Dawna kolezanka
Mam na imie Dawid. Kilkanascie dni temu rozstalem sie ze swoja dziewczyna.
Byla wspaniala, nie tylko pozd wzgledem wygladu fizycznego. Czulismy sie swoim towarzystwie swietnie. Wydawalo sie, ze jest idealnie. Tak wiec kiedy po 1,5 roku uslyszalem, ze to juz koniec… Czulem sie fatalnie. Lyc sie odechciewalo, swiat sracil kolory. Pewnego dnia umowilem sie na piwo dawna kolezanka, ktora rowniez sie kiedys spotykalem. Wiedziala co sie stalo, zasadzie chyba od samego poczatku wiedziala co bedzie celem naszego spotkania… Mieszkamy niedaleko od siebie. Spotkalismy sie przy szkolnym boisku udalismy sie do sklepu. Siedzielismy na waskiej laweczce gawedzilismy wszystkim niczym. Kiedy juz wypilismy po piwie Agnieszka, bo tak ma na imie zaproponowala by isc po jeszcze jedno, nastepnie udac sie do niej, obejrzec jakis film. Oczywiscie sie zgodzilem, czemu nie. Polozylismy sie obok siebie na wygodnej kanapie, zaczelismy ogladac film. zasadzie to nie wiele niego pamietam, bo raczej wolelismy rozmawiac sie wyglupiac. pewnej chwili Agnieszka pocalowala mnie. Wesala sie moje wargi nie miala zamiaru przestac. Czulem jej jezyk swoich ustach. Nasz namietny pocalunek trwal, zdawaalo by sie wiecznosc. Obialem ja mocno przyciagnalem do siebie. Wspiela sie na mnie, jej rozwarte nogi obejmowaly mnie mocno. Czylem jej cieple krocze. Nie przestalismy sie calowac nawet na chwile. Brakowalo mi tego. Tak wiec nic dziwnego, ze moj ptasio od razu zaczal sie robic caraz twardszy. Zaczalem namietnie sciskac jej pelne,jedrne posladki. Oboje bylismy niezle podnieceni. Agnieszka odkleila sie na chwile od moich warg nieco sie wyprostowala dajac mi do zrozumienia, ze nie ma ochoty na to by jej bluzeczka pozostala wciaz na niej. Kiedy ja zdjalem Agnieszka zdjala bluzke ze mnie. Dalej sie namietnie calowalismy. Po chwili Agnieszka nie miala juz na sobie bialego staniczka. Calujac jej szyje, doszedlem do pieknych piersi. Piescilem je jezyczkiem do okola juz lekko sztywnych sutkow. Po chwili zaczalem je delikatnie lizac ssac. Slyszalem delikatne jeczenie, ktore podniecalo mnie do szalenstwa. Agnieszka zaczela delikatnie jezdzic reka po moim kroczu. Wyczula na spodniach spore wzniesienie. Kiedy rozpiela moj rozporek wstalem lozka, aby zdjac spodnie razem bokserkami. Ona rowniez wstala. Usiadlem na kanapie zdjalem obcisle spodnie stojacej przy mnie Agnieszce. Jej koronkowe, biale majteczki sprawily, ze zakrecilo mi sie glowie. Zsunalem je delikatnie zaczalem calowac ja okolicach pepka. Sama zsunela siebie majtki. Popchnela mnie delikatnie, abym sie wygodnie polozyl na plecach. Ona polozyla sie na mnie oczywisty sposob. Rozchylilem delikatnie jej posladki wtopilem sie jezyczkiem wilgotna rozyczke, ktora mialem nad glowa. Ona tym czasie zaczela piescic ustami mojego ptaszka. Po chwili byl calkowicie sztywny. Lizac jej zadbana dziureczke, zaczalem myslec prezerwatywie, ktorej nie mialem, bo poprzednia dziewczyna przez kilka ostatnich miesiecy naszego zwiazku uzywala tabletek. Agnieszka byla przygotowana na taka ewentualnosc. Jeszcze chwilke pozostawalismy pozycji 69, pewnym momencie, kiedy nie myslelismy niczym innym, tylko tym aby zaczac sie koncy kochac, Agnieszka wstala, siegnela reka do malej szafki dala mi prezerwatywe. Szepnela “pospiesz sie”. Kiedy ja wsunalem na stojacego jak nigdy czlonka, Agnieszka wbila sie na niego, siadajac do mnie tylem. Chwycilem jej posladki delikatnie je rozchylalem, by wchodzila na mnie plynie do samego konca. Jeczal rozkoszy, ja rowniez. Po jakims czasie zwolnila delikatnie sie uniosla. Obrocila sie do mnie przodem, polozyla sie na mnie, obrocilismy sie tak, ze teraz ona byla na dole. Wchodzilem nia mocna, calujac jej usta, szyje piersi. Jeczala coraz glosniej, pewnym momencie oplotla mnie swoimi nogami zakladajac je na moje plecy. Terz wchodzilem nia calkowicie, czujac ze zblizam sie do wielkiej rozkoszy. Kochalismy sie tak jeszcze przez jakis czas, gdy jeczac szepnela mi do ucha jeszcze od tylu”. Wyciagnalem niej penisa, ona obrocila sie tylem do mnie. Wypiela swoja piekna pupe czerwona, mokra cipeczka. Zanim nia wszedlem, polizalem ja jescze, iz wygladala naprawde apetycznie. Poza tym przydala mi sie mala przerwa bo bylem juz bardzo blisko konca. Kiedy zaczalem znow sie nia kochac, zaczela jekach rozkoszy mowic “mocniej”, po chwili znowu “mocniej”, “mocniej” koncu uslyszalem glosne jeki rozkoszy. Podczas szczytowania jej szparka zrobila sie nie tylko bardziej wilgotna, ale wrecz mokra. Chwile po niej przyszla kolej na mnie. Byl to orgazm jakiego jeszcze zyciu nie przezylem. Czulem jak moja sperma wydostaje sie penisa, wydawalo mi sie, ze to nigdy sie nie skonczy. Bylo wsponiale, cudownie, BOSKO. Po wytrysku nie przestalem sie nia kochac, do poki nie poczulem, ze moj ptasio zaczyna mieknac. Wyszedlem niej skoczylem do kibelka pozbyc sie gumki obetrzec troche penisa. Wrocilem do lozka, polozylem sie obok Agnieszki. Przykrylismy sie kocykiem przytulilismy do siebie. Agnieszka pocalowala mnie szyje wtulila me ramiona nie mowiac nic. Od tamtej pory, jestesmy ze soba.