ktorym mieszkalem rodzicami.

Wspomnialem jednak, ze czasem ze soba wspolpracowalismy. tak wlasnie bylo tamtym razem. Redaktor naczelny zlecil mi, zebym przygotowal reportaz. Poniewaz jednak material byl obszerny, pozwolil mi dobrac sobie kogos do wspolpracy. Naturalnie, zwrocilem sie tym pomyslem do Eweliny. Ucieszyla sie, ze wybralem wlasnie ja natychmiast zadeklarowala, ze mi pomoze. Dopiero wtedy po raz pierwszy spotkalismy sie poza redakcja. Umowilismy sie malej kafejce centrum miasta. Nareszcie nie musielismy przekrzykiwac sie przez redakcyjny gwar. kawiarni panowala spokojna, leniwa atmosfera. Ja zamowilem espresso, Ewelina pila latte. Siedzielismy blisko siebie przy malym stoliku, na ktorym trudem miescily sie nasze papiery. Podobala mi sie ta bliskosc, tym bardziej, ze moja kolezanka miala na sobie bluzke duzym dekoltem. Kiedy pokazywala mi podkreslenia tekscie, moje oczy co pewien czas zbaczaly poza krawedz stolu nurkowaly glaciutkim rowku jej piersi. Ostatecznie umowilismy sie, ze gdy juz bedziemy mieli gotowe wszystkie materialy, spotkamy sie ponownie.

Kilka dni pozniej zadzwonilem do Eweliny zaproponowalem spotkanie. Zgodzila sie zaproponowala, zebym wieczorem przyniosl to, co napisalem, do niej do domu. Od razu wszystko przejrzymy zaczniemy skladac jeden spojny tekst. Zgodzilem sie kilka godzin pozniej dzwonilem juz do drzwi jej domu.

Kiedy otworzyla, sprawiala wrazenie jakby oniesmielonej. Ubrana byla zwyczajnie. Miala na sobie obcisle czarne spodnie brazowa, opinajaca szczelnie piersi, bluzke. werandy nie zaprowadzila mnie jednak do swojej czesci domu, na parterze.

- domu jest glosno, jest maz, sa dzieci, tymczasem moja siostra, ktora mieszka na gorze wyjechala tam bedziemy mogli na spokojnie porozmawiac mowila idac po schodach. Szedlem za nia kilka schodkow nizej, wtapiajac wzrok jej rozkolysane posladki. Mialem ochote zlapac ja wtedy za pupcie wgryzc sie nia przez material. Traktowalem to jednak tylko jako fantazje. Nie sadzilem, ze kiedykolwiek, chocby przez moment, Ewelina bedzie dla mnie rownie dostepna jak wyobrazni. Ona przeciez miala meza, dzieci byla ode mnie duzo starsza. Poza tym nie wygladalem na Casanove nigdy nie robilem niczego specjalnie po to, by zawrocic jej glowie.

Na gorze weszlismy do salonu. Usiedlismy na kanapie. Bylismy sami. Chyba pierwszy raz zyciu bylem nia pomieszczeniu sam na na sam. Siedzielismy blisko siebie, tak, by bylo nam wygodnie wspolnie siegac na malenki stolik, na ktorym rozlozylismy nasze papiery. Zaczelismy rozmawiac tekscie, ale od poczatku atmosfera byla dziwna. Ewelina opowiadala swoich pomyslach, ja staralem sie sluchac, choc moje oczy chyba juz wtedy zdradzaly, ze trudno mi sie skupic. Jej oczy zreszta tez. Odsuwalem te mysl, ale nie moglem sie oprzec wrazeniu, ze jej oczy coraz smielej mowia zebys mnie zerznal, teraz! Uspokoj sie mowilem sam do siebie to tylko redakcyjna kolezanka. Jestes jej domu, na dole sa jej maz dzieci.

Moje tlumaczenia pomagaly moze na kilka sekund. Ale jak mogly pomoc, skoro Ewelina coraz bardziej wiercila sie na kanapie, przybierajac coraz bardziej dwuznaczne pozycje. Zachowywala sie tak, jakby bylo jej niewygodnie, albo… jakby sie niecierpliwila. kiedy to zrobimy? wydawalo sie mowic jej cialo, kiedy rozchylala uda. ja tlumaczylem sobie, ze to tylko moja zboczona wyobraznia, ze jesli cos teraz zrobie, ona wysmieje mnie strace dobra kolezanke. Zastanawialem sie, czy Ewelina miala pelna swiadomosc tego, ze wlasnie sie do mnie przysunela, jej uda dotykaly teraz moich, czy tez robila to nieswiadomie, chcac, ale nie przyznajac sie do tego przed sama soba… koncu postanowilem to delikatnie sprawdzic. Przysunalem sie jeszcze bardziej, nieco napierajac na jej uda. Przycisnalem ja udami, ale plecy unioslem prosto spojrzalem jej prosto oczy, czekajac jej reakcji. Ewelina, ktora wczesniej probowala mi cos tlumaczyc, nagle przerwala. Zatkalo ja. To najgorsza sekunda podczas calego wieczoru. Teraz od jej reakcji mial zalezec ciag dalszy. Spojrzala mi bezczelnie oczy wziela gleboki oddech. Tyle mi wystarczylo.

Nie musiala nic wiecej mowic. Rzucilem sie na jej piersi pozycja siedzaca szybko zmienila sie lezaca. Co ty robisz… aaa… to byla cala jej obrona. Podwinalem jej bluzke moim oczom ukazaly sie sliczne piersi duzymi sutkami. Moj jezyk szybko rozwial watpliwosci kolezanki juz za moment sama pomogla mi sciagnac swoja bluzke. Ja rowniez szybko pozbylem sie swojej lizalem, ssalem, calowalem dalej. Obejmowalem jej sutki calymi ustami, usilowalem wypelnic jej piersia swoje usta, przygryzalem, jednoczesnie obejmowalem dlonmi, glaszczac, masujac lekko drapiac. Moje rece coraz smielej wedrowaly dol.

Jeszcze przez spodnie zlapalem ja mocno za posladki przycisnalem jej cialo do swojego. Ustawilem swoja twarz naprzeciw niej. Trzymajac ja za tylek, patrzylem jej bezczelnie oczy.
- Ciekawe, czy twoj maz dobrze sie teraz bawi… klockami powiedzialem nutka zlosliwosci. Ewelina rozesmiala sie rzucila na moje usta. Calowala niesamowicie. Nasze jezyki nachalnie penetrowaly nasze usta, docierajac prawie do gardel. Tym razem to Ewelina przewrocila mnie na plecy unieruchomila. Usiadla na mnie, dobierajac sie do mojego paska. Siedzac tak, usmiechala sie, podczas gdy moje rece glaskaly jej urocze cycki. Jej filuterny usmiech zdradzal, ze wlasnie wpadla na jakis szatanski pomysl. Szybko rozpiela moj pasek blyskawicznie pozbawila mnie spodni. Nie ceregielila sie tez moimi majtkami, pod ktorymi czekal juz na nia znajomy Przywitala go czule zarazem gwaltownie, zapraszajac od razu calego do buzi. Obejmowala go scislo ustami, wykonujac raz szybkie, za moment wolniejsze ruchy. Robila to tak dobrze, ze balem sie, ze fajerwerki wystrzela zbyt wczesnie. Ciezko mi bylo przerwac ja, ale koncu jeknalem: Aniolku, to niesprawiedliwe, nie chce dochodzic, zanim nie wypieszcze Twojej cipeczki…

Zadzialalo. Nie wiem, kiedy zdazyla to zrobic, ale kiedy podnosila sie ponad mojego penisa, nie miala juz na sobie nic. Tuz nad jej muszelka widniala odrobina ladnie wypielegnowanych wloskow. Ale nie dlugo podziwialem ten widok, bo juz za moment Ewelina siadala na mojej twarzy! Siadala wypinajac pupe przed moimi oczami pochylajac sie nad moim sterczacym fiutem. Kladac sie na mnie ten sposob mogla piescic mnie, jednoczesnie pozwalajac mi, bym zajal sie jej obydwiema dziurkami.

Moj jezyk zaczal drazyc cudownie ogolona muszelke, podczas gdy moje palce wyszukiwaly na jej tylku tej mniejszej dziurki. Dobierajac sie do niej szybko zauwazylem, ze wcale taka malenka nie byla, co podpowiadalo mi, ze moja kolezanka nie stronila od seksu analnego. Rozochocilo mnie to jeszcze bardziej, choc na razie pracowalem nad glownym Lizalem, ssalem, przygryzalem, odnalazlem tez ten magiczny guziczek, ktorego dotkniecie sprawilo, ze gdzies okolicach mojego wypieszczonego penisa uslyszalem glosny jek. Wchodzilem jezykiem gleboko, wyciskajac coraz wiecej sokow jej owocu.

Ale ta zabawa nie mogla trwac wiecznie. koncu Ewelina przekrecila sie jakby nigdy nic, usiadla na moim fiucie, szybko umiejszczajac go wewnatrz siebie. Jejku, co za pizdaaa!!! Mialem ochote wyc rozkoszy. Ewelina poruszala sie nie tylko gore dol, ale tez delikatnie krecila bioderkami, tak, zebysmy mogli jeszcze dokladniej siebie poczuc. Podniecal mnie widok jeczacej kobiety duzym biustem, ktora lezac na mnie rozchylonymi udami, zaspokajala swoje zadze przy pomocy mojego penisa… Co za wrazenia!!! Jeszcze, szybciej, mocniej… Staralem sie siegnac jej dna czujac zarazem, jak wiele dajemy sobie nawzajem przyjemnosci. Nagle jednak Ewelina znieruchomiala. jednej chwili zrobila sie blada. Wtedy uslyszalem za soba jakis glos.

- Przyszedlem powiedziec, ze polozylem juz dzieci spac… meski glos byl wyraznie speszony.
- To dobrze, chodz, wlasnie… czekalismy na ciebie niespodziewanie odpowiedziala Ewelina siedzac na mnie, kurczacym sie fiutkiem jej wnetrzu.
Przez kilka sekund panowala zupelna cisza. Nikt nas nie wiedzial, co sie wydarzy. Kiedy jednak uslyszalem dzwiek odpinanej sprzaczki od paska, poczulem ulge. Jej maz mnie nie zabije. Chwile potem moje podniecenie zaczelo wracac. Zaczela coraz bardziej ekscytowac mnie mysl, ze ja maz Eweliny, bedziemy rzneli ja wspolnie. Moj maly znowu zaczac sie dumnie wyprezac, ale Ewelina zeszla ze mnie. Dopiero wtedy zobaczylem jej meza. Stal juz calkiem nagi, calkiem przystojny, niezlym sprzetem lekko podnoszacym sie do gory. Poznajcie sie powiedziala Ewelina. To jest Marek (wskazala na mnie), to jest Zbyszek (wskazala na meza).

Stalismy nadzy obok siebie, mierzylismy sie wzrokiem, ale podalismy sobie rece. Ewelina juz jednak rozkladala sie rozkosznie na kanapie. No chlopcy, pokazcie, co potraficie! powiedziala tak slodko, jak nigdy bym sie po niej nie spodziewal. Bez oporow przystapilismy do pracy. Ja zajalem sie muszelka malzonki mojego nowego kolegi, on zas kucnal nad jej twarza, wciskajac jeszcze nierozgrzanego siusiaka jej usta. Czulem dreszczyk zazdrosci. Mysle, ze kazdy nas chcial teraz pokazac, ze jest lepszy. Ta zazdrosc, poczucie konkurencji, meska rywalizacja, podniecaly nas jeszcze bardziej. Ja jednak mialem dosc lizania. Chcialem koncu ujrzec jej wypiety tyleczek wsadzic swoja pochodnie rozgrzana cipke. Dalem to do zrozumienia, bezpardonowo przekrecajac jej cialo, niemal zrzucajac bedacego nad nia Zbyszka. Ewelina wypiela sie tak, jak marzylem, jej slubny usiadl drugiej strony kanapy, tak by stojaca na czworaka zona mogla nadal pieprzyc ustami jego przyrodzenie. Ja tym czasie wtargnalem cialo jego zony. Momentami patrzylem na niego. Widzialem, ze rozpala go zazdrosc pozadanie.

Gwaltownymi ruchami posuwalem jego zone, rznac ja bez opamietania. Ewelina coraz bardziej dyszala, coraz trudniej bylo jej skupic sie na fiucie Zbyszka. koncu wstal, podszedl do mnie lekko mnie popychajac, bez slow mi, zebym niej wyszedl. Zbyszek przekrecil malzonke na plecy najwyrazniej chcial ja zaspokoic samodzielnie, pozostawiajac mi do wykorzystania co najwyzej usta Eweliny. Ale nie mialem juz na to ochoty. Kiedy on przekrecal ja, ja blyskawicznie wslizgnalem sie pod nia, ona, zanim jeszcze jej maz dostal sie do jej muszelki, juz pomagala mi wcisnac mojego nabrzmialego fiuta do swojej malenkiej dziurki. Delikatnie wchodzilem najbardziej zakazane miejsce jej ciala, dlonmi obejmujac jej piersi nabrzmialymi sutkami czujac glaszczace moja twarz dlugie wlosy. Zaczalem delikatnie ja posuwac, po chwili od drugiej strony dolaczyl do nas jej maz. Rznelismy ja na dwa baty. Na poczatku delikatnie, potem coraz mocniej. Kiedy przyspieszalismy, rowniez moj dotyk stawal sie coraz gwaltowniejszy. Teraz juz nie musielismy uwazac, by nikt nas nie przylapal.

Moglismy stekac wyc rozkoszy. Ewelina krzyczala, smiala sie plakala prawie jednoczesnie. Juz dochodzilem, juz mialem wytrysnac jej dupe, gdy… Zbyszek zazadal zamiany miejsc. Zamienilismy sie, po drodze wlozylem jeszcze na moment swojego penisa zwinne usteczka Eweliny. Tak wylizanego fiuta wlozylem jej pizde. Polozylem sie na niej zaczelismy znowu calowac sie usta. Pod spodem byl juz jej maz. Moj jezyk wedrowal po jej twarzy, dobieralem sie do jej lewego ucha, slyszac swoim prawym glosny jek, za chwile znowu pomieszanie smiechu placzu. Tym razem nie zajelo mi to dlugo. Juz po kilku minutach silny strumien spermy wystrzelil mojej armaty wprost do dziurki najlepszej dziennikarki miescie. Na jej twarzy ujrzalem blogi usmiech… Przygryzala wargi…
- Doszlismy jednoczesnie powiedziala do mnie, jej blyszczace oczy wyrazaly pelna satysfakcje. Kiedy Zbyszek zorientowal sie, jak spelnieni sie czujemy, jak najszybciej chcial do nas dolaczyc. Wyskoczyl spod Eweliny zaczal onanizowac swojego grubaska nad ustami swojej zony. Ja juz na spokojnie moglem przyznac, ze kutaska mial ladnego. Zszedlem kolezanki pozwolilem jej, by juz na siedzaco jej usta doprowadzily do rozkoszy stojacego przed nia, wciaz niespelnionego, meza. Patrzac, jak zwinnie radzi sobie jego fiutem jaka blogosc go wprawia, nie moglem przestac dotykac siebie. koncu nie wytrzymalem. Stanalem obok niego choc Ewelina lizala tylko meza, wystrzelilismy tym samym momencie. On wytrysnal jej usta, ja na jej twarz. Ewelina polknela mezowska sperme rozesmiala sie, po czym objela nas za tylki, przytulajac sie do naszych powoli opadajacych siusiakow. Uwielbiam was chlopcy powiedziala radoscia.

To byl niezapomniany wieczor. Jestem pewien, ze nikt nas niczego nie zalowal. Wkrotce potem wiele wydarzylo sie moim zyciu musialem przeprowadzic sie do innego miasta. Niedawno doszly mnie jednak sluchy, ze Zbyszek Ewelina zostali swingersami. Najwyrazniej Zbyszkowi sie spodobalo. Kto wiec wie, moze kiedys jeszcze sie spotkamy? Piatek popoludnie niby najlepszy dzien tygodnia zapowiadajacy weekend, szalenstwo, pijanstwo do rana, itd.
Dla mnie ten dzien szczesliwy nie byl od samej pobudki, najpierw wyladowala mi sie przez noc komorka, ktorej mialem budzik, wiec na zajecia dotarlem zamiast na osma dopiero pol do dziesiatej wszedlem prosto sam srodek nie zapowiedzianej kartkowki z

przedmiotu, na ktory co weekend obiecywalem sobie, ze sie koncu naucze. Poszlo mi szczerze powiedziawszy fatalnie. Potem bylo okienko, na ktorym poszlismy ludzmi roku na piwo. Po okienku byla laborka, ktorej wylecialem razem kumplem kumpela, bo prowadzacy stwierdzil, ze od nas alkoholem cala premedytacja studentow olalismy goscia poszlismy sie napic piwa po dwoch piwach jeszcze wierzylem, ze ten dzien nie bedzie taki do konca beznadziejny. Po zajeciach mialem isc po dziewczyne umowilismy sie pubie prawie po drugiej stronie miasta stosunku do tego gdzie teraz bylem doszedlem na nieszczescie duzo przed czasem jak wchodzilem to zobaczylem jak moja dziewczyna (od tego momentu juz byla) zegna sie siarczystym pocalunkiem gosciem, ktorego znalem imprezy urodzinowej. Podszedlem zwrocilem na siebie uwage, na co oni zareagowali tlumaczeniami, ze to mial byc jakis zaklad, zreszta nie wiem bo wylaczylem uszy na ich slowa. Stwierdzilem, ze wcale sie nie gniewam, pozyczylem im duzo szczescia przyszlym zyciu potem calej sily prawym prostym strzelilem goscia zeby. Na widok tego jak upadl nawinal sie nogami prawie cala moja frustracja, bol gniew nagromadzone od samego rana odlecialy niepamiec. Poczulem bol dloni dopiero jak wychodzilem pubu, nastawic serdeczny palec udalo mi sie dopiero pobliski mur, wiec do tego czasu wygladal bardziej jakbym mial drugi kciuk prawej reki nie komplet normalnych pieciu palcow. Zmeczony wrazeniami calego dnia dotoczylem sie do przystanku autobusowego wsiadlem do pierwszego pojazdu, ktory kierowal sie strone miasta, ktorym mieszkam.
Do domu dotarlem mniej wiecej godzine potem wkurwiony juz teraz do reszty przez jakiegos starszego goscia autobusu, ktorego nawet nie zauwazylem, bo zaczytalem sie ksiazka. Zreszta facet byl zdrowo nawiedzony, bo mimo ze miejsc wolnych bylo dookola pelno on podszedl do mnie stwierdzil ze ja siedze na takim co on zawsze siadal. Odszczeknalem zeby sie walil po chwili musialem sie ratowac walkmanem zeby nie sluchac moralnym upadku mlodziezy tego, ktorej wojnie czego on dla mnie bronil (zreszta facet wygladal jakby dopiero przekroczyl szescdziesiatke, wiec nie potraktowalem jego slow serio). Po wejsciu do domu pierwsze kroki skierowalem do lazienki puscilem goraca wode do wanny nic mnie tak nie odpreza jak godzin na silowni albo dluga, goraca kapiel woda sie nalewala ja poszedlem do pokoju. Odlaczylem komorke od ladowarki ja wlaczylem. Czekaly na mnie cztery wiadomosci od mojej juz bylej dziewczyny. Skasowalem wszystkie bez odsluchania, tak samo zreszta zrobilem wiadomosciami sekretarki, kasowalem jedna po drugiej jak tylko odzywal sie znajomy glos. Ostatnia wiadomosc byla od kumpeli, ktora wyleciala razem ze mna dzisiejszej laborki:
-Czesc Marcin tu Aska, Paulina mi powiedziala co sie stalo jak bedziesz chcial pogadac to zadzwon do mnie.
Olalem na razie telefon dotarlem do kuchni. Obecnosci starszych domu nie zauwazylem wiec kartka – na dzialke obiad masz na kuchence, bedziemy powrotem niedziele wieczorem. zupelnie mnie nie zaskoczyla. Odgrzalem co tam bylo na patelni zjadlem myslac wszystkim niczym. Pozmywalem po sobie poszedlem sie kapac. Po trzydziestu minutach wylegiwania sie goracej wodzie poczulem sie lepiej. Wyszedlem wanny, ubralem sie poszedlem do siebie. Usiadlem fotelu zaczalem przegladac gazete programem, bo stwierdzilem ze nie mam sily ani ochoty zeby gdzies dzisiaj isc zeby swoim zepsutym humorem psuc znajomym zabawe. telewizji jak zwykle zreszta nic ciekawego nie lecialo. Puscilem sobie plytke balladami Jovi ktora byla dla mnie zawsze najlepszym lekiem na wszystkie zlo, ktore moze mi sie przydarzyc. Zaczalem myslec ze Asia miala racje przydalby mi sie ktos, komu moglbym sie wyzalic. Jakby wywolany moimi myslami zadzwonil telefon. Nie wiem jak ale nie wydawalo mi sie ze to moze byc Paulina zreszta dla jednej kobiety nie mialem sie zamiaru ukrywac przed swiatem, wiec odebralem.
-Halo? sluchawce na szczescie odezwal sie glos Aski.
-Hej nawet nie pytam jak tam samopoczucie. Sluchaj chcialam ci tylko przypomniec ze Jarek ma dzisiaj urodziny jak nie przyjedziesz do Katowic to sie poniedzialek bedziesz tlumaczyl. wyrwalo mi sie do sluchawki jekniecie niezadowolenia, oczywiscie zapomnialem tych urodzinach. Ratowalo mnie tylko to, ze do prezentu juz sie dolozylem, wiec nie musialem chociaz jak pomerdany latac po sklepach na ostatnia godzine.
-Kurde zepsulas mi caly plan uzalania sie nad soba na dzisiejszy wieczor.
-Dobra wiadomosc jest taka, ze Pauliny nie bedzie, powiedziala ze ja mam ci powiedziec co dzisiaj chodzilo ona toba pogada jak ci gniew minie. przy okazji wybiles Robertowi gorna jedynke dwojke.- powiedziala.
-To nie jest dobra wiadomosc to sa dwie dobre wiadomosci. powiedzialem rozbawiony.
-Powiedz Jarkowi ze bede. Widzimy sie na imprezie. dodalem.
-OK. Badz przed 17. Na razie. odlozyla sluchawke.
Tak mi sie wlasnie kojarzylo ze ten palant sie nazywal Robert, no nic tak mi to niczym juz teraz pomoc nie moglo, wiec przestalem tym myslec. Dochodzila 15:30 wiec zaczalem sie zbierac. drodze na przystanek odwiedzilem sklep kupilem 0,7 niby impreza miala byc knajpie, ale podobno od przybytku glowa nie boli chociaz ze znajomymi twierdzilismy ze wodka sie tego powiedzenia nie trzyma, szczegolnie na drugi dzien rano. Do Katowic dotarlem grubo przed czasem zdazylem po drodze odwiedzic jeszcze empik kilka sklepow. Nasz ulubiona knajpa gdzie mialy byc urodziny znajduje sie nie za blisko samego centrum jest polozona tak niefortunnie, ze trzeba przejsc przez dosc nieciekawa dzielnice miasta (znaczy da sie ja minac, ale to za dlugo trwa), ten skrot pokazala mi kiedys kumpela, ale wtedy bylo lato srodek dnia. Teraz powoli zblizala sie juz siedemnasta byl sam srodek zimy wiec jak tamtedy szedlem wzialem pod uwage szczescie dzisiejszego dnia bardzo powaznie sie zastanawialem, ktorej bramy wyskoczy na mnie banda blokersow albo dresiarzy. Na ulicy wprawdzie od czasu do czasu spotkac mozna bylo przechodniow, ale mialem mala nadzieje ze ktorys tych ludzi zainteresowalby sie gdyby mnie ktos napadl, ale swoja skore by sie bali prawie na pewno takim momencie znikaniu nawet sam David Coperfield by im nie dorownal.
Szamotanine prosby oraz blagania uslyszalem zanim dotarlem do jednej bram prowadzacych na podworko. Zatrzymalem sie na jej rogu wychylilem glowe tak zeby widziec co sie dzieje. Na koncu tunelu, tylem do mnie zobaczylem dwoch kolesi, oczywiscie dresiarzy. jeden stal drugi kucal grozil komus lezacemu na ziemi. Przemyslalem sprawe doszedlem do wniosku, ze wzywac glin tak nie mam po co bo do takich dzielnic jak ta policjanci jakos przewaznie nie umieja trafic, wiec pewnie zanimby sie zjawili to by bylo juz lato. Szale przewazyl placz kobiety, ktora terroryzowaly te dwa gnojki. Podszedlem do nich najciszej jak umialem, wiekszosc moich krokow zagluszyla tyrada tego kleczacego. Ten, ktory stal odwrocil sie przy moich ostatnich krokach. Jego mina, kiedy dopadl go moj prawy prosty byla mieszanka zdziwienia niedowierzania, ze ktos na tej parszywej ulicy probuje sie stawiac. porownaniu do mnie obaj byli raczej mikrej postawy az sie przez chwile balem, ze jak strzele jednego drugiego to ich polamie. Ale guzik mnie to obchodzilo przylozylem gosciowi zdrowo szczeke. Moj serdeczny palec znow dal znac sobie wybilem go chyba razem ze srodkowym wskazujacym. Facet, ktory po moim uderzeniu fiknal do tylu padl centralnie na plecy uderzyl glowa, dokladnie chyba potylica. Oczy mial zamkniete sie nie ruszal mnie nieszczegolnie interesowalo czy zrobil sobie duza krzywde. Odwrocilem sie kierunku drugiego, ktory zorientowal sie, ze ktos sie pojawil podparty lewa reka probowal sie dzwignac kucek. Moja prawa reka nadawala sie tej chwili tylko do jednej rzeczy mianowicie do zanurzenia misce lodem, wiec poczestowalem goscia kolanem. Niestety zdazyl sie zaslonic zanim trafilem twarz przebicie przez rece powaznie zamortyzowalo kopa. Nastepne co poczulem to uderzenie moja jedyna tej chwili stojaca na ziemi noge. Polecialem do tylu momencie zetkniecia ziemia uslyszalem najpierw trzask rozwalanego telefonu zaraz potem dzwiek, ktory sugerowal, ze 0,7 nie spowoduje mnie rano bolu glowy. Jedyny fart jaki mialem byl taki, ze butelka ulozona byla plecaku za ksiazka, ktora mialem zamiar oddac przed impreza kumplowi, innym przypadku moje plecy przypominalyby tej chwili krwawe sito. Mimo ksiazki poczulem jak cos mi sie nie wbija, na szczescie raczej bolu wnioskowalem, ze to maly odlamek. Przeturlalem sie na brzuch wstalem na nogi. chwili odwracania sie dla ubezpieczenia podnioslem rece okolice twarzy tylko to uratowalo moja szczeke zeby od ciezkich obrazen chirurgicznych. Lezac powrotem na ziemi zauwazylem, ze gosc ma na rece pseudo kastet zrobiony kurka od zaworu. Mimo ze nie uderzyl mocno wiekszosc sily ciosu przejela moja lewa reka szczeka bolala mnie jakby mi przywalil ktos dwa razy wiekszy od tego chlystka. tym momencie pomyslalem, ze teraz to juz po mnie, gdyz po calym tym cholernym dniu nie mialem juz nawet sily zeby sie podniesc co dopiero bronic. Stanal nade mna ja moglem sie tylko przygladac jak zaraz mi nakopie tak, ze pewnie nie bede mial nawet sily sie ruszyc. Nagle wydal siebie dziwny dzwiek oczy uciekly mu tyl glowy zwalil sie na ziemie obok mnie jak dlugi. Za nim stala jego niedoszla ofiara, ktora tak nieudolnie staralem sie uratowac. reku trzymala paralizator, ktory wyciagnela torebki gdy ja odwrocilem uwage niedoszlych oprawcow mimo rozwalonej wargi cieknacej nosa krwi wyrazu jej twarzy nie dalo sie pomylic niczym innym jak satysfakcja.
-Zbieramy sie czy masz zamiar czekac az odzyskaja przytomnosc? zapytala.
Przez mysl mi przeszlo, ze najlepiej by bylo wezwac jednak policje, ale braku czegokolwiek, czym daloby sie skrepowac tych dwoch nieprzytomnych chwili obecnej gnojkow. Zaczalem sie zbierac ziemi, ale po dwoch probach bylo wyraznie widac, ze sam nie dam rady, wiec poprosilem pomoc. Wspolnymi silami udalo nam sie postawic mnie na nogi, ja kazda chwila czulem sie coraz pewniej, wiec dosc szybkim krokiem jak na moj stan oddalilismy sie stamtad.
-Tak ogole to jestem Agata. Dzieki ze mi pomogles, to byla bardzo glupia decyzja wracac do domu przez taka dzielnice. wyrzucila siebie jednym tchem.
-Darek bardzo inteligentnie sie przedstawilem
-Sluchaj daleko stad mieszkasz, bo jak nawet polowie wygladam tak kiepsko jak Ty to pewnie nie dam rady dojsc do knajpy zeby sie tu nie przyczepily do mnie jakies wyrzutki? wytlumaczeniu jeszcze, do jakiej knajpy zmierzam stwierdzila, ze do niej jest blizej poza tym po takim zajsciu bala sie sama wracac, jakby moje towarzystwo moglo tu czyms pomoc.
Dotarlismy na miejsce po pietnastu minutach marszu. Przede mna rozpostarlo sie typowe katowickie blokowisko jak wiele innych lezace na uboczu centrum miasta. Dotarlismy do windy wsiedlismy do niej razem jakims facetem. Jak na przykladowego obywatela przystalo gosc nawet slowem sie nie zainteresowal stanem naszej odziezy ani twarzy, zreszta wcale mu sie nie dziwie bo przez rozbita butelke plecaka jechalo ode mnie jak gorzelni. Wysiadl zreszta wczesniej.
-Przeze mnie sasiedzi sie na ciebie beda skarzyli, ze sprowadzasz alkoholikow do bloku nie wiem skad mi sie takim momencie zebralo na humor.
Wytrzymala kilka sekund zanim parsknela szczerym smiechem.
-Tak dorzuca sobie nowa uwage do gowniary, ktora sie ubiera jak lafirynda, wraca pijana imprez po nocy, nie mowi dobry sasiadom, itp. na takie stwierdzenie znowu ja zareagowalem smiechem. Dojechalismy koncu na miejsce stanelismy raczej Agata stanela przed nastepnym dylematem po tym jak nikt nie odpowiedzial na dzwonek jak tu znalezc klucze torebce. Jak to zawsze mowie konia rzedem kazdemu, kto umie cokolwiek znalezc damskiej torebce, ale tym przypadku jak kazdym innym sluszna okazala sie zasada, ze po wyrzuceniu takowej wszystkiego na tym przypadku wycieraczke kluczy, ktorych sie niej szuka nie ma sa za to kieszeni kurtki. Po malym sprzataniu wycieraczki weszlismy koncu do przedpokoju mieszkania.
-Sluchaj gdzie moge wyrzucic resztki butelki plecak? zapytalem.
-Prosto jest kuchnia wywal do kusza jest rogu. odparla.
Po drodze do kuchni wisialo lustro, wiec rzucilem katem oka na stan twarzy.
-O kurwa! wyrwalo mi sie, ale mialem powod.
Agata podeszla tam za mna przyjrzala sie sobie. Swojego wygladu nie skomentowala nawet slowem tylko wrocila do wieszakow przedpokoju zdjela buty, kurtke, szalik czapke poszla strone jak sie domyslalem lazienki. Wszedlem do kuchni, znalazlem kosz wywalilem wszystko plecaka przytrzymujac ksiazke reka. Zreszta tak sie zanosilo, ze ksiazke bede musial odkupic, ale wolalem zeby ona tak wygladala nie moje plecy. tym momencie sobie przypomnialem plecach. Wszedlem powrotem do przedpokoju, Agata raczej jej plecy byly widoczne lazience.
-Sluchaj bede mial nietypowa prosbe powiedzialem zdejmujac buty.
-Slucham powiedziala ogladajac sie.
-Szedlem na urodziny kumpla wzialem ze soba butelke 0,7 chyba troche niej mam jeszcze plecach. przypuszczam, ze gdybym sie teraz usmiechnal wzielaby to za glupi zart.
-To dlatego od ciebie tak woda. kurcze moze przemilcze lepiej co ja sobie pomyslalam, pokaz te plecy. lazienki podeszla do mnie.
-Ta tu moze byc problem, bo nie wiem jak to tylu wyglada sie boje zdjac kurtke. dodalem niepewnie.
-Czekaj chwile zobacze czy nie mam jakichs opatrunkow odparla poszla do kuchni.
Po chwili wrocila iloscia opatrunkow jak dla regimentu wiekszej armii, ale darowalem sobie komentarz.
-Stan tylem powiedziala, wiec sie odwrocilem.
-Chyba nie jest tak zle, rozbierz sie do pasa zobacze dodala.
Kurtka zeszla bez bolu, ale bluza juz przy sciaganiu wyrwala maly kawalek szkla, wiec sie skrzywilem. kurtka bluza mialy kilka dziur gornej czesci, niestety ksiazke do plecaka wrzucilem bokiem, wiec nad nia gorna czesc plecow kilka kawalkow sie przebilo. Nie byly na tyle duze zebym sie zaczal bac zdrowie, ale czulem przynajmniej jeszcze dwa plecach nie podnosilo mnie to na duchu. Podkoszulek tez zszedl ze mnie bezbolesnie dowiedzialem sie, ze mam jeszcze dwa odlamki. Zreszta najbardziej bolala calym tym zabiegu dezynfekcja, na ktora sie Agata uparla tak jakby 40%, ktore dalo rade mi przesiaknac na plecy bylo niewystarczajace. Gorzej bylo reka, ktora dala wlasnie znac sobie. Podszedlem do sciany, ale udalo mi sie nastawic tylko dwa palce, malo zreszta przy tym nie upadlem na kolana bolu. Serdeczny mial serdecznie dosc takiego traktowania na dzis. Pomyslalem, ze po powrocie do domu reke tak czekaja oklady altacetu bo mimo ze dwa palce nastawilem opuchlizna wcale sie nie zmniejszala.
-Wracasz na piechote do domu czy autobusem? zamyslenia wyrwalo mnie pytanie.
-Autobusem, mam za daleko na piechote odparlem.
-To idz do lazienki zrob cos twarza potem wez prysznic ja postaram sie znalezc ci jakis podkoszulek, bo twoje ubranie trzeba zaprac kurtke przewietrzyc podeszla do brodzika czasie jak ja doprowadzalem twarz do porzadku starala sie chociaz troche wywabic zapach alkoholu mojej odziezy.
-Teraz oprocz alkoholu bedziesz jeszcze lawenda zasmiala sie wyszla lazienki zamykajac za soba drzwi.
Moja twarz za ciekawie nie wygladala, wiekszosc zaschnietej krwi na niej niestety byla moja, ale sumie wygladalo to gorzej niz bylo rzeczywistosci. Nos juz przestal krwawic, zeby mi sie prawie nie ruszaly zyc nie umierac. Po doszorowaniu wygladalo to nawet lepiej, bo nie mialem tak jak Agata spuchnietego policzka tylko ktos uwazny mogl wypatrzyc slady pokiereszowania. Zdjalem spodnie slipki kiedy jak na zamowienie do lazienki weszla Agata.
-Przynioslam ci reczn… przeprosila wyszla usmieszkiem na ustach lazienki.
W tym momencie cos strzelilo przed drzwiami lazienki na tyle glosno, ze sie odwrocilem do nich przodem. Ale zareagowalem dopiero kiedy Agata krzyknela. Wypadlem lazienki przerazeniem zobaczylem, ze Agata probuje gasic moj plecak. Chwycilem go wrzucilem do brodzika zalalem woda. Kucnalem otworzylem kieszen, ktorej wyjalem nadpalona teraz juz zdechla po zalaniu woda komorke. Do tej pory nie wiem jak to sie stalo, ze nie trafil jej szlag jak upadlem dwa razy tej bramie zalala ja spora ilosc wodki, ktora teraz spowodowala pozar. Przez mysl mi przeszlo, ze ktos moze do mnie dzwonil, wiec wstalem chcialem zapytac czy moglbym zadzwonic do znajomych powiedziec gdzie jestem co sie stalo ale Agata, ktora stala nade mna zamknela mi usta pocalunkiem. To byl dlugi namietny pocalunek, tym ze ja dopiero po kilku sekundach zaczalem myslec na tyle zeby tez sie przylaczyc do Najlepszym tekstem na odruchy bezwarunkowe jaki slyszalem zagiela mnie reszte klasy kobieta, ktora uczyla mnie geografii stwierdzila ona, bowiem ze wszyscy jestesmy ja psy Pawlowa, reagujemy tylko na dzwonki Po tym jak zdolalem od Agaty oderwac usta musialem stwierdzic, ze miedzy nogami wyrosl mi inny odruch.
-W sumie to sie wykapie razem toba, bo ktos ci musi umyc delikatnie plecy powiedziala Agata nie przestajac sie usmiechac.
-I trzeba ci tez chyba pomoc rozladowac napiecie, ktore sie tobie nagromadzilo przez caly dzien dodala rzucajac wzrokiem wyraznie dolne partie mojego ciala zaczela zrzucac siebie rzeczy.
Wyszedlem kabiny jak byla ubrana sama bielizne. Nie pamietam dokladnie, co miala na sobie ani jakiego koloru byly te majtki stanik. Pamietam za to jej zapach, ktory podniecil mnie do granic szalenstwa. Znowu zaczelismy sie calowac tym razem wlaczajac ruch nie tylko nasze wargi, ale tez jezyki.
Nie przerywajac pocalunku podnioslem ja delikatnie ziemi ramionach zanioslem wprost pod prysznic. Oderwala sie od moich ust zareagowala na to smiechem. Przesunalem rece powolnym ruchem jej posladkow gore plecow poczulem pod palcami zapiecie stanika. Problem, ktory stanal przede mna byl mozliwy do przewidzenia. Nie wiem czy jestem ewenementem na skale swiatowa, ale ile razy stoje przed zadaniem przyjemnym zreszta rozpiecia jakiegos stanika, ktory sie znajduje na ciele kobiety tyle razy trafiam na zapiecie trudniejsze do rozgryzienia niz test na IQ. moim przypadku mozg przewaznie nie jest stanie rozwiazywac trudnych problemow. Dzieje sie tak przez to, ze tym momencie jest wazniejszy organ od mozgu, do ktorego moj krwioobieg dostarcza znaczne ilosci krwi. Poradzilem sobie problemem jedyny sprawdzony sposob zdjalem ramion Agaty ramiaczka stanika zsunalem go na brzuch. Pocalowalismy sie znowu. Wyraznie poczulem jak klatke piersiowa wbijaja mi sie jej oba sutki. Po chwili oderwalem usta zaczalem calowac najpierw jej szyje potem ramiona. tym czasie Agata zrecznymi paluszkami rozpiela stanik rzucila go kat brodzika. Prawa reka chwycilem ja zaraz nad posladkami przysunalem dol jej ciala do siebie tak, ze musiala sie wychylic do tylu oprzec rekami sciane ja wykorzystalem fakt, ze teraz na wysokosci moich ust znalazly sie jej piersi. Jezykiem dobralem sie do sterczacych sutek brodawek lizac je przerywajac ta czynnosc jedynie aby lagodnie je przygryzc zebami lub possac miedzy wargami. tym drugim przypadku zreszta nie przerywalem ustach jezykiem draznic ich czubka. tym czasie moje rece mialy doskonaly dostep do jej posladkow chociaz nie obie rece mialem pelni sprawne, obie staraly sie dac Agacie jak najwieksza rozkosz. Przestalem dopiero po paru minutach, gdy Agata zaczela nieregularnie oddychac raz na kilka wdechow musiala zlapac powietrze ustami. Nie pamietam, ktorym momencie niej majtki, ani czy zdjalem je ja czy ona. Pocalowalem ja jak tylko potrafilem, unioslem gore za posladki opuscilem dol tak, ze moj sterczacy penis wszedl prawie caly do jej pochwy. Na takie traktowanie oderwala sie twarza ode mnie syknela wyraznie, ale nie zaprotestowala, gdy zaczalem sie rytmicznie poruszac niej. Maly ruch do tylu zaraz potem bylem powrotem za kazdym razem odrobine dalej niz jeszcze przed chwila.
-Obejmij mnie powiedzialem. Objela mi szyje rekami zaczela po niej calowac.
-Znaczy nie chodzilo mi dokladnie objecie rekami dodalem usmiechem po chwili poczulem jak jej nogi krzyzuja sie na moich posladkach. Chwycilem ja za talie, podnioslem wyzej oparlem sciane. Moj czlonek przy tym malo co nie wysunal sie jej pochwy, ale juz po chwili wrocil na swoje miejsce. takiej pozycji kochalismy sie az do momentu jej orgazmu. Gdyby nie moje szybkie rece mocne nogi obydwoje chyba wyladowalibysmy na dnie brodzika. Doszla do siebie moich ramionach, wtulona we mnie juz po chwili wyregulowala oddech na tyle zeby nie sapac zaczac oddychac przez nos. Obrocilem ja tylem do siebie miedzy jej nogami wsadzilem czlonka powrotem do jej pochwy. To byl pierwszy raz, kiedy mi sie zdarzylo zeby dziewczyna doszla tak szybko to do tego tak intensywnie. Mozecie mnie nazwac samolubem albo meska szowinistyczna swinia, ale bylem tym momencie po prostu nie zaspokojony, zreszta ze strony Agaty nie dobieglo zadne slowo sprzeciwu. Zaczalem znowu sie rytmicznie poruszac jej sliskiej od obydwojga nas sokow cipce mialem tylko nadzieje, ze nie dojdzie znowu na dlugo przede mna. Wyciagnela rece przed siebie prawa oparla sciane lewa scianke kabiny. Moje rece teraz wedrowaly po calym jej ciele od szyi poprzez piersi, podbrzusze krocze. Doszedlem tym razem na chwile przed nia. Tym razem nie zdolala tylko skryc krzyku przez ugryzienie mnie ramie, wiec lazienka wypelnila sie jekiem jej rozkoszy. Nogi pod nami ugiely sie niemalze tym samym momencie wyladowalismy brodziku, rozesmiani zadowoleni chwila przyjemnego rozleniwienia. Wstalem pierwszy pomoglem Agacie sie podniesc. Zakrecilem wode wyszedlem kabiny biorac po drodze recznik wycierajac swoje okapujace woda cialo. Ubralem sie slipy spodnie tym czasie Agata wziela ode mnie recznik probowala tez sie pozbyc siebie wilgoci. Podnioslem podkoszulek, ktory mi przyniosla na zmiane, ale przy wkladaniu okazalo sie, ze ledwo sie niego mieszcze gdy Agata obrocila sie dostala napadu smiechu. Zaczalem miec jakies podswiadome podejrzenia co do podkoszulka wiec zapytalem.
-Zgaduje, ze to je jest koszulka twojego mlodszego brata?
-Nie, nalezy do mojego chlopaka odparla nieco niepewnie.
-Jak ci nie bedzie przeszkadzalo to sobie podkoszulek daruje, bo rozciagniety bedzie sie nadawal do kosza powiedzialem.
-Nie przeszkadzales mi bez spodni, wiec jak bedziesz topless to pewnie tak tym zaraz zapomne odparla usmiechem.
W przedpokoju wisial zegar, na ktorym ze zdziwieniem odkrylem dochodzaca godzine dziewietnasta. No tak Jarek mi to bedzie wypominal do konca zycia. Nie mialem juz sily ani ochoty wloczyc sie takiej porze po Katowicach wiec stwierdzilem, ze jak wroce do domu to do niego zadzwonie, przeprosze za nieobecnosc postaram sie wytlumaczyc co mi sie wydarzylo. Myslalem czy nie zadzwonic od Agaty, ale numery komorek znajomych mialem po tym jak moja zdechla zapisane jedynie notesie pokoju na biurku. Dotarlem do kuchni stwierdzilem, ze Agata konczy przygotowywac na kolacje kanapki. Zaczalem cos tlumaczyc, ze musze sie zbierac, ale zdolala mnie przekonac, ze moje rzeczy sa jeszcze wilgotne ja powinienem koniecznie cos zjesc zeby zregenerowac nadwatlone sily. Bliskosc jej zapachu ciala oraz to, ze nie zalozyla stanika koszule flanelowa, ktora miala na sobie miala nie zapieta spowodowaly, ze zrobilo mi sie ciasno spodniach.
-Z laski swojej zapnij koszule, bo robi mi sie niewygodnie zazartowalem.
Podeszla do mnie powoli zrzucila flanele siebie znowu mnie pocalowala. Tym razem wyladowalismy dokladniej rzecz biorac Agata wyladowala na blacie kuchennym ja calowalem jej wargi, dla odmiany tym razem te na dole. Zastosowalem wszystkie znane mi wyuczone przez zycie sztuczki jezykiem lizac przygryzajac delikatnie zebami ssac jej wargi sromowe lechtaczke. Nizej moje dwa palce zaglebialy sie nia to po chwili wychodzily nieco wyzej moj jezyk probowal znalezc najczulszy, najbardziej unerwiony punkt Agaty. tym, ze dochodzi dowiedzialem sie na dlugo przed jej orgazmem. Czuly to moje zaglebiajace sie niej palce, ociekajaca jej sokami broda najpewniejsze tego byly moje uszy. Na to zeby na blacie dac jej wiecej przyjemnosci bylo dla mnie za wysoko nawet jak stanalem na palcach, wiec przenieslismy sie na taboret, na ktorym usiadlem opierajac sie plecami sciane patrzylem jak powoli Agatka zbliza sie do mnie siada na mnie okrakiem. Tym razem to ona wprowadzila mnie siebie przejela cala kontrole nad szybkoscia, glebokoscia intensywnoscia naszego stosunku. tym razem nie udalo nam sie zgrac szczytowania. Mialem orgazm juz chwile po tym jak Agata skonczyla krzyczec wic sie. Ubralem sie stwierdzilem, ze naprawde musze sie juz zbierac. Kazala mi chwile poczekac po chwili wrocila pokoju dwoma kartkami dlugopisem. Na kartce byl jej domowy numer telefonu. Wymusila ode mnie numer do mnie kazala przyrzec, ze zadzwonie. drzwiach pozegnal mnie czuly calus juz stalem windzie jadacej na parter. Tu pewnie wiekszosc was zastanawia sie czemu na poczatku napisalem tym nieszczesliwym dniu, zapewniam was, ze jak doczytacie dalej to dojde do tego. Wychodzac bloku na klatce schodowej zauwazylem jakiegos siedzacego palacego papierosa faceta.
-I jak ruchanko sie podobalo? zapytal ja sie odwrocilem dopiero po chwili przygladania sie poznalem nim jednego gnojkow, ktorzy zaatakowali Agate. Wcale sie sobie nie dziwie, bo nie wygladal tym momencie jak dresiarz jak dobrze ubrany chlopak porzadnej rodziny. Zglupialem nawet nie bardzo wiedzialem co powiedziec.
-Dobra stary trzech slowach kurwa, co tu chodzi, bo zaczynaja mnie brac nerwy zdolalem siebie wyrzucic.
-W trzech slowach moze byc ciezko odparl.
-Widzisz Agatka jest moja dziewczyna ma dosyc dziwne czasami upodobania seksualne zaczal.
-Lubi seks najbardziej po tym jak troche przed nim pocierpi. Ostatnio dolozyla do tego pragnienie stosunku kims obcym. Ty jestes pierwszym razem, kiedy sie udalo, dwoch przed toba, ktorzy ogole sie odwazyli ja ratowac zmyli sie jak tylko sie okazalo, ze nie uda im sie nas zalatwic przez zaskoczenie. Ja wiem, ze to paskudna sprawa, ale czego sie nie robi dla milosci wyjasnil usmiechem. Takie wyjasnienie to chyba bylaby ostatni rzecz, jakiej moglbym pomyslec. Nie wierzylem uszom, ze moze byc ktos tak nie wiem jaki na usta mi sie cisna slowa zboczenie perwersja, ale sytuacja mnie przerosla nie umialem jej nawet ubrac mysli. Kierowany podswiadoma checia skopania komus dupy zblizylem sie do goscia on wyciagnal kierunku swiatla reke, na ktorej mial pseudo kastet kurka. Nie wzial jednak pod uwage, ze nie mam sie zamiaru na niego rzucac piesciami, wiec jak dla niego moja noga kopiaca go krocze nagly atak bolu zaskoczyly go calkowicie. Rekami sie zlapal za jaja, pochylajac sie do przodu, na co juz przygotowane bylo moje kolano. Stanalem nad nim kiedy sie odwrocil twarza moja strone kucnalem.
-Powiedz tej swojej zboczonej zdzirze, ze ma fart tym, ze sobie kiedys przyrzeklem nie uderzyc zyciu zadnej kobiety. Zreszta dla niej to, ze ktos jej nie wtlukl do nieprzytomnosci pewnie tak bedzie kara. ze zblizaja sie swieta to prezent dla was ode mnie po tym bucie krocze ani ty ani ona juz sie nie musicie wiecej martwic antykoncepcje. powiedzialem wstajac. -Wesolych swiat. dodalem poszedlem na autobus.
Do domu dotarlem zdrowo po dwudziestej kolo drzwi zastalem na wpol spiaca Aske.
-Darek gdzie ty byles?! rzucila sie na mnie jak tylko wyszedlem windy. Asia sprawiala swoim wygladem jeszcze gorsze wrazenie niz tej chwili ja. Wygladala jakby od kilku godzin plakala siapala nosem jak przy zaawansowanym katarze. Ale moj wyglad tez do rewelacyjnych sie nie zaliczal czulem juz jak jechalem autobusem, ze moja szczeka jednak kiepsko przyjela cala ta wymiane ciosow po wyrazie twarzy Asi doszedlem do wniosku, ze kolor tez juz tej chwili ma nieodpowiedni. Wyciagnalem kieszeni klucze otworzylem drzwi. Asia zaswiecila swiatlo przedpokoju ja zamknalem drzwi za soba.
-Dobra mow co sie stalo, ze wygladasz jakbys od rana ryczala. powiedzialem troche za ostro.
-Przepraszam. Ale juz mnie dzisiaj nic nie zdziwi tym dniu najchetniej polozylbym sie do wyra spal chocby do niedzieli dodalem.
-Lepiej usiadz poradzila mi ja zaczalem sie obawiac kolejnej juz rewelacyjnej nowiny tym dniu.
-Po tym jak nie dotarles do pol do szostej zaczeli sie wszyscy martwic, wiec do ciebie zadzwonilam zaczela.
-Wiem wyjasnie pozniej czemu nie odebralem przerwalem jej myslac obecnym stanie komorki.
-Ale zabawa sie rozkrecila kilka osob stwierdzilo, ze zalewasz pewnie pamiec Paulinie. Przed osma brat Jarka Pawel zaczal sie skarzyc, ze sie fatalnie czuje. Wszyscy zaczeli niego zlewac, ze ma slaba glowe. Kolo osmej Pawel lezal ledwo zywy juz nie narzekal tylko jeczal bolu. Oprocz niego jeszcze cztery osoby skarzyly sie na bole albo byly ubikacji wymiotowac. Impreza sie skonczyla na pogotowiu plukaniu zoladkow. Okazalo sie, ze ktos przyniosl trefna wodke domowej roboty wszyscy co ja pili mieli zatrucie alkoholowe. Wprawdzie nie wszyscy ja pili, ale profilaktycznie plukanie przeszli wszyscy. najgorszym stanie sa Jarek Pawel. Lekarz, ktory sie nimi zajmowal powiedzial, ze robia co moga, ale nie wie czy tego wyjda skonczyla zaczela plakac.
Podszedlem przytulilem ja mimo ze faceci podobno nie placza rozbeczalem sie jak dziecko. Zdolalem sie dopiero opanowac po kilku minutach. Po czy stwierdzilem, ze biore samochod jedziemy do szpitala. Asia tez juz sie pozbierala zaczela mi cierpliwie tlumaczyc, ze tak nas przed jutrem rano nie wpuszcza, ze nawet nie mamy dzisiaj po co tam jechac. Wyszlismy kuchni usiedlismy na kanapie mnie pokoju. Bylem totalnie przygnebiony, sfrustrowany doslownie dobity ostatnia wiadomoscia. Przez gora pol godziny siedzielismy po prostu nie wypowiedzielismy nawet jednego slowa. Dopiero jak zauwazylem na zegarze dochodzaca dziewiata zdolalem cos siebie wydusic.
-Choc zbieramy sie odprowadze cie do domu moje slowa byly wyprane jakichkolwiek emocji. Poczulem jak znowu zbiera mi sie na placz, ale przelknalem ta ochote zaczalem wstawac.
-A nie moglabym nocowac ciebie? Rano razem pojechalibysmy odwiedzic Jarka Pawla. zapytala. Nie mialem ani sily sie sprzeciwiac, ani serca jej zostawiac samej jej rodzice pojechali na dzialke razem moimi wiec sie zgodzilem. Zapytalem czy chce goracej herbaty. Odparla ze tak, wiec wyszedlem do kuchni postawic wode. Asia poszla sie umyc lez do lazienki. Gdy uslyszalem, ze wychodzi ja tez poszedlem cos zrobic ze swoimi zaplakanymi oczami. Po drodze kuchni przynioslem soba dwie herbaty wszystko co potrzebne na opatrunek puchnacej reki. Reka dzieki pomocy Aski szybko zostala opatrzona. Wyciagnalem jeszcze tylko szafki posciel na drugie lozko poszlismy spac. Jak sie okazalo moim przypadku mimo zmeczenia sen nie nadchodzil, wiec lezalem ze wzrokiem wbitym sufit wspominalem wydarzenia calego dnia. Pojawienie sie Asi uswiadomilem sobie dopiero, gdy odchylila moja koldre.
-Lebys tylko nie mial zadnych kosmatych mysli, potrzebuje sie tylko przytulic, bo nie moge usnac ostrzegla mnie cicho. Bliskosc drugiej osoby byla zreszta potrzebna nie tylko jej. Zasnela po kilku minutach plecami przytulona do mnie. Do mnie sen przyszedl pare chwil pozniej.

O ostatnim piatku siedemnastego dnia grudnia dowiedzialem sie nastepnego dnia rano szpitalu.
Pawel brat Jarka nie przezyl nocy. Zmarl kilka minut po jedenastej nocy. 17. XII 2004 jest najgorszym dniem, jaki mialem zyciu.
Mam nadzieje, ze nie bede musial nigdy wycofac ostatniego zdania, ktore tu napisalem. Wszystkie osoby zdarzenia opisane wyzej nie sa prawdziwe ich jakakolwiek przypadkowa zbieznosc imionami zdarzeniami zaistnialymi naprawde jest niezamierzona.
Ps. Do wszystkich, ktorzy przebrneli przez to opowiadanie maja jakies uwagi, komentarze, zauwazyli byki lub chca sie podzielic wrazeniami lektury piszcie na: maramad@poczta.fm
Tylko mala prosba jak wyrazicie swoja opinie to napiszcie czemu macie taka opinie nie tekst stylu ogolnie mowiac do d… koniec. Obcasy stukaly miarowo gladka powierzchnie korytarza kiedy zblizala sie do znajomych jej drzwi. Mimo, ze byla tutaj juz kilkakrotnie na sama mysl przekroczeniu ciemnych, masywnych drzwi mieszkania serce przyspieszalo cos srodku sciskalo ja tak mocno jak on to kiedys zrobil. Chwila wahania smukle palce uderzyly rzezbione drzwi. Poczatkowo niesmialo pozniej juz pewniej.

W mieszkaniu panowal pomrok, przez mysl przebieglo jej ostatnie, pelni swiadome spostrzezenie: swiatlo, to takie banalne… nic wiecej nie miala czasu. Silne dlonie objely ja mocno pasie. Zaczely swoja zwykla wedrowke od karku, poprzez plecy, linie posladkow, az do ud. Kiedy spostrzegl, ze pod ubraniem nie ma nic, co stanowiloby przeszkode mruknal prosto jej ucho

- Grzeczna dziewczynka, wlasnie tak jak lubie.

Potem wszystko przyspieszylo. Calowal ja zachlannie mocno przyciskajac jej usta do swoich robiac nia wszystko to, na co mial ochote. Sukienka stala sie juz tylko wspomnieniem podobnie jak to co mial na sobie. Kiedy kilka godzin pozniej wychodzila mieszkania zastanawiala sie co to bylo, bezskutecznie.

Delikatnie zmusil ja do uklekniecia. Te kilkanascie spotkan pozwolilo im na calkowite zgranie sie. tej zabawie slowa byly zbedne. Wzrok wlasciwie wylaczal sie. Skupiali sie tylko na dotyku, na odczuciach, na rozkoszy.
Przez moment przygladala sie czlonkowi, ktory znalazl sie na wprost jej twarzy, mezczyzna nie pozwolil jednak na dluzsza zadume ponaglajac ja delikatnymi ruchami bioder.

Najbardziej lubila moment kiedy po raz pierwszy brala go do ust. Pachnial wtedy smakowal tylko nim, potem nakladal sie na to jeszcze zapach jej ciala, poscieli, czasami zupelnie innych rzeczy. tym momencie jednak byl jak nietkniety swiezy lad mogla sie nim do woli rozkoszowac. Brala go do ust, draznila jezykiem czula jak rosnie. On nie wytrzymal dlugo jej czulosci. Dlon powedrowala jej dosc dlugie, ciemne wlosy sam zaczal nadawac coraz szybsze tepo jej ruchom.

Wchodzil jej usta gleboko, ale byla tym jakas znajoma wyczuwalna tylko czulosc, ktora tak bardzo kochala. Po kilku minutach spostrzegl jak bardzo jest podniecona,. Jej uda lsnily bladym swietle. Nadal trzymajac dlon jej wlosach podniosl ja do gory mocno pocalowal kierujac tym samym czasie dlon ku miejscu, ktore tak bardzo go interesowalo. Nie mylil sie jej cialo bylo juz gotowe. Bylo gotowe juz wtedy, gdy wchodzila do mieszkania, nawet chwili gdy wsiadala do taksowki, ktora ja tutaj przywiozla.

Niesiona przez niego dotarla na lozko. Uwielbial secesje dlatego ono wykonczone bylo wezglowiem kutych metalowych pretow ukladajacych sie misterne roslinne ornamenty. Do tych wlasnie pretow przywiazywal powoli, jakby namaszczeniem jej nadgarstki. Lezac na lozku, ktore tak bardzo pachnialo nim, nie zdawala sobie sprawy co tak naprawde sie dzieje. Jej jedynym pragnieniem bylo to, aby otrzec sie po raz kolejny swa nabrzmiala juz szparka udo, noge ktora nieopatrznie umiescil wlasnie miedzy jej udami.

Kiedy wreszcie zanurzyl sie niej, kiedy poczula ten slodki ciezar na swoim ciele, usta dotykajace jej ust, rece ktore kazda chwila zmienialy miejsce swojego pobytu, tej chwili byla naprawde szczesliwa moglaby tak trwac jeszcze bardzo dlugo, na lozku mezczyzny, ktorego imienia nawet nie znala…

Posted in

Leave a Comment

Please note: Comment moderation is enabled and may delay your comment. There is no need to resubmit your comment.